Dodaj do ulubionych

Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo !

27.10.06, 16:46
Według "Faktów" TVN i "Gazety Wyborczej", Kotlinowski, "miał powiązania z
Ryszardem Warykiewiczem, biznesmenem do dziś poszukiwanym przez swoich
wspólników za gigantyczne długi". Jak podały "Fakty", Kotlinowski w 1999 r.
za ponad 700 tys. zł miał wykupić dług Warykiewicza.

Odpowiedza za to dranie !
Obserwuj wątek
    • xioncpb Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 16:47
      Z kim się przestaje, takim się staje.
      Proste - wzięli sobie do koalicji szelmów, złodziei i oszustów, to muszą ich
      wsadzać na stanowiska. Nawet takie stanowiska.
    • s.k.i.n Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 16:49
      przeczytaj sobie raz jeszce początek swojej wypowiedzic..wg Faktów TVN i GW...
      a to wcale NIE oznacza ze to co te media napisały i pokzały musi być prawdą,
      • douglasmclloyd Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 16:51
        s.k.i.n napisał:

        > przeczytaj sobie raz jeszce początek swojej wypowiedzic..wg Faktów TVN i GW...
        > a to wcale NIE oznacza ze to co te media napisały i pokzały musi być prawdą,

        Kiedy Kotlinowski wytoczy im proces?
      • kacza.republika.bananowa Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 16:53
        s.k.i.n napisał:

        > przeczytaj sobie raz jeszce początek swojej wypowiedzic..wg Faktów TVN i GW...
        > a to wcale NIE oznacza ze to co te media napisały i pokzały musi być prawdą,

        przedstawiono w tych mediach dokumenty
        • s.k.i.n Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 17:11
          spreparować mozna wszystko
          • atomix3 Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 17:22
            s.k.i.n napisał:

            > spreparować mozna wszystko

            Z tym, że Kotlinowski nie zaprzecza temu co mówi GW i "Fakty".
            Twierdzi nawet, że nie może tego wytłumaczyć.
            A więc coś jest na rzeczy
            ;)
            • neandertaldczyk czy to jest przestępstwo ? 28.10.06, 19:30
              wyobraź sobie że jesteś qadwokatem. Zglasza sie do ciebie czlowiek oskarżony o
              morderstwo? Czy z tego powodu ty będąc adwokatem masz odmowic mu prawnej pomocy
              dlatego ze ktoś go oskarżył ? chyba nie? ale może kos powie że powinien unikać
              by nie pomagać ...(chore)

              a o co jest zarzut? Ze adwokat wplacił pieniadze ? W USA jak sie kupuje np dom
              to upowaznia sie atootny'ego by dokonywał tranzakcji. Adwokat ma bronić klienta
              i zawsze dbeć o jeg dobro. Nie do pomyślenia jest by watpił (nawet!) o klienta
              niewinnosci. A tu PO jkaby wymaga by adwokat wszczynal sledztwo by sie
              przekonac czy moze servisowac klienta.

              Gdyby informacje Gw byly prawdziwe to i tak jest to chore rozumowanie. ale co
              tu wymagac od tzw michnikow. :(
          • sclavus Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 14:10
            s.k.i.n napisał:

            > spreparować mozna wszystko

            Oczywiście!!
            Wystarczy powiedzieć, że to z szafy Lesiaka....
            Jak "fałszywa" lojalka Kaczora Jarka... :))
    • douglasmclloyd Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 16:50
      speed_boy napisał:

      > Według "Faktów" TVN i "Gazety Wyborczej", Kotlinowski, "miał powiązania z
      > Ryszardem Warykiewiczem, biznesmenem do dziś poszukiwanym przez swoich
      > wspólników za gigantyczne długi". Jak podały "Fakty", Kotlinowski w 1999 r.
      > za ponad 700 tys. zł miał wykupić dług Warykiewicza.

      Tylko dlatego zostal wybrany, zaden porzadny kandydat nie przejdzie.

    • galt Czy w Polsce Parlament zatwierdza sedziow TK? 27.10.06, 16:51
      W Stanach np. kazde stanowisko rzadowe a szczegolnie Sadu Najwyzszego
      (odpowiednik TK) musi uzyskac wiekszosc parlamentarna (2/3) na zatwierdzenie.
      Prezydent proponuje kandydata, ale parlamnet, wg ustalonych regul, weryfikuje
      jego kwalifikacje zawodowe. Jak to wyglada w Polsce?
      • douglasmclloyd Re: Czy w Polsce Parlament zatwierdza sedziow TK? 27.10.06, 16:51
        galt napisał:

        > W Stanach np. kazde stanowisko rzadowe a szczegolnie Sadu Najwyzszego
        > (odpowiednik TK) musi uzyskac wiekszosc parlamentarna (2/3) na zatwierdzenie.
        > Prezydent proponuje kandydata, ale parlamnet, wg ustalonych regul, weryfikuje
        > jego kwalifikacje zawodowe. Jak to wyglada w Polsce?

        Wystarczy, ze jestes na bakier z prawem.
        • galt tak, ale powaznie... 27.10.06, 17:05
          to znaczy, ze nie zatwierdza?
          Jezeli tak to nasz system odynacji wyborczej i parlamentarny jest o kant du..zy
          rozbic. Ten system trzeba zmeinic. I nie ma to nic wspolnego z PiS czy PO. I
          jedni i drudzy beda dokonywac kompromisow (czy naduzyc) doputy system na to
          pozwala. Trzeba zmienic sytem przedewsystkim.

          Moja sugestia:
          - Rzad obsadza partia wygrywajaca (zadne koalicje)
          - Parlament zwykla wiekszosca zatwierdza kandydatow do rzadu
          - Miejsca w parlamencie dzielona sa zgodnie z wynikami glosowan w
          jednomandatowych okregach (regoly ustalania okregow mussza byc zatwierdzone
          przez TK)
          - Sedziowie TK sa wybierani parlamentarna wiekszowscia (2/3) wg przyjetych
          regul. Musi byc mechanizm broniacy przed wiecznym filibastrem.
          - Partia wygrywajaca przewodzi komisjom sejmowym nadzorujacym rzad. Skald
          komisji jest proporcjonalny.
          - prezydent nie zrzeka sie partii na mandacie ktorej wygral (bzdura!). i ma
          prawo weta, ktore mozna przeglosowac 2/3 w Parlamencie.
          - Wojewodowie, burmistrzowie, komendanci policji, itp sa wybierani w
          bezposrednich wyborach.
          - jest limit na datki idnywidualne dla kadnydata na pozycje polityczna i dla
          partii.
          - itd.

          Bez tych minimow prosimy sie tylko o klopoty, ktorych powstawanie jest tak
          przewidywalne jak deszcz w listopadzie.
          • neandertaldczyk Re: tak, ale powaznie... 28.10.06, 19:37
            a ja uwazam że jezeli ma partia wygrywająca obsadzać rząd to wybory powinny być
            tak jak prezydenckie . Tzn jezeli nie ma 1 partia większosci to powinna być
            druga tura wyborów pomiędzy 2 ostatnimi njwiekszymi wyborami.

