czarna_rozpacz
20.03.07, 22:41
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaprzeczył, aby nazwał zabójcą
kardiochirurga Mirosława G. Minister powiedział w telewizji TVN24, że po
aresztowaniu lekarza nie mówił, iż "nikogo już nie zabije", ale że "nikogo
nie pozbawi życia".
Minister Ziobro wyjaśnił, że pozbawić życia można zarówno umyślnie, jak i
nieumyślnie. Mówiąc o zatrzymaniu Mirosława G, który został zakuty w kajdanki
w swoim gabinecie w szpitalu MSWiA w Warszawie, powiedział, że zastosowano
takie środki, gdyż Mirosław G. jest osobą agresywną.
Minister uznał za "podłe" sugestie profesora Antoniego Dziatkowiaka. Znany
kardiochirurg "Gazecie Wyborczej", że Ziobro ma uraz do lekarzy po śmierci
ojca, który zmarł po operacji serca. Minister podkreślił, że jego wypowiedzi
w sprawie Mirosława G. zostały zmanipulowane. Dodał, że decyzja sądu o
nieuchyleniu aresztu wobec lekarza, potwierdzają, iż zarzuty przeciwko niemu
są poważne.
Minister sprawiedliwości powiedział, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego
nie są bezstronni. Powołał się na fakt, że sędzia Ewa Łętowska zorganizowała
akcję zbierania podpisów pod listem krytykującym politykę Ministerstwa
Sprawiedliwości. Oświadczył, że nie wycofuje się ze swojej wypowiedzi, iż
przewodniczący