Dodaj do ulubionych

Panie u Lisa

07.12.06, 23:49
Samoobrona chyba stara się kryć za Sandrą S. udając nowoczesną partię z
nowoczesnymi kobietami. Marnie to wychodzi.
Pitera i Jaruga-Nowacka pokazały klasę. Niesamowity kontrast one kontra
przekupa Hojarska.

Za to Lepper wykrzykujący coś o mordowaniu dzieci ... żenujący.
Obserwuj wątek
    • francois.jenois Re: Panie u Lisa 07.12.06, 23:52
      Zauważ, że obie strony konfliktu inaczej widzą jego sedno. Hojarską mało
      obchodzi fakt, że w całej tej sprawie istotą jest to , że warunkiem uzyskania
      pracy było danie dupska przyszłemu szefowi.
      • xtrin Re: Panie u Lisa 07.12.06, 23:58
        Też na to zwróciłam uwagę. Niby się gdzieśtam zgodziły, ale końcówka w wykonaniu
        Hojarskiej ewidentnie pokazała, że porozumienie było złudne.
        Gdy Jaruga-Nowacka mówiła o tym, by ta sprawa pomogła innym kobietom i
        uświadomiła coś mężczyznom Hojarska miała jedynie do dodania, by się te kobiety
        "nie zgadzały". Niestety, ograniczone stereotypami myślenie, którego nie da się
        przełamać.

        A tak przy okazji - bardzo podobała mi się wypowiedź Pitery o tym jak wysoki
        status ma poseł i jak sama tego doświadcza.
        • alistair-p Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:00
          Cham pozostanie chamem.....
          • xtrin Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:02
            A przekupa przekupą.
          • ojgoj O Paniach jak się mówi? Cham ka? 08.12.06, 00:26
            alistair-p napisał:

            > Cham pozostanie chamem.....
        • francois.jenois Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:01
          Ogólnie to powiem, że podoba mi się większość wypowiedzi Pitery :)

          P.S.Dobrej nocy
          • xtrin Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:03
            > Ogólnie to powiem, że podoba mi się większość wypowiedzi Pitery :)

            Mądra kobieta z rzadką klasą.

            > P.S.Dobrej nocy

            Wzajemnie.
        • ojgoj To sie działo za"rządów"J-N i Środy-gdzie były? 08.12.06, 00:25
          xtrin napisała:
          > Gdy Jaruga-Nowacka mówiła o tym,
          Zakłamujecie rzeczywistość razem z nią. Czyli te szumne słowa o obronie praw
          kobiet, urzędy, które założyły a pieniążki wydały na wystawne obiadki, to było
          wtedy "dla ciemnego luda"?


          > Niestety, ograniczone stereotypami myślenie, którego nie da się
          > przełamać.
          Dobrze podsumowałaś siebie i te panie udające obrończynie kobiet.
          • xtrin Re: To sie działo za"rządów"J-N i Środy-gdzie był 08.12.06, 00:30
            > Zakłamujecie rzeczywistość razem z nią. Czyli te szumne słowa o obronie praw
            > kobiet, urzędy, które założyły a pieniążki wydały na wystawne obiadki, to było
            > wtedy "dla ciemnego luda"?

            Przecież funkcja pełnomocnika jaką pełniły panie J-N i Środa właśnie była m.in.
            od tego typu spraw. I wiele w tej kwestii się robiło.

            > Dobrze podsumowałaś siebie i te panie udające obrończynie kobiet.

            Jak rozumiem podzielasz wizje przekupy Hojarskiej, że cała wina po stronie baby,
            co się zgodziła, tak?
            • ojgoj Re: To sie działo za"rządów"J-N i Środy-gdzie był 08.12.06, 00:39
              xtrin napisała:

              > Przecież funkcja pełnomocnika jaką pełniły panie J-N i Środa właśnie była
              m.in. od tego typu spraw. I wiele w tej kwestii się robiło.

              Jak widać bardzo niewiele robiły, była to fikcja. Przecież p. Aneta nie musiała
              iść na skargę do Leppera lub innych ludzi z Samoobrony. Jeśli nie miała do nich
              zaufania, to chyba wiedziała, że może pójść po pomoc do Jarugi-Nowackiej, do
              Środy, do Piekarskiej nawet najzupełniej prywatnie i bez rozgłosu. Dlaczego tego
              nie zrobiła? A może one o tym wiedziały, ale to wtedy obowiązywały inne
              standardy a SO była potrzebna ("Andrzej pomóż")?


              > Jak rozumiem podzielasz wizje przekupy Hojarskiej, że cała wina po stronie
              baby, co się zgodziła, tak?

              Jeśli popieraniem można nazwać moją zawsze taką samą propozycję w podobnych
              sytuacjach, by tego typu panom poucinać i będzie spokój ... to tak.
              • xtrin Re: To sie działo za"rządów"J-N i Środy-gdzie był 08.12.06, 09:08
                > Jak widać bardzo niewiele robiły, była to fikcja. Przecież p. Aneta nie musiała
                > iść na skargę do Leppera lub innych ludzi z Samoobrony. Jeśli nie miała do nich
                > zaufania, to chyba wiedziała, że może pójść po pomoc do Jarugi-Nowackiej, do
                > Środy, do Piekarskiej nawet najzupełniej prywatnie i bez rozgłosu.
                > Dlaczego tego nie zrobiła? A może one o tym wiedziały, ale to wtedy
                > obowiązywały inne standardy a SO była potrzebna ("Andrzej pomóż")?

                Wiesz cokolwiek o kobietach w ciężkich sytuacjach życiowych, skali problemu w
                kraju i przeszkodach, jakie w walce z nim się spotyka? Czy tylko tak p... żeby p...?
      • ojgoj Za czasów SLD wolne miejsca pracy dla prostytutek 08.12.06, 00:18
        francois.jenois napisał:
        > w całej tej sprawie istotą jest to , że warunkiem uzyskania
        > pracy było danie dupska przyszłemu szefowi.

        Wszystkie inne możliwe miejsca pracy były zajęte.
    • jastan1 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:08
      Panie były zgodnę, że nie można nikogo poniżać przed udowodnieniem mu zarzutów
      ale jednocześnie juz przyjęły za prawde zeznania tej ślicznoty.
      • basia.basia Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:25
        jastan1 napisał:

        > Panie były zgodnę, że nie można nikogo poniżać przed udowodnieniem mu zarzutów
        > ale jednocześnie juz przyjęły za prawde zeznania tej ślicznoty.

        Bo jak się popatrzy na tę "ślicznotę" i na fizis Łyżwińskiego to normalnej
        kobiecie wydaje się niemożliwe, żeby można było iść do łóżka z kimś takim:)
        Chyba, że dzieci nie mają co jeść ale ... może lepiej kraść?

        • jastan1 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:27
          Są jeszcze inne sposoby zarabiania na chleb dla dzieci.
          • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:28
            Możesz opowiedziec o tym, jakie były kilka lat temu w Tomaszowie? Oczywiście,
            wex pod uwagę to, ile potrzeba poieniędy, żeby utrzymac 3 osoby.
            • jastan1 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:30
              Wiem, pozostaje jeszcze standart. Niedawno zabrano rodzinie dzieci ... bo byli
              biedni.
              • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:30
                Od[powiedz mi konkretnie na moje pytanie, skoros taki madry i doswiadczony
                • jastan1 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:33
                  Wiem bo mam na utrzymaniu ...cztery a znam rodziny które maja jeszcze więcej
                  dzieci a ich matki nie handluja własymi d.... aby utrzymać rodzinę.
                  • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:34
                    Mieszkasz w Tomaszowie i jesteś samotną matką?
                • basia.basia Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:36
                  woda.woda napisała:

                  > Od[powiedz mi konkretnie na moje pytanie, skoros taki madry i doswiadczony

                  Mnie uderzyło, że niektóre panie są strasznie oburzone tym, że ona nie chciała
                  być sprzątaczką. One chyba nie maja pojęcia ile zarabiają nauczyciele oraz
                  sprątaczki w szkołach.

                  Nie usprawiedliwiam tej kobiety ale jak patrzę na te panie to nie wydaje mi się,
                  by ona była gorsza od nich. Co więcej, myślę że one w podobnej sytuacji
                  zrobiłyby to samo! Przecież rzuca się w oczy, że się same nie sznują!
                  • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:37
                    Bardzo łatwo dawać rady "zostań sprzątaczką", gdy ma sie pensję posłanki. Ile w
                    tym pogardy!
                    • basia.basia Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:40
                      woda.woda napisała:

                      > Bardzo łatwo dawać rady "zostań sprzątaczką", gdy ma sie pensję posłanki. Ile w
                      >
                      > tym pogardy!

                      No właśnie!
                      • basia.basia i jeszcze coś... 08.12.06, 00:45
                        basia.basia napisała:

                        > woda.woda napisała:
                        >
                        > > Bardzo łatwo dawać rady "zostań sprzątaczką", gdy ma sie pensję posłanki.
                        > Ile w
                        > >
                        > > tym pogardy!
                        >
                        > No właśnie!

                        Jestem tym wszystkim dość zniesmaczona ale i przejęta, muszę przyznać. Nie
                        jestem skłonna potępiać tej Anety, bo nie wiemy z jakiego ona pochodzi
                        środowiska, jakie miała wzory i co ją doprowadziło do takiej desperacji.
                        Bo dla mnie to jest objaw desperacji - zadawać się z kimś tak ohydnym ale...
                        to wcale nie znaczy, że dla niej on był ohydny:( To ładna i inteligentna
                        kobieta, on mógł być dla niej jak miód w pierwszym okresie a może to jej było
                        potrzebne? Piękna i bestia? Naiwna piękna? To chyba przypadek dla psychologa.
                        • woda.woda Re: i jeszcze coś... 08.12.06, 00:48
                          Hm :) Ja myślę, że kobieta musi byc bardzo zdesperowana, aby zgodziła sie na
                          cos takiego. Potem juz kalkukuje, do wszystkiego można sie przyzwyczaić.
                        • woda.woda Re: i jeszcze coś... 08.12.06, 00:50
                          Hm :) Ja myślę, że kobieta musi byc w wielkiej desperacji, aby zgodzić sie na
                          cos takiego. Potem juz kalkuluje, w końcu do wszystkiego można się przyzwyczaić.
                          • basia.basia Re: i jeszcze coś... 08.12.06, 00:51
                            woda.woda napisała:

                            > Hm :) Ja myślę, że kobieta musi byc w wielkiej desperacji, aby zgodzić sie na
                            > cos takiego. Potem juz kalkuluje, w końcu do wszystkiego można się przyzwyczaić
                            > .

                            Chyba o to chodzi.
                    • jastan1 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:41
                      Niestety nie zdajesz sobie sprawy jak wiele kobiet jest sprzątaczkami w
                      szkołach a nie w Sejmie czy jakiejś redakcji. Szkoda że tak wielu dyskutantów
                      nie wie jak wygląda rzeczypisty swiat a poucza innych.
                      • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:43
                        Czy ja mówię, że nie? Oczywiście, że są, ale nie ma przymusu byc sprzataczką.

                        > nie wie jak wygląda rzeczypisty swiat a poucza innych.


                        Mylisz się, wiem bardzo dobrze. No i - nie "pouczam", tylko wyrażam swoją
                        opinię. Podobnie, jak Ty
                  • kum.z.antalowki Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:42
                    Mnie uderzyło co innego. Ogólne przekonanie panius z SO, ze jeśli badanie DNA
                    wykaże, ze to jednak nie Łyżwiński jest ojcem córki p. Anety - to trzeba go
                    będzie przeprosić.
                    A niby za co? Że z tym kolesiem weterynarzem naciskali na nią, żeby usunęła
                    cudze dziecko? I szprycowali tymi końskimi hormonami, żeby wymusic poronienie?
                    A to nie przestępstwo?
                    • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:45
                      Mnie uderzyło jeszcze cos innego. spotakały sie dwa zupełnie inne światy. Nawet
                      żal mi było tej Hojarskiej, że czegos od niej chcą, a ona nie wie vzego.
                      Przecież to prosta kobieta - a tu chca jakichs takich rzeczy, których ona nie
                      rozumie.
                      • basia.basia Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:47
                        woda.woda napisała:

                        > Mnie uderzyło jeszcze cos innego. spotakały sie dwa zupełnie inne światy. Nawet
                        >
                        > żal mi było tej Hojarskiej, że czegos od niej chcą, a ona nie wie vzego.
                        > Przecież to prosta kobieta - a tu chca jakichs takich rzeczy, których ona nie
                        > rozumie.

                        Tak, to prawda. Ona nie rozumie.
                        • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:52
                          Nie sądzę, żeby była zła. Tylko to tak, jakby wymagać od człowieka, żeby robił
                          zadanie z całek, gdy on nie zna tabliczki mnożenia.

                          Myślę, że jak szła "w posły", nie zdawała sobie sprawy, co to znaczy, ale nie
                          ona jedna
                          • basia.basia Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:55
                            woda.woda napisała:

                            > Nie sądzę, żeby była zła. Tylko to tak, jakby wymagać od człowieka, żeby robił
                            > zadanie z całek, gdy on nie zna tabliczki mnożenia.
                            >
                            > Myślę, że jak szła "w posły", nie zdawała sobie sprawy, co to znaczy, ale nie
                            > ona jedna

                            Uhm...

                            Był taki moment kiedy ona broniąc się zaczęła tę śpiewkę o Polsce solidarnej a
                            Jaruga-Nowacka zapytała: "z kim solidarnej?".
                            • ojgoj Doskonale wiedziała,że jest ciągłość władzy :) 08.12.06, 01:09
                              basia.basia napisała:

                              > woda.woda napisała:
                              > > Myślę, że jak szła "w posły", nie zdawała sobie sprawy, co to znaczy, ale
                              > nie ona jedna
                              >
                              > Uhm...

                              Inne panie też wiedziały, ale się zawiodły.
                    • ojgoj kumie.To widać,że"co innego" :) 08.12.06, 00:56
                      kum.z.antalowki napisał:
                      > Mnie uderzyło co innego.

                      Nie przyszło Tobie do głowy, że jeśli ktoś już kłamie, to raczej nie tylko w
                      jednej sprawie?
                      • woda.woda Re: kumie.To widać,że"co innego" :) 08.12.06, 00:59

                        > Nie przyszło Tobie do głowy, że jeśli ktoś już kłamie, to raczej nie tylko w
                        > jednej sprawie?

                        Masz na myśli Jarosława Kaczyńskiego?
                        • ojgoj Na razie tylko ją"złapałem"na kilku kłamstwach 08.12.06, 01:33
                          woda.woda napisała:
                          > > Nie przyszło Tobie do głowy, że jeśli ktoś już kłamie, to raczej nie tylk
                          > o w
                          > > jednej sprawie?
                          >
                          > Masz na myśli Jarosława Kaczyńskiego?

                          ... a JK na razie nie. Jak go złapię na czymś takim to nie zostawię suchej nitki
                          • woda.woda Gratuluję spostrzegawczości :) 08.12.06, 01:35

                            > Jak go złapię na czymś takim to nie zostawię suchej nitk
                            > i
                  • ojgoj Rzuca się w oczy,.. że nie szanujesz kobiet 08.12.06, 00:49
                    basia.basia napisała:
                    > Co więcej, myślę że one w podobnej sytuacji
                    > zrobiłyby to samo! Przecież rzuca się w oczy, że się same nie sznują!

                    Co Tobie spadło na głowę, że takie głupoty wygadujesz ... no chyba że nie
                    spadło, ale wpadło ... do kieszeni.
            • ojgoj Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:45
              woda.woda napisała:
              > Możesz opowiedziec o tym, jakie były kilka lat temu w Tomaszowie? Oczywiście,
              > wex pod uwagę to, ile potrzeba poieniędy, żeby utrzymac 3 osoby.

              Jeśli weźmiemy pod uwagę obecne zarobki i koszty utrzymania, to z normalnych
              wyliczeń wyniknie, że prawie żadna samotna matka nie jest w stanie utrzymać
              rodziny. A skoro jednak utrzymuje, czy z tego ma wynikać, że prawie każda taka
              matka dorabia prostytucją?
              • jastan1 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:48
                basia,basia pisze o tym ile zarabiaja również nauczyciele. to jest powszechnie
                wiadome tyle tylko czy akceptujesz aby młoda polonistka w szkole średniej
                dawała d... bogatemu uczniowi a w ten sposób dorobić
                • ojgoj basia.basia akceptuje i usprawiedliwia a ja - nie 08.12.06, 00:51
                  jastan1 napisał:

                  > tylko czy akceptujesz aby młoda polonistka w szkole średniej
                  > dawała d... bogatemu uczniowi a w ten sposób dorobić
                  • jastan1 Re: basia.basia akceptuje i usprawiedliwia a ja - 08.12.06, 00:52
                    ok
                  • basia.basia Re: basia.basia akceptuje i usprawiedliwia a ja - 08.12.06, 00:53
                    ojgoj napisał:

                    > jastan1 napisał:
                    >
                    > > tylko czy akceptujesz aby młoda polonistka w szkole średniej
                    > > dawała d... bogatemu uczniowi a w ten sposób dorobić

                    Ani nie akceptuję, ani nie usprawiedliwiam. Zastanawiam się tylko.
                    Wiem, że często ludzie sami robią sobie krzywdę i nie zdają sobie z tego sprawy.
                    • ojgoj Re: basia.basia akceptuje i usprawiedliwia a ja - 08.12.06, 01:13
                      basia.basia napisała:
                      > Wiem, że często ludzie sami robią sobie krzywdę i nie zdają sobie z tego sprawy.

                      Chyba wszyscy to wiemy. Jednak w omawianym przypadku chyba ta okoliczność nie
                      występowała.
                      • woda.woda Re: basia.basia akceptuje i usprawiedliwia a ja - 08.12.06, 01:14
                        Występowała
                        • ojgoj Nie występowała ... 08.12.06, 01:30
                          woda.woda napisała:
                          > Występowała

                          Po pierwsze zauważ, że najpierw miała jedno dziecko, potem drugie a następnie
                          trzecie. Nie urodziła naraz trojaczków a facet ją np. rzucił. Stopniowo
                          dowiadywała się, że nie jest łatwo żyć. Nie chciała wyciągnąć wniosków. Bardziej
                          jej się spodobało powiedzenie "jak trudno jest lekko żyć".
                          Po drugie. Jeśliby była taka zdesperowana, to już wcześniej postępowałaby
                          podobnie, czyli szukała faceta, który da utrzymanie jej i dwójce dzieci za ...
                          A ona świadomie podjęła decyzję po usłyszeniu propozycji koleżanki. Nie była
                          jeszcze wtedy w żadnej podległości wynikającej ze stosunku pracy i nie musiała
                          "walczyć" o utrzymanie się w pracy ... bo wtedy jeszcze tej pracy nie miała.
                          • woda.woda Nie zmienię zdania 08.12.06, 01:31
                            więc sie nie fatyguj :)
                            • ojgoj Skoro musisz ............. :) 08.12.06, 01:35
                              woda.woda napisała: Nie zmienię zdania

                              • woda.woda Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:36
                                • ojgoj Re: Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:45
                                  Nie miałem na myśli wpływu "z zewnątrz". Raczej pomyślałem, że nie lubisz
                                  zmieniać zdania ... zwłaszcza o przygodnym facecie.
                                  • woda.woda Re: Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:47
                                    Raczej pomyślałem, że nie lubisz
                                    > zmieniać zdania

                                    Dlaczego? Jesli ktos mnie przekona - jak najbardziej.

                                    ... zwłaszcza o przygodnym facecie.

                                    Nad przygodnymi facetami w ogóle sie nie zastaniawiam :)
                                    • ojgoj Re: Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:52
                                      woda.woda napisała:
                                      > Nad przygodnymi facetami w ogóle sie nie zastaniawiam :)

                                      Na przygodnymi poglądami przygodnego faceta jednak się zastanawiasz :)
                                      • woda.woda Re: Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:53
                                        Mówisz o sobie?
                                        To Ty masz przygodne poglady? Nie zazdroszczę :)
                                        • ojgoj Re: Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:56
                                          woda.woda napisała:

                                          > Mówisz o sobie?
                                          > To Ty masz przygodne poglady? Nie zazdroszczę :)
                                        • ojgoj Re: Nic nie muszę :) 08.12.06, 01:58
                                          woda.woda napisała:
                                          > To Ty masz przygodne poglady?

                                          Moje poglądy dla Ciebie są "przygodnymi poglądami"

                                          > Nie zazdroszczę :)

                                          Lubisz "odwracać ..."?
              • woda.woda Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:54
                No własnie. Przemyśl to.
              • kum.z.antalowki Re: Panie u Lisa 08.12.06, 00:54
                Tylko, ze tu mniej idzie o tę panią, tylko o tamte "paniska" - o pychę i
                niemoralność posłów, wysokich urzędników partyjnych i rządowych. A także o to,
                ze popełniając pospolite przestępstwa zachowuja się, jakby byli zaskoczeni i
                urażeni, ze ktoś im to wytyka.
                • ojgoj Jak myślisz?Skąd to odwieczne dążenie do władzy? 08.12.06, 01:05
                  kum.z.antalowki napisał:
                  > niemoralność posłów, wysokich urzędników partyjnych i rządowych.

                  Chyba nie zapomniałeś, że Wojna Trojańska też była o d...
                  Co prawda Ziemia kręci się wokół Słońca ale prawdą jest też, że Świat kręci się
                  wokół d...

                  Nie odbieram ludziom władzy, politykom prawa do podrywania, do romansów, do
                  miłości i do zdrady. Ale wszystko ma swoje nieprzekraczalne granice. Jeśli się
                  tych granic nie przekracza, to nie ma znaczenia stanowisko, majątek ... lub też
                  jego brak.
                  • woda.woda Re: Jak myślisz?Skąd to odwieczne dążenie do wład 08.12.06, 01:06
                    Gdzie są te granice?
                    • ojgoj W ludzkiej uczciwości i przyzwoitości. 08.12.06, 01:11
                      woda.woda napisała:

                      > Gdzie są te granice?

                      Nie myl "przyzwoitości" z brakiem fantazji :)
                      • woda.woda Re: W ludzkiej uczciwości i przyzwoitości. 08.12.06, 01:12
                        A to tak.
                        Szkoda, że to taka niewymierna miara i kazdy ja interpretuje na własna rękę
                        • ojgoj Re: W ludzkiej uczciwości i przyzwoitości. 08.12.06, 01:19
                          woda.woda napisała:
                          > Szkoda, że to taka niewymierna miara i kazdy ja interpretuje na własna rękę

                          A to nie tak :)
                          Co prawda, jesteśmy "po przeciwnych stronach barykady", to możemy podobnie
                          powiedzieć: Szkoda ...
                          Niestety różnimy sie co do poglądu na to, kto zadbał o to, by "każdy
                          interpretował na własną rękę" te i inne wartości i kto te wartości starał się
                          zdezawuować.
                          • woda.woda Re: W ludzkiej uczciwości i przyzwoitości. 08.12.06, 01:24
                            Nie ma żadnego "kto zadbał" - to indywidualna sprawa: wychowania, szkół,
                            lektur, środowiska itp

                            Ludzie nie są z jednej sztancy
                            • ojgoj Przecież wymieniłaś"kto"-niestety nie wszystkich 08.12.06, 01:38
                              woda.woda napisała: Nie ma żadnego "kto zadbał"

                              > Ludzie nie są z jednej sztancy

                              Dlatego nie wymieniłaś wszystkich.
                              • woda.woda Re: Przecież wymieniłaś"kto"-niestety nie wszystk 08.12.06, 01:40
                                Nie da sie "wszystkich". Kazdy ma indywidualne doświadczenie
                                • ojgoj "Wszystkich"najważniejszych się da ... 08.12.06, 01:48
                                  woda.woda napisała:
                                  > Nie da sie "wszystkich".

                                  niektóre: media, gry, organizacje (np. gender studies) ...
                                  • woda.woda Re: "Wszystkich"najważniejszych się da ... 08.12.06, 01:49
                                    Ciebie to ukształtowało?
                                    • ojgoj Re: "Wszystkich"najważniejszych się da ... 08.12.06, 01:55
                                      woda.woda napisała:
                                      > Ciebie to ukształtowało?

                                      Nauczyło mnie porównywać z faktami, z rzeczywistością i wyciągać wnioski.
                                      Kreowanie rzeczywistości wyczuwam "na odległość" (z podkreśleniem: wyczuwam).
    • qwww Re: Panie u Lisa 08.12.06, 01:52
      xtrin napisała:

      > Pitera i Jaruga-Nowacka pokazały klasę. Niesamowity kontrast one kontra

      one to rzeczywiście mają klasę...
      drugą podstawówki...
      swoją drogą dobre byłyby do "Makbeta"
      może Rywin wyprodukuje...
      • xtrin Re: Panie u Lisa 08.12.06, 09:17
        > one to rzeczywiście mają klasę...
        > drugą podstawówki...

        W takim razie Hojarska nawet do żłobka nie chodziła.

        Ja rozumiem... wróć... nie rozumiem, ale przyjmuję do akceptującej wiadomości,
        że można nie zgadzać się z tymi paniami. Ale doprawdy odmawiać im szeroko
        rozumianej klasy, inteligencji i kultury osobistej można chyba wyłącznie ze złej
        woli.
        • tedy53 Re: Panie u Lisa 08.12.06, 10:49
          wykształciuchy wasz stan psychiczny jest beznadziejny.Aneta nie zostala wylana
          z pracy bo nie chciala uprawiać seksu z obleśnym typem,ona tej pracy
          szukała.wiedziała że samobrona to agencjia towarzyska wstapia tam wiedząc że to
          burdel komu chcecie wcisnąć te ciemnote
          • xtrin Re: Panie u Lisa 08.12.06, 11:15
            Nawet zakładając Twoją (daleką od rzeczywistości) wizję to nic nie zmienia:
            stręczycielstwo jest w Polsce zakazane tak samo jak molestowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka