Dodaj do ulubionych

Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę

18.03.07, 20:41
z SB'ecją a taki Marek Piwowski czy inni mu podobni pokrętnie tłumaczą swoje
zachowanie w tamtych czasach ??

Takie proste pytanie do tych , którzy uważają , że wszyscy jesteśmy unurzani
w tym PRL'owskim bagnie ( by nie określić tego dosadniej ).I jak to
tłumaczył "pięknie" Wiktor Osiatyński w ostatnim spotkaniu w Polsacie u
T.Lisa, że człowiek nie wiedział jak ma postępować w okresie PRL , ponieważ
nie było żadnych wzorów, wyroczni, nakazów i wytycznych , że pewne zachowanie
uchodzi a inne może być napiętnowane - sic!!!
To juz zwykłe sumienie nie wystarczało by rozstrzygać czy postąpiłem zgodnie
z kanonami moralnymi, etycznymi niezależnie od sytemu politycznego jaki
funkcjonuje ????
Obserwuj wątek
    • idiotyzmy-kacze A dlaczego Ziobro kapował na kolegów 18.03.07, 20:50
      chociaż w III RP nikt nikogo do tego nie zmuszał?
    • dr.freud Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 20:53
      camille_pissarro napisał:

      > z SB'ecją a taki Marek Piwowski czy inni mu podobni pokrętnie tłumaczą swoje
      > zachowanie w tamtych czasach ??

      Pokretnie tłumaćzy?
      Sugerujesz ze jednak nie podpisał zgody
      na wspólprace?
    • rpq Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 20:54
      > Wiktor Osiatyński w ostatnim spotkaniu w Polsacie u
      > T.Lisa, że człowiek nie wiedział jak ma postępować w okresie PRL , ponieważ
      > nie było żadnych wzorów, wyroczni, nakazów i wytycznych , że pewne zachowanie
      > uchodzi a inne może być napiętnowane - sic!!!

      > To juz zwykłe sumienie nie wystarczało by rozstrzygać czy postąpiłem zgodnie
      > z kanonami moralnymi, etycznymi niezależnie od sytemu politycznego jaki
      > funkcjonuje ????

      przeciez wyraznie powiedzial ze kanony nie istnialy. myslisz ze kanony sa
      odwieczne i uniwersalne? starozytni majowie w imie dobra rytualnie sie
      mordowali, a z blizszych nam przykladow chrzescijanie w imie dobra rzneli bogu
      ducha winnych arabow. nawet dzieci przeciwko nim wysylali.
      • camille_pissarro Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 20:59
        Nawet prostemu ale przede wszystkim prawemu człowiekowi nie potrzebne są kanony
        i wytyczne żeby ocenic czy jego poczynania będa moralnie i etycznie naganne czy
        przeciwnie są z nimi w pełnej harmonii...
        • torpeda.wulkaniczna Zasuń im, Camille, 18.03.07, 21:02
          jeszcze parę takich tekstów.
          Z ufnością, że pojmą - o co Ci chodzi.

          Oni nie chcą. I nie zechcą.
          • dr.freud Re: Zasuń im, Camille, 18.03.07, 21:27
            torpeda.wulkaniczna napisał:

            > jeszcze parę takich tekstów.
            > Z ufnością, że pojmą - o co Ci chodzi.
            >
            > Oni nie chcą. I nie zechcą.

            Bo nie można.
            .. nawet gdyby sie staraćbardzo mocno.

            Piwowski powiedział:
            "Podpisalem współprace z SB bo chciałem dostać paszport".

            Jeżeli camille_pissarro twierdzi ze to jest pokrętne
            tłumaczenie, to znaczy że on na mózgu nie ma już wcale krzywizn.

            To tlumaczenie może być prawdziwe albo nieprawdziwe,
            ale na pewno prostszego, i moim zdaniem wiarygodniejszego,
            już nie można wymyślić.

            • torpeda.wulkaniczna Doktorze, 18.03.07, 21:45
              z podziwem dla Twoich niecałkowalnych krzywizn mózgowych

              pozostaję
              • camille_pissarro Re: Doktorze, 18.03.07, 21:54
                Nie sądzę aby doktor był biegły w rachunku różniczkowym a mam także poważne
                wątpliwości czy psychoanaliza też jest jego domeną ;-))

                wyrazy uznania i szacunku - pozdrawiam
                • dr.freud Re: Doktorze, 18.03.07, 22:07
                  camille_pissarro napisał:

                  > Nie sądzę aby doktor był biegły w rachunku różniczkowym a mam także poważne
                  > wątpliwości czy psychoanaliza też jest jego domeną ;-))

                  Zgadza sie camille_pissarro - nie jestem biegły w rachunku różniczkowym.
                  Ale pragnę zauważyć że sugestie taką wysunęła osoba której
                  złożyłeś wyrazy uznania i szacunku.
                  A z tego, PO RAZ KOLEJNY wynika jedno - na Twoje uznanie i szacunek
                  zasługują tylko osoby ktore wygłaszają nieprawdziwe,
                  lub wręcz kłamliwe opinie.

                  Zauważyłem to już czas jakiś temu - nie możesz nie przyznać.
                  • torpeda.wulkaniczna Przeczytaj, Doktorze, 18.03.07, 22:41
                    swoje własne słowa nt.sugestii,której Camille złożył wyrazy szacunku( to do
                    mnie - jestem dumny- to ja wyraziłem podziw dla krzywizn mózgu Doktora Freuda).
                    Czy to jest SUGESTIA?

                    Poproszę o definicję.

                    W sukurs przygalopowanej Wodzie mogę jedynie rzec: "spływaj".Prawda, że o czymś
                    takim myslałaś, wybierając nick?

                    Kiedyś próbowaliśmy rozmawiać,ale kicha.Oszczędźmy więc klawiaturę.
                    Wodo.

                    • woda.woda Re: Przeczytaj, Doktorze, 18.03.07, 22:43
                      Ale ja wcale nie zamierzam z tobą rozmawiać.
                    • dr.freud Nie jestem Doktorem torpedo.wulkaniczna 18.03.07, 23:02

                      ale rozumiem ze camaille_pissaro według ciebie
                      bredził, prostując Twoją wypowiedź w następujący sposób:

                      "Nie sądzę aby doktor był biegły w rachunku różniczkowym a mam także poważne
                      wątpliwości czy psychoanaliza też jest jego domeną ;-))"

                      Właściwie to mogę ci przynać racje.
                      Camiille-pissarro często bredzi.
                      • torpeda.wulkaniczna Re: Nie jestem Doktorem torpedo.wulkaniczna 18.03.07, 23:07
                        Dziękuję ,Doktorze.

                        Dzięki Twojej wypowiedzi meandry Twoich krzywizn mózgowych poznałem bez równań
                        całkowych.

                        Myślę, że Camille również pozbył się wątpliwości, co jest Twoją domeną.

                        No więc: Co siorbasz?
                        • dr.freud Re: Nie jestem Doktorem torpedo.wulkaniczna 18.03.07, 23:42
                          torpeda.wulkaniczna napisał:

                          > Dziękuję ,Doktorze.

                          Proszę bardzo smrodzie.
                          • torpeda.wulkaniczna Zwojki Doktora 18.03.07, 23:54
                            asymptotycznie zbliżają się do płytki płaskorównoległej bez dyfrakcji rozumowej?
                            Za to ze strefą znacznej nieciągłości w zakresie voltamperażu impulsów
                            mózgowych? W odniesieniu do stanów nadsubtelnych przewodnictwa jonowego ze
                            szczególnym uwzględnieniem kationów potasowych w barierze osmotycznej?

                            Podpowiem Ci, Doktor: żartuję.

                            Na mnie bluzgaj sobie, ale odpowiedz Dziwnemu Gościowi. Niech Twoja niechęć do
                            niesubordynowanych forumowiczów nie zaślepi Cię w dziele targania kaganka.

                            Dla idiotów.
                            • dr.freud Re: Zwojki Doktora 19.03.07, 00:17

                              > Podpowiem Ci, Doktor: żartuję.

                              Popatrz, popatrz Smród!!!
                              A ja już myślałem ze przeczytaes jakiś
                              nowy post camille_pissarro i tak ci się porobiło!
                              • torpeda.wulkaniczna Śmiało, Doktorze, 19.03.07, 00:36
                                wal dalej! Ale wcześniej sprawdź, skąd ten zapach, o którym piszesz.Wytrzep
                                gacie,Doktor. Przed waleniem dalej.PRZED, Doktor.

                                I nie pisz z dużej litery o swoich ulubionych doznaniach organoleptycznych z
                                zakresu aromatów.Chyba, że w Twojej hierarchii na to zasługują.

                                Ale zważ, że w tęczowych pochodach Kochający Smród jeszcze nie mają swojej
                                Senyszyn.
                                • dr.freud Re: Śmiało, Doktorze, 19.03.07, 00:41
                                  torpeda.wulkaniczna napisał:

                                  > wal dalej!
                                  > Ale wcześniej sprawdź,
                                  > I nie pisz
                                  > Ale zważ,

                                  Widze ze już nie uważasz sie za kule ognia,
                                  tylko za kaprala.

                                  To rozkazuj se Smrodzie dalej.
                                  Tolko ajlepiej camille_pissarro
                                  - on ma wielkie uznanie dla ciebie.
                                  Przciwnie niz ja.
                                  • torpeda.wulkaniczna Re: Śmiało, Doktorze, 19.03.07, 00:57
                                    Ok, Doktorze.
                                    Mam nadzieję, że nie odwiedzisz żadnego mojego wątka.
                                    I deklaruję vice versa ( to nie jest obraźliwe)
                    • dr.freud Re: Przeczytaj, Doktorze, 18.03.07, 23:03

                      > W sukurs przygalopowanej Wodzie mogę jedynie rzec: "spływaj".Prawda, że o czymś
                      >
                      > takim myslałaś, wybierając nick?

                      Moim zdanie wybierajac taki nick myślała o pisanie camille_pissaro,
                      i jego chamskich zwolenników.
        • rpq Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 21:03
          prostemu czlowiekowi zawsze jest latwiej. gozej jak czlowiek nie jest zbyt
          prosty. pewnie dlatego wielu filozofow wielce sobie chwali prostote. Niestety
          ludzie zyjac prosto, bardzo czesto ulegaja zludzeniu ze potrzebuja czegos wiecej
          i zaczynaja wszystko komplikowac. dopiero po wielu wielu latach bladzenia
          dostrzegaja swoj blad i znowu probuja wszystko uproscic.
          • incognitto Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 21:14
            rpq napisał:

            > prostemu czlowiekowi zawsze jest latwiej. gozej jak czlowiek nie jest zbyt
            > prosty.

            :)))))))))



            pewnie dlatego wielu filozofow wielce sobie chwali prostote. Niestety
            > ludzie zyjac prosto, bardzo czesto ulegaja zludzeniu ze potrzebuja czegos wiece
            > j
            > i zaczynaja wszystko komplikowac. dopiero po wielu wielu latach bladzenia
            > dostrzegaja swoj blad i znowu probuja wszystko uproscic.

            prosty, czy nie prosty moze być zwyczajnie uczciwy i prawy,
            albo zwykły łotr i tchórz
            i o to pewnie autorowi watku chodzilo:))
            • rpq Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 21:28
              nie ma osob zwyczajnie uczciwych. bo nie ma moralnosci bez systemu moralnego.
              wiadomo - mozna probowac wytyczyc jakies tam normy obowiazujace w mniejszym lub
              wiekszym stopniu uniwersalnie, ale sa one tak ogolne ze odnosic je mozna chyba
              tylko do ludzi pokroju hitlera.
              Powiedzmy ze taka norma jest 'nie szkodz innym', czy mozna wiec uwazac kogos za
              czlowieka za niemoralnego tylko dlatego ze byl agentem sb? Mogl wszak byc
              agentem i nikomu nie szkodzic. a w polsce bycie agentem juz samo w sobie jest
              czyms zlym.
            • dr.freud Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 21:35
              incognitto napisał:

              > prosty, czy nie prosty moze być zwyczajnie uczciwy i prawy,
              > albo zwykły łotr i tchórz

              Nie bierzesz pod uwage możliwości, ze ktoś informował
              SB działaniach np. Michnika czy Kuronia w dobrej wierze,
              i uważał się za patriotę.
              Tak samo jest dzisiaj.
              Na przykład Anita Gargas też upubliczniając w TVP nagranie
              prywatnej rozmowy Michnika i Gudzowatego bez zgody
              zainteresowanych uwaza sie za patriotkę.
              Inni natomiast, w tym ja, uważają ze jest zwykłą świnia i szują.
            • camille_pissarro Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 21:41
              Spójrz tylkio na tych relatiwistów ( moralnych poniżej...
              • rpq Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 18.03.07, 21:48
                ... no i udalo sie znalezc wygodna szufladke. po co glowe lamac poszukiwaniem
                argumentow.
            • torpeda.wulkaniczna Panie Incognitto 18.03.07, 22:04
              to za trudne dla Doktora, tudzież jego giermka Rpq.
              Pozerkałem na inne wątki.
              Jeśli takich przeciwników mieliby miec Kaczyńscy, to czemu tyle gadają o
              trudnościach w przeprowadzaniu swoich faszystowskich zmian?
              • woda.woda Panie torpedo 18.03.07, 22:07
                Ja z kolei jestem głęboko przekonana, że to, co pisze pan Rpq przekracza
                Pańskie możliwości rozumienia.
                • dr.freud Re: Panie torpedo 18.03.07, 22:25
                  woda.woda napisała:

                  > Ja z kolei jestem głęboko przekonana, że to, co pisze pan Rpq przekracza
                  > Pańskie możliwości rozumienia.


                  Spokojnie.
                  Ja mu to wyłożyłem przystępnie,
                  rzekłbym po prostacku.
        • kum.z.antalowki Pisałeś, że PRL prał mózgi, teraz sobie przeczysz 19.03.07, 02:04

          nie mam takich własnych wspomnień, bo byłem za mały pikuś, żeby się ktoś
          pofatygował mnie werbować. Ale umiem sobie wyobrazić sytuację ludzi, którzy bez
          naszej dzisiejszej wiedzy o tamtym ustroju stawali przed wyszkolonymi
          łgażami-werbownikami bezpieki.(Trudno w to uwierzyć, ale podobno IPN wtedy nie
          istniał, nie było wolnych mediów ani Internetu, nawet Wolnej Europy było trudno
          posłuchać, bo zagłuszali). Ci co nie mieli sumienia, to pies ich je*bał. Ci co
          mieli sumienie i brzydzili się kapowaniem, a do tego byli wykształceni i zostali
          wychowani na tradycjach niepodległościowych - kombinowali na własną łapę, czasem
          naiwnie i nieskutecznie - jak się wywinąć. Dzisiaj łatwo gadać. Wtedy wielu
          ludzi było naprawdę zdezorientowanych i miało nas*rane przez propagandę do
          głowy. Jak na to patrzę, tak wstecz, to raczej byli ofiarami systemu, niż jego
          podporami. Mieli pecha, jak przy chorobie zakaźnej, że akurat na nich trafiło i
          potem byli nosicielami tej zarazy...
    • t-800 I dlatego nie został autorytetem moralnym... 18.03.07, 21:34
      ... jak np. Szczypiorski czy agorowy ksiądz patriota Czajkowski.
      • dr.freud A naprzykład taki Herbert zostal, mimo iż sa 18.03.07, 21:36
        dowody na to że informował SB.
        • camille_pissarro Re: A naprzykład taki Herbert zostal, mimo iż sa 18.03.07, 21:43
          Jakie dowody masz "dupku" na współpracę Z.Herberta z SB ???
          • dr.freud Re: A naprzykład taki Herbert zostal, mimo iż sa 18.03.07, 21:59
            camille_pissarro napisał:

            > Jakie dowody masz "dupku" na współpracę Z.Herberta z SB ???
            Ja nie mam "ciuliku" dowodow, bo nie zbieram takowych,
            gdyz jestem oszołom.
            U Kurtyki i Dudka natomiast jest teczka Herberta i ze znajdujących
            sie w niej dokumentów ze przekazał SB więcej informacji niż Piwowski,
            Wielegus i kilku innych informatorów razem wziętych.
        • klarek_i Jesteś jednak wykształciuch. 18.03.07, 21:47
          • dr.freud Dziekuje oszołomie. 18.03.07, 22:00
    • klarek_i Bo był głupi i niereformowalny. 18.03.07, 21:48
      :)
      • t-800 Ultraprawicowy oszołom /bt. 18.03.07, 22:07

    • pisuarro Monotonni jak ból zęba... (to już Herbert... 18.03.07, 22:01
      ...przestał być dyżurnym świętym ?) ;P
      • dr.freud Re: Monotonni jak ból zęba... (to już Herbert... 18.03.07, 22:10
        pisuarro napisał:

        > ...przestał być dyżurnym świętym ?) ;P

        Na to wyglada, aczkolwiek niektórym co leniwsi
        oficerowie prowadzący jeszcze nie wydali stosownych
        aneksów do instrukcji.
    • woda.woda Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 22:28
      Dlaczego Adam Michnik dawał sobie radę z esbecją a ks. Wielgus nie?
      • t-800 Re: Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 22:30
        Gdzie można obejrzeć teczkę Michnika?
        • woda.woda Tam, gdzie Nowakowskiego 18.03.07, 22:31
          • camille_pissarro Re: Tam, gdzie Nowakowskiego 18.03.07, 23:30
            Kazimierza Orłosia ,Z. Herberta itd. Gratuluję inwencji i dobrego samopoczucia.
      • camille_pissarro Re: Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 22:45
        Nie uczono Cię , że się nie odpowiada pytaniem na pytanie.
        Skoro A.Michnik tak sobie doskonale radził z esbecją to to nie powinien być
        takim zagorzałym przeciwnikiem lustracji i dekomunizacji.
        Dlaczego jako pierwszy ( ciekawe też w jaki sposób znalazł się w tej komisji
        historyków , naukowców ) gmerał w aktach bezpieki ?
        • woda.woda Re: Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 22:50
          > Nie uczono Cię , że się nie odpowiada pytaniem na pytanie.

          Uczono, przepraszam.

          > Skoro A.Michnik tak sobie doskonale radził z esbecją to to nie powinien być
          > takim zagorzałym przeciwnikiem lustracji i dekomunizacji.

          Bo mu wolno. Ludzie mają różne poglądy na różne sprawy.

          > Dlaczego jako pierwszy ( ciekawe też w jaki sposób znalazł się w tej komisji
          > historyków , naukowców ) gmerał w aktach bezpieki ?

          Pierwszy?
          "Komisja Michnika - nieformalna nazwa zespołu badawczego, który na polecenie
          Henryka Samsonowicza, Ministra Edukacji Narodowej w rządzie Tadeusza
          Mazowieckiego, miał się zająć aktami SB.

          W jego skład wchodzili: jej przewodniczący dyrektor Archiwum Akt Nowych Bogdan
          Kroll, prof. Jerzy Holzer historyk z PAN, historyk prof. Andrzej Ajnenkiel i
          Adam Michnik redaktor naczelny Gazety Wyborczej. Badaczy tych nie dopuszczono
          do akt wytworzonych przez Departament I SB (wywiad i kontrwywiad) - siłą rzeczy
          skoncentrowali się na aktach Departamentu III (służba bezpieczeństwa).

          Źródło: "pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Michnika"

          Tak więc - na pytanie "dlaczego Michnik był w komisji?" mozna odpowiedzieć: bo
          takie dostał polecenie odprof, samsonowicza.
          • torpeda.wulkaniczna Re: Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 22:59
            Dobrze wiedzieć, że to Samsonowicz ich wysłał.
            Pewnie chciał coś sprawdzić/zachachmęcić/wyjaśnić.

            Pytanie: CO?

            I drugie: gdzie jest raport, który rozkazodawca Samsonowicz powinien dostać?
            Wysłał Pana Michnika i innych i nie dostał informacji, co znaleźli/lub nie?

            Co na to wikipedia?
            • dr.freud Re: Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 23:08
              torpeda.wulkaniczna napisał:

              > Dobrze wiedzieć, że to Samsonowicz ich wysłał.

              No to juz nareszcie wiesz.
              Ciesze sie że wiesz ze to Samsonowicz ich wysalal.
              Tak sie składa że np. ich wysłał Samsonowicz,
              MAcierewcza Olszewski itd.

              A kto ciebie wysłał na forum kraj?

            • kubala11 Re: Odpowiem pytaniem. 18.03.07, 23:57
              Witaj Torpedo.
              Alez trudne pytania zadajesz...:)
              Stawiam dolary przeciwko guzikom, ze SENSOWNEJ odpowiedzi nie będzie.
              Coś mi podpowiada, że nawet guzików Ci bedzie szkoda.:))
              • woda.woda Re: Odpowiem pytaniem. 19.03.07, 00:11
                Rozumiem,że dla was "sensowna" to jedynie taka, że Michnik poszedł do archiwum
                tylko po to, aby tam zacierać ślady po swojej esbeckiej przeszłości.

                Oczywiście, od ludzi rozumnych takiej odpowiedzi nie otrzymacie, panowie.
                • kubala11 Re: Odpowiem pytaniem. 19.03.07, 00:20
                  Moja droga, kochana Wodo. Wiesz, że jestes jedną z moich ulubionych userek na
                  tym forum, choć nie zgadzam sie z Tobą prawie nigdy. Dlatego zasugeruję Ci coś,
                  jesli nie posiadasz wiedzy na jakis temat lepiej nie uzywac klawiatury...:)
                  Torpeda wulkaniczna zadał bardzo proste pytania. Nie sugerował jakiej
                  odpowiedzi oczekuje. Nie otrzymał żadnej odpowiedzi.
                  Kolorowych snów jak zwykle życzę i niech Ci sie przysnie:))
                  • woda.woda Re: Odpowiem pytaniem. 19.03.07, 00:23
                    Mój drogi Kuba.lo - wiesz dobrze, że również bardzo cię lubię.

                    Zapewniam, że nie wypowiadam się, gdy nie wiem, oo czym mówię - a mój wpis był
                    sarkastyczny.

                    Torpeda zadał proste pytanie, na które dostał prostą odpowiedź. Nie moja wina,
                    że on odpowiedź "zna" - i żadnainna go nie zadowoli.

                    • kubala11 Re: Odpowiem pytaniem. 19.03.07, 00:27
                      Niestety, Torpeda nie dostał żadnej odpowiedzi KONKRETNEJ.
                      • woda.woda Re: Odpowiem pytaniem. 19.03.07, 00:36
                        Ode mnie nie - nie widzę powodu rozmawiać zkimś, kto jest wobec mnie
                        niegrzeczny.

                        Natomiast odpowiedź na jego pytanie brzmi, jak niżej:
                        www.antyk.org.pl/ojczyzna/agentura/komisja.htm
                        Nie sądzę, aby go to zadowoliło. Mnie zadawala, jako że nie mam najmniejszego
                        powodu nie ufac proff. Samsonowiczowi.
                        • torpeda.wulkaniczna Re: Odpowiem pytaniem. 19.03.07, 00:49
                          No tak, Wodo.
                          Po prosu to Ci wystarczy.Oczywiście, wyłapałaś w tekście te "sugeruje" itp.

                          Jeśli komisja była tak mocno posadowiona ( zleceniodawca Michnika miał być
                          Samsonowicz, były raporty i wskazówki ) to dlaczego PO NIEJ niszczono dokumenty?

                          Nie pogadamy.I nie dlatego, że mam " swoją tezę "na ten temat.Bo w pewnym
                          sensie Samsonowiczowi też wierzę.Chociaż dobrze byłoby go o te sprawy DZIŚ
                          zapytać.
                          Cześć.
              • torpeda.wulkaniczna Hej, Kubala, 19.03.07, 00:15
                wymiotło znajomych, zostali dialektyczni - więc miło po paru dniach gapienia
                się w gwiazdy wśród prawdziwych fachowców usiłujacych owe schwytać, zobaczyć na
                FK znajomy nick :)

                Chyba się część przeprowadza na inne fora/blogi. Tu można rżnąć sieczkę, ale
                prawdziwym wyznacznikiem popularności/ekstrawagancji/prowokacyjności pogladów
                jest aktywność blogów autorskich.

                Chyba FK pomału schodzi.Nawet nie ze względu na cenzurę - po prostu zostanie tu
                scoutek w wodzie z przypatrującym się z bliska doktorem a z daleka
                snajperem.Barska posiedzi z janem bezziemnym,a emerytka zaś spróbuje złapać
                kogoś na antysemityzm.

                I tak se będą na siebie zerkać.

                Dlatego : występuję nieczęsto i raczej zamykająco temat.
                Robisz tak samo, inni podobnie.
                Pozdrowienia :)
                • kubala11 Re: Hej, Kubala, 19.03.07, 00:42
                  Drogi Torpedo. Jak juz kiedys zaznaczyłem nie wiem w jakim celu zapedzam sie
                  tutaj surfując sobie w sieci. Może to jakis masochizm?:) A moze chciałbym,
                  jesli ktos przypadkowo zaglądnie kiedys w te strony, żeby pomyslał że
                  rzeczywistość to nie tylko "fakty" podane przez środowisko na portalu którego
                  jesteśmy, ale również jest jakis inny punkt widzenia.
                  Masz rację, że funkcje forów politycznych przejmuja blogi. Szkoda tylko, że na
                  niektórych z nich pojawiaja sie juz znajome stąd nicki. Nie miałbym nic
                  przeciwko temu, gdyby trzymali jakis poziom, a nie jak tutaj co drugi wpis to
                  pisuar, kartofel czy tym podobne pierdoły.
                  Pozdrawiam i spokojnego tygodnia zyczę.
                  • torpeda.wulkaniczna Re: Hej, Kubala, 19.03.07, 01:07
                    Eee, tam.
                    Dopóty :
                    - poziom idiotyzmów samouwielbiających się palantów i palantówek wystepujących
                    na FK

                    lub:
                    - Kubala, Palnick, Incognitto i inni lub ja nie wychylą więcej niż
                    przewidzianą w Układzie Warszawskim miarę - (co akurat w moim przypadku się
                    zdarzyło,bom szczęśliw do domu wrócon)

                    No to nas, Kubala, na FK - NIE BĘDZIE.

                    I nikt nie zapłacze, prawda? (Made by KMN)

        • dr.freud Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 18.03.07, 22:55

          > Dlaczego jako pierwszy ( ciekawe też w jaki sposób znalazł się w tej komisji
          > historyków , naukowców ) gmerał w aktach bezpieki ?

          Przecież to już wielokrotnie wyjaśniane.
          A może cierpisz już na altzheimera?
          • dziwny_gosc Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 18.03.07, 23:10
            Mógł odmówić (Samsonowicz nie był jego szefem), skoro się tak brzydzi grzebaniem
            w teczkach i ludzkiej przeszłości.
            • torpeda.wulkaniczna Dziwny gościu, 18.03.07, 23:25
              dziwne stwierdzenia wydzielasz :)

              Doktorowi się wyprostują zwoje, zanim wystęka z pomocą hydrologiczna jakieś coś
              na Twoje pytanie/problem.
              Możesz się dowiedzieć, że Samsonowiczowi się nie odmawia - co poniekąd
              koresponduje z tęczą.

              Pozdrawiam i życzę cierpliwości w oczekiwaniu na odpowiedź Doktora.

              Podejrzewam jednak, że wchłania on środki trudnouznawalne za młodzieżowe,
              więc - życzę cierpliwości.
            • dr.freud Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 18.03.07, 23:47
              dziwny_gosc napisał:

              > Mógł odmówić (Samsonowicz nie był jego szefem),
              > skoro się tak brzydzi grzebaniem w teczkach i ludzkiej przeszłości.

              Nie miał potrzeby odmawiać
              Celem zespołu nie było grzebanie w teczkach i ludzkiej przeszłości.


              • kubala11 Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 19.03.07, 00:08
                dr.freud napisał:

                > dziwny_gosc napisał:
                >
                > > Mógł odmówić (Samsonowicz nie był jego szefem),
                > > skoro się tak brzydzi grzebaniem w teczkach i ludzkiej przeszłości.
                >
                > Nie miał potrzeby odmawiać
                > Celem zespołu nie było grzebanie w teczkach i ludzkiej przeszłości.


                Pewnie celem było odkurzenie i poukładanie tych papierzysk.:))
                • dr.freud Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 19.03.07, 00:20

                  > Pewnie celem było odkurzenie i poukładanie tych papierzysk.:))

                  Było to wielokrotnie wyjasniane.

                  Powiedzcie swoim oficerom operacyjnym zeby Was nie ośmieszali
                  i przestali kazać wam pytać o komisje Samsonowicza.
                  • kubala11 Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 19.03.07, 00:27
                    To wyjasnij to jeszcze raz.:)
                    • dr.freud Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 19.03.07, 00:36
                      kubala11 napisał:

                      > To wyjasnij to jeszcze raz.:)

                      Daj słowo ze wpłacisz 10 złotych na dobroczynność.
              • dziwny_gosc Re: Masz trudności z percepcja camille_pissarro. 19.03.07, 12:09
                dr.freud napisał:

                > dziwny_gosc napisał:
                >
                > > Mógł odmówić (Samsonowicz nie był jego szefem),
                > > skoro się tak brzydzi grzebaniem w teczkach i ludzkiej przeszłości.
                >
                > Nie miał potrzeby odmawiać
                > Celem zespołu nie było grzebanie w teczkach i ludzkiej przeszłości.

                Sam Samsonowicz powiedział, że celem komisji było sprawdzenie co jest w
                archiwach SB. Ale Ty pewnie wiesz lepiej co było celem komisji, więc może
                podziel się swoją wiedzą.
                • woda.woda Dr. freud ma rację 19.03.07, 12:17
                  pisząc:

                  > Celem zespołu nie było grzebanie w teczkach i ludzkiej przeszłości.

                  Celem nie było "grzebanie w teczkach".
                  >
                  > Sam Samsonowicz powiedział, że celem komisji było sprawdzenie co jest w
                  > archiwach SB.

                  Prof. Samsonowicz mówi o tym tak:

                  "- Komisja powstała z mojej inicjatywy - przyznaje prof. Henryk Samsonowicz,
                  minister edukacji narodowej w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. - Powodowały mną
                  przede wszystkim dwa czynniki. Po pierwsze, chęć dowiedzenia się, co jest w
                  tych archiwach wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa. Nie mieliśmy bladego
                  pojęcia, jakie dokumenty sporządzała bezpieka, jaka była ich treść. Po drugie -
                  dochodziły do mnie informacje, że archiwa MSW są mocno przetrzebiane i ich
                  niszczenie trwa bez przerwy. Porozumiałem się w tej sprawie z premierem
                  Tadeuszem Mazowieckim i szef rządu wyraził zgodę na powołanie do życia komisji,
                  która zajęłaby się obu wyżej wymienionymi kwestiami - relacjonuje prof.
                  Samsonowicz.



                  Prof. Samsonowicz twierdzi, że jedynym efektem prawie 11-tygodniowej kwerendy
                  był krótki raport sporządzony przez członków komisji, którego oryginał ówczesny
                  szef edukacji narodowej przekazał premierowi Mazowieckiemu, a jego odpis - jak
                  sugeruje profesor - powinien znajdować się w zbiorach Ministerstwa Edukacji
                  Narodowej i Sportu.



                  Prof. Samsonowicz przypomina sobie, że w raporcie znalazła się adnotacja, że
                  akta są zniszczone i brakuje wielu dokumentów. - Nie zrobiłem ze swojej strony
                  nic w związku z tą informacją, bo wydawało mi się, że sprawą powinna zająć się
                  prokuratura i wymiar sprawiedliwości -mówi.

                  www.antyk.org.pl/ojczyzna/agentura/komisja.htm
                  • dziwny_gosc Re: Dr. freud chcialby mieć rację 19.03.07, 12:25
                    Powklejałaś trochę, ale gdzie tu racja Dr.feuda?
                    • woda.woda Nie doczytałeś? 19.03.07, 12:28
                      dziwny_gosc napisał:

                      > Powklejałaś trochę, ale gdzie tu racja Dr.feuda?

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      pisząc:

                      > Celem zespołu nie było grzebanie w teczkach i ludzkiej przeszłości.

                      Celem nie było "grzebanie w teczkach".

                      prof. Samsonowicz wyraźnie to mówi.
                      • dziwny_gosc Re: Nie doczytałeś? 19.03.07, 12:36
                        Milo by było gdyby jeszcze wyjaśnił, jak można sprawdzić co jest w archiwum bez
                        grzebania w teczkach, telepatycznie chyba.
                        • woda.woda Re: Nie doczytałeś? 19.03.07, 12:40
                          "Grzebanie w teckach" rozumiem jako "grzebanie w zyciorysach" - co zresztą
                          napisał również Dr.freud.

                          Mozna rozumiec to też tak, że -jesli w bibliotece zaglądasz do katalogu -
                          mówisz, że w nim grzebiesz.

                          Jak ty rozumiesz to pojęcie?
                          • dziwny_gosc Re: Nie doczytałeś? 19.03.07, 12:50
                            Żeby sprawdzić, czy archiwum jest kompletne (a to również miała ustalić
                            komisja), trzeba było zaglądać nie tylko do katalogu. Domyślam się, że robili to
                            pozostali członkowie komisji a A. Michnik zamykał wtedy oczy.

                            Grzebanie w teczkach, to po prostu otwieranie teczek i przeglądanie ich
                            zawartości. No ale jeśli GW opublikowała jakąś obowiązującą definicję, to pardon.
                            • woda.woda To miło, 19.03.07, 12:53
                              że przyznałeś, iz komisja Samsonowicza zajmowała się sprawdzaniem, w jakim
                              stanie zachowały się archiwa, nie zaś - jak niekórzy twierdzą - grzebaniem w
                              zyciorysach.
                              • dziwny_gosc Re: To miło, 19.03.07, 12:58
                                Niczego nie przyznałem. Komisja miała(!) sprawdzić stan archiwum, nie wiem
                                (podobnie jak my wszyscy) czym się faktycznie zajmowała.
                                • woda.woda Kwestia zaufania. 19.03.07, 12:59
                                  ja nie mam najmniejszego powodu nie wierzyc prof. Samsonowiczowi - ty widocznie
                                  masz ten powód.
                                  • dziwny_gosc Wolę czyste zasady od zaufania 19.03.07, 20:16
                                    Zaufanie fajna rzecz, ale przecież prof. Samsonowicz nie chodził po archiwum
                                    razem z komisją i nie pilnował jej pracy.
                                    Wszelkie komisje tworzy się m. in. po to by jeden drugiemu patrzył na ręce. Do
                                    tzw. Komisji Michnika członków powołała jedna osoba, według sobie tylko znanych
                                    kryteriów a to nie daje najmniejszej gwarancji rzetelności jej pracy.
                                    • woda.woda Zaufanie to jedna z najczystszych zasad 19.03.07, 20:57
                                      • dziwny_gosc Nie mylmy pojęć, emocje to nie zasady 19.03.07, 21:10
                                        Zaufanie jest emocją (czy uczuciem), a emocje się zmieniają, są nieracjonalne,
                                        wymykają się kontroli. Na emocjach nawet trwałego małżeństwa się nie zbuduje a
                                        co dopiero państwa.
    • mmikki Re: Dlaczego Marek Nowakowski dawał sobie radę 19.03.07, 12:14
      a może dlatego, że dla Piwowskiego SBcja miała twarz jego kumpla ze szkoły, z
      którym trenował boks i łączyło go wiele? była to twarz przyjazna i fajna? twarz
      człowieka, który ryzykował awans, żeby Piwowskiemu (skazańcowi) załatwic paszport?
    • leasem Co to znaczy "dawał sobie radę" 19.03.07, 12:37
      W tamtych czasach SB, UB czy policja dużo mogły.
      Niekoniecznie od razu zabić jak Pyjasa czy Popiełuszkę ale mogły utrudnić awans,
      uzyskanie dyplomu, paszportu, premii, wydanie książki i wiele innych drobiazgów.

      Jedni mieli to szczęście, że SB się nimi nie interesowało i mogą teraz mówić że
      mają czyste konto. Ale równie dobrze można ich oskarżyć o tchórzostwo czy
      konformizm - bo skoro SB się nimi nie interesowało to znaczy, że byli lojalnymi
      poddanymi PRL.

      Reszta, która wpadła w krąg zainteresowań SB musiała sobie z tym jakoś radzić.
      Takich co na dzień dobry napluli milicjantowi do herbaty i z Bogurodzicą na
      ustach odmawiali jakiejkolwiek współpracy była garstka. 99.9% starała się NIE
      współpracować nie popełniając przy tym samobójstwa.

      Teraz ci którzy wówczas siedzieli cicho ze strachu albo z racji zbyt młodego
      wieku teraz wrzucają wszystkich do jednego wora uniemożliwiając w ten sposób
      prawdziwą lustrację.

      Bo skoro wszystkich którzy mieli do czynienia z SB uznamy za kapusiów to czym
      będą się wyróżniali ci którzy faktycznie donosili ? Jak z 700 tys. tłumu zostaną
      wyłuskani przestępcy ?

      IMHO to wszystko doprowadzi do rozmycia i ośmieszenia idei lustracji. A w
      zasadzie już doprowadziło.
      • camille_pissarro Re: Co to znaczy "dawał sobie radę" 19.03.07, 13:25
        Ha, dobre pytanie , a zwłaszcza w aspekcie Twojej uwagi:

        "Reszta, która wpadła w krąg zainteresowań SB musiała sobie z tym jakoś radzić."
        ;-))), to wyjimek z Twego postu .

        Otoż M.Nowakowski czy Kazimierzem Orłoś pomimo, że SB się nimi interesowała i
        to bardzo radzili sobie bardzo dobrze.Mieli swoich oficerów prowadzacych, na
        bieżąco monitorowano ( jeśli można użyć tej formuły do tamtych czasów ) ich
        prace literacką czy publicystyczną w podziemnych wydawnictwach a jednak nie
        poszli na najmniejszy choćby kompromis z SB'ecją - pewnie dlatego jak jeden z
        internautów to zauważył nie są dziś autorytetami.
        • woda.woda Re: Co to znaczy "dawał sobie radę" 19.03.07, 13:29
          pewnie dlatego jak jeden z
          > internautów to zauważył nie są dziś autorytetami.

          Myślę, że Kazimierza Orłosia można nazwać autorytetem - za całokształt.

        • leasem Ale z tego nic nie wynika. 19.03.07, 14:34
          Co jest przedmiotem sporu - fakt współpracy z SB czy sposób sobie z nią radzenia ?

          Nowakowski czy Orłoś nie poszli na kompromis.
          A tak naprawdę wiemy tylko tyle, że nie odnaleziono na to (jeszcze) papierów - w
          końcu zgodnie z prawem Ziobry-Macierewicza brak dowodów jest najmocniejszym
          dowodem, a praca najnikczemniejszych agentów w ogóle nie była dokumentowana.

          Ale niech będzie po staremu czyli zgodnie z wykładnią autorytetów III RP, którzy
          hołdowali zasadzie domniemania niewinności - nie poszli na kompromis tylko
          publikowali w podziemnych wydawnictwach.

          A co mieliby zrobić oficerowie marynarki handlowej, którzy po każdym rejsie
          musieli pisać raporty - zgodnie z wykładnią autorytetów IV RP są kapusiami nawet
          jeśli kryli swoich podwładnych. Czy według ciebie mieli sterować podziemnymi
          statkami ?

          A naukowcy, którym często dawano wybór - albo z nami rozmawiasz albo nie ma
          paszportu. Mieli zakładać podziemne uniwersytety ?

          Podobnie sportowcy, aktorzy, filmowcy, dziennikarze i wielu innych.

          Czy oni wszyscy twoim zdaniem mieli zostać publicystami w podziemnych
          wydawnictwach ?

          Co zmieniłoby gdyby Piwowski postawił się SBecji ? Nie byłoby Rejsu ale czy
          byłoby lepiej ? A co stało się złego z powodu "współpracy" Piwowskiego z SB ?
          • camille_pissarro Re: Ale z tego nic nie wynika. 19.03.07, 17:24
            > Co jest przedmiotem sporu - fakt współpracy z SB czy sposób sobie z nią
            radzenia ?

            To chyba jest aż nadto oczywiste.Ciekawe jak na takie dictum zareagowałby
            W.Bartoszewski ?
            Wynika zatem z tego bardzo dużo ,ponieważ bardzo łatwo jest relatywizować
            czasy poprzedniego systemu, tłumacząc je zawiłościami i meandrami
            poszczególnych obywateli ze względu na funkcje , stanowiska jakie pełnili w
            okresie PRL'u.
            • leasem Re: Ale z tego nic nie wynika. 19.03.07, 18:05
            • leasem Re: Ale z tego nic nie wynika. 19.03.07, 18:17
              camille_pissarro napisał:

              > To chyba jest aż nadto oczywiste.Ciekawe jak na takie dictum zareagowałby
              > W.Bartoszewski ?

              Na pewno nikogo nie nazwałby pochopnie agentem, kapusiem, komuchem czy zdrajcą.

              > Wynika zatem z tego bardzo dużo ,ponieważ bardzo łatwo jest relatywizować
              > czasy poprzedniego systemu.

              Każdego człowieka w każdym systemie.
              Bezwzględnie można zmierzyć temperaturę czy odległość (a i nad tym można by
              dyskutować). Ludzkie czyny można oceniać tylko uwzględniając okoliczności. Na
              tym o ile się nie mylę polega humanizm.
              • woda.woda "Antygonę" było czytać w szkole :) 19.03.07, 18:25
                Ludzkie czyny można oceniać tylko uwzględniając okoliczności. Na
                > tym o ile się nie mylę polega humanizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka