man_sapiens
18.04.07, 10:13
Na pewno nie za uchronienie nas przed wyimaginowaną interwencją czy wojną
domową. To tylko alibi, które propaganda komunistyczna skutecznie wbiła w
wiele głów. Ujawniane teraz sowieckie dokumenty i to, co się potem wydarzyło w
1989r dowodzą, że to fałsz.
Ale, gdyby Jaruzelski nie wydał wojny narodowi, to musiałby rozmiękczyć system
komunistyczny zwiększając nieco swobody i dodając odrobinę demokratycznej
kontroli. Tak, jak to potem robił Gorbaczow. Mielibyśmy w Polsce dalej
dyktaturę kompartii, tyle że bardziej ucywilizowaną, coś takiego jak w
Jugosławii za Tito. Żyłoby się trochę lepiej, ale nie całkiem, troszkę bliżej
wolności, ale nie całkiem. Pewnie byłby wolny związek zawodowy, jawna a nie
ukryta cenzura, więcej swobody gospodarczej (NEP-2). I oczywiście
niepodważalna władza monopartii. A tak - państwo jaruzelskie było jak wrzód,
który się zbierał i został przecięty w 1989r. Bez tego mielibyśmy pewnie dalej
pełzającą infekcję. Trudno mu za to być wdzięcznym, bo to nie był jego plan,
ale świadomośc tego nadaje sens latom życia straconym na wojnie
polsko-jaruzelskiej.