francois.jenois
14.12.06, 22:33
Bo tylu właśnie doliczyli się historycy, to ofiary internowań SW ad1981.
10.500 ludzi w jakikolwiek sposób zagrażających, lub będących niewygodnych dla
wojskowego reżymu, odseparowano od normalnego życia, izolując na długie dni,
tygodnie, miesiące. Byli wśród nich ideowcy, byli wywrotowcy, byli i zwykli
chuligani zaplątani przypadkowo w dzieje historii. Ale byli. A gdzie do jasnej
cholery był niewysoki?, ten co tak się dzisiaj wydziera patriotycznie, no
gdzie? Pewnie wylosował los z nr 10.501 i miejsca zabrakło w internatach.