adax4
19.10.06, 23:35
Bardzo ciekawy program, Ciekawszy niż taśmy były reakcje Pacewicza i
Najsztuba. Okazuje się , że skandalem jest nagrywanie prywatnych rozmów. Można
nagrywać Mojzesowicza bo to urzędnik państwowy, ale Michnika już nie bo to
prywatna osoba. Ciekawe w takim razie, jaką funkcję publiczną pełnił Rywin gdy
był nagrywany przez Michnika. Wygibasy intelektualne aby ochronić wizerunek
Michnika i Wyborczej budzą co najwyżej uśmiech politowania. Proszę zwrócić
uwagę na manewr Pacewicza, który juz w pierwszej minucie programu przeszedł do
ataku stawiając autorom bzdurny zarzut, że nie poinformowali go że będzie na
wizji. Gdyby nie Ziemkiewicz to przez resztę programu Najsztub pospołu z
Pacewiczem zadziobywali by Nieświętych Młodzianków.
Co zaś do samych taśm. Gazeta Wyborcza to miejsce , gdzie w III RP wykuwały
się opinie, kolportowane i powielane potem przez inne media. Jest niemożliwe a
przynajmniej mało prawdopodobne aby taka Centrala wytyczająca kurs komentarzom
w innych mediach nie była przedmiotem zainteresowania służb. Przecież agent,
czy chociaż zaufany dziennikarz w Wyborczej stukrotnie bardziej rezonował niż
wspólpracownik z takiej Trybuny czy Życia Warszawy. Jeżeli znajdą się
świadkowie lub dokumenty potwierdzające istnienie agentury wpływu w Wyborczej,
a taką jaskółką są dzisiaj publikowane taśmy, to mamy do czynienia z
niewyobrażalnym i spektakularnym kryzysem całego koncernu Agory.
więcej: