malgos22
25.10.06, 12:25
Rozmowa Michnik -Gudzowaty
"Gudzowaty: - Siła służb była tak silna, że nawet w rodzinie mogli być?
Michnik: - Na pewno tak było, jak pan mówi. Ale niech pan spojrzy moim okiem.
Znaczy, miałem z nimi do czynienia przez dwadzieścia pięć lat. Ja ich pier...
w czapkę. Rozumie pan?
- To po jakiego ch... pan ich chroni? - pyta Gudzowaty.
- Mam ich w nosie - odpowiada Michnik."
Gudzowaty mówi jakimś slangiem, o jakiejś Rodzinie, a Michnik potwierdza jej istnienie przechodząc do dalszej rozmowy jak nad czymś oczywistym.
O jakiej rodzinie tu mowa?
Kto przynależy do tej rodziny?