            Powinien być tezsprawny spoleczny mechanizm wezwania do ponownych wyborów. Np
            poprzez zarządanie ponownych wyborów po zebraniu ustalonej liczby podpisów.
            Ilu ? na pewno jeżeli połowa+1 zdolnych do głosowania podpisze listy, albo
            iwęcej niz połowa liczby osób uczestniczacych w ostatnim głosowaniu. ostatni
            postulat uwazam że jest bardziej realistyczny.
    • sanitarny ja was osadze 27.10.06, 16:55
      img227.imageshack.us/img227/1020/sedzia2ck.jpg
      • joannabarska Układ! 27.10.06, 17:19
        Tzw.układ w Polsce to jest dopiero teraz!Pisiaki,elpeerowcy i samobrona lizą
        sobie lapki wzajemnie.
        • andrzejzb Re: Układ! 28.10.06, 17:13
          Gwoli ścisłości skumbrie w tomacie są Tuwima.
          • peer2 Re: Układ! 28.10.06, 20:50
            Gwoli ścisłości to "skumbrie w tomacie" są Gałczyńskiego, Tuwima jest "ozór na
            szaro chrzan"....
            • andrzejzb Re: Układ! 29.10.06, 11:00
              fakt. pomyliłem.
    • wanda43 Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 27.10.06, 17:09
      Ostatnią rzeczą jaką mają nasi polytycy jest honor.
      Hańba!!!!
    • piglowacki rzeczywiście: kpina i łajdactwo ! 27.10.06, 17:22

      To ten he, he, he radca prawny, (wróć) SPECJALISTA LPR i PiS SKOK od
      OKRADANIA he, he, he banków CHRONIONY obecnie przez he, he, he wybitnego PiS
      prawnika he, he, he min. Zi0br0.

      serwisy.gazeta.pl/kraj/8,34318,3605822.html
      www.nie.com.pl/art7970.htm

      he, he, he ODNOWA, (wróć) OBŁUDA MORALNA wg standardów P(i)C S_E_K_T_Y
      GENIALNEGO brata MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCEGO.

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części
      już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli
      jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć
      dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w
      sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity
      wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

      • henryk.kowalski Re: rzeczywiście: kpina i łajdactwo ! 28.10.06, 10:32
        Fakt !
    • asienka32 Kotlinowski jest adwokatem - dla niezorientowanych 28.10.06, 10:38
      to zawód, który co do zasady żyje z kontaktów z przestępcami.
      • liberus Re: Kotlinowski jest adwokatem - dla niezorientow 28.10.06, 13:05
        asienka32 napisała:

        > to zawód, który co do zasady żyje z kontaktów z przestępcami.

        Z takich kontaków jakie miał Kotlinowski? Czy ty w ogóle wiesz o co jest oskarżany?

        "Prawo" i "Sprawiedliwość". Żenada.
        • asienka32 Re: Kotlinowski jest adwokatem - dla niezorientow 28.10.06, 13:07
          liberus napisał:

          > asienka32 napisała:
          >
          > > to zawód, który co do zasady żyje z kontaktów z przestępcami.
          >
          > Z takich kontaków jakie miał Kotlinowski? Czy ty w ogóle wiesz o co jest
          oskarż
          > any?
          >
          > "Prawo" i "Sprawiedliwość". Żenada.
          >

          O wykupienie długów swojego klienta i posiadanie gotówką 700 tysiecy złotych.
          Z całym szacunkiem, ale tego typu pośrednictwo mieści się w zakresie czynności
          wykonywanych przez adwokatów.
          Kto powiedział, że to były pieniądze Kotlinowskiego?
          • peer2 Wykupywanie długów klientów mieści się 28.10.06, 17:16
            w zakresie czynności adwokata?
            • asienka32 Re: Wykupywanie długów klientów mieści się 28.10.06, 18:23
              peer2 napisał:

              > w zakresie czynności adwokata?

              Przekazywanie pieniędzy w celu wykupienia. Moim zdaniem nie ma sprzecznosci z
              prawem, etyką, etc.
              • peer2 Re: Wykupywanie długów klientów mieści się 28.10.06, 20:33
                Chcesz mi wmówić, że Warykiewicz za pośrednictwem Kotlinowskiego wykupywał
                własne długi?
                Jeśli tak rzeczywiście było, to byłoby to na bakier z etyką, a prawdopodobnie i
                z prawem...
    • belkot_belkot_belkot Funkcjonariusz partyjny na sędziego. TFU! 28.10.06, 10:40

      • reakcjonista1 Skandal! Funkcjonariusz UDecji 28.10.06, 12:41
        niejaki Ciemniewski jest sędzią!
    • andrzejzb Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 10:40
      Ciekawe z kim miała związki Armia Krajowa zdaniem "Der Stuermera" i "Nowego
      Kuriera"...
      • belkot_belkot_belkot Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 10:42
        Albo na przykład zdaniem Naszego Dziennika...
    • belkot_belkot_belkot Zwykłe szmaciarstwo... 28.10.06, 11:01

    • travel_wawa To jest kolejny akt prostytucji politycznej PiS. 28.10.06, 12:39
      PiS to Prostytucja i Sutenerstwo polityczne.
      • belkot_belkot_belkot Re: To jest kolejny akt prostytucji politycznej P 28.10.06, 12:42
        Jak zawsze bez żenady i skrupułów
        • travel_wawa Prostytucja i Sutenerstwo (PiS) 28.10.06, 12:43

    • tomek_bg To, że się kogoś zna to chyba nic złego. A z tym 28.10.06, 12:41
      wykupieniem, to zdaje się też trochę inaczej. Niemniej nie podniecaj się ta, bo
      jeśli się potwierdzi, że coś tam było brudnego to przestanie być sędzią TK.
      Póki co, ciesz się że zniknie z Sejmu.
    • andrzejzb Kpina i łajdactwo cz. 1 28.10.06, 14:07
      Za prawy.pl

      W Polsce od dawna wiadomo, że prawdziwie apolityczne, a przez to uczciwe i
      bezstronne, może być wyłącznie ciało polityczne zdominowane przez Unię Wolności
      (teraz Demokratów.pl), Sojusz Lewicy Demokratycznej i Platformę Obywatelską. Za
      takie „bezstronne gremium”, przynajmniej w opinii „Gazety Wyborczej”, „Trybuny”
      i całego medialnego lewactwa, może uchodzić Trybunał Konstytucyjny.

      Wystarczy przyjrzeć się sylwetkom chociaż kilku spośród grona jego prawniczych
      mędrców, żeby wiedzieć, jak będą głosować w sprawie nowelizacji ordynacji
      wyborczej. Co więcej, brak możliwości krytyki pewnych ciał powoduje ich
      całkowitą bezkarność. W Stanach Zjednoczonych rolę polskiego Trybunału
      Konstytucyjnego spełnia Sąd Najwyższy. I każde jego orzeczenie jest bardzo
      szeroko komentowane. W Polsce TK ma być swego rodzaju „świętą krową”, której
      orzeczenia nikt nie ma prawa ocenić i skomentować.

      6 września prezydent Lech Kaczyński podpisał nowelizację ordynacji samorządowej,
      która wprowadza między innymi możliwość tworzenia grup list (bloków) i
      zawierania przez komitety wyborcze umów o wspólnym podziale mandatów. Tylko, że
      nie oznacza to bynajmniej wejście przepisu w życie. Okoniem przeciwko najwyższej
      władzy wykonawczej i ustawodawczej postanowił się postawić Trybunał
      Konstytucyjny. Zresztą nie po raz pierwszy.

      Zdarzało już mu się pod płaszczykiem ochrony prawa przed jego psuciem przyjmować
      kuriozalne orzeczenia. Jak w przypadku obrony korporacji adwokackiej, gdzie
      ponad równość wszystkich obywateli wobec prawa przyjął interes korporacyjny.
      Decyzję Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 kwietnia 2006 roku wielu studentów i
      absolwentów prawa uważa za prawdziwe kuriozum. W swoim orzeczeniu Trybunał dał
      dowód najgorszej michnikowszczyzny, solidarności korporacyjnej i szyderstwa z
      państwa prawa. Cytując „Folwark zwierzęcy” Orwella można stwierdzić: „Wszystkie
      zwierzęta są sobie równe, ale pośród nich są równiejsze”. Prezes Trybunału
      Konstytucyjnego Marek Safjan pięć dni po owym skandalicznym orzeczeniu…
      zaapelował do prezydenta o zajęcie stanowiska w sprawie krytykowania przez
      najwyższych urzędników państwa orzeczenia TK w sprawie nowelizacji ustawy o
      adwokaturze. „Mamy do czynienia z bezprecedensowym zjawiskiem polegającym na
      podważaniu autorytetu jednego z najważniejszych organów konstytucyjnych”,
      grzmiał obrońca demokratycznych norm w państwie polskim. Mówił również o „psuciu
      demokracji”.

      Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że wicepremier Roman Giertych na dzisiejszej
      konferencji prasowej przywołał artykuł 44. ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
      Mówi on, że jeżeli decyzja TK może wywołać skutki finansowe, musi być ona
      skonsultowana z rządem, który na wydanie opinii ma mieć dwa miesiące. Haczyk
      prawny? Nie do końca. Można bowiem założyć w ciemno, że po ewentualnej zmianie
      ordynacji, ktoś oprotestuje wybory. A to z kolei spowoduje konieczność ich
      powtórzenia. To zaś z kolei wywoła konieczność wyłożenia dodatkowych pieniędzy…

      Zgodnie z zasadą „uderz w stół, a nożyce się odezwą” Trybunał Konstytucyjny
      wykazał się prawdziwie rewolucyjną czujnością. Wiceprezes TK, profesor Andrzej
      Mączyński od razu podważył część szczegółowych propozycji Giertycha. Czyżby
      wicepremier wstrzelił się w prawną furtkę umożliwiającą zablokowanie decyzji
      Trybunału? W przeciwnym przypadku, żaden z przypominających indyjskie święte
      krowy „mężów statecznych” nawet by ust nie otworzył, żeby skomentować
      wicepremiera. Skoro któremuś nerwy puszczają, to oznacza jedno – Trybunał nie
      może być całkowicie bezkarny w swoich orzeczeniach, zwłaszcza w tym jednym,
      szczególnym przypadku.

      Koalicja rządowa jest zbyt zdesperowana, żeby pozwolić sobie na utrącenie
      nowelizacji ordynacji samorządowej. To musi oczywiście zrodzić pewne frustracje.
      Zwłaszcza, że niektórzy członkowie „Rady Mędrców” kończą za kilka dni swoją
      kadencję i jest to ich ostatnia okazja, żeby się odegrać na nielubianym rządzie
      i prezydencie. Czekam z niecierpliwością, aż dyżurni konstytucjonaliści
      uzasadnią bezmiar niegodziwości słów wicepremiera. Jestem pewien, że to nastąpi.
      W końcu nie takie rzeczy dyżurni prawnicy potrafili uzasadnić na potrzeby
      Millera czy Kwaśniewskiego, jednocześnie wyszydzając teorię „układu”.

      Michał Miłosz
    • stranger.pl cyt.: "Według "Faktów" TVN i "Gazety Wyborczej"... 28.10.06, 14:19
      To wszystko tłumaczy. Ty bardziej że opisywały rzekome wydarzenia z 1999 r. na
      kilka dni... przed głosowaniem w sprawie składu TK (2006 r.) a szansę
      kandydatów z PO były ponizej zera:)) Ale od czego ma się "własnych"
      dziennikarzy:))
      • andrzejzb Re: cyt.: "Według "Faktów" TVN i "Gazety Wyborcze 28.10.06, 17:05
        Dokładnie. Smutne, że nie można liczyć na apolityczny Trybunał Konstytucyjny ale
        jeśli TK ma rzucać kłody pod nogi to nie można przywdziewać obłudnych masek
        tylko robić swoje. Za 20 lat nikt nie będzie pamiętał dzisiejszych pyskówek
        tylko efekty.
    • alleluja_i_do_przodu Obrońca Rydzola w TK? 28.10.06, 14:25
      tiny.pl/rcrl
      A on ma wogóle jakiś dorobek naukowy?
    • andrzejzb Kpina i lajdactwo cz. 2 28.10.06, 14:29
      Komisja ds. banków której powołanie TK uznał za niezgodne z konstytucją czyniąc
      to z pogwałceniem prawa. Dlaczego? Bo właściwością TK jest orzekanie o zgodności
      z konstytucją aktów prawodawczych a więc ustaw, rozporządzeń i umów
      międzynarodowych. A tu mieliśmy do czynienia z uchwałą nie mającą żadnego wpływu
      na polskie prawodawstwo w związku z czym Trybunał Konstytucyjny powinien tę
      skargę NATYCHMIAST oddalić i pewnie zrobiłby to, gdyby to PiS poskarżył się na
      powołanie przez opozycję komisji śledczej do spraw SKOK-ów - zgodnie z prawem
      zresztą.

      Zainteresowanych szczegółami odsyłam do Konstytucji i Ustawy o Trybunale
      Konstytucyjnym.
      • peer2 To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i będzie 28.10.06, 17:18
        po kłopocie. Żaden łżetrybunał się nie przyczepi, że jest niekonstytucyjna....
        • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 17:20
          Nie wystarczy. Trzeba jeszcze zrobić tak, żeby owa ustawa nie była aktem
          prawodawczym. A skoro jest aktem prawodawczym - to jest ustawą. A jeśli aktem
          prawodawczym nie jest to nie jest ustawą, tylko uchwałą. Wszystko.
          • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 17:23
            Ustawa powołująca CBA jest aktem prawodawczym, a uchwała powołująca komisję do
            badania sektora bankowego już aktem prawodawczym nie jest?
            • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 17:32
              Nie jest, bo komisja nie jest organem permanentnie wchodzącym w polski świat
              polityczny. CBA jest powołane na stałe, komisja śledcza powoływana jest na
              chwilę, w określonym celu (w tym przypadku w celu zbadania funkcjonowania
              bankowości w Polsce) i na podstawie obowiązujących, nie zakwestionowanych przez
              TK przepisów prawa. Szkoda, że ludzie nie zauważają takich oczywistości. A jeśli
              przy powoływaniu komisji nastąpiło naruszenie prawa to należy sprawę zgłosić do
              prokuratury a nie skarżyć uchwałę do TK.
              • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 17:37
                CBA też powoływane jest w "konkretnym" celu: zwalczanie korupcji. Cel tak
                samo "konkretny" jak badanie funkcjonowania bankowości w Polsce.
                Więc jaka jest różnica między jednym a drugim?
                PS Konkretny cel to badanie konkretnej prywatyzacji, badanie legalności
                konkretnej umowy czy powiązanie polityków z konkretnym bankiem, a nie badanie
                systemu bankowości w Polsce...
                PPS A o czym powiadomić Prokuraturę? I co Prokuratura ma zrobic?
                • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 17:53
                  peer2 napisał:

                  > CBA też powoływane jest w "konkretnym" celu: zwalczanie korupcji. Cel tak
                  > samo "konkretny" jak badanie funkcjonowania bankowości w Polsce.

                  Nie rozumiesz.
                  CBA jest organem stałym powołanym ustawowo. Niezależnym urzędem.

                  > Więc jaka jest różnica między jednym a drugim?

                  Jak wyżej.

                  > PS Konkretny cel to badanie konkretnej prywatyzacji, badanie legalności
                  > konkretnej umowy czy powiązanie polityków z konkretnym bankiem, a nie badanie
                  > systemu bankowości w Polsce...

                  NBP miał udział we wszystkich prywatyzacjach, przejęciach, wejściach na polski
                  rynek :) Sprawy się zazwyczaj zazębiają :)

                  > PPS A o czym powiadomić Prokuraturę? I co Prokuratura ma zrobic?

