Dodaj do ulubionych

Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwietnia

29.04.03, 20:40
Dobrze Gazeto, tak trzymac! Co nam jeszcze zacytujesz? Moze
Jerzy Urban cos powiedzial? Nie masz odwagi przywalic Ziobro to
cytujesz Trybune, nie masz odwagi zganic Millera to cytujesz
Spiewaka z Zycia Warszawy. A jakies swoje zdanie do cholery masz
na ten temat? Naprawde chcecie isc na dno z Millerem?
Rozmieniasz sie, Gazeto, na takie drobne, ze az zal patrzec.
Pewne procesy sa nieodwracalne, raz utraconego zaufania mozna
juz nigdy nie odbudowac, kiedys bylo takie haslo "Las rosnie
wolno, plonie szybko". Gazeto, nie rob tego swoim czytelnikom!
Obserwuj wątek
    • Gość: Alibaba Re: Nie oburzaj się Katarynko IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 29.04.03, 20:52
      No cóż, przecież Adaś Michnik jest podobno przyjacielem Leszka Młynarza
      • ethanol Re: Nie oburzaj się Katarynko 29.04.03, 21:04
        gazeta i agora jest w jakis sposob strona
        w tej sprawie rywina
        wiec wydaje mi sie ze powsciagliwosc
        w komentarzach jest jak najbardziej
        na miejscu
        nie na miejscu byl artykol: "jakubowska plecie trzy po trzy"
        • kataryna.kataryna Re: Nie oburzaj się Katarynko 29.04.03, 21:14
          ethanol napisał:

          > gazeta i agora jest w jakis sposob strona
          > w tej sprawie rywina
          > wiec wydaje mi sie ze powsciagliwosc
          > w komentarzach jest jak najbardziej
          > na miejscu
          > nie na miejscu byl artykol: "jakubowska plecie trzy po trzy"


          Tylko, ze tu nie chodzi akurat o afere Rywina, tylko o to, czy w demokratycznym
          kraju premier moze powiedziec "jest pan zerem" do posla (zwlaszcza na komisji
          sledczej badajacej najwieksza afere korupcyjna, gdzie w dodatku od poczatku
          widac, ze ci, ktorym zalezy na wyjasnieniu sprawy sa w mniejszosci) i czy mozna
          na ten temat milczec. Moim zdaniem nie mozna, chyba, ze sie chce, zeby za dwa
          lata prezydent Lepper bezkarnie wyzywal wszystkich od ch..., wtedy bedzie za
          pozna na lamentowanie bo kazdy zapyta "gdzie byliscie, gdy takie standardy
          prowadzenia polityki sie rodzily?" i na takie pytanie Gazeta nie bedzie miala
          odpowiedzi, bo dzisiaj milczy gdy premier pokazuje gdzie ma te cala sejmowa
          komisje - a jesli komisje ma tam gdzie ma, to ja nawet nie chce myslec gdzie ma
          mnie, skoro ja nawet poslem nie jestem. Bo tu nie o Ziobro chodzi, tylko o to
          co moze premier, na jakie zachowania sie godzimy. Ja juz od prezydenckiego
          ministra uslyszalam, ze jestem "stara i sfrustrowana" bo sie interesuje afera i
          naprawde mam juz szczerze dosc tej arogancji ludzi wladzy bo dziwnie zaczyna mi
          to cos przypominac.
          • Gość: f Re: Nie oburzaj się Katarynko IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 21:22
            A ktoś myslący jeszcze czyta to to?
          • strajker Re: Nie oburzaj się Katarynko 29.04.03, 22:01
            kataryna.kataryna napisała:

            > ethanol napisał:
            >
            > > gazeta i agora jest w jakis sposob strona
            > > w tej sprawie rywina
            > > wiec wydaje mi sie ze powsciagliwosc
            > > w komentarzach jest jak najbardziej
            > > na miejscu
            > > nie na miejscu byl artykol: "jakubowska plecie trzy po trzy"
            >
            >
            > Tylko, ze tu nie chodzi akurat o afere Rywina, tylko o to, czy w
            demokratycznym
            >
            > kraju premier moze powiedziec "jest pan zerem" do posla (zwlaszcza na komisji
            > sledczej badajacej najwieksza afere korupcyjna, gdzie w dodatku od poczatku
            > widac, ze ci, ktorym zalezy na wyjasnieniu sprawy sa w mniejszosci) i czy
            mozna
            >
            > na ten temat milczec. Moim zdaniem nie mozna, chyba, ze sie chce, zeby za dwa
            > lata prezydent Lepper bezkarnie wyzywal wszystkich od ch..., wtedy bedzie za
            > pozna na lamentowanie bo kazdy zapyta "gdzie byliscie, gdy takie standardy
            > prowadzenia polityki sie rodzily?" i na takie pytanie Gazeta nie bedzie miala
            > odpowiedzi, bo dzisiaj milczy gdy premier pokazuje gdzie ma te cala sejmowa
            > komisje - a jesli komisje ma tam gdzie ma, to ja nawet nie chce myslec gdzie
            ma
            >
            > mnie, skoro ja nawet poslem nie jestem. Bo tu nie o Ziobro chodzi, tylko o to
            > co moze premier, na jakie zachowania sie godzimy. Ja juz od prezydenckiego
            > ministra uslyszalam, ze jestem "stara i sfrustrowana" bo sie interesuje afera
            i
            >
            > naprawde mam juz szczerze dosc tej arogancji ludzi wladzy bo dziwnie zaczyna
            mi
            >
            > to cos przypominac.
            >

            Racja- wiadomo co myśli Michnik o Lepperze. A jak chodzi o Millera, który
            stanął z Lepperem w tym samym szeregu to Michnik pokazał prawdziwe swoje
            oblicze- tak jak wczoraj sam Miller zerro.
          • strajker Re: Nie oburzaj się Katarynko 29.04.03, 22:34
            "Tylko, ze tu nie chodzi akurat o afere Rywina, tylko o to, czy w
            demokratycznym kraju premier moze powiedziec "jest pan zerem" do posla
            (zwlaszcza na komisji
            sledczej badajacej najwieksza afere korupcyjna, gdzie w dodatku od poczatku
            widac, ze ci, ktorym zalezy na wyjasnieniu sprawy sa w mniejszosci) i czy mozna
            na ten temat milczec. Moim zdaniem nie mozna..."

            Właśnie- i powinna się ukazać w Gazecie opinia o tej konkretnie
            wypowiedzi Millera (ale nie filozofie o zepsuciu życia publicznego
            i inne pierdoły- konkretnie o Millerze premierze rządu RP, który
            najpierw odsyła posła RP do burdelu po satysfakcję a potem nazywa
            go zerem). Powinna. Nie ukazała się. Mało tego. Jeszcze Michnik
            bronił Millera, a to znaczy, że powiedziałby Ziobrze to samo.
            Więc staje z nim i z Trybuną na równi. Gratuluję panie Michnik.
            Pokazałaś Gazeto wcześniej a dziś już całkiem swoje oblicze
            i jeśli w najbliższym czasie nie będzie przynajmniej krytycznej opinii Gazety
            (choć moim zdaniem Miller zasługuje na bardzo ostre słowa)
            na temat tego, co zrobił premier Polski Gazeta posłuży jako srajtaśma.

            I podkreślam raz jeszcze, że nie piszę tego z satysfakcją.

            A to co chrzanią niektórzy, że to wszystko rozpętał Ziobro pytaniem
            o nagrania rozmów- a więc rzekomą bezczelnością, bezczelnie kłamią,
            że nie wiedzą jak rozwikłano Watergate.
            • kataryna.kataryna Re: Nie oburzaj się Katarynko 29.04.03, 23:15
              strajker napisał:

              > "Tylko, ze tu nie chodzi akurat o afere Rywina, tylko o to, czy w
              > demokratycznym kraju premier moze powiedziec "jest pan zerem" do posla
              > (zwlaszcza na komisji
              > sledczej badajacej najwieksza afere korupcyjna, gdzie w dodatku od poczatku
              > widac, ze ci, ktorym zalezy na wyjasnieniu sprawy sa w mniejszosci) i czy
              mozna
              >
              > na ten temat milczec. Moim zdaniem nie mozna..."
              >
              > Właśnie- i powinna się ukazać w Gazecie opinia o tej konkretnie
              > wypowiedzi Millera (ale nie filozofie o zepsuciu życia publicznego
              > i inne pierdoły- konkretnie o Millerze premierze rządu RP, który
              > najpierw odsyła posła RP do burdelu po satysfakcję a potem nazywa
              > go zerem). Powinna. Nie ukazała się. Mało tego. Jeszcze Michnik
              > bronił Millera, a to znaczy, że powiedziałby Ziobrze to samo.
              > Więc staje z nim i z Trybuną na równi. Gratuluję panie Michnik.
              > Pokazałaś Gazeto wcześniej a dziś już całkiem swoje oblicze
              > i jeśli w najbliższym czasie nie będzie przynajmniej krytycznej opinii Gazety
              > (choć moim zdaniem Miller zasługuje na bardzo ostre słowa)
              > na temat tego, co zrobił premier Polski Gazeta posłuży jako srajtaśma.
              >
              > I podkreślam raz jeszcze, że nie piszę tego z satysfakcją.
              >
              > A to co chrzanią niektórzy, że to wszystko rozpętał Ziobro pytaniem
              > o nagrania rozmów- a więc rzekomą bezczelnością, bezczelnie kłamią,
              > że nie wiedzą jak rozwikłano Watergate.


              Zgadzam sie. I tez nie pisze tego z satysfakcja.
              • Gość: pralinka Re: Nie oburzaj się Katarynko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 12:58
                Podziwiam Cię katarynko za te rozpaczliwe wołania, by GW podreperowała swą niknącą w oczach reputację. Również i ja nie mogę się nadziwić, że GW własnych komentarzy nie zamieszcza. Milczenie można rozumieć rożnorako: albo przyjaźń i lojalność bierze górę nad sprawy kraju, albo być może już się realizuje część niedoszłej umowy, by premiera nie atakować, co zapewne skwapliwie wykorzysatją przeciwnicy Gazety.
                Nie mam pojęcia, jak Cię pocieszyć, więc tylko poprzestanę na przesłaniu pozdrowień.
                • zbychooo Re: Nie oburzaj się Katarynko 30.04.03, 13:27
                  Gazeta nie zamieszcza własnych komentarzy, bo od początku Rywingate przyjęła
                  taką strategię. Jak już ktoś tutaj wspomniał, Gazeta jest stroną w tej sprawie
                  i wszelkie komentarze wiążące się z aferą Rywina byłyby odebrane jako
                  manipulacja czy załatwianie swoich spraw na łamach GW.
          • Gość: sk Szmatławca można IP: *.sawan.com.pl 05.05.03, 07:30
            Takiego typa określic zerem to jest potraktowanie b. grzeczne. To że poseł,że
            komisja itp to bardzo przykre, ale świadczy tylko źle o części społeczeństwa
            które takim zerom powierza reprezentowanie siebie. To się jednak zdarza na
            skutek prowadzenia kłamliwych kampani wyborczych.
      • Gość: Edek Agora ciągnie SLD na dno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 16:58
        SLD, zanim Michnik przekazał Millerowi pocałunek śmierci,
        miała poparcie rzędu 36%. Teraz poparcie dla SLD spada w
        przyspieszonym tempie i jak nic, lad dzień, osiągnie
        przysłowiowe 3%. Takie są skutki kumania się z Michnikiem
        i innymi UW-olami. Od lat wiadomo, że największy polski i
        światowy autorytet moralny, cieszy się w Polsce poparciem
        poniżej 3%, osób czynnych w wyborach. Gdyby było inaczej
        to prezydentem RP byłby Kuroń a premierem Frasyniuk.
    • Gość: witek Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: *.chello.pl 30.04.03, 08:01
      Brawo Gazeto! Pacta sunt servanda - słówko się w lipcu rzekło i
      teraz nie wolno już pisać źle o premierze. A że pisać o nim
      dobrze za cholerę się nie da - przyjdzie chyba zamknąć ten
      kramik. W związku z tym, że postanowiłaś, Gazeto kochana,
      spławić mnie do konkurencji, mam na odchodnym jeszcze jedno
      pytanko. Czy zamieszczane przez Ciebie cytaty z Trybuny pochodzą
      z jej wydania "papierowego"? Jeśli tak, to czy jest Ci wiadomym,
      że Trubuna ma zwyczaj zamieszczania na papierze i w sieci dwóch
      całkiem różnych wersji tych samych tekstów? Bo na stronie
      Trybuny znalazłem tekst, który z tym zacytowanym przez Ciebie ma
      tyle wspólnego, co ja z Anną Kurnikową. Oto i on:

      Przeciwnicy Millera nie mogli doczekać się jego występu przed
      specrywinkomisją. Niechętne premierowi gazety spekulowały, że
      może być to gwóźdź do jego trumny. Sensaci są zawiedzeni. Miller
      nic sensacyjnego do sprawy nie wniósł i ogólnie widowisko było
      nudnawe. Na nic się zdały wielogodzinne wysiłki prokuratora
      Ziobry. Premier zawiódł tych, którzy traktują relacje z
      Kolumnowej jak polityczne reality show. Wystrzegał się
      spekulacji. Nie zakasował Jerzego Urbana śmiałymi hipotezami.
      Nie zrobił niczego, co by przebiło seks Kena i Frytki w "Big
      Brotherze". Trzymał się faktów. A te kiepsko pasują do pytań z
      tezą. Zwłaszcza, jak wszyscy widzieli i słyszeli, do PiS-tezy.

      Błagam, Redakcjo kochana, pomóż mi i wytłumacz, bo inaczej zginę
      w tej dżungli prasy pozaagorowej.
    • Gość: kura chamka Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 13:23
      Nie rozumiem Twojego wzburzenia!
      Przecież Adam Michnik zawarł układ z Leszkiem Millerem że nie
      będzie go atakować tylko chronić. Michnik jest honorowy i słowa
      dotrzyma. Szkoda tylko że ustalenia towarzysko - biznesowe
      odbijają się na stylu gazety.
    • Gość: Bungo Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: *.acn.pl 30.04.03, 13:25
      Wiadomo kto podrzucił - CIA !
    • Gość: strejker Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: *.firewall.winthrop.edu 30.04.03, 15:43
      > Kataryna czy ty naprawde myślisz że najjaśniejszy to czyta?

      Nie ma powodów by myśleć, że czyta; ale z drugiej strony nie
      sądze żeby nie czytał tego, co drukuje w swojej gazecie;
      a wydrukował dziś opinie z forum na temat UE

      Na pewno warto przeczytać dziś opinie na forum i warto wyciągnąć
      z nich wnioski szanowny panie redaktorze;
      i proszę się nie dziwić opiniami, słowami kierowanymi pod
      pańskim adresem.
      Wie pan kto może być przykładem dla takich wypowiedzi?
      Premier rządu RP.
      Pan toleruje, mało tego- POPIERA Pan jego chamstwo.
      Jeśli premier zachowuje sie w sposób chamski, prostacki,
      skandaliczny, a redaktor naczelny najbardziej poczytnego dziennika
      w Polsce go popiera, to znaczy, że jest to juz normalnością
      a nawet można, może powinno się być z takiego zachowania dumnym-
      - jak pan Czarzasty. Czarzasty przy Millerze to pikuś jeśli chodzi
      o chamstwo i prostactwo. Gratuluję panie redaktorze takiej postawy.
      Dzisiejszym wydaniem gazety (juz wczorajszym) wpisał się Pan w szeregi
      Millera
      i SLD . I pewnie jest Pan szanowny i czcigodny Panie redaktorze
      usatysfakcjonowany. A jeśli nie- to proponuję się udać gdzie
      indziej- tam z pewnością zostanie pan zaspokojony.


    • Gość: SM Dzisiaj w Betlejem... IP: 168.143.123.* 30.04.03, 16:59
      Katarynko,

      Wasz Najwiekszy Autorytet Moralny schowal glowe w piasek.

      Jak dla mnie moze jej juz stamtad nie wyjmowac.

      Ale poczekajcie na spokojniejsze czasy, to znowu
      przeczytacie o pomnikach i o laickiej pielgrzymce
      Naczelnego do jego Ziemi Swietej gdzies tam w Gruzji.

      Kyk kykkkrooool jii jiiijeeeeeest nyny nnnaaaaagi.
    • Gość: zero Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: 209.133.131.* 30.04.03, 17:14
    • Gość: pralinka Re: Jak cytować Trybunę, to cytować IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.05.03, 16:41
      Oleksy poza mikrofonem
      22 kwietnia br. Józef Oleksy był gościem Moniki Olejnik w porannej audycji Radia Zet. Rozmowa się skończyła, pani redaktor i pan premier gawędzili swobodnie, a nagranie trwało. Potem jakimś trafem znalazło się w Internecie. Fragmenty opublikował tygodnik "Newsweek". My dajemy całość.
      (kończy się rozmowa w "Gościu Radia Zet")
      Józef Oleksy: Kiedyś panią zabiję! Ja, albo ktoś. Jak pani mnie pyta, czy premier powinien odejść? Pewnie już jest zdenerwowany i rzuca popielniczką w gabinecie (śmiech Moniki Olejnik). I będzie dużo trudniejsze.
      Monik Olejnik: I nie odejdzie?
      J.O.: Oczywiście, że nie. On wytracił przede wszystkim decyzyjność. To jest moje największe rozczarowanie co do Leszka, że przestał być decyzyjny. On się na wszystko zgadza, milczy, nie podejmuje, nie jest żadną instancją odwoławczą. Jest dramatem, jeśli lider partii rządzącej nie jest instancją odwoławczą przy tylu aferalnych sprawach, które się dzieją w partii, nie ma sensu mu czegokolwiek mówić, bo on wysłuchuje, patrzy w przestrzeń i idzie dalej. Więc jeżeli lider...
      M.O.: Nie jest arbitrem...
      J.O.: Nie jest arbitrem, a za nim całe kierownictwo, to ścisłe. Jest siedmiu wiceprzewodniczących. I oni tak samo jak on, bo oni z niego czerpią przykład, mają rączki do tyłu. Może pani referować jakie afery, jakie złe obyczaje, jakie złe zachowanie... Dopiero jak gazety wybuchną, nadyma się kierownictwo i każe pryncypialnie wyrzucać. To jest chore, choroba, dlatego że reagować mają na co dzień a nie na okoliczność...
      M.O.: On ma 16 procent. To jest jakiś dramat!
      J.O.: Zapewniam panią, że on jest głęboko przekonany, że jest manipulacja. Że to jest manipulacja wynikami i lada moment mu skoczy.
      M.O.: A ja mam przeczucie, że mu nie skoczy...
      J.O.: Ja też, ja też...
      M.O.: Doszło już do takiego dna...
      J.O.: Ludzie... Nastąpi przekroczenie masy krytycznej. Dokładnie. Ludzie się oswoją, będzie następna faza, poza tą. Tak będzie...
      M.O: Dalej już nie może być...
      J.O.: Nie może być gorzej. Jego zwycięstwem może być jego charakter: twardy, bezwzględny, po którym spływa wszystko. Ja mu zazdroszczę. To trzeba umieć.
      M.O.: Wie pan, co się dzieje? Dzwoni do mnie Wagner i mówi: pani redaktor oglądałem pani wywiad z Bartoszewskim, fantastyczny, ale musiała pani mówić o tym, że Millerowi spada? No po co pani o tym bez przerwy mówi.
      J.O.: Niesamowite!
      M.O.: Jak ja nie będę mówiła, to nikt nie będzie wiedział, tak?
      J.O.: (śmiech) Niesamowite.
      M.O.: Ja tak mówię dla żartu, a...
      J.O.: Ale oni tam śledzą każde zdanie, które ja wypowiem, a które nie jest chwalebne, jest natychmiast, znajduje oddźwięk w kąśliwych komentarzach u kolegów. Czyli oni to wszystko śledzą! I to jest takie chorobliwe.
      M.O.: Wspólne nasze śniadania (w Radiu Zet - przyp. red.) to podobno ich dobijają...
      J.O.: Ach! To dla mnie jest nawet hierarchia, kto jest na odstrzał, kto jest wróg. Wedle zdań wypowiadanych. A to jest dobre, bo przydaje audycji renomy.
      (rozmowa cichnie, słychać muzykę)
    • Gość: 00 Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: 209.133.131.* 01.05.03, 21:21
      • Gość: misiek Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: cisproxy4:* / 10.167.27.* 01.05.03, 21:48
        Komisja szuka prawdy. Daj Boze! Zamiast prawdy mamy 3 tragedie:
        1. Jeden palant zwany premierem stara sie grac meza stanu, ale
        daje sie sprowokowac i puszczaja mu nerwy.
        2. Drugi, jeszcze wiekszy palant, niby posel martwiacy sie o te
        prawde, probuje grac Katona a naprawde jest mniej niz zero.
        Dowalic komuchom za wszelka cene?
        3. A gdzie komentarze czytelnikow a propos Ziobry? Dowalic
        komuchom za wszelka cene? Toz to dokladnie to samo co oni robili!

        • Gość: 00 Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: 209.133.131.* 01.05.03, 21:56
          Gość portalu: misiek napisał(a):

          > Komisja szuka prawdy. Daj Boze! Zamiast prawdy mamy 3 tragedie:
          > 1. Jeden palant zwany premierem stara sie grac meza stanu, ale
          > daje sie sprowokowac i puszczaja mu nerwy.
          > 2. Drugi, jeszcze wiekszy palant, niby posel martwiacy sie o te
          > prawde, probuje grac Katona a naprawde jest mniej niz zero.
          > Dowalic komuchom za wszelka cene?
          > 3. A gdzie komentarze czytelnikow a propos Ziobry? Dowalic
          > komuchom za wszelka cene? Toz to dokladnie to samo co oni robili!
          >
          Gdyby nie Ziobro to nadal bys nie wiedzial "jak oni to robia"
          • Gość: misiek Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: cisproxy4:* / 10.167.27.* 01.05.03, 21:58
            Czyli co? Cel uswieca srodki?
            I Stalin, i Pol Pot tez chcieli dobrze....
            • Gość: 00 Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: 209.133.131.* 01.05.03, 22:06
              Gość portalu: misiek napisał(a):

              > Czyli co? Cel uswieca srodki?
              > I Stalin, i Pol Pot tez chcieli dobrze....

              A jak myslisz,komu blizsza ta metoda,Millerowi czy Ziobro?
              Chyba znasz..."czym skorupka za mlodu..."
        • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet 01.05.03, 22:03
          Gość portalu: misiek napisał(a):

          > Komisja szuka prawdy. Daj Boze! Zamiast prawdy mamy 3
          tragedie:
          > 1. Jeden palant zwany premierem stara sie grac meza
          stanu, ale
          > daje sie sprowokowac i puszczaja mu nerwy.
          > 2. Drugi, jeszcze wiekszy palant, niby posel
          martwiacy sie o te
          > prawde, probuje grac Katona a naprawde jest mniej niz
          zero.
          > Dowalic komuchom za wszelka cene?
          > 3. A gdzie komentarze czytelnikow a propos Ziobry?
          Dowalic
          > komuchom za wszelka cene? Toz to dokladnie to samo co
          oni robili!


          Po pierwsze, Ziobro nie jest drugą osobą w państwie. Po
          drugie, Ziobro nie jest świadkiem zeznającym przed
          komisją śledczą w sprawie afery korupcyjnej ale
          śledczym. Po trzecie, to nie jego nazwisko tam padło,
          to nie on deklarował, że powie wszystko i nie on robił
          wszystko, żeby nic nie powiedzieć. Po czwarte, to nie
          Ziobro nazwał publicznie posła zerem. Tyle tytułem
          wstępu.

          Ziobro-śledczy się w poniedziałek niewątpliwie pogubił,
          mógł lepiej to przesłuchanie prowadzić ale przy takim
          krętaczu jak Miller tylko Rokita by sobie chyba jakoś
          dał radę. Gdyby Miller odpowiadał normalnie, Ziobro nie
          musiałby zadawać pytań po wielokroć, wszystkie błędy
          Ziobro wynikało z nieprzygotowania na starcie z takim
          arogantem jak Miller, a że jest niedoświadczony to
          sobie nie poradził.

          Co się zaś tyczy meritum, chętnie poyskutuję jak mi
          zacytujesz ze stenogramów jakież to pytania Ziobro były
          niedopuszczalne, niezwiązane ze sprawą czy też
          niemieszczące się w konwencji jaką narzucili posłowie
          SLD przepytując w początkach pracy komisji świadków
          Agory. Ale proszę konkretnie, ja w innym wątku
          zacytowałam chamskie odpowiedzi Millera, jeśli uważasz,
          że Ziobro zadawał chamskie pytania - czekam na
          przykłady.
          • Gość: misiek Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: cisproxy4:* / 10.167.27.* 01.05.03, 22:29
            "Poseł Zbigniew Ziobro: Panie premierze, na początku spytam
            pana o rzecz, która od długiego czasu frapuje nie tylko członków
            komisji śledczej, ale też i część opinii publicznej w Polsce,
            jest poruszana na łamach mediów, mianowicie czy w pańskim
            gabinecie w trakcie pana spotkań ma miejsce, chodzi mi o
            oficjalne, nagrywanie wszelkich rozmów? Czy taki proceder ma
            miejsce?
            Pan Leszek Miller: Nie, nie ma.
            Poseł Zbigniew Ziobro: Rozumiem w takim razie, że również
            pan premier prywatnie nie zwykł nagrywać rozmów, które prowadzi?
            Przepraszam, ale tu dociekliwość wymaga zadania też i tego
            pytania. Badamy sprawę ważną, więc każdy dowód może się liczyć,
            nawet jeżeli jest mało prawdopodobny, że można go uzyskać."

            "Poseł Zbigniew Ziobro: Wie pan, ja nie wiem, na jakie
            pytanie pan odpowiadał, bo na pewno nie moje, więc ja jeszcze
            raz w takim razie..."

            I jeszcze n.p. cale zakonczenie - sprowokowane przez Ziobre.
            Nie pomysl ze bronie Millera. Za sekretarzami nie przepadam. Ale
            to wcale nie oznacza ze rozgrzesze Ziobre bo dokuczyl komuchowi.
            A dodatkowo jest przeciez poslem czyli nie mozna wymagac od
            Millera jezeli decydujemy sie nie wymagac od Ziobry.
            A wracajac do samej komisji - czlonkowie komisji powinni
            probowac ustalic prawde, a nie probowac udowodnic wczesniej
            zalozona teze. Jest takie ladne angielskie slowo okreslajace
            takie podejscie - prejudical. Nie wiem jak je przetlumaczyc ale
            mysle ze wiesz o co mi chodzi.

            • kataryna.kataryna Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet 01.05.03, 23:01
              Gość portalu: misiek napisał(a):

              > "Poseł Zbigniew Ziobro: Panie premierze, na
              początku spytam
              > pana o rzecz, która od długiego czasu frapuje nie
              tylko członków
              > komisji śledczej, ale też i część opinii publicznej w
              Polsce,
              > jest poruszana na łamach mediów, mianowicie czy w
              pańskim
              > gabinecie w trakcie pana spotkań ma miejsce, chodzi
              mi o
              > oficjalne, nagrywanie wszelkich rozmów? Czy taki
              proceder ma
              > miejsce?
              > Pan Leszek Miller: Nie, nie ma.
              > Poseł Zbigniew Ziobro: Rozumiem w takim razie,
              że również
              > pan premier prywatnie nie zwykł nagrywać rozmów,
              które prowadzi?
              > Przepraszam, ale tu dociekliwość wymaga zadania też i
              tego
              > pytania. Badamy sprawę ważną, więc każdy dowód może
              się liczyć,
              > nawet jeżeli jest mało prawdopodobny, że można go
              uzyskać."


              No to tu się różnimy w ocenie. Moim zdaniem to było
              uprzejme i jak najbardziej związane ze sprawą pytanie.
              Szkoda, że nie przytoczyłeś odpowiedzi Millera "Proszę
              nie rozciągać swoich przyzwyczajeń na moją osobę".


              > "Poseł Zbigniew Ziobro: Wie pan, ja nie wiem, na
              jakie
              > pytanie pan odpowiadał, bo na pewno nie moje, więc ja
              jeszcze
              > raz w takim razie..."


              Nie chce mi się szukać w stenogramach po jakiej
              odpowiedzi Millera i na jakie pytanie Ziobro to
              powiedział, niemniej jednak takie komentarze padały w
              stosunku do innych świadków ze strony Rokity i jakoś
              nikt nie miał pretensji. Nie mówiąc już o tym, że to
              się niejak ma do odzywek Millera.


              > I jeszcze n.p. cale zakonczenie - sprowokowane przez
              Ziobre.


              Tu też się trochę różnimy w ocenie. Moim zdaniem
              pytanie premiera o jego wcześniejszą reakcję na
              bulwersującą sprawę jest uzasadnione, zważywszy na to,
              że komisja bada nie tylko aferę Rywina ale też
              prawidłowość reakcji organów państwowych. Znając
              wcześniejsze doniesienia prasowe (przecież Ziobro sobie
              tego nie wyssał z palca) można było się zastanawiać czy
              są jakieś podobieństwa w reakcjach na tamtą i tę
              sprawę.


              > Nie pomysl ze bronie Millera. Za sekretarzami nie
              przepadam. Ale
              > to wcale nie oznacza ze rozgrzesze Ziobre bo dokuczyl
              komuchowi.
              > A dodatkowo jest przeciez poslem czyli nie mozna
              wymagac od
              > Millera jezeli decydujemy sie nie wymagac od Ziobry.
              > A wracajac do samej komisji - czlonkowie komisji
              powinni
              > probowac ustalic prawde, a nie probowac udowodnic
              wczesniej
              > zalozona teze. Jest takie ladne angielskie slowo
              okreslajace
              > takie podejscie - prejudical. Nie wiem jak je
              przetlumaczyc ale
              > mysle ze wiesz o co mi chodzi.


              Zauważ, że taki styl pracy komisji zawdzięczamy w dużej
              mierze jej SLD-owskim członkom i temu jak
              przesłuchiwali Agorowców. Dlaczego Niemczycki ma więcej
              akcji niż Rapaczyńska? W jakim języku obraduje rada
              nadzorcza? Czy Niemczycki chorował w przeszłości (to co
              prawda Beger ale gdzie był wtedy Nałęcz?) i wiele wiele
              innych niezwiązanych ze sprawą a zmierzających do
              zdyskredytowania świadków pytań.

              Jak pisałam, Ziobro sobie nie poradził ale na pewno nie
              był chamem, na pewno też z dwójki Ziobro - Miller to on
              chciał dojść do prawdy a MIller mu to dojście
              utrudniał. A prywatnie wolę nadgorliwego i czasami
              nieudolnego w wyjaśnianiu sprawy żółtodzioba niż
              starego wyjadacza cwaniaka, który robi wszystko, żeby
              mataczyć w sprawie w której jego nazwisko pojawia się w
              bardzo niekorzystnym świetle.

              Nie oglądałam przesłuchania więc zeznania Millera
              poznałam ze stenogramów i powiem Ci, że jak się na
              chłodno czyta o co pytał Ziobro i jak odpowiadał
              Miller, naprawdę trudno jest znaleźć pytanie do którego
              można się przyczepić (poza tym, że wiele z nich po
              kilka razy i za bardzo drążone ale jeśli chodzi o treść
              były OK).
              • Gość: misiek Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: cisproxy4:* / 10.167.27.* 01.05.03, 23:22
                Ja tez znam przesluchanie tylko ze stenogramow.
                I niestety mam troszke inne odczucia.
                Tak jak czytajac wypowiedzi Millera wyczuwam w nich cynizm i
                patrzenie z gory na komisje, tak niestety pozostane przy swoim
                na temat Ziobry. Stara sie za wszelka cene uzyskac odpowiedzi
                pasujace do jego koncepcji lub sprowokowac swiadka. Chyba nie
                taka jest jego rola. Robi z tego polityczne widowisko, czesto
                sie mylac lub wprost mowiac nieprawde - przyklad z billingami -
                komisja nigdy z takim wnioskiem do Millera nie wystepowala i
                Ziobro nie powinien nawet zaczynac tego watku.
                Teraz ja dodatkowo powolam sie na doniesienie medialne - podobno
                Ziobro co chwila poslugiwal sie komorka - w polaczeniu z
                nieskladnoscia jego wypowiedzi rodzi to u mnie bardzo malo
                ciekawe skojarzenia.
                Ale abstachujac od tego - jest przedstawicielem parlamentu w
                komisji czyli wyborcow. I jego obowiazkiem jest byc
                przygotowanym. Nic go nie usprawiedliwia. A jeszcze ta
                nieszczesna proba niedopuszczenia do wezwania Kaczora przed
                komisje (w sprawach bierzacych).
                Zreszta tak na koniec - Miller powinien miec szacunek dla
                komisji i wszystkich jej czlonkow jako poslow, ale z drugiej
                kazdy posel powinien miec szacunek jesli nie dla Millera
                osobiscie to dla urzedu ktory reprezentuje, bylo nie bylo 2
                osoba w panstwie. A tego braklo w tym przesluchaniu. A wracajac
                do Rokity - nie lubie i juz, ale przesluchania prowadzi
                dociekliwie, wnikliwie i z duzym taktem.
    • Gość: Sławek Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.03, 23:37
      kataryna.kataryna napisała:

      > Dobrze Gazeto, tak trzymac! Co nam jeszcze zacytujesz? Moze
      > Jerzy Urban cos powiedzial? Nie masz odwagi przywalic Ziobro to
      > cytujesz Trybune, nie masz odwagi zganic Millera to cytujesz
      > Spiewaka z Zycia Warszawy. A jakies swoje zdanie do cholery masz
      > na ten temat? Naprawde chcecie isc na dno z Millerem?
      > Rozmieniasz sie, Gazeto, na takie drobne, ze az zal patrzec.
      > Pewne procesy sa nieodwracalne, raz utraconego zaufania mozna
      > juz nigdy nie odbudowac, kiedys bylo takie haslo "Las rosnie
      > wolno, plonie szybko". Gazeto, nie rob tego swoim czytelnikom!


      Gratulacje. Mądrze , zwiężle i atrakcyjnie.
      A poważnie: co to za pijackie rzępolenie?
      • Gość: Edek Sprawa Ustawy z grila. Komentarz w Trybunie, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 08:59
        Nie znasz tego pijackiego bełgotu? Przesłuchaj nagranego
        przez Michnika, fragmentu jego biznesowych pertraktacji z
        Rywinem, a wszystko Ci się rozjaśni!
    • witek.bis Apel do Czytelników GW 02.05.03, 11:06
      W związku z epidemią niemocy twórczej, która dotknęła redakcję
      Gazety Wyborczej pogrążając ją w stanie przewlekłej niemoty i
      głębokiego otępienia, apeluję do wszystkich czytelników i
      sympatyków GW o wzięcie udziału w specjalnym programie
      pomocowym, mającym na celu zapobieżenie niechybnej plajcie tego
      zasłużonego pisma. Szanowni wolontariusze proszeni są o
      nadsyłanie materiałów, które mogłyby pomóc Redakcji GW przetrwać
      tak trudny dla niej okres zmagania się z NZCZIT (Nabyty Zespół
      Całkowitego Zaniku Inwencji Twórczej). Pomoc internautów ze
      stażem pracy w drugim obiegu bardzo mile widziana (Co robić –
      takie czasy!).

      Na początek (albo raczej na rozgrzewkę) proponuję krótki tekścik
      dla działu sportowego GW.

      GALA BOKSERSKA W WARSZAWIE

      Ostatnia Gala Bokserska zgromadziła w ostatni poniedziałek tłumy
      kibiców zarówno w hali przy ul. Wiejskiej, jak i przed
      telewizorami. Jedynym punktem programu była niezwykle
      interesująca walka o mistrzostwo Polski w kategorii wszechwag. W
      narożniku czerwonym stanął czempion wagi superciężkiej,
      niezrównany mistrz nokautu - Leszek „Bulterier” Miller.
      Naprzeciw niego, w narożniku niebieskim, ujrzeliśmy młodego
      przedstawiciela kategorii koguciej - Zibiego „El Ninjo” Ziobro.
      Już początek pojedynku zapowiadał nie byle jakie emocje –
      pierwszy szybki atak Ziobro został powstrzymany potężnym
      zamachowym, bitym najwyraźniej poniżej pasa. Prowadzący zawody
      sędzia Nałęcz nie zareagował. Cała wielorundowy pojedynek
      przebiegał mniej więcej według takiego scenariusza – „El Ninjo”
      atakował schowanego za podwójną gardą i unikającego
      walki „Bulteriera”, który od czasu do czasu wypuszczał równie
      potężne, co nieczyste ciosy. Pewną ciekawostką było niewątpliwie
      to, że sędziowie punktowi nie wytrzymując napięcia, mieszali się
      do ringowej bijatyki, a blond czirliderka waliła Zibiego gongiem
      po głowie. Tuż przed zakończeniem walki, „Bulterier”
      najwyraźniej poirytowany tym, że jego przeciwnik wciąż trzyma
      się na nogach, usiłował dobić go krzesłem. Brutalność walki do
      tego stopnia przesłoniła obraz sytuacji, że wśród widzów do dziś
      nie ma zgodności co do tego, kto właściwie wygrał. Sędzia Nałęcz
      pytany na konferencji prasowej dlaczego nie reagował na
      ewidentne faule „Bulteriera” odparł, że na ogół stara się nie
      ingerować w przebieg zawodów, a poza tym nie uważa by ciosy
      Millera były nieczyste. Dalsze pytania dziennikarzy pomogły
      wyjaśnić, że nasz zasłużony arbiter przez cały czas był
      przekonany, że sędziuje nie pojedynek pięściarski tylko Wojnę
      Trzydziestoletnią.
      Główną atrakcją następnej, czerwcowej Gali Bokserskiej ma być
      konfrontacja Leszka „Bulteriera” Millera z błyskotliwym
      technikiem Jankiem „Diablo” Rokitą. Na tę walkę z zapartym tchem
      oczekują wszyscy sympatycy szlachetnej szermierki na pięści. Oby
      tylko arbiter nie ubrdał sobie, że sędziuje Rewolucję
      Październikową albo Noc św. Bartłomieja.
      • Gość: pralinka Re: Apel do Czytelników GW IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 11:16
        Gratulacje dla sprawozdawcy sportowego!!! Jednocześnie ostrzegam czytelników powyższej relacji, aby nie pić kawy w trakcie czytania, co mi sie niestety przydarzyło, w zwiazku z czym zaparskałam cały monitor.
        • kataryna.kataryna Re: Apel do Czytelników GW 02.05.03, 12:43
          Gość portalu: pralinka napisał(a):

          > Gratulacje dla sprawozdawcy sportowego!!! Jednocześnie ostrzegam czytelników
          po
          > wyższej relacji, aby nie pić kawy w trakcie czytania, co mi sie niestety
          przyda
          > rzyło, w zwiazku z czym zaparskałam cały monitor.


          Teksty Witka trzeba zazwyczaj czytać bardzo ostrożnie, o ile pamiętam swego
          czasu przy tekście "Dookoła kibla" inny forumowicz sobie zasmarkał
          klawiaturę :) Już dawno apelowałam do Gazety, żeby wymieniła Beresia i
          Skoczylasa na Witka.

          Przyłączam się do gratulacji dla sprawozdawcy, świetny tekst, z małą korektą, o
          ile wiem Leszek "Bulterier" Miller już od dawna występuje w wadze
          lekkopółśmiesznej.
          • Gość: 00 Re: Apel do Czytelników GW IP: *.firewall.winthrop.edu 02.05.03, 15:22
      • witek.bis Do Pralinki i Kataryny 02.05.03, 16:23
        Serdeczne dzięki za przemiłe słowa! Moja próżność została zaspokojona do tego
        stopnia, że nic, tylko leży w łóżku i gapi się nieprzytomnie w sufit, paląc
        piątego z rzędu papierosa. A tak trochę bardziej serio, to mam nadzieję, że Wy
        również weźmiecie udział w akcji ratowania schorowanej Gazety. Nie zostawia się
        przecież starych przyjaciół w potrzebie, szczególnie wtedy, gdy zostali
        dotknięci poważną przypadłością. I nie ma tu większego znaczenia fakt, że
        choroba wydaje się należeć do tych cokolwiek wstydliwych. Któż z nas jest bez
        grzechu...
        Pozdrawiam serdecznie!
        • kataryna.kataryna Do Witka 02.05.03, 19:03
          witek.bis napisał:

          > Serdeczne dzięki za przemiłe słowa! Moja próżność została zaspokojona do tego
          > stopnia, że nic, tylko leży w łóżku i gapi się nieprzytomnie w sufit, paląc
          > piątego z rzędu papierosa. A tak trochę bardziej serio, to mam nadzieję, że
          Wy
          > również weźmiecie udział w akcji ratowania schorowanej Gazety. Nie zostawia
          się
          >
          > przecież starych przyjaciół w potrzebie, szczególnie wtedy, gdy zostali
          > dotknięci poważną przypadłością. I nie ma tu większego znaczenia fakt, że
          > choroba wydaje się należeć do tych cokolwiek wstydliwych. Któż z nas jest bez
          > grzechu...
          > Pozdrawiam serdecznie!


          Ja obawiam się, że nic z siebie nie wykrzesam bo od wtorku, który przejdzie do
          historii jako "czarny dzień Gazety Wyborczej" popadłam w przygnębienie na
          granicy otępienia i stać mnie tylko na jakieś żałośnie krótkie poszczekiwania.
          Zastanawiałam się nawet czy NZCZIT nie jest zaraźliwy ale biorąc pod uwagę od
          czego się to Gazecie wzięło i że ja takich rzeczy nie robiłam, musi to być coś
          innego, może jakieś SWDTPCGWKPSWWZ (Syndrom Wiernych Do Tej Pory Czytelników
          Gazety Wyborczej Którzy Poczuli Się We Wtorek Zdradzeni).

          Pozdrawiam
          • witek.bis Re: Do Witka 02.05.03, 21:05
            Twój list bardzo mnie zasmucił i zaniepokoił. Jeśli się nie mylisz i to
            naprawdę jest SWDTPCGWKPSWWZ, to bardzo Ci współczuję - też to miałem i w
            związku z tym wiem jakie to nieprzyjemne. Dzięki tzw. chamskiemu zdrowiu i
            intensywnej terapii szczęśliwie udało mi się już z tego wygrzebać. Nie mogąc
            przesłać Ci tradycyjnego ciasta i kompociku Babuni, przesyłam życzenia pogody
            ducha i szybkiego powrotu do zdrowia. Głowa do góry!
            (-) Ozdrowieniec z grupy AA (Anonimowych Agoraholików)
            • witek.bis Do Kataryny 02.05.03, 21:10
              Powyższy post jest oczywiście przeznaczony dla Ciebie - zapomniałem zmienić
              temat. Jak widzisz zdrowie mi dopisuje ale pamięć to już niekoniecznie.
            • kataryna.kataryna Re: Do Witka 02.05.03, 21:18
              witek.bis napisał:

              > Twój list bardzo mnie zasmucił i zaniepokoił. Jeśli się nie mylisz i to
              > naprawdę jest SWDTPCGWKPSWWZ, to bardzo Ci współczuję - też to miałem i w
              > związku z tym wiem jakie to nieprzyjemne. Dzięki tzw. chamskiemu zdrowiu i
              > intensywnej terapii szczęśliwie udało mi się już z tego wygrzebać. Nie mogąc
              > przesłać Ci tradycyjnego ciasta i kompociku Babuni, przesyłam życzenia pogody
              > ducha i szybkiego powrotu do zdrowia. Głowa do góry!
              > (-) Ozdrowieniec z grupy AA (Anonimowych Agoraholików)


              Dzięki :) Może i ja z tego wyjdę. Zawsze jak wyjeżdżam na dłużej niż dwa
              tygodnie w kraju dzieje się coś przełomowego (do tej pory były to albo zmiany
              premierów, albo wybory w których SLD wracało do władzy albo - to już przełomowe
              tylko dla mnie - moja ukochana Polonia zdobywała jedyne za mojego życia
              mistrzostwo Polski), myślałam, że tym razem pod moją nieobecność zniknie
              Miller. Ale że wrócę i nie będzie już mojej gazety - tego nie przewidziałam.
              • Gość: pralinka Re: Do Katarynki i Witka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 18:47
                Niestety syndromy grasują i u mnie oklapło wszystko, z weną na czele (chyba ją wyślę do tej grupy AA).
                Katarynko, a może spróbuj jeszcze raz? Tylko tym razem wyjedź w kierunku przeciwnym do poprzedniego.
                Pozdrawiam serdecznie Was troje - Katarynkę, Witka oraz jego zaspokojoną próżność.
    • Gość: pedro i komu to mialo sluzyc? IP: *.attu.pl / 192.168.6.* 03.05.03, 14:30
      napewno reakcyjnym kolom z monachium i bon, z pod znaku panow
      czaji i chubki. zdrowa wiekszosc obywateli odrzuca tego rodzaju
      igrzyska i wzywa rzad do ukrócenia tych nieodpowiedzialnych
      harców, kompromitujacych nas w oczach obywateli rozwinietych
      demokracji ludowych calego swiata.
      • Gość: Marcepanek Re: i komu to mialo sluzyc? IP: proxy / 10.10.120.* 05.05.03, 07:21
        A dla zawiedzionych postępowaniem Gazety w ww. sprawie polecam Tę stronę
        www.remuszko.pl oraz przeczytanie Tej książki. Ona juz wielu pozwoliła
        przejrzeć na oczy! Jeżeli to ma być wolność słowa - to ja wysiadam zażenowany:-(
    • Gość: 00 Re: Sprawa Rywina. Komentarz w Trybunie, 29 kwiet IP: *.firewall.winthrop.edu 05.05.03, 16:28

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka