reakcjonista1
26.02.07, 19:07
Mart Laar były premier Estonii zawitał rok temu do Polski... oto co ten
oszalały z nienawiści, zaściankowy i oszołomski polityk powiedział na jednym
ze swoich wykładów na temat tego co należało zrobić by wyjść z komunistycznego
szajsu raz na zawsze (w skrócie):
* usunięcie od wpływu na gospodarkę wszystkich osób związanych z byłym
aparatem bezpieczeństwa państwa,
* budowa od zera służb specjalnych, gdyż nie ma "byłych" oficerów KGB -
ktoś kto raz związał się z KGB jest z nim związany do końca życia,
* przywrócenie obywatelom własności zagrabionej przez komunistów - gdy nie
ma właścicieli, nie może być mowy o zdrowych fundamentach gospodarki
* reforma budżetowa; skoro rodziny nie są w stanie wydawać więcej niż
posiadają, to państwo tym bardziej nie powinno mieć budżetu z deficytem -
dlatego należy ustawowo zakazać tworzenia deficytu budżetowego,
* oczyścić sektor bankowy z brudnych pieniędzy i doprowadzić cały sektor
do prywatyzacji,
* reforma podatkowa, nie można ludzi przedsiębiorczych karać za ich
aktywność wyższymi podatkami
* dać jasny sygnał wszystkim przedsiębiorcom, że nie mogą liczyć na żadną
pomoc ze strony państwa; albo zaczną produkować dobra, które będą miały zbyt,
albo zbankrutują,
* zrównać w prawach wszystkie podmioty gospodarcze, zarówno krajowe jak i
zagraniczne,
* otworzyć się na wymianę handlową.
I porównajmy to do całej masy kretynizmów pookrągłostołowych jakie ciążą w
dalszym ciągu na Polsce i Polakach. Nie bez powodu likwidację komunistycznych
służb specjalnych i usunięcie od wpływu na gospodarkę dawnych towarzyszy
umieścił na początku.
I dlaczego "cud" napisałem w cudzysłowie - to nie był żaden cud a mądra
polityka gospodarcza (w duchu Miltona Friedmana).