Dodaj do ulubionych

NIEPÓJŚCIE NA REFERENDUM: WYBÓR ROZUMU

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 01:06
Niepójście na referendum jest inteligentym,
optymalnym wyborem. Najlepszym z trzech możliych.

Impreza ta jest bowiem starannie ubezpieczona
prawem ustawowym
- w razie braku 50%+1 frekwencji decyduje
parlament (gdzie w obecnje konfiguracji
TAK jest absolutnie pewne).

Niepójście na referendum oznacza zatem
w istocie, że Polska i tak wejdzie do EU
(decyzją parlamentu),
a jednocześnie
stanowi uzasadniony sprzeciw
wobec Millerom, Kwiatkowskim, Rywinom, Czażastym,
Kwaśniewskim i innym towarzyszom, których osoby
niefortunnie zbiegły się w czasie
z tym wydarzeniem.

W ten sposób bedziemy w Unii,
ale unikniemy oglądania
uśmiechnietego Millera
po referendum ... a raczej powstanie
szansa, iż może dotrzyma słowa
i po fiasku referrendum podda się
w końcu do dymisji.





Obserwuj wątek
    • Gość: jarek4 buhahaa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.05.03, 01:13
      proponuje pojscie z twoja jakze analityczna głowka do lekarza!! namawiasz
      odpuszczenia sobie referendum a potem bedziesz narzekal ze Ty wszystko
      przeiwdziales ze gdybysmy byli samodzielnym panstwem to dopiero bysmy mieli
      wzrost!chcesz zwalic wine na innch!!!slaby z Ciebie facet! trzeba nosic spodnie
      i podejmowac decyzje a nie czekac na skutki!
      • Gość: Marek Decyzje podejmuje się w wiedzy, a nie propagandzie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 12:47
        Decyzje powinno podejmować się w stanie wiedzy
        (tą ma parlament), a nie po popagandzie
        via TVP.

        Ktoś kto ucieka się do prymitywnej propagadny sukcesu
        - vide kopenhaga -
        (nawet w słusznej sprawie),
        próbuje przy okazji obscenicznie podbudowywać swoją
        mizerną, uwikłaną w Rywingate pozycję,
        niech sam bierze tzw "odpowiedzialność" i
        niech decyduje parlament.
    • dr.krisk Genialne! Sam to wymyśliłeś? 03.05.03, 01:29
      Juz teraz rozumiem, dlaczego możliwy był sukces niejakiego Tymińskiego, i
      dlaczego oglądać muszę gębę Leppera. To dzięki takim gigantom kombinacji
      politycznych jak ty.
      O biedny mój kraju.
      KrisK
      • Gość: marek Pójście na referendum = Poparcie Millera i co. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 12:37
        Niestety ten kto pójdzie na referendum poprze
        Millera. Miller mówił o tym na samym poczatku.
        TVP Kwiatkowskiego (kolesie Millera wg zeznań
        na komisji Rywingate) zrobiła histerie
        rzekomego sukcesu w Kopengadze,
        a z Millera bohatera narodowego.

        Tak więc nie da się ucieć od obecnego kontekstu.

        Gdy referendum będzie ważne Miller i Kwaśnieski
        wykorzystają
        to do obwieszczenia swojego osobistego sukcesu.

        Tak więc niepójście oznacza de facto :

        - tak dla EU (bo parlament przegłosuje)
        - nie dla obecnej skompromitowanej elity
        z Millerem na czele

      • Gość: marek A rozumiesz Kali, że Miller jest premierem ??? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 12:42

        Miller przezywając posła (z pozycji pełnienia urzędu
        premiera) zbliżył się do poziomu Leppera (któremu
        prokuratura wytoczyła sprawę za podobne przezywanie)
        czy Tymińskiego (którego to dziwaka, podle zaatakowała TVP).

        I to jest dla Ciebie cacy drogi Kali ?

        A "kombinacja" jest prosta jak szpadel, czyżbyś
        nie ją był w stanie ogarnąć.
        Otóż gdy nie będzie frekwencji, decyduje parlement.



        dr.krisk napisał:

        > Juz teraz rozumiem, dlaczego możliwy był sukces niejakiego Tymińskiego, i
        > dlaczego oglądać muszę gębę Leppera. To dzięki takim gigantom kombinacji
        > politycznych jak ty.
        > O biedny mój kraju.
        > KrisK
        • dr.krisk Ja nie jestem Kali, tylko Wisznu! 03.05.03, 23:58
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > I to jest dla Ciebie cacy drogi Kali ?
          >
          > A "kombinacja" jest prosta jak szpadel, czyżbyś
          > nie ją był w stanie ogarnąć.
          > Otóż gdy nie będzie frekwencji, decyduje parlement.

          Biedny Misiu o Bardzo Małym Rozumku - a więc świadomie chcesz jedną z
          najważniejszych decyzji ostatnich lat "oddać" temu parlamentowi? A skąd wiesz
          moje ty biedactwo, że nasi dzielni posłowie zagłosują na "tak"? A może,
          przerażeni nikłym zainteresowaniem referendum też wstrzymają się od głosu?
          I co wtedy?
          Rzeczywiście wytrawny z ciebie kombinator polityczny, makiawel nasz polski...
          Idź lepiej jeszcze raz przestudiować budowę szpadla.
          KrisK
          • Gość: marek Re: Ja nie jestem Kali, tylko Wisznu! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 00:10
            No cóż jak widać nie masz zielonego pojęcia
            nawet ogólnego n/t układu sił w sejmie.

            Otóż popierające EU SLD ma prawie 50%,
            kolejnych kilkudziesięciu ma platforma.
            To są pewniaki.
            EU popiera także PIS, PSL, koła parlamentarne.

            Trzeba więc mieć niepokolei pod czaszką, aby
            mniemać że wynik głosowania w sejmie bedzie inny
            niż na TAK. I nie jest to żadna finezyjna kombinacja,
            a prosta arytmetyka i elementarna wiedza n/t sytuacji.
            Co ma do tego Makawielli ? To już absurd totalny.
            Widać, że taki z ciebie znawca historii doktryn
            polit.prawn. jak z koziej d ... traba.

            I takie oto ludki jak ty pójdą głosować. I po cóż to ?
            I tak los ludków tego typu nie jest ciekawy czy w
            EU czy poza.





            dr.krisk napisał:

            > Gość portalu: marek napisał(a):
            >
            > > I to jest dla Ciebie cacy drogi Kali ?
            > >
            > > A "kombinacja" jest prosta jak szpadel, czyżbyś
            > > nie ją był w stanie ogarnąć.
            > > Otóż gdy nie będzie frekwencji, decyduje parlement.
            >
            > Biedny Misiu o Bardzo Małym Rozumku - a więc świadomie chcesz jedną z
            > najważniejszych decyzji ostatnich lat "oddać" temu parlamentowi? A skąd wiesz
            > moje ty biedactwo, że nasi dzielni posłowie zagłosują na "tak"? A może,
            > przerażeni nikłym zainteresowaniem referendum też wstrzymają się od głosu?
            > I co wtedy?
            > Rzeczywiście wytrawny z ciebie kombinator polityczny, makiawel nasz polski...
            > Idź lepiej jeszcze raz przestudiować budowę szpadla.
            > KrisK
            • dr.krisk Kto to jest Makawielli? Bo nie znam.. 04.05.03, 00:51
              Zadziwiasz mnie swoją odpowiedzią. Ale przestanę ci prawić złośliwości (ta o
              Makawiellim jest ostatnia), bo interesuje mnie sposób myślenia ludzi takich jak
              ty.
              Otóż jesteś gotów zrzec się swojego prawa do decydowania o losach kraju na
              rzecz tego tłumu dziwnych facetów tworzących nasz sejm! Dlaczego? Bo nie lubisz
              Millera.
              Bardzo to dziecinne, i twoje spekulacje pod tytułem "I tak to nie szkodzi"
              zupełnie są bez sensu. Ponieważ:
              a) wyniki ewentualnego głosowania w sejmie (choc prawdopodobne) nie są pewne.
              b) nieważność referendum spowoduje wznowienie całej dyskusji od początku. Juz
              widzę jak pan poseł Lepper włazi na mównicę...

              Nie jestem nikim ważnym. Niewiele ode mnie zależy. Ale nie pozwolę, aby zamiast
              mnie te decyzje podejmował Lepper i jemu podobni. Nawet jeżeli miałby przegrać -
              bo wtedy nie przegra ze mną, a z innymi posłami. A to nie to samo.
              KrisK
              P.S. Co do Machiavellego - zobacz, co pisze w "Księciu" o zasadzie zrzekania
              się odpowiedzialności.
              • Gość: marek Re: Kto to jest Makawielli? Bo nie znam.. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 11:45
                Ten "tłum dziwnych facetów", którego emanacją jest rząd,
                jest głównym animatorem polskiej akcesji do UE ad 2004.
                Ten tłum właśnie (nie kto inny) finalizuje proces akcesyjny
                i ponosi zasadniczą odpowiedzialność za negocjacje oraz
                za szczegółowe warunki akcesji.

                Skoro tak dlaczego nie miałby podjąć decyzji, decyzji
                w stanie wiedzy, a nie w stanie propagandy via TVP ?

                Skoro nazywasz tych ludzi "tłumem dziwnych facetów"
                to znaczy, że im nie ufasz, więc rozumiem że także
                nie ufasz wynikom ich działań .... a zatem czyżbś zamierzał
                głosować na "NIE" ?

                Ad.a) Wyniki głosowania w sejmie są pewne, a nie prawdopodobne.
                Już to tłumaczyłem. Dziecinne jest mniemanie, że nagle
                SLD i platforma zagłosuje na nie lub wstrzyma się od głosu.
                To absurd nawet dla pobieżnego obserwatora sceny politycznej.
                Gatka będzie taka: "co prawda nie było frekwencji, ale 80%
                głosujących była za, więc my wybrańcy narodu ...".

                Ad.b) Tu nie ma pola do skutkujacej dyskusji.
                Ten scenariusz jest przewidziany przez ustawę,
                z premedytacją tak wykreowaną.
                To, że paru palantów będzie gardłować nic nie zmnieni.

                I jeszcze jedno - akcesja nie spowoduje poprawy sytuacji
                np. stanu dróg w Warszawie czy innych Klewkach,
                w istotnej dla teraz żyjących perspektywie czasowej.
                Zacofanie tego kraju jest ogromne.
                Uchwytna poprawa to kwestia perspektywy bardzo odległej.
                Kraje w których nastąpiła poprawa (i tak w horyzoncie wielu
                lat) były przyjmowane w innym momencie historycznym
                (świata binarnego, wojny z ZSRR także w wymierze ekonomicznym).
                W krótkim horyzoncie (2 lat) sytuacja wielu grup nawet się
                pogorszy.

                Ale - gdyby Polska nie weszła do UE, dość szybko nastąpiło
                by pogorszenie. Zatem nie chodzi o poprawę, a o zapobieżenie
                załamaniu.

                Reasumując - mimo, że kwestia Millera i co.
                nieodpowiedzialnie podczepiającego swoją skompromitowaną
                Rywingate itd. osobę do sprawy jest meleńka,
                to jednak czemuż nie wykorzystać
                możliwości ustawy
                i nie idąc na referendum
                wyrazić w ten sposób votum nieufności wobec
                tego establiszmentu ?
                Czemu dawać im paliwo do ich politycznych karierek ?

                Co inego gdyby referendum było rzeczywiście bezwzględnie
                wiążace i gdyby nie stworzono ww. swoistej asekuracji ...
                wówczas trzeba by przełknąć Millerową żabę i zagłosować na tak.














                dr.krisk napisał:

                > Zadziwiasz mnie swoją odpowiedzią. Ale przestanę ci prawić złośliwości (ta o
                > Makawiellim jest ostatnia), bo interesuje mnie sposób myślenia ludzi takich
                jak
                >
                > ty.
                > Otóż jesteś gotów zrzec się swojego prawa do decydowania o losach kraju na
                > rzecz tego tłumu dziwnych facetów tworzących nasz sejm! Dlaczego? Bo nie
                lubisz
                >
                > Millera.
                > Bardzo to dziecinne, i twoje spekulacje pod tytułem "I tak to nie szkodzi"
                > zupełnie są bez sensu. Ponieważ:
                > a) wyniki ewentualnego głosowania w sejmie (choc prawdopodobne) nie są pewne.
                > b) nieważność referendum spowoduje wznowienie całej dyskusji od początku. Juz
                > widzę jak pan poseł Lepper włazi na mównicę...
                >
                > Nie jestem nikim ważnym. Niewiele ode mnie zależy. Ale nie pozwolę, aby
                zamiast
                >
                > mnie te decyzje podejmował Lepper i jemu podobni. Nawet jeżeli miałby
                przegrać
                > -
                > bo wtedy nie przegra ze mną, a z innymi posłami. A to nie to samo.
                > KrisK
                > P.S. Co do Machiavellego - zobacz, co pisze w "Księciu" o zasadzie zrzekania
                > się odpowiedzialności.
    • Gość: Ed Re: NIEPÓJŚCIE NA REFERENDUM: WYBÓR ROZUMU IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 03:18
      Przemyśenia godne autora. Nie ma to, jak "posowietować" nie koniecznie w tym
      radzieckim modelu :-((
    • Gość: Marek Re: NIEPÓJŚCIE NA REFERENDUM: WYBÓR ROZUMU IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.03, 23:48
      Ja uwazam : wybor glupoty.
    • Gość: marek Popierasz Millera,Rywina,Kwiatk.-idź na referendum IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 09:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka