pisdokracja
28.10.06, 00:03
Dane statystyczne można czytać na różne sposoby. Obecny rząd prezentuje je
zawsze tak, aby można było ogłosić, że jest lepiej. Ostatnio dowiedzieliśmy
się, że we wrześniu bezrobocie zmalało o 48 tys. osób. To kant.Bezrobotny,
który pobiera zasiłek, musi raz w miesiącu zgłosić się w urzędzie pracy i
wyspowiadać, czy nie uzyskuje jakichś dochodów. Gdy straci zasiłek, też ma
obowiązek stawić się na każde wezwanie urzędu i potwierdzić gotowość do
podjęcia pracy. Jeżeli tego nie zrobi, wypada z rejestru i wtedy Główny Urząd
Statystyczny odnotowuje spadek bezrobocia.
Dziennik powołuje się na analityków Konfederacji Pracodawców Polskich, według
których we wrześniu do rejestracji nie zgłosiło się 96 tys. osób. Bezrobocie
zmalało natomiast o 48 tys. osób. To znaczy, że drugie tyle zgłosiło utratę
zatrudnienia. W dodatku ci, których nie ma już w rejestrze, to wcale nie
muszą być osoby zatrudnione w Polsce. Trwa bowiem emigracja zarobkowa i
zawsze ileś tysięcy ludzi nie będzie chciało przylatywać z Londynu czy
Madrytu, żeby pokazać się w urzędzie pracy. Analitycy KPP mają więc rację,
gdy nazywają to "sukcesem statystycznym"
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,9480
No i co pan na to,panie Jarku ?