hummer
02.12.06, 16:59
Lubię poczytać sobie np. Passenta. Dobrą linię ma, słowa układają się w
przepiękną jakość i tylko dla samego podziwiania piękna warto czytać Passenta.
Kaczor zaś wszędzie węszy agentów. Im ładniejsze dziewczyny się koło tego
urodziwego chłopca (był ponoć powabnym brunetem o czarnych oczętach) się
pojawiały, tym bardziej był podejrzliwy. Dlatego najładniejszą dziewczynę -
Marię - uwiodły oczy kogo innego, jednakże jak podobnego do Kaczęcia.
Im zaś dziewczyna była mądrzejsza tym gorzej było dla niej. Tylko agent układu
może być bardziej bystry od Kaczątka, a i to zostanie rozszyfrowane.
I dlatego Kaczorek się miota, a Passent oddaje się przyjemnościom ciała.