                  Powiadomić prokuraturę o naruszeniu prawa (tu ustawy która reguluje formę
                  powoływania komisji sejmowych) jeśli takie nastąpiło.
                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 18:16
                    "CBA jest organem stałym powołanym ustawowo. Niezależnym urzędem."
                    A na jaki czas powołano bankową komisją śledczą?
                    "CBA jest organem stałym powołanym ustawowo. Niezależnym urzędem."
                    Łapówki najczęściej płacone są w polskich złotych. Znowu ten NBP! Jak widać
                    CBA "konkretnie" zajmować się będzie też NBP.
                    A tak serio: Na czym polegał udział NBP przy prywatyzacjach?
                    "Powiadomić prokuraturę o naruszeniu prawa (tu ustawy która reguluje formę
                    powoływania komisji sejmowych) jeśli takie nastąpiło."
                    Ponawiam pytanie: co Prokuratura miałaby zrobic po takim powiadomieniu?

                    • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 18:22
                      peer2 napisał:

                      > "CBA jest organem stałym powołanym ustawowo. Niezależnym urzędem."
                      > A na jaki czas powołano bankową komisją śledczą?

                      Co najwyżej do końca kadencji parlamentu.

                      > "CBA jest organem stałym powołanym ustawowo. Niezależnym urzędem."
                      > Łapówki najczęściej płacone są w polskich złotych. Znowu ten NBP! Jak widać
                      > CBA "konkretnie" zajmować się będzie też NBP.

                      A tu już uprawiasz nieuprawnione domniemania.

                      > A tak serio: Na czym polegał udział NBP przy prywatyzacjach?

                      Jak to? NBP ma zdanie na temat dopuszczania lub niedopuszczania poszczególnych
                      podmiotów do polskiego rynku bankowego - wszak sprawuje on nad nim nadzór.
                      Odsyłąm do ustawy o NBP.

                      > "Powiadomić prokuraturę o naruszeniu prawa (tu ustawy która reguluje formę
                      > powoływania komisji sejmowych) jeśli takie nastąpiło."
                      > Ponawiam pytanie: co Prokuratura miałaby zrobic po takim powiadomieniu?

                      Wszcząć śledztwo w sprawie lub jej nie wszczynać jeśli sprawa nie wyczerpała
                      znamion przestępstwa.

                      Nie wiem czy wiesz, ale zgodnie z literą polskiego prawa kto wie o ewentualnym
                      przestępstwie i nie powiadomi właściwych organów może odpowiadać za współudział.
                      • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 20:30
                        "Co najwyżej do końca kadencji parlamentu."
                        A w następnej kadencji powoła się podobną komisję... Możesz mi wskazać jakie
                        konkretne zadanie miała realizować komisja bankowa?
                        "Jak to? NBP ma zdanie na temat dopuszczania lub niedopuszczania poszczególnych
                        podmiotów do polskiego rynku bankowego - wszak sprawuje on nad nim nadzór.
                        Odsyłąm do ustawy o NBP."
                        Ekspertem od prawa bankowego nie jestem, możesz mi więc wskazać który artykuł
                        ustawy o NBP mówi o zadaniach NBP w zakresie prywatyzacji i dopuszczania
                        podmiotów do polskiego rynku bankowego?
                        "Wszcząć śledztwo w sprawie lub jej nie wszczynać jeśli sprawa nie wyczerpała
                        znamion przestępstwa."
                        ??????
                        Uchwalenie niezgodnej z prawem uchwały czy niezgodnej z konstytucją ustawy
                        żadnym przestępstwem nie jest. Jest po prostu niezgodne z prawem i tyle, i nic
                        tu nie ma dla prokuratury....
                        A o to, żeby działalność Sejmu i jej rezultaty były zgodne z polskim porządkiem
                        konstytucyjnym dba tylko i wyłącznie Trybunał Konstytycyjny...
                        "Nie wiem czy wiesz, ale zgodnie z literą polskiego prawa kto wie o ewentualnym
                        przestępstwie i nie powiadomi właściwych organów może odpowiadać za
                        współudział."
                        Nie wiem czy wiesz, ale napisałeś kompletną bzdurę. Odsyłam do kodeksu karnego,
                        tam możesz się doczytać kto i za co odpowiada.

                        • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 20:34
                          Faktycznie, masz rację, sprawdziłem. Prokuratura nie ma tu nic do rzeczy -
                          posłowie mogą produkować najprzeróżniejsze uchwały i nikomu nic do tego jeśli
                          przegłosowano je demokratycznie.
                          • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 20:39
                            Jeżeli uchwałą naruszą interesy obywateli i organów Państwa, to taka uchwała,
                            mimo, że demokratycznie przegłosowana jest niezgodna z prawem....
                            • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 20:45
                              Owszem. I niczego z tym nei można zrobić jak się okazuje :) Ciekawe kto uchwalił
                              prawo które to dopuszcza?
                              • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 20:51
                                Jak to nie można? Można stwierdzić niekonstytucyjnośc takiej uchwały, co
                                właśnie niedawno zrobiono.
                                • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 21:40
                                  No właśnie okazuje się, że nie można.

                                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,72241,3636498.html
                                  cytat:
                                  "Ponadto p o s t a n a w i a:

                                  na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 w związku z ust. 2 ustawy z dnia 1 sierpnia
                                  1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48,
                                  poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169,
                                  poz. 1417) <b>umorzyć postępowanie w zakresie dotyczącym badania zgodności art.
                                  1 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 24 marca 2006 r.</b> w sprawie
                                  powołania Komisji Śledczej do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń
                                  kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru
                                  bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r. (M.P. Nr 24, poz.
                                  265) <b>ze względu na niedopuszczalność wydania orzeczenia.</b>"

                                  Czyli bicie piany pod publiczkę. Wygrali trochę czasu, nic więcej bo komisja
                                  powstanie na nowo pod zmienioną nazwą i tyle. Duży ukłon ze strony PiS który
                                  wolał zmienić nazwę komisji niż doprowadzać Balcerowicza siłą przed starą.
                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 23:41
                                    TK umorzył postępowanie w sprawie jednego artykułu oraz wypowiedział się na
                                    temat konstytucyjności (lub niekonstytucyjności) kilku innych, akurat tych
                                    które nie dotyczyły nazwy, a zakresu działania komisji.
                                    "o r z e k a:
                                    1. Art. 2 pkt 1 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 24 marca 2006 r.
                                    w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania rozstrzygnięć dotyczących
                                    przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań
                                    organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r.
                                    (M.P. Nr 24, poz. 265): a) w zakresie, w jakim przedmiotem badania czyni
                                    prawidłowość i celowość działań Narodowego Banku Polskiego i jego organów oraz
                                    Prezesa Narodowego Banku Polskiego jako Przewodniczącego Komisji Nadzoru
                                    Bankowego, jest niezgodny z art. 227, art. 2, art. 7 w związku z art. 95 ust. 2
                                    oraz z art. 111 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, b) w zakresie, w
                                    jakim dotyczy przedstawiciela Prezydenta Rzeczypospolitej wchodzącego w skład
                                    Komisji Nadzoru Bankowego, jest niezgodny z art. 2, art. 7, art. 95 ust. 2 i
                                    art. 111 ust. 1 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 227 Konstytucji.
                                    2. Art. 2 pkt 2 i 4 uchwały powołanej w punkcie 1 są niezgodne z art. 2, art. 7
                                    i art. 111 ust. 1 Konstytucji oraz nie są niezgodne z art. 95 ust. 2 i art. 227
                                    Konstytucji.
                                    3. Art. 2 pkt 3 uchwały powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 227, art. 2
                                    i art. 7 w związku z art. 95 ust. 2 oraz z art. 111 ust. 1 Konstytucji.
                                    4. Art. 2 pkt 5 uchwały powołanej w punkcie 1 w części, w jakiej dotyczy osób
                                    występujących w imieniu Komisji Nadzoru Bankowego oraz Generalnego Inspektoratu
                                    Nadzoru Bankowego, jest niezgodny z art. 227, art. 2 i art. 7 w związku z art.
                                    95 ust. 2 i art. 111 ust. 1 Konstytucji.
                                    5. Art. 2 pkt 6 uchwały powołanej w punkcie 1, w części obejmującej
                                    wyrazy: "oraz innych osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe", jest
                                    niezgodny z art. 2, art. 7, art. 95 ust. 2, art. 111 ust. 1 i art. 227
                                    Konstytucji.

                                    6. Art. 2 pkt 7 uchwały powołanej w punkcie 1 jest niezgodny z art. 2, art. 7,
                                    art. 95 ust. 2 i art. 111 ust. 1 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 227
                                    Konstytucji.
                                    7. Art. 2 uchwały powołanej w punkcie 1 w częściach, w jakich ustala zakres
                                    czasowy przedmiotu badania na okres od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r.,
                                    jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.
                                    8. Art. 2 uchwały powołanej w punkcie 1 nie jest niezgodny z art. 175 ust. 1
                                    oraz art. 203 ust. 1 Konstytucji."
                                    Czyli można, można, jak najbardziej. (mała uwaga: proszę cytować całe
                                    rozstrzygnięcie, a nie tylko mały jego fragment pasujący pod tezę)
                                    I zasługą PiSu ma być to, że stosuje się do wyroków III władzy?
                                    Złóż ukłon również przestępcom, którzy samodzielnie zgłaszają się do więzień....
                                    • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 28.10.06, 23:57
                                      Mógłbym, ale wybrałem istotę sprawy - resztę każdy może sobie przeczytać w
                                      załączonym linku. A istotą jest "umorzenie ... z powodu niedopuszczalności
                                      orzeczenia". I wszystko w temacie.
                                      • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 07:56
                                        Umorzono postępowanie w sprawie jednego artykułu, na temat kilku innych
                                        wypowiedziano się merytorycznie. Więc nie manipuluj!
                                        • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 10:27
                                          Nie manipuluję, bo w Art. 1 jest sedno sprawy a pozostałe to kwestie kosmetyczne
                                          a sprawa miała na celu wywołanie burzy w mediach. I tyle. Jak mówiłem: TRYBUNAŁ
                                          KONSTYTUCYJNY NIE MOŻE ORZEKAĆ W SPRAWIE AKTÓW NIENORMATYWNYCH. Kropka.
                                          • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 10:50
                                            Ale o tej uchwale TK orzekł, bo była ona aktem normatywnym.
                                            Pierwszy artykuł mówi o powołaniu komisji śledczej, ale następne określały
                                            zakres jej działania i jej uprawnienia. Te artykuły to nie była żadna
                                            kosmetyka, ale podstawowe przepisy dotyczące działania komisji. I na ich temat
                                            TK się wypowiedział!
                                            Więc nie manipuluj i nie mów, że TK nie może wypowiadać się na temat sejmowych
                                            uchwał, bo TK może jak najbardziej i w tej sprawie się wypowiedział....
                                            • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:07
                                              No o to właśnie chodzi, że nie :D
                                              Część zasadnicza uchwały całkowicie odstosunkowuje TK od tejże :) A z aktami
                                              prawnymi jest ja samo jak z kobietą - albo jest w ciąży albo nie :) Nie wiem ile
                                              czasu jeszcze muszę to tłumaczyć. TK mógł sobie nad nią podywagować i to zrobił.
                                              I tyle.
                                              • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:09
                                                Nie podywagował, ale ostatecznie orzekł o konstytucyjności przepisów. To co
                                                masz w sentencji wyroku to nie są żadne dywagacje, ale orzeczenie, któe wiąże
                                                wszystkich....
                                                • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:18
                                                  Jedyne co wiąże to niedopuszczalność wydania orzeczenia :) I tyle z mojej strony :)
                                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:19
                                                    Jaka niedopuszczalność? Przecież TK wydał orzeczenie, więc było ono
                                                    dopuszczalne?
                                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:20
                                                    No i jak ma się do tego postu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=51088138&a=51129965
                                                    w którym twierdzisz, że TK jednak orzekł o niekonstytucyjności przepisów?
                                                    Jeden człowiek-dwa poglądy?
                                                  • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:25
                                                    Nie widzę sprzeczności. Pierwsze zdanie wskazanego postu o tym świadczy.
                                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:29
                                                    To, że subiektywnie oceniasz coś jako pogwałcenie prawa, nie znaczy to, że to
                                                    nikogo nie wiąże....
                                                  • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:31
                                                    Obiektywnie :)
                                                    Na podstawie obowiązującego porządku prawnego. O czym zapewne wiedzą i posłowie,
                                                    i sędziowie TK i pan Balcerowicz. Bo skoro wie prosty informatyk to oni tym
                                                    bardziej.
                                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:35
                                                    Nie chce być nieuprzejmy, ale skoro prosty wariat wie, że Ziemia rokrocznie
                                                    pada inwazją potworów z Marsa, to tym bardziej powinni o tym wiedzieć
                                                    Prezydent, Premier i Minister Obrony?
                                                  • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:39
                                                    proponuję wrócić do tematu.
                                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:41
                                                    Proponuje wreszcie poprzeć swoje tezy jakimiś argumentami, a nie w kółko
                                                    przedstawiać jako prawdę objawioną swoje własne przemyślenia....
                                                  • andrzejzb Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:45
                                                    Własne przemyślenia to ja omawiam z rodziną. Tu cały czas jadę po konkrecie.
                                                    Fajnie się dyskutowało, szkoda tylko że zaszliśmy donikąd. Idę z dziećmi na
                                                    spacer :)
                                                  • peer2 Re: To wystarczy każdą ustawę nazwać uchwałą i bę 29.10.06, 11:48
                                                    Jeśli konkretem ma być stwierdzenie, że "TK złamał prawo, bo jestem o tym
                                                    przekonany", to ja też w tym momencie podziękuje za dyskusję....
      • james_bond007 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 00:41
        A tu mieliśmy do czynienia z uchwałą nie mającą żadnego wpływ
        > u
        > na polskie prawodawstwo

        Zatem nikt - łącznie z Balcerowiczem - nie miał obowiązku stawić się przed tą
        komisją.
        • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 10:51
          Miał. I mógł być doprowadzony siłą a że nie stało się tak to tylko i wyłącznie
          dobra wola PiS.
          Idąc Twoim tokiem rozumowania nikt nie miał obowiązku stawić się przed komisją
          Rywinowską, Orlenowską i PZU - a jednak się stawiali, mimo że powołanie owych
          komisji także odbyło się w drodze aktu nienormatywnego. Policja kiedy wszczyna
          śledztwo także nie musi mieć na to szczegółowej ustawy - działa w ramach Ustawy
          o Policji - i to wystarczy.
          • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 10:55
            Na podstawie jakiego przepisu miał zostać doprowadzony siłą, skoro twierdzisz,
            że uchwały sejmowe żadnym prawem nie są i jako takie nie mogą ograniczać praw
            obywateli i nakładać na nich obowiązków?
            • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 10:59
              Ustawa o sejmowej komisji śledczej, Art. 11.
              • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:07
                W tym przepisie nic na ten temat nie ma.... Jedyne prawo jakie ma komisja w
                stosunku do świadków określone jest w art.12- który pozwala na zwrócenie się do
                sądu o orzeczenie kary porządkowej ( z czego komisja zresztą skorzystała).
                Więc nie manipuluj i nie pisz, że komisja miała do czegoś prawo, bo nie miała.
                Polecam również lekturę art 1 ust. 2 i art. 7.... To nie są żadne ozdobniki,
                ale istota funkcjonowania komisji...
                • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:09
                  Jak to: nic nie ma?

                  Art. 11.

                  1. Każda osoba wezwana przez komisję ma obowiązek stawić się w wyznaczonym
                  terminie i złożyć zeznania.
                  2. Jeżeli osoba wezwana nie może stawić się na wezwanie z powodu choroby,
                  kalectwa lub innej niedającej się pokonać przeszkody, komisja może ją
                  przesłuchać w miejscu jej pobytu.

                  Jakieś pytania?
                  • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:10
                    A gdzie masz przepis, który pozwala na zarzadzenie doprowadzenia świadka?
                    • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:15
                      Art. 12.
                      "1.W przypadku gdy osoba, o której mowa w art. 11 ust. 1, bez usprawiedliwienia
                      nie stawi się na wezwanie komisji, bez zezwolenia komisji wydali się z miejsca
                      czynności przed jej zakończeniem albo bezpodstawnie uchyli się od złożenia
                      zeznań lub złożenia przyrzeczenia, komisja może zwrócić się do Sądu Okręgowego
                      w Warszawie z wnioskiem o zastosowanie kary porządkowej.
                      2.Do postępowania w przedmiocie rozpatrzenia wniosku, o którym mowa w ust. 1,
                      oraz wykonania orzeczonej kary porządkowej stosuje się odpowiednio przepisy
                      Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu karnego wykonawczego.
                      3.Komisji przysługuje zażalenie na odmowę zastosowania kary porządkowej. Do
                      postępowania w sprawie zażalenia stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu
                      postępowania karnego."
                      Tu masz co Komisja może i z czego zresztą skorzystała.
                      • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:19
                        No i o to chodzi. A w repertuarze środków o których mowa jest też doprowadzenie.
                        • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:21
                          Ale o tym orzeka Sąd, a nie komisja. Komisja może się jedynie zwrócić do sądu,
                          co też zresztą zrobiła....
                          • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:24
                            Owszem. Sąd na wniosek komisji. A wniosku nie było co IMO stanowi gest dobrej
                            woli ze strony komisji.
                            • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:27
                              Był wniosek:
                              finanse.wp.pl/kat,48678,wid,8533577,raportwiadomosc.html
                              Więc gdzie tu ta dobra wola?
                              • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:30
                                Acha, to o tym nie wiedziałem. A teraz sobie pomyśl jak to się ma do tego, o
                                czym mówimy powyżej :)
                                • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:31
                                  To znaczy do czego? Może trochę jaśniej?
                                  • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:33
                                    Do naszej dyskusji w innym wątku.
                                    Po czyjej stronie stoi wymiar sprawiedliwości. Bo to wymiar sprawiedliwości
                                    złamał prawo, już to ustaliliśmy.
                                    • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:35
                                      Kto i kiedy ustalił, że wymiar sprawiedliwości złamał prawo?
                                      Ty sam?
                                      • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:38
                                        Podejrzewam że nikt sobie nie zada tego trudu. A kto ustalił? Autorzy przepisów
                                        prawnych. Jeżeli napisali coś innego a potem robi się coś innego to sprawa jest
                                        chyba jasna, co? ;)
                                        • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:40
                                          Ale kto zrobił co innego niż ktoś napisał? Chodzi ci o posłów, którzy uchwalili
                                          niezgodną z konstytucją uchwałę? Na ich temat już się wypowiedział TK....
                                          • andrzejzb Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:41
                                            Nie chcę mi się już pisać po raz piętnasty tego samego. Masz linki do aktów
                                            prawnych, czytaj aż zrozumiesz. Dla ułatwienia dodam jeszcze, iż prawo nie
                                            działa wstecz. Nawet złe.
                                            • peer2 Re: Kpina i lajdactwo cz. 2 29.10.06, 11:44
                                              Ależ prawo działa wstecz! Jest cała masa tego przykładów: dotyczących między
                                              innymi osób skazywanych za komuny za przestępstwa polityczne (teraz można im
                                              wypłacać odszkodowania za to,że kiedyś byli skazani- jak najbardziej przepisy
                                              to regulujące działają wstecz!!!)....
    • andrzejzb Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 14:58
      galba.blox.pl/html/1310721,262146,20.html?1
      Pajac odchodzi za 4 miesiące

      5 listopada tego roku kończy się kadencja największej zakały polskiego
      sądownictwa. Faceta, który swoim pajacowaniem na stanowisku prezesa Trybunału
      Konstytucyjnego wyrządził polskiemu wymiarowi sprawiedliwości potworne, być może
      nieodwracalne, szkody. Osobnika, którego żona, wszystkie dzieci oraz zięć są
      prawnikami i który równocześnie bez krzty wstydu oznajmia, że coś takiego jak
      klany rodzinne i nepotyzm w Polsce prawniczej nie istnieje. Indywiduum, którego
      żona musiała odejść w atmosferze skandalu z warszawskiego ratusza, który to fakt
      był początkiem nieustającej krucjaty jej męża przeciwko politykowi wówczas
      rządzącemu owym ratuszem. Krótko mówiąc – za 4 miesiące kończy się kadencja
      Marka Safjana, prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

      Marek Safjan przypomniał wczoraj szerszej publiczności o swym istnemu przy
      okazji występu w Radiu Zet. Goszcząc w programie pani Moniki Olejnik pan Safjan,
      tradycyjnie już, wypowiadał się na temat bieżących wydarzeń politycznych,
      oceniał poszczególnych polityków, wskazywał kto ma rację a kto się myli…
      Mniejsza z tym kogo pan prezes atakował (tego zresztą łatwo się domyśleć) – to
      nie ma dla oceny jego politycznej aktywności żadnego znaczenia. Skandalem jest
      sam fakt, iż zajmuje się on grą polityczną. Równie skandaliczne jest to, że nikt
      (zwłaszcza wyczulone na rozmaite nieprawidłowości media) nie piętnuje jego zachowań.

      Konstytucja RP w swym 178 artykule mówi jasno: sędziom nie wolno należeć do
      partii politycznych. Murarzowi, księgowemu, lekarzowi, nauczycielowi,
      mechanikowi samochodowemu i piekarzowi wolno, a sędziemu nie! Czy pan Safjan
      zadał sobie kiedyś pytanie skąd ten dziwny zapis? Czy zastanawiał się dlaczego
      ustawodawca uznał, że należy w ten specyficzny sposób ograniczyć wolność
      sędziów? Odpowiedź na te pytania nie jest trudna i sądzę, że gdyby pan prezes
      chciał ją znaleźć to znalazłby ją bez trudu. Niestety jego uwielbienie dla
      ciągłego uczestnictwa w politycznych rozgrywkach dowodzi, że owej odpowiedzi
      szukać nigdy nie próbował. Bo gdyby trud taki podjął to z pewnością by tę
      odpowiedź znalazł, a znając ją nie czyniłby tego, co czyni.

      Konstytucja zabrania sędziom przynależności do partii politycznych (oraz
      związków zawodowych) z prostej przyczyny – sąd ma być ślepy na barwy polityczne
      a obywatele mają wierzyć, że sędziowie rozpatrują zgłaszane im sprawy kierując
      się literą prawa a nie politycznymi interesami i sympatiami. Szczególna
      odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na sędziach sądów rozstrzygających
      zagadnienia bezpośrednio lub w jakiś bardziej odległy sposób polityczne. Sędzia
      powszechnie identyfikowany jako stronnik takiej lub innej opcji jest
      zaprzeczeniem idei sądu bezstronnego i sprawiedliwego a wydawane przez niego
      wyroki z miejsca podlegać mogą bardzo łatwej krytyce.

