kukipl
08.12.06, 09:55
słyszałem i się śmiałem i z tuska i z PO. Bo co to za propozycja? Przecież
Sejm można rozwiązać bez tego dzisiejszego cyrku i PO. To tak jakby donald
przyszedł do Jarka i zaproponował wspólną konsumpcję cukierka który Jarek może
zjeść sam. Inaczej by to wyglądało gdyby do tej swojej "propozycji" dołączył
deklarację nie wchodzenia w koalicję z Lewymi I Dennymi, nawet pod groźbą nie
utworzenia rządu większościowego, poparcie kandydata PIS na prezesa NBP i
głosowanie za ujawnieniem raportu o WSI. Wtedy można by mówić o jakiejś
propozycji.