lechu112
28.11.06, 08:55
Spadochrony dla urzędników PiS, którzy odejdą z warszawskiego ratusza
Współpracownicy Kazimierza Marcinkiewicza do końca wierzyli w jego zwycięstwo.
Nie byli przygotowani na poszukiwanie nowej pracy
Urzędnicy z nadania Prawa i Sprawiedliwości przygotowują się do odejścia z
placu Bankowego. Walizki pakują powoli szefowie miejskich biur i spółek.
Przyznają, że przegrana Kazimierza Marcinkiewicza ich zaskoczyła. - Jesteśmy w
szoku i nie możemy się pozbierać - mówi wprost Bartłomiej Biskup, dyrektor
biura prasowego. - Żaden z dyrektorów nie spodziewał się przegranej i nie
szukał nowej posady.
Gdzie podzieją się inni ludzie PiS z ratusza? Najbliżsi współpracownicy
Marcinkiewicza - Zbigniew Derdziuk (sekretarz miasta) i Marian Przeździecki
(dyrektor biura prezydenta) - sugerują, że zostaną konsultantami w prywatnych
firmach. Kilku innych urzędników liczy na posady w administracji rządowej.
Niewykluczone, że słusznie, bo PiS przygotowało dla nich wygodny spadochron.
Obowiązujące od marca zmiany w ustawie o służbie cywilnej mówią, że do urzędów
administracji państwowej (np. ministerstw, urzędów wojewódzkich) można
dowolnie przenosić urzędników samorządowych.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061128/kraj/kraj_a_10.html