      Gdy mowa o naszym żałosnym prezesie-gwiazdorze Trybunału Konstytucyjnego zawsze
      przywołuję przykład Stanów Zjednoczonych. Nie bez powodu – mimo wszystkich zmian
      na gorsze jakie dotykają to państwo co najmniej od lat 30ych ubiegłego stulecia
      pozostaje ono najnormalniejszym, najrozsądniej urządzonym państwem świata
      zachodniego (faktem jest, ze wobec obłędu w jaki popadła europejska część naszej
      rodziny trudno jest nie wyglądać na jej tle normalnie). Otóż w USA sędzia Sądu
      Najwyższego biegający między studiem CBS a NBC i opowiadający o tym, co sądzi na
      temat tego czy innego polityka byłby skończony. Niezależnie od tego czy
      krytykowałby Demokratów czy Republikanów zdecydowana większość obywateli oraz
      polityków (obu partii) z miejsca zażądałaby od niego by wobec niemożności
      godnego i bezstronnego wypełniania obowiązków złożył swój urząd. I
      przypuszczalnie naciski takie bardzo rychło przyniosłyby pożądany efekt w
      postaci dymisji nadpobudliwego politycznie sędziego. Takie zasady obowiązują w
      wolnym świecie, w państwie, które nie zostało dotknięte klęską komunizmu. A w
      Polsce? Jeden pajac biega od redakcji do redakcji by ogłosić światu, że tego
      polityka nie lubi a innego kocha (pewnie z wzajemnością) i dać "masom" do
      zrozumienia, że jak przyjdzie co do czego to on będzie wyrokował nie na
      podstawie prawa lecz swoich politycznych sympatii, inna zdzira w todze ogłasza
      zszokowanej widowni, że sądzony w sprawie politycznej pan Wyszkowski "niestety
      ma prawo do obrony" (najwyraźniej pani sędzina tęskni za pięknymi czasami gdy
      jej starsi koledzy mieli większy komfort orzekania i nie musieli słuchać
      argumentów innych niż prokuratorskich), jeszcze inna banda sędziowskich
      sukinsynów wbrew dokumentom, zeznaniom świadków oraz wszelkim innym
      oczywistościom uznaje, że pan Jurczyk agentem bezpieki nie był za to na karę
      zasługuje człowiek, który owych sukinsynów po tym obrzydliwym wyroku określił
      jeszcze mocniejszym słowem zaczynającym się na tę samą literę ("s"). Przykłady
      degeneracji i mentalnej bolszewizacji naszych elit sędziowskich można mnożyć.

      Sędzia Safjan konsekwentnie burzy resztki prestiżu i zaufania jakim wśród
      Polaków cieszą się instytucje sądowe. Politykować, pokrzykiwać, nawet gadać
      brednie mają prawo zwykli obywatele oraz reprezentujący ich politycy. Temida ma
      być bezpartyjna, ślepa na kolory legitymacji i powściągliwa w słowach. Szeroka
      publiczność stanowisko sędziego poznaje jedynie na sali sądowej i wyłącznie w
      precyzyjnie określonym procesową dokumentacją temacie. Sędzia jest ponad
      codzienny zgiełk i polityczne przepychanki… A raczej: być powinien.

      Safjan, nie udając nawet, że zależy mu na apolityczności godzi w podstawy
      państwa prawa, lekceważy reguły demokracji i dowodzi, że nie dorósł do
      zajmowanego stanowiska. W dziele niszczenia społecznego zaufania do wymiaru
      sprawiedliwości być może zrobił więcej niż wszyscy razem wzięci sędziowie
      sprzedający wyroki na poziomie powiatowym.

      Skoro prezes Trybunału Konstytucyjnego może politykować "na całego" to dlaczego
      jesienią Sejm w skład TK nie miałby wybrać np. posła Gosiewskiego? Dlaczego
      Prezydent nie miałby mianować go nowym prezesem Trybunału? Dlaczego? Jedynym
      argumentem, który przeciwko takiemu rozwiązaniu mogliby podnosić ci, którzy dziś
      nie mają nic przeciwko politycznej aktywności Safjana byłoby… "bo my go nie
      lubimy". Argument o apolityczności TK w ustach wielbicieli dzisiejszego szefa
      Trybunału brzmiałby wyjątkowo fałszywie.

      Dlaczego mimo wakacyjnego rozleniwienia zdobyłem się na wysiłek napisania tych
      paru zdań o naszym "pajacu trybunalskim"? Bo nic tak nie boli jak widok
      demontażu mojego państwa i biernie przyglądającej się temu procesowi tłuszczy
      medialnej. Politycy mogą robić z siebie błaznów, działacze społeczni i
      związkowi, dziennikarze oraz tzw. celebrities również. Ale gdy błaznuje
      najważniejszy sędzia w państwie, gdy bezceremonialnie depcze ideę sędziowskiej
      bezstronności, gdy robi wszystko by Polacy utracili resztki wiary w to, że mogą
      w ich państwie istnieć instytucje kierujące się literą prawa a nie racjami
      politycznymi… wtedy milczeć nie mogę – nawet jeśli narażam się w ten sposób na
      dotkliwe konsekwencje prawne (wiadomo, że sędziowie mogą wypuszczać gwałcicieli,
      morderców i złodziei ale komuś, kto krytykuje ich kolegów nie popuszczą)
      otwarcie i bez ogródek stwierdzam co następuje:

      Prezes Trybunału Konstytucyjnego hańbi swoją osobą ciało, którego pracami
      kieruje. Jest zakałą polskiego sądownictwa oraz obrazą idei bezstronnego sądu.
      Jest najlepszym dowodem na to, że polskie sądy są w stanie głębokiej zapaści a
      najbardziej nawet patologiczne zwyrodnienia mogą bezproblemowo gnieździć się na
      najwyższych ich szczeblach. Jest sędzią, który gardzi naiwną wiarą ludu w
      potrzebę sędziowskiego obiektywizmu i bezstronności. Jest osobnikiem, który nie
      osiągnąłby obecnych szczytów powodzenia gdyby społeczeństwa nie poddano
      pięćdziesięcioletniemu procesowi
      • piglowacki Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 17:21

        Słowotok jakby wymioty Kur…siego przypominający ;)

        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części
        już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli
        jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć
        dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w
        sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity
        wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)
        • andrzejzb Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 17:24
          A zatem zapraszam do dyskusji - poproszę KONKRETNE kontrargumenty :)

          (nie doczekam się, ale co szkodzi poprosić) ;)
          • james_bond007 Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 29.10.06, 00:51
            Kontrargumenty na co? Że Safjan nie jest kosmitą?
            • andrzejzb Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 29.10.06, 10:55
              Na to, że nie udziela się politycznie, czego mu nie wolno. Już pomijam fakt, że
              sam jest członkiem prawniczych sitw co zostało wskazane. On jest sędzią a będąc
              sędzią nie ma prawa wypowiadać się na temat swoich sympatii politycznych. I
              tyle. A robił to. I w normalnym kraju byłby skończony.
              Ale skoro w Polsce takie zachowanie biega za normę to nie można się dziwić że
              następny TK tez będzie tendencyjny, tylko w drugą stronę.
        • woda.woda Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 17:25
          piglowacki napisał:

          >
          > Słowotok jakby wymioty Kur…siego przypominający ;)

          Słowotok pisany z wysiłkiem: "Dlaczego mimo wakacyjnego rozleniwienia zdobyłem
          się na wysiłek napisania tych paru zdań" :)
      • p.smerf Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 17:25
        Ślicznie to napisałeś. Widzę, że Twoją ulubioną lekturą są roczniki Trybuny Ludu
        z lat pięćdziesiatych. Ten sam styl, ta sama argumentacja, ten sam język i epitety.
        Brawo, tradycja polskiego kołtuństwa powinna być zachowana i chwała tym, którzy
        się podjęli tego zbożnego dzieła.
        • andrzejzb Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 17:34
          Czy poza hasełkami (oklepanymi) masz jakieś konkretne kontrargumenty? Bo jeżeli
          nie to po cholerę odpisujesz?
          • p.smerf Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 18:30
            > Czy poza hasełkami (oklepanymi) masz jakieś konkretne kontrargumenty? Bo jeżeli
            > nie to po cholerę odpisujesz?

            Chcesz na prawdę? Nie bardzo mi się chce, ale proszę bardzo. Piszesz:
            "5 listopada tego roku kończy się kadencja największej zakały polskiego
            sądownictwa. Faceta, który swoim pajacowaniem na stanowisku prezesa Trybunału
            Konstytucyjnego wyrządził polskiemu wymiarowi sprawiedliwości potworne, być może
            nieodwracalne, szkody."

            Pomijając już rynsztokowy język, wymień te potworne szkody, które prof. Safian
            wyrządził polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

            Dalej piszesz:
            "Niestety jego uwielbienie dla
            ciągłego uczestnictwa w politycznych rozgrywkach dowodzi, że owej odpowiedzi
            szukać nigdy nie próbował. Bo gdyby trud taki podjął to z pewnością by tę
            odpowiedź znalazł, a znając ją nie czyniłby tego, co czyni".

            Gdzie znalazłeś to uwielbienie dla ciągłego uczestnictwa w politycznych
            rozgrywkach" ? Masz zwidy?

            następnie:
            Jeden pajac biega od redakcji do redakcji by ogłosić światu, że tego
            polityka nie lubi a innego kocha (pewnie z wzajemnością) i dać "masom" do
            zrozumienia, że jak przyjdzie co do czego to on będzie wyrokował nie na
            podstawie prawa lecz swoich politycznych sympatii, inna zdzira w todze ogłasza
            zszokowanej widowni, że sądzony w sprawie politycznej pan Wyszkowski "niestety
            ma prawo do obrony" (najwyraźniej pani sędzina tęskni za pięknymi czasami gdy
            jej starsi koledzy mieli większy komfort orzekania i nie musieli słuchać
            argumentów innych niż prokuratorskich), jeszcze inna banda sędziowskich
            sukinsynów wbrew dokumentom, zeznaniom świadków oraz wszelkim innym
            oczywistościom uznaje, że pan Jurczyk agentem bezpieki nie był za to na karę
            zasługuje człowiek, który owych sukinsynów po tym obrzydliwym wyroku określił
            jeszcze mocniejszym słowem zaczynającym się na tę samą literę ("s"). Przykłady
            degeneracji i mentalnej bolszewizacji naszych elit sędziowskich można mnożyć.

            Co to za beznadziejny bełkot. Spróbuj to przeczytać, Co to jest ta "banda
            sędziowskich sukinsynów" . Co to jest "bolszewicacja naszych elit sędziowskich".
            Czy Ty w ogóle wiesz , co piszesz?

            I to byłoby na tyle. Na więcej szkoda mi czasu.
            • andrzejzb Re: Kpina i łajdactwo cz. 3 28.10.06, 18:41
              I to jest mało? Środowiska postkomunistyczne mają zawłaszczony TK i nikt z
              prezesem na czele nawet nie próbuje się z tym kryć - to o czym my mówimy? Chyba
              tylko o skrajnej obłudzie że robi się z tego powodu uwagi PiS-owi. Ja nie
              twierdzę że to jest super że TK jest ekspozyturą rządzącego ugrupowania ale
              teraz przynajmniej jest to robione z otwartą przyłbicą a nie po kątach. I
              zakładam się że nowy prezes TK nie będzie się tak afiszował ze swoją
              przynależnością. Zresztą skoro nie zrozumiałeś czytanego tekstu to dalszą
              rozmowę uważam za bezcelową. I tak naruszyłem swoje zasady bo prosiłem o
              konkrety a dostałem recytowane duże fragmenty tekstu galby który wkleiłem z nic
              nie wnoszącymi komentarzami.
              • pisdokracja sroidowiska rydzykowo-oszolomskie 28.10.06, 20:40
                czym sa lepsze od komunistycznych ? Wymien w punktach ich powody ich rzekomej
                wyzszosc nad tamtymi. Jezeli uda ci sie podac jakies rzeczowe argumenty wroce
                do dyskusji.
                • andrzejzb Re: sroidowiska rydzykowo-oszolomskie 28.10.06, 20:44
                  Jak można wrócić gdzieś, gdzie się nie było? :D
    • wikul Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 17:39
      Nadszedł przecież czas TKM by odzyskać Trybunał Konstytucyjny. Najlepiej
      wybierając swoich BMW (bierny, mierny ale wierny).
      • hrabia.m.c Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 17:57
        wikul napisał:

        > Nadszedł przecież czas TKM by odzyskać Trybunał Konstytucyjny. Najlepiej
        > wybierając swoich BMW (bierny, mierny ale wierny).

        a jeszcze lepiej jak coś za ....ma
        nie dosc ,że bierny wierny ,mierny to jezcze haka kaczka ma,na tego
        dupka:))))
    • haen1950 Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 20:40
      Kraj, w ktorym podejrzany i kiepski kauzyperda zostaję sędzią najwyższego
      trybunału nie zasługuje na istnienie w świecie narodów cywilizowanych.
    • henryk_log Kotlinowski sedzia TK! kataryna co ty na to? 28.10.06, 20:42
      speed_boy napisał:

      > Według "Faktów" TVN i "Gazety Wyborczej", Kotlinowski, "miał powiązania z
      > Ryszardem Warykiewiczem, biznesmenem do dziś poszukiwanym przez swoich
      > wspólników za gigantyczne długi". Jak podały "Fakty", Kotlinowski w 1999 r.
      > za ponad 700 tys. zł miał wykupić dług Warykiewicza.
      >
      > Odpowiedza za to dranie !
    • antykagan Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 28.10.06, 20:47
      Przecież włąśnie takich szmaciarzy pisdzielce potrzebują. Jak będzie pyszczył,
      to już ziobro wyciągnie na niego odpowiednie kwity.
    • james_bond007 Re: Kotlinowski sedzia TK = kpina i lajdactwo ! 29.10.06, 00:55
      Proponuje, aby zamiast Kotlinowskiego wystawić Bestrego! Ma spore doświadczenie
      w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości, wspiera rząd, i w ogóle to super
      "inteligętny" i "óczciwy" gość...
    • haen1950 Bronię Kotlinowskiego 29.10.06, 08:01
      Z tej kolekcji leppisowskich i giertychowych małp on jeden sprawia wrażenie
      faceta, który podlega prawom ewolucji. Prywatnie go nawet lubię.
      • krzys111 dziwnie Giertych mowi, pranie pieniedzy legalne? 29.10.06, 11:33
        wg wypowiedzi Giertycha (dzisiejsze sniadanie z Olejnik) adwokat ma prawo w
        imieniu swego klienta na jego ustne polecenie kupic nieruchomosc za pieniadze
        klienta na nazwisko adwokata, jest to podobno legalne i powszechnie praktywane
        wsrod adwokatow. Nie jestem prawnikiem ale w moim odczuciu, zwyklego obywatela,
        jezeli to jest legalne to jest to bardzo dziwne. To przeciez nic innego niz
        PRANIE PIENIEDZY. Co wiecej jezeli kupujesz cos na swoje nazwisko za czyjes
        pieniadze to chyba powinienes placic podatek od 'porzyczonych' pieniedzy?
        Moze ktos z wieksza wiedza prawnicza to mi wyjasni?
        • andrzejzb Re: dziwnie Giertych mowi, pranie pieniedzy legal 29.10.06, 11:40
          Moim zdaniem też jest to przewał. A kto tak zrobił? Kotlinowski?
      • peer2 Re: Bronię Kotlinowskiego 29.10.06, 11:49
        To najbardziej klasyczny sposób ukrycia swojego majątku..... Giertych już nie
        wie, co bredzi...
        • krzys111 a moze prawo ni jak sie ma ... 29.10.06, 12:24
          albo Giertych klamie i Kotlinowski popelnil co najmniej naduzycie
          albo Giertych nie klamie a Polskie prawo sankcjonuje niezwykle latwy sposob na
          pranie pieniedzy.
          I w jednym i w drugim przypadku cos jest tu nie tak!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka