goldenwomen
13.10.06, 09:41
O Leszku Balcerowiczu - prezydent
Nie odmawiam mu pewnych zasług z początku lat 90., a także samej odwagi, jaką
było objęcie funkcji szefa gospodarki w dramatycznej sytuacji na jesieni 1989
r. Nie fascynują mnie jednak ludzie owładnieci pewną ideologią. Cena, jaką
zapłaciliśmy za jego reformy, była zbyt wysoka. Ale tak to już jest z
ideologicznymi misjonarzami, a do takich zaliczam Leszka Balcerowicza.
Niestety jest to dość dziwna misja: zabrać biednym i dać bogatym Balcerowicz
to taki anty-Janosik....."
najprościej jest zabrac biednym bo komu się poskarżą? kto stanie w ich
obronie? jest ich najwięcej więc jest kogo łupić :(