Dodaj do ulubionych

Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele...

02.01.07, 16:50
Mówienie o czymś takim jak "lustracja w Kościele" jest swoistą aberracją. Ci,
którzy domagają się hurtowego lustrowania kleru zapominają o jednym:
lustracja to ścisle określona procedura (podobna do stosowanego na zachodzie
clearingu) mająca na celu zapewnienie państwu bezpieczeństwa poprzez
prześwielenie przesłości osób mających zajmować ważne stanowiska w tymże
państwie. Ma to zapewnić samodzielność tych osób i dać gwarancję, że w swoich
decyzjach nie będą się kierowały niejawnymi naciskami.
Lustracja nie jest więc żadnym aktem moralnym, aktem oczyszczenia czy też
zadośćuczynienia lub inym działaniem z gatunku "Prawda nas wyzwoli", lecz
zwykłą, "suchą" i neutralną procedurą związaną z określonymi stanowiskami w
państwie.Tylko tyle. W swej istocie lustracja jest więc ściśle powiązana z
państwem, poza strukturami państwa nie ma ona bowiem sensu.
Próba przenoszenia słusznych rozwiązań lustracyjnych które powinny
funkcjonować w strukurach państwa i dla których to struktur lustracja została
wymyślona - na Kościół, który jest instytucją niezależną - jest jakimś
nieporozumieniem. O lustracji można mówić tylko tam, gdzie ma to związek z
bezpieczeństwem państwa. A jaki związek z bezpieczeństwem państwa ma fakt, że
jakiś biskup współpracował w przeszłości z SB? No chyba że chciałoby się
traktować takiego duchownego jako OBECNEGO agenta wpływu dawnych służb, który
propagowaniem określonych poglądów wśród wiernych podkopuje bezpieczeństwo
państwa, ale to już jest zupełnie inna historia...
Obserwuj wątek
    • francuskilacznik Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 16:54
      problem polega na tym, ze w Polsce kosciol odgrywa znaczna role w zyciu panstwa
      i nie jest od niego oddzielony
      • woda.woda Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 16:55
        Nie jest oddzielony? Czy księża pełnią funkcje państwowe?
        • francuskilacznik Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:00
          pelnia te role posrednio, i to, kto wypelnia te role, jest bardzo wazne.
          Kosciol juz nie raz zadecydowal kto nami bedzie rzadzil, i jezeli na czele
          kosciola beda stac agenci SB to Ci to ich kumle z poza kosciola, a tez agenci
          beda rzadzic krajem.
          • pandada oficjalnie, według konkordatu 02.01.07, 17:05
            Kościół jest od państwa oddzielony.

            Jeśli księża mieszają się do polityki, to działają jak gangsterzy. Czy wśród
            gangdterów też chcesz przeprowadzić selekcję na przyzwoitych i podłych?
            • michal00 Re: oficjalnie, według konkordatu 02.01.07, 17:12

              > Jeśli księża mieszają się do polityki, to działają jak gangsterzy. Czy wśród
              > gangdterów też chcesz przeprowadzić selekcję na przyzwoitych i podłych?

              dawno nie czytalem rownie glupiej opinii...
              • pandada mój znajomy menel też wszystko, czego nie rozumie 02.01.07, 17:16
                nazywa głupotami
                • michal00 Re: mój znajomy menel też wszystko, czego nie roz 02.01.07, 17:20
                  czuc po wpisach, ze obracasz sie w menelskim towarzystwie. Rekomenduje zmiane.
                  Pomoc moze nie pomoze, ale na pewno nie zaszkodzi...
                  • pandada się obracam 02.01.07, 17:23
                    tak mi ktoś klasę w SP zestawił (na 2 lata, bo akurat raz uzyskał promocję), że
                    teraz jeden z meneli uważa mnie za kolegę.
          • woda.woda Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:07
            francuskilacznik napisała:

            > pelnia te role posrednio, i to, kto wypelnia te role, jest bardzo wazne.


            O tym, kto pełni te role decyduje hierarchia (tu papież), nie jakis dziennikarz.
      • qqazz Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 16:59
        francuskilacznik napisała:
        > problem polega na tym, ze w Polsce kosciol odgrywa znaczna role w zyciu
        panstwa i nie jest od niego oddzielony.

        Pomyliłeś Polske z Norwegia, albo Izraelem.




        pozdrawiam
        • francuskilacznik Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:01
          Nie doceniasz czerwonych beretow, purpurowych i czarnych
          • qqazz Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:08
            Rolą kocioła od zawsze był m.in. udział w zyciu publicznym, ale madry i
            wywarzony oparty na prawdzie, zajmowanie miejsca w sporach zachaczajacych o
            sprawy swiatopogladowe, czy moralna ocena róznych projektów bądź działań.




            pozdrawiam
          • prof.penduszko Abp. Wielgus stał po właściwej stronie ! 02.01.07, 17:08
            Bronił Polski Ludowej, która Go wykształciła i wysunęła na religijny odcinek.
    • michal00 Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:10
      Bardzo trafne uwagi. Niestety na ogol argumentacja pro- i antylustratorow
      zupelnie niepotrzebie opiera sie na przeslankach "moralnych", co kompletnie
      zaciemnia sprawe i stwarza wrazenie, ze mamy do czynienia z jakimis
      niepotrzebnymi fanaberiami, odgrzewaniem historii z zamierzchlych czasow itp.
      Pomimo tego wydaje sie, ze kosciol powinien przeprowadzic cos w rodzaju
      lustracji, choc z innych wzgledow niz instytucje panstwowe, gdyz na dluzsza
      mete brak takiej procedury moze zaowocowac spadkiem jego autorytetu.
    • petroniusz0015 Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:13
      Francuskiłącznik ma rację: proces ujawniania przeszłości duchownych można
      racjonalnie uzasadnić jedynie dużym stopniem wpływu, jaki Kościół w Polsce
      posiada na życie publiczne. Tutaj dotykamy już kwestii bezpieczeństwa państwa
      Rozważmy hipotetyczny przypadek:
      Biskup ostro wypowiadający się publicznie przeciw lustracji w strukturach
      państwa - załóżmy że nie robi tego z przekonania, lecz jako były TW boi się o
      własne wpływy. Zwalcza więc lustację ogólnie, z uwagi na swój własny interes.
      Jest więc klasycznym agentem wpływu. Wierni mu ufają i przestaja popierać
      partie opowiadające się za lustracją. No, tutaj już bezpieczeństwo państwa jest
      zagrożone.
      Natomiast wszelkie "moralne" uzasadnienia tzw. lustracji w Kościele są dla mnie
      nieprzekonujące.
    • qqazz Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:25
      Brakuje nam niestety takiej pozbawionej emocji dyskusji o lustracji która nie
      jest zadnym aktem zemsty czy sprawiedliwosci dziejowej a po prostu mechanizmem
      dzieki któremu zycie publiczne robi sie bardziej przejrzyste i wolne od róznych
      dziwnych zakulisowych działań.
      Co do lustracji w kosciele to nie do końca sie z toba zgodzę podobnie jak
      lustracja np. urzedników państwowych słuzy sprawdzeniu ich wiarygodnosci, tak
      samo lustracja duchowieństwa słuzy temu celowi, jest tutaj równiez miejsce na
      moralny aspekt lustracji, przeciez duchowny to osoba zaufania publicznego,
      która z załorzenia powinna spełniac najwyzsze standardy moralne wiec ujawnienie
      bolesnej prawdy nie jest tylko zwykłym pokazaniem ze taki a taki ksiadz
      współpracował. Wbrew temu co piszesz lustracja duchownych ma sens choc nie jest
      on taki sam jak przy lustracji innych obywateli, dodam jeszcze ze lustracji w
      kosciele domaga sie sam kosciół (czyli lud bozy zyjacy w Chrystusie) gdyz jej
      brak, zdaniem wielu, podkopuje autorytet hierarchii koscielnej i umozliwia
      granie teczkami duchownych a co za tym idzie wpływanie na wiernych.




      pozdrawiam
      • petroniusz0015 Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 17:37
        Jesli chodzi o agenturalność duchownych, to ma tu miejsce pewien paradoks, na
        który kiedyś wskazał prof. Zybertowicz: im dane środowisko było prężniejsze,
        aktywniejsze, bardziej zagrażające komunistom - tym intensywniej było
        inwigilowane. Paradokslanie więc, tak duża ilość TW wśród duchownych świadczy o
        tym, że Kościół w PRL był realną siłą opozycyjną, której komuniści się bali.
        Teraz Kościół płaci za to cenę.
        Jako katolicy wiemy o tym, że sprawiedliwość Boża jest inna niż sprawiedliwość
        ludzka. Sprawiedliwość ludzka nakazuje oddawać każdemu tyle, ile mu się należy.
        Natomiast sprawiedliwość Boża każe dawać człowiekowi WIĘCEJ niż mu się
        racjonalnie należy. Kościół stara się kierować sprawiedliwością Bożą, która
        jednak w wersji ludzkiej jest ułomna. Szanuję prawo hierarchó kościelnych do
        decydowania, jakie kwestie mają a jakie nie mają wpływu na wewnętrzną
        organizację Kościoła.
        Niepokojące jest jednak powstanie swoistej "partii antylustracyjnej" w
        Kosciele, które wpływ wychodzi daleko poza sam Kościół i ma wpływ na życie
        publiczne w Polsce.
        • qqazz Re: Jeszcze w sprawie lustracji w Kościele... 02.01.07, 18:10
          petroniusz0015 napisał:
          Paradokslanie więc, tak duża ilość TW wśród duchownych świadczy o tym, że
          Kościół w PRL był realną siłą opozycyjną, której komuniści się bali. Teraz
          Kościół płaci za to cenę
          Niepokojące jest jednak powstanie swoistej "partii antylustracyjnej" w
          Kosciele, które wpływ wychodzi daleko poza sam Kościół i ma wpływ na życie
          publiczne w Polsce.

          Otórz to własnie im wiecej niejasnosci w tym temacie i im skuteczniejszy opór
          pewnych srodowisk koscielnych przeciwko lustracji jako takiej tym ta cena
          bedzie wyzsza, oczywiscie wewnetrzna organizacja koscioła to sprawa jego
          autonomii i wara swieckim od niej (oczywiscie prawo do rozsadnej opinii na ten
          temat jest niezbywalnym prawem kazdego wiernego) niemniej kwestie zwiazane z
          postawami czy zachowaniami osób duchownych (nie chodzi tylko o agenturalnosc,
          ale równierz o pederastie, pedofilie czy udział duchownych w kryminalnych
          przedsiewzieciach jak np afera Stella Maris czy ksiedza z fundacji
          salezjańskiej z Lubina) sa sprawa całego koscioła, zgodze się ze stwierdzeniem
          ze ich specyfika nierzadko wymaga odpowiedniego postepowania, w końcu chodzi
          tutaj tylko a moze az o dojscie do prawdy, ale nie prawdy naszej czy waszej a
          do prawdy obiektywnej która nie zawsze jest czarno biała tylko ubrana w
          przerózne odcienie szarosci i często tonie w niuansach.




          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka