rakunica
10.11.06, 13:46
Pamietajcie - tylko POwcy sa godni zaufania, jako spadkobiercy inteligentnej
Unii Wolnosci:
POwtórka z historii
czyli – znów wybierajcie Unię Wolności & Consortes
®© Mirosław Krupiński
O dobry ludu miedzy Wisłą a rzeką Odrą z ich fenolem !
Spójrz na me cnoty, swoją przyszłość i zdradź w wyborach swoją wolę…
Gdy dziś przed ludem swoim stoję, w wianku nie z lilii lecz z dziurawca,
rozważ zasługi wszystkie moje i swoje zyski com ich sprawca…
To ja pokryłam czerwień wroga skór owczych bielą co się śnieży,
ja przekonałam Was, nieboga, że znów wybierać go należy,
ja zasłoniłam jego zbrodnie welonem zdrady, niepamięci…
I ja karciłam was łagodnie gdy wam go wybrać brakło chęci…
Ja rozdzieliłam miedzy „swoich” media, Gazety, MSZety,
bo bez nich przecież, drodzy moi, zbłądzić moglibyście niestety
i zamiast cnoty mojej drogą w ramiona wroga iść pod lasem,
mogliście poznać mnie, niebogę, przed końcem planu – więc przed czasem…
A przecie tyle jeszcze trzeba w tym kraju zrobić, ukraść, sprzedać,
biednym odebrać kromkę chleba, swoich złodziei chwycić nie dać,
w pacht oddać Polskę za urzędy co gdzieś czekają w Europie,
i dyskontując wasze względy patrzeć jak Polska grób swój kopie…
Nie przekonujcie mnie, Polacy, że zmarnowane me nauki,
że ma przewodniość nic nie znaczy, że te Michniki, Frasyniuki,
fundacje rożne, Michigany, Kiszczak wciąż wolny i kochany,
sprzedane stocznie, pafawagi, sprzedane banki, dalsze plany
jak i gdzie znaleźć szmal, łapówki, nie są dowodem mej miłości
do Was, ma trzodo wolnożujców, żujących siano przewrotności…
Nie wypinajcie na mnie tyłka i nie skreślajcie mnie w wyborach…
Już wiem że była to pomyłka gdy was zdradziłam – lecz nie pora
by za pomyłkę mścić sie na mnie, teraz gdy partner w mojej zdradzie,
który mnie kochać miał dozgonnie, krzyżyk (nie tylko) na mnie kładzie
i w odnowionej swej czerwieni, uratowanej mym krętactwem,
jedynym się zwyciężcą mieni, oddając mnie na waszą pastwę…
Słuchajcie, przecież ja sie zmienię! Michigan cnotę wszyć znów może
i mając pełne wciąż kieszenie, znów nowe związki wam założę…
I znów pójdziecie z mojej woli na barykady, siejąc trupy,
bym ja, w zwycięstwa nowej glorii, mogła z czerwonym dzielić łupy…
Do was, wyborcy, dzisiaj idę, na głowę moją popiół sypiąc,
więc zapomnijcie mą ohydę, bym znów się mogła na was wypiąć…
-----------
Powodzenia!
Anna Kozlowska