Dodaj do ulubionych

Zarzuty wobec rządów PiS

31.10.06, 13:54
Wątek na życzenie nieocenionego Loppe, by udowodnić, iż i miałcy krytycy
potrafią napisać coś wybitnie... miałkiego

1 Zmarnowany rok - niby nic strasznego się nie stało, np. żaden krach
gospodarczy nie nastąpił ani nas Putin ze Schroderem nie rozebrali, ale był to
pod wieloma względami rok stracony. Z trzech powodów:
a) nieustajacej kampanii wyborczej (parlamentarnej; i zeby nie było ze to
opozycja - karty rozdaje największy klub poselski)
b) słabego zaplecza PiS w wielu dziedzinach gospodarki (i nie tylko)
c) załatwiania przez PiS w pierwszym rzędzie spraw ideologiczno-historycznych

2 Skrajna ideologizacja polityki i podział obywateli (czyli, nas wszystkich)
na dwa obozy (pytanie za sto punktów - wynikajacy z wiary, czy to tylko retoryka?)

3 Zawłaszczenie państwa na wzór pslowsko-sldowski, tyle ze jeszcze dalej
posunięte i pod "szlachetnymi" sztandarami

4 Polityka zagraniczna - niby nawet wiele się działo, ale czy choć jedna
sprawa została doprowadzona do końca albo przynajmniej rokuje szybkie
zakończenie (gaz, tarcza antyrakietowa, interwencje w Iraku i Afganistanie,
Rosja, pozycja wewnątrz UE)?

5 Styl prowadzenia polityki, zasadę "cel uświeca srodki" trzeba umieć
wprowadzić w zycie z odpowiednią klasą

6 Zakłamanie i obłuda
a) w kraju (taśmy Beger)
b) zagranicą (stosunek do - pieniedzy - UE)

[Przy gospodarce się wstrzymam - niczego ponoć nie zepsuto, ale też nie
naprawiono, czekam na to co wymyślą PiSowscy mędrcy po okrzępnięciu na stołkach]

Zarzut główny
Próba prowadzenia "francistowskiej" polityki na poczatku XXI wieku, czyli w
zupełnie zmienionych realiach i tak jak Franco - nie majac zbyt wiele do
zaproponowania, co najwyżej izolację.

Dziękuję PiSowi za jedno - za rozwianie ostatnich złudzeń w stosunku do moich
rodaków. Tiaa, jesteśmy takim narodem co jest zdolnym do wysiłku jedynie w
chwilach najgorszych albo wyłącznie na własny użytek. Rzadko kiedy myslimy o
sobie jako o zbiorowości, i zadne narodowe programy oddawania historii tego
nie zmienią. W sumie muszę sie zastanowic czy mi się to podoba, czy nie.
Obserwuj wątek
    • sympatykow Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:00
      Co znaczy Tiaa?
      CZY chodzi o usenetowe TIA?
      TIA
    • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:03
      Jedna rzecz mnie interesuje- dlaczego "podział obywateli (czyli, nas wszystkich)
      na dwa obozy" jest zarzutem? Nie ma polityki bez podzialow i roznicy zdan.
      • hummer Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 14:15
        michal00 napisał:

        > Jedna rzecz mnie interesuje- dlaczego "podział obywateli (czyli, nas wszystkich
        > )
        > na dwa obozy" jest zarzutem? Nie ma polityki bez podzialow i roznicy zdan.

        To problem jest i to duży.
        • michal00 Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 14:22
          Naprawde? A na czym ten problem polega?
          • hummer Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 14:51
            michal00 napisał:

            > Naprawde? A na czym ten problem polega?

            www.polityka.pl/_gAllery/35/49/35495.jpg
          • a.adas Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 14:53
            W tym wypadku chodzi o podział zaordynowany przez Kaczyńskiego Jarosława, w którym:
            1 wybór między Tuskiem a Kaczyńskim jest tylko pierwszą linią sporu
            2 za nim stoi różnica między Stocznią a zomowcami
            3 czyli między zdrowym, genetycznie patriotycznym, nieotumanionym przez tzw.
            "komunę" narodem polskim, a lumpensocjalliberałami z Brukseli (to ci co
            "zamordowali Anię") którzy jakimś cudem stanowią drugą połowę obywateli (bo juz
            nie narodu) III RP
            4 a jeszcze prościej - między tymi co Wodza popierają, a tymi którzy na niego
            głosować nie chcą

            wybacz, ja tak rozumiem obsesje Panów Kaczyńskich, które aktualnie stają sie
            prawem państwowym

            nawet jeśli to tylko retoryka (czasem mam coraz większe wątpliwosci) to jest co
            najmniej niesmaczne i w dalszej perspektywie (na razie w minimalnym stopniu)
            groźne dla państwa. Na razie służy upartyjnianiu wszystkiego co tylko można, bo
            niestety PiS rozumuje w kategoriach MY-ONI. To rzeczywista misja czy cynizm?

            • michal00 Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 15:02

              > wybacz, ja tak rozumiem obsesje Panów Kaczyńskich, które aktualnie stają sie
              > prawem państwowym

              Zupelnie niepotrzebnie histeryzujesz. Polityka polega m.in. na pokazywaniu
              roznic - "ja" i "my" jestesmy dobrzy, a inni sa "zli". Nie ma w tym nic
              nadzwyczajnego. Nie znajdziesz zadnej partii, ktora nie dziala w ten sposob -
              przypomnij sobie na przyklad spor o aborcje, gdy zwolennikom zakazu imputowano
              chec wprowadzenia panstwa wyznaniowego i inne bzdury w podobnym stylu. Albo
              przypisywana Kaczynskim chec wprowadzenia dyktatury - to jest dokladnie ten sam
              mechanizm "podzialu ludzi"
              • a.adas Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 15:46
                histeryzuję? to jak nazwać wypowiedzi Kaczynskich? Gra wyborczą?

                Spór o aborcję to jedyny przykład aż tak ostrego dzielenia w ostatnich 17
                latach. A nie, prawda - był jeszcze pojedynek Wałęsa-Kwaśniewski. Z tym, że w
                pierwszym wypadku spór prowadzili głównie harcownicy - przywódcy partyjni się
                dogadywali (podobnie jak w sprawie roli Kościoła i Konstytucji). W drugim
                wypadku był on głównie rozkręcany przez Wałęsę i jego stronników.

                Róznica jest taka, iż spory te dotyczyły tylko wyrywków rzeczywistości,
                pojedynczych problemów. Obecnie na szali stawia się się wszystko, tworzy się
                wizję Polski, gdzie nie istnieją żadne konsenusy, a między dwoma obozami nie ma
                żadnych cechy wspólnych.

                Wiesz jak się zbija oskarżenia o dążenia do dyktatury? "jak to, co sie takiego
                dzieje? Świeci słoneczko, ptaszki pięknie śpiewają, ludzie sobie spacerują, nikt
                czołgów na ulicę nie wyprowadził, gospodarka się rozwija więc jak można
                kogolwiek oskarzać o dyktaturę?". To ja się pytam, co w takim razie było nie tak
                z III RP, ze się ją deprecjonuje? Czym się różniła od IV? Słońce też swieciło, a
                czołgi stały na poligonach...

                Fakty są takie, ze żadna partia w ostatnich 17 latach nie miała aż tylu władzy w
                swoich rękach. PiS zrezygnował nawet z kwiatków do kożucha, ozdobników mogących
                sugerować dzielenie sie władzą. I chce jej mieć więcej. A wszystko to w
                przekonaiu, że tylko MY, nasz program, moze zmienic Polskę, inni to szkodnicy do
                wytępienia lub zwasalizowania. Tylko MY, pod przywództwem charyzmatycznego
                wodza... Nie wiem co w dzisiejszych czasach moze byc bliższe dyktaturze...
                • michal00 Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 17:19
                  > histeryzuję? to jak nazwać wypowiedzi Kaczynskich? Gra wyborczą?

                  Zalezy ktore wypowiedzi.

                  Spór o aborcję to jedyny przykład aż tak ostrego dzielenia w ostatnich 17
                  > latach. A nie, prawda - był jeszcze pojedynek Wałęsa-Kwaśniewski. Z tym, że w
                  > pierwszym wypadku spór prowadzili głównie harcownicy - przywódcy partyjni się
                  > dogadywali (podobnie jak w sprawie roli Kościoła i Konstytucji). W drugim
                  > wypadku był on głównie rozkręcany przez Wałęsę i jego stronników.


                  Takich przykladow mozna podac wiecej - przypomnij sobie antyliberalna retoryke
                  Millera za rzadow Buzka, kiedy przedstawial owczesny rzad jako niemal
                  zbrodniarzy glodzacych dzieci. A "wojna na gorze"? - nie bylo chyba zadnej
                  inwektywy, ktora by sie adwersarze wowczas nie obdarzyli. Spor jest rzecza
                  normalna - gorzej, gdy wszyscy sie ze soba zgadzaja - tak bywa przewaznie w
                  dyktaturach.

                  Róznica jest taka, iż spory te dotyczyły tylko wyrywków rzeczywistości,
                  > pojedynczych problemów. Obecnie na szali stawia się się wszystko, tworzy się
                  > wizję Polski, gdzie nie istnieją żadne konsenusy, a między dwoma obozami nie
                  ma
                  > żadnych cechy wspólnych.

                  Nie zgadzam sie, ze chodzilo o pojedyncze problemy - np. kwestia aborcji
                  symbolizowala spor pomiedzy konserwatyzmem a liberalizmem obyczajowym.
                  Przeciwnicy aborcji to byl "ciemnogrod", "zascianek", "obskuranci", "faszysci",
                  zwolennicy to "mordercy", "degeneraci", chcacy Polakom zaaplikowac wszelkie
                  perwersje rodem ze "zgnilego Zachodu". Podobnie bylo z innymi sporami -
                  dzisiejszy spor pomiedzy Polska "liberalna" a "solibarna" byl juz przeciez
                  przerabiany przez Millera, spor Kwach-Walesa to podzial solidarnosciowcy-
                  postkomunisci, "wojna na gorze" to tez byl wielowymiarowy spor o przyszly
                  ksztalt panstwa. W gruncie rzeczy nie dzieje sie nic nowego zarowno w sferze
                  retoryki jak i postawionych problemow.

                  Wiesz jak się zbija oskarżenia o dążenia do dyktatury? "jak to, co sie takiego
                  > dzieje? Świeci słoneczko, ptaszki pięknie śpiewają, ludzie sobie spacerują,
                  nik
                  > t
                  > czołgów na ulicę nie wyprowadził, gospodarka się rozwija więc jak można
                  > kogolwiek oskarzać o dyktaturę?". To ja się pytam, co w takim razie było nie
                  ta
                  > k
                  > z III RP, ze się ją deprecjonuje? Czym się różniła od IV? Słońce też
                  swieciło,
                  > a
                  > czołgi stały na poligonach...
                  >
                  > Fakty są takie, ze żadna partia w ostatnich 17 latach nie miała aż tylu
                  władzy
                  > w
                  > swoich rękach.

                  Szwankuje ci pamiec Adasiu. a poprzednia kadencja? Do czasu afery Rywina
                  czerwoni mieli wszystko - premiera, prezydenta, media publiczne, wiele
                  samorzadow. I co? Mowil ktos o dyktaturze?

                  >... Nie wiem co w dzisiejszych czasach moze byc bliższe dyktaturze...

                  dyktatura. czyli sytuacja, gdy nie ma praktycznej mozliwosci zmiany wladzy.
                  widzisz cos takiego? bo ja nie.
                  • a.adas Re: Jeśli taki podział wychodzi od Prezydenta 31.10.06, 19:16
                    czyli w latach 90. mieliśmy dyktaturę? Bo przecież Kaczyńscy twierdzą, iż nie
                    było wtedy "praktycznie możliwości zmiany władzy"?

                    Jak ja lubię, gdy PiS porównuje się do SLD! Wtedy nawet czerwoni wyglądają
                    przyzwoicie... ale jak PiS ma to co SLD, to czemu chce jeszcze wiecej? Aha,
                    wyobrażasz sobie powołanie jakiejkolwiek komisji sledczej, która mogłaby uderzyć
                    w PiS?
      • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:17
        Różnica zdań nie musi wywoływać podziałów. Podziały powodują, że przestaje się
        być wspólnotą.
        • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:22
          Jak to nie musi skoro musi. Jezeli ja uwazam, ze Tusk jest kompletnym idiota, a
          ty masz go za wielkiego polityka, to niewatpliwie jestesmy w tej sprawie
          podzieleni.
          • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:29
            Ludzie mogą się różnić co do zdania na temat konkretnych polityków (od tego są
            wybory). Nie powinni jednak dzielić się wtedy, gdy chodzi o państwo (czyli
            dobro wspólne), a pojedynczy politycy to jeszcze nie państwo - odchodzą i
            przychodzą. Podział, o który tu chodzi, to podział narodu na swoich i obcych,
            to jest własnie niszczące dla wspólnoty.
            • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:35
              > Nie powinni jednak dzielić się wtedy, gdy chodzi o państwo

              Przeciez to nonsens. Nie ma jakiegos powszechnie obowiazujacego wzorca panstwa.
              Ludzie wybierajac roznych politykow opowiadaja sie za odmiennymi modelami
              panstwa.

              Podział, o który tu chodzi, to podział narodu na swoich i obcych,
              > to jest własnie niszczące dla wspólnoty.

              Tego nie rozumiem. Co to znaczy "podzial narodu na swoich i obcych"? Niszczacy
              dla wspolnoty panstwowej jest egoizm i kosmopolityzm.
              • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:41
                Tak, są różne modele, ale ten obowiązujący powinien być wynegocjowany przez
                całe społeczeństwo, nie narzucony prez jego część.

                > Tego nie rozumiem. Co to znaczy "podzial narodu na swoich i obcych"?
                Niszczacy
                > dla wspolnoty panstwowej jest egoizm i kosmopolityzm.

                Podział na swoich i obcych rozumiem tak: ten, kto jest naszych poglądów jest
                dobry, ten, kto innych jest zły. Tymczasem państwo jest dla wszystkich, bo do
                rzadów raz dochodzą jedni, raz drudzy i wszyscy kolejni powinni realizować po
                swojemu wcześniej wynegocjowany model państwa. Wtedy mamy ciągłość, porządek,
                bezpieczeństwo i autentyczny patriotyzm. Ustalenie mozna, oczywiście, co jakis
                czas renegocjować.
                • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:54
                  > Tak, są różne modele, ale ten obowiązujący powinien być wynegocjowany przez
                  > całe społeczeństwo, nie narzucony prez jego część.
                  >

                  Doprawdy? A mi sie wydaje, ze w demokracji decyduje wiekszosc (z pewnymi
                  ograniczeniami), a wiec czesc spoleczenstwa. Rozmawiajmy o faktach, a nie o
                  poboznych zyczeniach.

                  Podział na swoich i obcych rozumiem tak: ten, kto jest naszych poglądów jest
                  > dobry, ten, kto innych jest zły.

                  To jest dosc naturalne i rozpowszechnione rozumowanie. Politycy (i nie tylko)
                  zachwalaja swoje pomysly krytykujac jednoczesnie konkurencje i probujac ja
                  przedstawic w zlym swietle. Tak zawsze bylo, jest i bedzie.

                  Tymczasem państwo jest dla wszystkich, bo do
                  > rzadów raz dochodzą jedni, raz drudzy i wszyscy kolejni powinni realizować po
                  > swojemu wcześniej wynegocjowany model państwa. Wtedy mamy ciągłość, porządek,
                  > bezpieczeństwo i autentyczny patriotyzm. Ustalenie mozna, oczywiście, co
                  jakis
                  > czas renegocjować.

                  Ci "nowi" nie przychodza po to, zeby realizowac "wczesniej wynegocjowany model
                  panstwa", ale zeby ten model zmienic. Gdyby bylo inaczej, to wybory bylyby
                  zbedne, bo co to za roznica, kto realizuje "wczesniej wynegocjowany model
                  panstwa"?
                  • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:08
                    Demokracja to tryb wyłaniania tych, którzy przez pewien krótki czas będą
                    sprawowali urzędy w imieniu całego narodu i dla dobra całego narodu. Inne
                    postrzeganie władzy jest szkodliwe. Władzy nie ma sie dla niej samej, tylko po
                    to, aby poprzez nią służyć całemu narodowi. To nie są pobozne zyczenia, tylko
                    wielusetletnie doświadczenia starych, doświadczonych demokracji.
                    Dla dobra państwa szkodliwe jest, gdy wraz z każdą zmianą powyborczą dementuje
                    się wszystko co 4 lata, to wprowadza chaos i utratę poczucia bezpieczeństwa
                    obywateli.

                    > Ci "nowi" nie przychodza po to, zeby realizowac "wczesniej wynegocjowany
                    model
                    > panstwa", ale zeby ten model zmienic. Gdyby bylo inaczej, to wybory bylyby
                    > zbedne, bo co to za roznica, kto realizuje "wczesniej wynegocjowany model
                    > panstwa"?

                    Nie jest trudno zgodzić się ponadpartyjnie, co jest dla kraju dobre we
                    wszystkich podstawowych kwestiach: bezpieczeństwa, gospodarki, ochrony zdrowia,
                    edukacji, infrastruktury, podatków, ochrony najsłabszych, polityki zagranicznej
                    itp. To właśnie jest wynegocjowany model, do realizacji którego politycy
                    powinni się zobowiązać. Wybory powinni wyłaniać tych, którym wyborcy uwierzą,
                    że oni najskuteczniej ten model zrealizują. Trzeba miec świadomość, że Polska
                    to nie jest dobro partyjne, tylko wspólne, czyli dla zwolenników partii
                    opozycyjnych też, inaczej będziemy tkwić zawsze w tym bałaganie, jaki mamy.
                    • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:17
                      Strasznie lejesz wode i znowu myslisz zyczeniowo. Wiadomo, ze w teorii wladza
                      ma "sluzyc narodowi", ale w praktyce jest wiele pomyslow na to "sluzenie" i
                      czesto sa to pomysly wzajemnie sie wykluczajace. Zeby w warunkach demokracji
                      dojsc do wladzy konieczna jest demagogia i "dzielenie ludzi" dla zdobycia
                      elektoratu. Potem realizuje sie obietnice wyborcze (albo i nie realizuje sie)
                      wprowadzajac zapowiadane zmiany. A efekty dzialan politykow co jakis czas
                      oceniaja wyborcy.
                      • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:23
                        To, że praktyka jest zła, nie znaczy, że należy z nią się godzić. Opisujesz złą
                        praktykę, do której się przyzwyczaiłeś. Ta demagogia powoduje, że frekwencję
                        mamy taką, jaką mamy. Nie jest to powód do dumy. Ludzie coraz rzadziej na tę
                        demagogię i Twoją "praktyczną politykę" się wypinają. Może pora wyciągnąć
                        wnioski?
                        • woda.woda Poprawka 31.10.06, 15:24
                          Ludzie coraz częściej na tę demagogię i Twoją "praktyczną politykę" się wypinają
                        • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:29
                          Obawam sie, ze jedyna metoda ograniczenia demagogii jest skasowanie demokracji.
                          Ten ustroj juz tak ma, ze politycy musza plesc dyrdymaly.
                          • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:31
                            Nie muszą pleść. Jak dostaną w tyłek i na wybory pójdzie 5 procent, to może się
                            nauczą, że państwo to nie jest ich prywatna własność :)
                            • michal00 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:41
                              Musza. Tak jest wszedzie, gdzie jest demokracja. Moze tylko w "starych
                              demokracjach" androny sa bardziej wyrafinowane, bo wyborcy sa bardzie
                              doswiadczeni.
                              • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:46
                                Różnica polega na tym, że w starych demokracjach nie rozwala się wszystkiego co
                                4 lata, prowadzona jest względnie jednolita polityka a lokalni politycy co rok
                                rozliczają się z kazdej wydanej "złotówki". Słyszałeś o tym, żeby w Holandii co
                                4 lata była rewolucja? Holendrzy, którzy swój kompromis wypracowali, co jakiś
                                czas tylko go ulepszają. Szkoda, że nie chcemy uczyć się od bardziej
                                doświadczonych.
            • snajper55 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 14:55
              woda.woda napisała:

              > Ludzie mogą się różnić co do zdania na temat konkretnych polityków (od tego są
              > wybory). Nie powinni jednak dzielić się wtedy, gdy chodzi o państwo (czyli
              > dobro wspólne),

              Ależ właśnie ten podział polega na tym, co różni ludzie uważają różne rzeczy za
              dobre dla państwa. Jeden za dobre dla państwa uważa prywatyzację, inny -
              własnośc państwową. Jeden uważa, że dobrym dla państwa jest wstąpienie do UE,
              inny - wprost przeciwnie.

              S.
              • woda.woda Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:10
                Mówisz o środkach, ja mówię o celach. Co do celów nie powinniśmy się różnić, co
                do środków, owszem.
                • snajper55 Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 16:52
                  woda.woda napisała:

                  > Mówisz o środkach, ja mówię o celach. Co do celów nie powinniśmy się różnić, co
                  > do środków, owszem.

                  Co do celów też mają prawo się różnić. Dla jednego celem będzie system
                  liberalny, którego podstawą jest własność prywatna i niskie podatki a państwo
                  pełni rolę arbitra. Dla drugiego celem będzie silne państwo opiekuńczo-socjalne.

                  S.
              • karbat Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:20
                pozbawil zludzen tych ktorzy jakies mieli

                najblizszy czas nie przyniesie zadnych zmian ,poza wzrostem kosztow utrzymania
                Te same kreatury beda robic wszystko aby utrzymac sie przy wladzy wmawiajac
                ludziom ,ze robia cos z pozytkiem dla kraju - tak jak do tej pory

                Lipinski do Samoobrony ;mamy duzo stanowisk do obsadzenia i to nie jest problem
    • loppe Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:30
      Pięknie zarysowany temat, gratuluję

      Zgodzić się można z niejednym co piszesz, natomiast trzeba pamiętać że
      opisywane fenomeny nie są dziełem PiSu lecz narodu i jego emanacji - w tym
      PiSu, głównej partii opozycyjnej oraz histerycznych mediów.

      No i ponad wszystko, nie da się powiedzieć że był to dla nas wszystkich,
      Polaków, zmarnowany rok

      (???!!!! - interesujące musza być Twoje kryteria roku niezmarnowanego he he)
      • hummer Weż pigułkę weź pigułkę... :) 31.10.06, 15:31
        loppe napisał:

        > Pięknie zarysowany temat, gratuluję
        >
        > Zgodzić się można z niejednym co piszesz, natomiast trzeba pamiętać że
        > opisywane fenomeny nie są dziełem PiSu lecz narodu i jego emanacji - w tym
        > PiSu, głównej partii opozycyjnej oraz histerycznych mediów.
        >
        > No i ponad wszystko, nie da się powiedzieć że był to dla nas wszystkich,
        > Polaków, zmarnowany rok
        >
        > (???!!!! - interesujące musza być Twoje kryteria roku niezmarnowanego he he)
      • loppe Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:33
        ps. a czym Ciebie tak rodacy zadziwili w tym roku?? słaba frekwencja na wiecach
        PO albo PiSu była ta kroplą....czy co?
        • karbat Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 15:42
          kacze i pisuarow hasla wyborcze maja sie tak do dzisiejszej rzeczywistosci
          jak piesc do nosa
        • a.adas Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 16:01
          loppe napisał:

          > ps. a czym Ciebie tak rodacy zadziwili w tym roku?? słaba frekwencja na wiecach
          >
          > PO albo PiSu była ta kroplą....czy co?

          To też
          ale bardziej zaskakujaca opozycja między awanturą na górze, a tym co się dzieje
          na samym dole. Ten ruch widać po wyjazdach do pracy zagranicą, otwieranych
          hipermarketach, sprowadzanych samochodach itd. - Polacy są bogatsi i zaczyna
          brakować rąk do pracy, choć oficjalnie tego raczej nie widać. Może to raczej
          wobec polskiego kombinatorstwa?;)

          Aha, rozumiem ze dla człowieka, dla którego najważniejszym postulatem było
          "odzyskanie państwa z rąk różowo-czerwonych" (bo na przykład gospodarcze
          koncepcje PiS uznał za wziete z Kosmosu) nie był to rok stracony (choć
          przyznasz, ze i to szło jak po grudzie i z kłopotami natury legislacyjnej), ale
          nigdzie indziej nie dokonano nowego otwarcia na skalę poprzednich rządów.
          (reformy Buzka i dostosowywanie do UE Millera są z mojej perspektywy bardziej
          wielkopomnymi sprawami od "odzyskiwania")
          • karbat Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 16:12
            a.adas napisał:

            >
            > To też
            > ale bardziej zaskakujaca opozycja między awanturą na górze, a tym co się
            dzieje
            > na samym dole. Ten ruch widać po wyjazdach do pracy zagranicą, otwieranych
            > hipermarketach, sprowadzanych samochodach itd. - Polacy są bogatsi i zaczyna
            > brakować rąk do pracy, choć oficjalnie tego raczej nie widać. Może to raczej
            > wobec polskiego kombinatorstwa?;)

            Polacy nie otwieraja hipermarketow ,robia to firmy zachodnie aby sprzedawac w
            nich importowany towar ,lub przez nie wytworzony w Polsce
            Polska pozostaje neurtralizacji zlomu dla zachodu jesli chodzi o samochody
            >
            ale
            > nigdzie indziej nie dokonano nowego otwarcia na skalę poprzednich rządów.
            > (reformy Buzka i dostosowywanie do UE Millera są z mojej perspektywy bardziej
            > wielkopomnymi sprawami od "odzyskiwania")

            no odzyskali i co dalej ? bedzie nowe po staremu :o
            • a.adas Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 16:21
              I? To nic nowego, Polska idzie drogą (o ironio) Irlandii i Hiszpanii, a ze tak
              jest nie jest winą ostatnich 17 lat, żródeł trzeba by szukać może i kilka wieków
              wstecz...

              problemem jest czy w ogóle istnieje pomysł co dalej
              a w drugiej kolejności - czy to "co dalej" będzie mieć jakikolwiek sens. Na
              razie cięzko się w działanaich PiS połapać, nie mówiąc o sensie
          • loppe Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 16:18
            no wiesz, coraz mniej jest do zrobienia dla kolejnych rządów, raz w życiu się
            wchodzi do Unii albo przechodzi reformę Balcerowicza

            ale Ty mówiłeś o tych rodakach z jakimś rozczarowaniem, a powyższe...nie
            konweniowałoby z rozczarowaniem w sposób jakiś jasny
            • a.adas Re: Zarzuty wobec rządów PiS 31.10.06, 16:24
              1 przyszło mi to do głowy - zawsze przecież można odpowiedzieć, że PiS nie miał
              takiej szansy
              2 bo sam mam ambiwalentny stosunek do tej naszej ogólnonarodowej postawy... w
              sumie nie wiem dlaczego właśnie teraz uderzyła we mnie taka refleksja? Moze
              dlatego, ze od roku jesteśmy atakowani masami chł... pfu, oczywiście Narodem i
              szczytnymi ideami oraz koncepcjami, na skalę nie spotykaną od dekady, a cały
              interes się kula po swojemu, jak zawsze
    • belkot_belkot_belkot Skandal z WSI 31.10.06, 16:20
      Nawet jak SLD likwidowało UOP nie odważyło się publicznie ruszyć teczek, szaf
      i agentów. Bo nawet takie SLD potrafi myśleć w kategoriach PAŃSTWA. Niestety
      PiS nie potrafi myśleć w kategoriach interesów PAŃSTWA więc uległ pokusie i
      przy okazji likwidacji WSI postanowił upiec na WSI pieczeń w polityce
      wewnętrznej, licząc na profity polityczne. A interesy PAŃSTWA? Dla PiSu to
      nie problem. Interesy własne PiSu są ważniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka