haen1950
08.12.06, 07:29
Na pytanie sądu Milczanowski rozwinął wątek zainteresowania się przez zespół
Lesiaka politykami Porozumienia Centrum. Tłumaczył to"nadejściem poważnych
sygnałów" o korupcyjnych powiązaniach niektórych z nich. - Sam mówiłem w 1991
r. prezydenckiemu ministrowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, że pan Maciej Zalewski
bierze potężne łapówki od Art B. W odpowiedzi na to usłyszałem, że on jest
taki wierny."
Jaruś powinien się cieszyć, że przedawnienie go objęło.