profesor.wilczur
11.02.07, 17:12
Kto jest w stanie przejąć pałeczkę po Nadredachtorze?
Nie może to być jakiś zwykły Kurski czy Pacewicz czy inny Stasiński,to musi
być naprawdę tęga głowa.
Jednak obstaję przy Żakowskim,tak się stara, tak się stara by brylować w
Salonie,zapewne kąpiąc się w blasku z tymi których przepytuje szykuje się na
stolec OberNadredachtora.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=57097076
Ciekawą kwestią jest oczywiście sukcesja po samym Michniku - kwestia, której
nikt nie ośmieli się głośno dyskutować, ale która przecież istnieje. Na razie
Michnik jest, ale go nie ma i nie zanosi się na jego powrót. Wśród oficjalnych
zastępców z "Gazety Wyborczej" żaden nie ma wystarczającej charyzmy ani
autorytetu - zbyt długo pozostawali w cieniu szefa. Widać tylko dwóch
nadających się kandydatów: Jacka Żakowskiego i Tomasza Lisa. Pierwszy wydaje
się uosabiać samą istność Towarzystwa: przeprowadzał wywiady z największymi,
od samego Michnika i księdza Tischnera począwszy, po różnych zachodnich
myślicieli, z których część splendoru spłynęła i na niego, a przy tym od
zawsze w swych komentarzach potrafił się utrzymać w samym środku pasma
salonowej poprawności. Jeszcze rok temu mogło się wydawać, że tron Michnika
odziedziczy po prostu siłą rzeczy, bez szczególnych starań.