Dodaj do ulubionych

Upadek Glempa

10.01.07, 05:17
Mogl odejsc po prostu jako bardzo mierny prymas. Odejdzie nie tylko w
nieslawie ale i bez honoru. Wiedzial Wyszynski czemu nie lubil tego czlowieka.

Z czego mozna zapamietac tego "ksiedza" - z braku oddania ostatniego wyrazu
szacunku wobec JP II, z manii budowy wlasnego pomnika w postaci pewnej
swiatyni oraz z "nadubowca"

w Japonii popelniano harakiri z blachszych powodow
Obserwuj wątek
    • goldenwomen nie budzi sympatii to fakt 10.01.07, 07:52
      JP II chyba tez to zauważył :)
      • 9111951u Re: nie budzi sympatii to fakt 10.01.07, 08:04
        Sprawa nie taka prosta , przecież Glemp poparł kandydaturę Wielgusa i teraz
        musi uzasadnić dlaczego to uczynił ? Prawo do pomyłki ma każdy takze Glemp.
        Jednakże powinien zweryfikować swóje wcześniejsze poparcie dla Wielgusa o
        fakty , które miały miejsce.A jakie to fakty ?
        1.Podpisana umowa o współpracy ( nie wnikam czy pod przymusem czy nie) zgodnie
        z manifestem episkopatu podpisanym zresztą przez Wielgusa jest to grzech
        publiczny !!!!nawet jeśli nic po za tym się nie zrobiło.
        Do tego grzechu zgodnie z manifestem i obowiązującymi zasadami moralnymi winien
        się publicznie przyznać .
        Co robi Wielgus ? najpierw zaprzecza potem przyznaje , ze podpisał pod
        przymusem, ale zaraz dodaje "nigdy nikogo nie skrzywdziłem" nie znając innych
        akt esbecji.
        W swym sumieniu Glemp musiał uznać, że Wielgus to tak inteligentny człowiek, że
        przechytrzył esbecję i "nigdy nikomu nie zaszkodził", otóż bez dowodów ,że
        nikomu on nie zaszkodził nie wolno uznać czegoś takiego za dogmat. A sprawę
        grzechu nie mozna rozpatrywać jak sugeruje Glemp w procedurze obowiązującej w
        procesie cywilny tylko zgodnie rozlczeniem grzechu , czyli rachunkiem sumienia,
        szczerym wyznaniu grzechu, pokory i pokuty. Niczego takiego u Wielgusa nie
        dostrzegłem , zatem Glemp stoi na straconej pozycji.
        • goldenwomen Re: nie budzi sympatii to fakt 10.01.07, 08:10
          skoro grzechem były kontakty z SB dla kleru to jak tłumaczy Wielgus z Kk
          przyjmowanie codzienne komunii????? chyba nie wyspowiadał sie u papieza z
          grzechu!w jakim swietle to dzis wyglada?
          • 9111951u Re: nie budzi sympatii to fakt 10.01.07, 08:14
            niedoczytałeś, nie kontakty, jeno podpisanie deklaracji jest grzechem opisanym
            w manifeście episkopatu podpisanym zresztą równbież przez Wielgusa.
    • antithesis chwala Glempowi za obrone linczowanego staruszka 10.01.07, 08:28
      Wielgus powinien byc oskarzony przed sadem i powinnien miec prawo do obrony.
      Tego mu odmowiono w linczu esbeckiej tluszczy. chwala Glempowi za obrone
      zaszczutej ofiary SB.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka