sawa.com
03.12.06, 21:28
To przecież urzednik Dorna naduzył w sposób niedopuszczalny swoje stanowisko.
Zamiast na postój taksówek poszedł do podległego MSWiA posterunku policji. I
co miał zrobic komendant tego posterunku na taką "prośbę"? Odmówić? Takiej
szyszce?
I druga dziwna rzecz. Okazuje się, ze dyrektor, ktory wykorzystał patrol
policyjny jako podwodę do celów prywatnych... jest na jakiejś zagranicznej
delegacji. Jechał do domu, a wylądował za granicą słuzbowo. Kto kryje łobuza,
który sie wozi za pieniądze podatników?