Dodaj do ulubionych

Sprawa Ani, sprawa Blidy

29.04.07, 10:13
Pamiętam śmierć tej małej Ani i jaką medialną hucpę zrobiła wokół tego
rydzykowa koalicja z Giertychem na czele.
Przypomniała mi się dlatego, że świat dorosłych jest równie, a nawet bardziej
okrutny niż świat małolatów.

Zaczynam wątpić, że Barbara Blida popełniła te samobójstwo pod wpływem szoku
i przerażenia. Musiała zdawać sobie sprawę, że Ziobro i jego prokuratorzy
zabawiają się jej kosztem. Musiała zdawać sobie z tego sprawę, na pewno
rozmawiały o tym z tą jej koleżanką, wypuszczoną z aresztu zapewne w tym
celu. Ci psychopaci zabawiali się nią jak ci koledzy Ani, czerpali
satysfakcję z psychicznego znęcania się nad nią, napawali się jej
przerażeniem.

Mogła nie wierzyć, że zmaterializują swoje zboczone perwersje bo czuła się
niewinna, ale była też na to przygotowana. Postanowiła, że żywcem jej Ziobro
nie dostanie i swoje postanowienie zrealizowała.

Procesy i śledztwo wykażą to dowodnie, lub temu zaprzeczą. Ale to, co zrobiła
kaze mi z szacunkiem od tej pory traktować tę kobietę.

W przeciwieństwie do braku szacunku dla jej prześladowców i dyżurnej tu
pisowskiej swołoczy opluwającej jej świeżego trupa bez umiaru.

Ciszej ziobrowe pachołki nad tą trumną, bardzo was proszę.
Obserwuj wątek
    • kikooo2 [...] 29.04.07, 10:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gniewko_syn_ryba O, kosiarka przejechała !... 29.04.07, 12:02
        I ćwierć wątku wykosiła... Giwi pracuje na premię... ;-)))
    • daktylek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:22
      Życie Warszawy:

      Barbara Blida cierpiała na chorobę nowotworową. Być może to właśnie
      spowodowało, że podczas przeszukania przez ABW zdecydowała się targnąć na swoje
      życie.

      Po tragicznej śmierci Barbary Blidy pojawiały się dziesiątki hipotez, dlaczego
      była posłanka SLD zdecydowała się na tak dramatyczne posunięcie. Posłowie SLD i
      PO obwiniali o to politykę PiS oraz ministrów Ziobrę i Wassermanna. Padały
      sugestie o celowym działaniu ze strony ABW. Podczas sejmowej debaty padły nawet
      słowa o krwi na rękach IV RP. Pojawia się jeszcze jedna – być może najbliższa
      prawdy hipoteza – desperacki krok Blidy mogła spowodować nieuleczalna choroba i
      obawa przed tym, co spotkało Andrzeja Pęczaka, który był w więzieniu traktowany
      jak symulant, choć był ciężko chory. Mimo to nie mógł się doprosić o badania i
      leczenie.

      • haen1950 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:26
        Jest po sekcji zwłok, gdyby to była prawda, to ziobrowi już by o tym trąbili we
        wszystkich mediach. Ale to jest bez znaczenia.
      • jorge.martinez Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:53
        To było moje pierwsze skojarzenie: pewnie jest ciężko chora i szukała pretekstu
        by odebrać sobie życie.
    • allspice Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:24
      Coś w tym jest. Nie chcę uzywać słowa 'zaszczucie',ale obie tak się mogły czuć.
      • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:28
        allspice napisała:

        > Coś w tym jest. Nie chcę uzywać słowa 'zaszczucie',ale obie tak się mogły
        czuć.

        scigany przestepca chyba zawsze czuje sie zaszczuty.
        nie znaczy to oczywiscie,ze Blida rzeczywiscie dopuscila sie czynow niezgodnych
        z prawem o ktore ja oskarzono.ale nie zapominajmy,ze to jej kolezanka uwiklala
        Blide w ta matnie.
    • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:24
      haen1950 napisał:

      > Ale to, co zrobiła
      > kaze mi z szacunkiem od tej pory traktować tę kobietę.
      >
      > W przeciwieństwie do braku szacunku dla jej prześladowców i dyżurnej tu
      > pisowskiej swołoczy opluwającej jej świeżego trupa bez umiaru.
      >
      > Ciszej ziobrowe pachołki nad tą trumną, bardzo was proszę.

      ale czy tylko ziobrowe pacholki?
      co powiesz/napiszesz o checi domagania sie wielomilionowego odszkodowania
      rodziny pani Blidy od skarbu panstwa,czyli od nas wszystkich?
      jaki my mamy udzial w tym nieszczesciu rodzinnym?
      jesli przywolales samobojcza smierc maloletniej Ani zaszczutej przez kolegow to
      czy rodzinie Ani zaswitala mysl o dochodzeniu odszkodowania od MEN i dyrekcji
      szkoly,ze podloze smierci Ani nie ogranicza sie tylko do niewlasciwego
      wychowania jej przesladowcow?
      • kikooo2 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:27
        Różnic zasadniczych jest o wiele więcej,
        rodzina Ani nie żyła z kradziennego.
        • haen1950 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:45
          Blida zarabiała takie pieniądze, że kraść nie musiała. Pracowała w swoim
          zawodzie, przez kilkanaście lat w polityce nie padł na nią cień podejrzenia.
          Dopiero Ziobro wyciągnął jej jakieś prymitywne pomocnictwo sprzed dziesięciu
          lat, zupełnie jak listonoszowi za dostarczenie paczki z petardą.
          • pan.nikt Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:03
            Dobrze napisałeś:
            NIE MUSIAŁA!!!!

            ale czy NIE KRADŁA???

            Daj Blidzie palec, weźmie całą ręke
      • daktylek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:28
        To samo co o domaganiu się odszkodowań od Skarbu Państwa, czyli od nas
        wszystkich, przez ofiary błędów lekarskich. Też nie mamy w tym udziału.
        Albo przez postrzelonego przez policję chłopaka, który do końca życia będzie
        jeździł na wózku. To też nie nasza wina.
        • babilonupada ile wyciągnęla Solidarność za stan wojenny 29.04.07, 10:29
          daktylek napisał:

          > To samo co o domaganiu się odszkodowań od Skarbu Państwa, czyli od nas
          > wszystkich, przez ofiary błędów lekarskich. Też nie mamy w tym udziału.
          > Albo przez postrzelonego przez policję chłopaka, który do końca życia będzie
          > jeździł na wózku. To też nie nasza wina.
      • mike.recz Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:30
        danus01 napisałaale czy tylko ziobrowe pacholki?
        > co powiesz/napiszesz o checi domagania sie wielomilionowego odszkodowania
        > rodziny pani Blidy od skarbu panstwa,czyli od nas wszystkich?
        > jaki my mamy udzial w tym nieszczesciu rodzinnym?
        ...............................................................................
        Szanowni Państwo,

        Zaufanie, jakim zostałem obdarzony przez Premiera polskiego rządu, z
        chwilą powierzenia mi obowiązków Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
        jest dla mnie wyróżnieniem. Jest dla mnie również wyzwaniem, które świadomie
        przyjmuję. Współodpowiedzialność za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa jest
        obowiązkiem, którego wagę można odczuć patrząc na dynamikę zmian
        cywilizacyjnych.
        Bogdan Święczkowski
        www.abw.gov.pl/powitanie.htm
        Niedobrze,że jeżeli zapadnie taki wyrok,to ja również będę za to płacił ale
        rodzina pani Barbary ma do tego pełne prawo.
        • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:40
          mike.recz napisał:

          > Niedobrze,że jeżeli zapadnie taki wyrok,to ja również będę za to płacił ale
          > rodzina pani Barbary ma do tego pełne prawo.
          >

          powiedz to rodzinom wszystkich samobojcow

          prawo przeciez powinno byc rowne dla wszystkich,a nie tylko dla tych,ktorzy na
          fali medialnej i posiadanych mozliwosci wynajecia dobrych adwokatow, chcac
          utrzec nosa wladzy, ktora dopuscila do nieszczescia(nie zapobiegla
          nieszczesciu) jednoczesnie obciazyc chca tym cale spoleczenstwo.
          to nie jest ani etyczne,ani moralne
          chyba,ze utracone dochody z pracy pani Barbary w znaczacy sposob pozbawily
          moznosci utrzymania swojego dotychczasowego poziomu zycia jej najblizszych
          • jdbad Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:44
            Nie każdy z tych samobójców ma do czynienia z ABW w momencie popełniania
            samobójstwa, więc nie przesadzaj. Taka rzecz nie powinna była miec miejsca.

            Danus 01 napisała:
            'powiedz to rodzinom wszystkich samobojcow'
          • mike.recz Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:56
            danus01 napisała: powiedz to rodzinom wszystkich samobojcow
            >
            > prawo przeciez powinno byc rowne dla wszystkich,a nie tylko dla tych,ktorzy
            na
            > fali medialnej i posiadanych mozliwosci wynajecia dobrych adwokatow, chcac
            > utrzec nosa wladzy, ktora dopuscila do nieszczescia(nie zapobiegla
            > nieszczesciu) jednoczesnie obciazyc chca tym cale spoleczenstwo.
            > to nie jest ani etyczne,ani moralne
            > chyba,ze utracone dochody z pracy pani Barbary w znaczacy sposob pozbawily
            > moznosci utrzymania swojego dotychczasowego poziomu zycia jej najblizszych

            Ilu z wymienionych przezciebie samobójców była pod "opieką" ABW.

            Bo to jest tu kwestią kluczową.


      • jdbad Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:30
        czy rodzinie Ani zaswitala mysl o dochodzeniu odszkodowania od MEN i dyrekcji
        > szkoly,ze podloze smierci Ani nie ogranicza sie tylko do niewlasciwego
        > wychowania jej przesladowcow?
        Powiem szczerze, jeśli ta myśl im nie zaświtała, to zdecydowanie powinna.
        oddali dziecko do szkoły w przeświadczenieu, ze będzie tam bezpieczne. A jak
        wyszło, to wiemy wszyscy. Państwo powinno odpowiadac za takie rzeczy. Państwo,
        albo samorządy. Trudno. To, że to są nasze pieniądze, to już inna para kaloszy.
        Jesteśmy obywatelami tego państwa i w związku z powyższym ponosimy tego
        konsekwencje.
        • babilonupada Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:33
          ohydą jest postawienie tak sprawy
          Nie ma dnia by miliony nie szły z naszej kieszeni /choćby śOB/ albo na limuzyny
          czy apanaże mnożących się aparatczyków
          • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:45
            babilonupada napisał:

            > ohydą jest postawienie tak sprawy
            > Nie ma dnia by miliony nie szły z naszej kieszeni /choćby śOB/ albo na
            limuzyn
            > y
            > czy apanaże mnożących się aparatczyków
            >

            czy to jest wystarczajacy powod zeby indywidualny czlowiek,kiedy ma osobisty
            wybor dokladal swoj ciezarek do tych wszystkich obciazen?
        • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:43
          jdbad napisała:

          > Państwo powinno odpowiadac za takie rzeczy. Państwo,
          > albo samorządy. Trudno. To, że to są nasze pieniądze, to już inna para
          kaloszy.
          >
          > Jesteśmy obywatelami tego państwa i w związku z powyższym ponosimy tego
          > konsekwencje.

          niby racja,ale tylko niby
          znajdz mi choc jedna rodzine w Polsce,ktora nie ponioslaby jakiekolwiek szkody
          od wladz nami rzadzacych i ich agentur administracyjnych
          • jdbad Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:46
            Pewnie bym znalazła, gdybym się uparła, ale nie o to chodzi. Należy wymagac od
            państwa odpowiedzialności za swoje czyny, tak jak ono od nas tego wymaga. Czyli
            czasami pozostaje droga sądowa.

            danus01 napisała:
            niby racja,ale tylko niby
            > znajdz mi choc jedna rodzine w Polsce,ktora nie ponioslaby jakiekolwiek
            szkody
            > od wladz nami rzadzacych i ich agentur administracyjnych
            • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:48
              jdbad napisała:

              > Pewnie bym znalazła, gdybym się uparła, ale nie o to chodzi. Należy wymagac
              od
              > państwa odpowiedzialności za swoje czyny

              czyli od ABW
              i to uwazam za w pelni usprawiedliwione
              a ABW niech wewnetrznie obciazy winnych
              • jdbad Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 10:51
                • danus01 Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 10:58
                  przeciez napisalam,ze zgadzam sie takze z odpowiedzialnoscia finansowa,ale nie
                  z jej rozmyciem na nas wszystkich.
                  • jdbad Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:00
                    Ale to my składamy się na dochód tego państwa.
                    • danus01 Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:05
                      jdbad napisała:

                      > Ale to my składamy się na dochód tego państwa.

                      my tez wybieramy rzadzacych
                      ale czy my, choc wszyscy ponosimy konsekwencje rzadzacych to jednoczesnie w
                      rownym stopniu i zbiorowo ponosimy odpowiedzialnosc?
                      gdybym glosowala w wyborach na PiS to moze mialabym ochote tez ponosic taka
                      odpowiedzialnosc jako obywatel.
                      nie mamy juz-na szczescie-wladzy jednopartyjnej....choc od pewnego
                      czasu....wszystko w tym kierunku zmierza
                      nawet teraz ta dyskusja o 'pieniadzach' i odpowiedzialnosci agend rzadowych.
                      • jdbad Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:08
                        No i nie mogę się z Tobą zgodzic, bo ja też nie głosowałam na PiS, ale mamy
                        takie, a nie inne przepisy o odpowiedzialności państwa.
                  • krwawy.zenek Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:00
                    Pojmij, że w wypadku wyrządzenia szkody przez funkcjonariusza publicznego
                    pozywa się Skarb Państwa nie dlatego, że tak ktoś sobie wymyślił ale dlatego,
                    że tak wynika z art. 417 kodeksu cywilnego (i z odpowiedniego przepisu
                    Konstytucji). Nie jest to żadne "rozmywanie" identycznie jest zresztą też w
                    innych krajach.
                    • danus01 Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:08
                      krwawy.zenek napisał:

                      > Pojmij, że w wypadku wyrządzenia szkody przez funkcjonariusza publicznego
                      > pozywa się Skarb Państwa nie dlatego, że tak ktoś sobie wymyślił ale dlatego,
                      > że tak wynika z art. 417 kodeksu cywilnego (i z odpowiedniego przepisu
                      > Konstytucji). Nie jest to żadne "rozmywanie" identycznie jest zresztą też w
                      > innych krajach.

                      ale te 'inne kraje' pewnie nie przeszly przez okres PRL-u po ktorym okazalo
                      sie,ze...
                      wspolna odpowiedzialnosc to zadna odpowiedzialnosc
                      zwlaszcza jesli to 'wspolna' jest narzucone przepisami
                      • krwawy.zenek Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:11
                        danus01 napisała:

                        > krwawy.zenek napisał:
                        >
                        > > Pojmij, że w wypadku wyrządzenia szkody przez funkcjonariusza publicznego
                        >
                        > > pozywa się Skarb Państwa nie dlatego, że tak ktoś sobie wymyślił ale dlat
                        > ego,
                        > > że tak wynika z art. 417 kodeksu cywilnego (i z odpowiedniego przepisu
                        > > Konstytucji). Nie jest to żadne "rozmywanie" identycznie jest zresztą też
                        > w
                        > > innych krajach.
                        >
                        > ale te 'inne kraje' pewnie nie przeszly przez okres PRL-u po ktorym okazalo
                        > sie,ze...
                        > wspolna odpowiedzialnosc to zadna odpowiedzialnosc

                        Wręcz przeciwnie.
                        Jak myślisz, co jest korzystniejsze dla poszkodowanego - konieczność
                        dochodzenia odszkodowania od konkretnej osoby, czy od jej pracowdawcy?
                        Rozumiesz teraz w czym rzecz? Odpowiedzialnosć Skarbu Państwa jest rozwiązaniem
                        nowoczesnym, bo najlepiej chroni poszkodowanego. Nie ma też nic wspólnego z
                        odpowiedzialnmoscią zbiorową, bo tak jak pieniądze spółki nie są prywatnymi
                        pieniędzmi jej udziałowców, tak samo Skarb Państwa nie jest prostą sumą
                        obywateli.

                        • danus01 Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:26
                          krwawy.zenek napisał:

                          > Rozumiesz teraz w czym rzecz? Odpowiedzialnosć Skarbu Państwa jest
                          rozwiązaniem
                          >
                          > nowoczesnym, bo najlepiej chroni poszkodowanego.

                          wydaje mi sie,ze wiem w czym rzecz,ale nie wykluczam,ze mi sie tylko wydaje,ze
                          wiem co mysle o tym i co pisze

                          >Nie ma też nic wspólnego z
                          > odpowiedzialnmoscią zbiorową,

                          a jednak ma,bo kasa panstwowa jest nasza wspolna kasa,moja tez bo z moich
                          podatkow

                          >bo tak jak pieniądze spółki nie są prywatnymi
                          > pieniędzmi jej udziałowców,

                          spolka jest sprawa prywatna jej udzialowcow i jej czlonkow(tez przeciez
                          udzialowcow)

                          panstwo to nie spolka nawet z o.o.

                          >tak samo Skarb Państwa nie jest prostą sumą
                          > obywateli.
                          >

                          nie jest prosta suma,ale buchalterie sie prowadzi
                          jest do tego nawet powolane specjalne ministerstwo
                          chcialabym jako obywatel,aby byla w tej buchalterii jawna takze
                          rubryka 'winien' za bledy rzadzacych
                          • krwawy.zenek Re: Także odpowiedzialności finansowej, Danus 01 29.04.07, 11:34
                            danus01 napisała:

                            > >Nie ma też nic wspólnego z
                            > > odpowiedzialnmoscią zbiorową,
                            >
                            > a jednak ma,bo kasa panstwowa jest nasza wspolna kasa,moja tez bo z moich
                            > podatkow

                            Nie odpowiadasz jednak swoim majątkiem., więc jednak nie ma.


                            > >bo tak jak pieniądze spółki nie są prywatnymi
                            > > pieniędzmi jej udziałowców,
                            >
                            > spolka jest sprawa prywatna jej udzialowcow i jej czlonkow(tez przeciez
                            > udzialowcow)

                            Otóz nie. Udziałowiec ani akcjonariusz nie moze sobie dowolnie brać pieniędzy z
                            kasy spółki z argumentem "przecież to moje". Majątek spólki jest odrębny od
                            jego majątku. To dla niego "cudze", choćby miał 100% udziałów.


                            > nie jest prosta suma,ale buchalterie sie prowadzi
                            > jest do tego nawet powolane specjalne ministerstwo
                            > chcialabym jako obywatel,aby byla w tej buchalterii jawna takze
                            > rubryka 'winien' za bledy rzadzacych

                            Bez wątpienia jest rubryka "odszkodowania".

              • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 10:55
                Tak się jednak składa, że ABW jest agendą państwową a nie prywatną firmą, więc
                pozwany musi być w takim przypadku Skarb Państwa, niezależnie od tego, czy
                tobie się to podoba, czy nie,.
                • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:01
                  krwawy.zenek napisał:

                  > Tak się jednak składa, że ABW jest agendą państwową a nie prywatną firmą,
                  więc
                  > pozwany musi być w takim przypadku Skarb Państwa, niezależnie od tego, czy
                  > tobie się to podoba, czy nie,.

                  w ten sposob stawiajac sprawe w dyskusji z gory ucinasz wszelkie mozliwosci
                  zmiany prawa w kierunku zwiekszenia odpowiedzialnosci rzadzacych za ich decyzje.
                  nie podoba mi sie takie stawianie sprawy
                  • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:03
                    Taka zmiana prawa nie jest możliwa, ponieważ standardem w każdym kraju mającym
                    prawo cywilne oparte na tradycji prawa rzymskiego jest to, że za
                    funkcjonariuszy państwowych odpowiada Państwo. Zasada ta została jeszcze
                    umocniona przez art. 77 Konstytucji.
                    W tym konkretnym przypadku kierujesz się niechęcią do poszkodwanego, ale
                    spróbuj spojrzeć obiektywnie a wtedy sobie uświadomisz, że zasada taka jest
                    korzystna dla poszkodwanych. Proponowana przez Ciebie "zmiana" byłaby
                    drastycznym regresem.

                    • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:15
                      krwawy.zenek napisał:

                      > W tym konkretnym przypadku kierujesz się niechęcią do poszkodwanego, ale
                      > spróbuj spojrzeć obiektywnie a wtedy sobie uświadomisz, że zasada taka jest
                      > korzystna dla poszkodwanych. Proponowana przez Ciebie "zmiana" byłaby
                      > drastycznym regresem.
                      >

                      nie mam osobistych powodow byc niechetna poszkodowanemu
                      malo tego
                      uwazam,ze poszkodowani w pewien sposob jestesmy jesli nie my wszyscy,to na
                      pewno czesc z nas.
                      ocenialam postawe etyczno-moralna poszkodowanego w watku,gdzie na wstepie
                      zostalismy poproszeni o zachowanie ciszy nad ta trumna.
                      a co robia najblizsi pani Barbary?
                      jeszcze jej nie pochowali a juz....chca powiekszyc spadek-takze dobrej pamieci
                      po zmarlej oraz jej pamiec polityczna
                      czy nie bylo innego sposobu?
                      • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:16
                        danus01 napisała:

                        > czy nie bylo innego sposobu?

                        Jaki jest inny sposób dochodzenia odszkodowania? Samemu sobie zabrać? A skąd
                        mianowicie?
                        • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:34
                          krwawy.zenek napisał:

                          > danus01 napisała:
                          >
                          > > czy nie bylo innego sposobu?
                          >
                          > Jaki jest inny sposób dochodzenia odszkodowania? Samemu sobie zabrać? A skąd
                          > mianowicie?

                          ja wiem,ze czesto pisze zbyt 'skrotowo' liczac na wklad wlasnej inteligencji
                          interlokutora.
                          tym razem sie zawiodlam ponownie.
                          • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:36
                            Nie, po prostu nie podoba ci sie sam fakt dochodzenia odszkodowania, ale
                            zastępczo czepiasz się, że forma nie ta, że za szybko, że to, że śmo...
                            Stąd moja odpowiedź. Więc to raczej ty nie zauważyłaś czegoś.
                            • gniewko_syn_ryba Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:54
                              Jeśli o mnie chodzi, to fakt dochodzenia odszkodowania (w tym przypadku raczej
                              zadośćuczynienia) jak najbardziej akceptuję i myślę, że sam postąpiłbym tak
                              samo. Intryguje mnie natomiast niezwykły pośpiech z tym związany - jak na
                              "utulonego w żalu i rozpaczy po śmierci żony męża" pan Blida działa wyjątkowo
                              racjonalnie...
                              • mike.recz Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:00
                                gniewko_syn_ryba napisał: "utulonego w żalu i rozpaczy po śmierci żony męża"
                                pan Blida działa wyjątkowo
                                > racjonalnie...

                                W jego imieniu działa doświadczony mec. Piotrowski dlatego mylisz się.
                                • gniewko_syn_ryba Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:07
                                  mike.recz napisał:

                                  > W jego imieniu działa doświadczony mec. Piotrowski dlatego mylisz się.

                                  Bynajmniej... Ciało jeszcze nie ostygło, a już jest "papuga"... Nie dziwi cię to ?
                                  • mike.recz Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:10
                                    gniewko_syn_ryba napisał:

                                    > mike.recz napisał:
                                    >
                                    > > W jego imieniu działa doświadczony mec. Piotrowski dlatego mylisz się.
                                    >
                                    > Bynajmniej... Ciało jeszcze nie ostygło, a już jest "papuga"... Nie dziwi cię
                                    t
                                    > o ?
                                    Moim zdaniem powinien być jeszcze szybciej.
                                    Idę w plener.
                                    • gniewko_syn_ryba Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:18
                                      mike.recz napisał:

                                      > Moim zdaniem powinien być jeszcze szybciej.

                                      PRZED śmiercią ???... ;))))))) Takie to zresztą sprawia wrażenie... ;-P
                              • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:01
                                gniewko_syn_ryba napisał:

                                > Jeśli o mnie chodzi, to fakt dochodzenia odszkodowania (w tym przypadku raczej
                                > zadośćuczynienia) jak najbardziej akceptuję i myślę, że sam postąpiłbym tak
                                > samo. Intryguje mnie natomiast niezwykły pośpiech z tym związany - jak na
                                > "utulonego w żalu i rozpaczy po śmierci żony męża" pan Blida działa wyjątkowo
                                > racjonalnie...

                                zeby nie rzec...zbyt politycznie jednak jako strona...
                              • krwawy.zenek Jaki niezwykły pośpiech??? 29.04.07, 12:05
                                gniewko_syn_ryba napisał:

                                > Jeśli o mnie chodzi, to fakt dochodzenia odszkodowania (w tym przypadku raczej
                                > zadośćuczynienia) jak najbardziej akceptuję i myślę, że sam postąpiłbym tak
                                > samo. Intryguje mnie natomiast niezwykły pośpiech z tym związany

                                Z informacji prasowych wynika, że Henryk Blida na razie skontaktował się z
                                pewnym znanym adwokatem i zamierza mu powierzyć prowadzenie sprawy karnej i
                                cywilnej. Sam na ten temat się nie wypowiada, zaś adwokat mówi ogólnikami.
                                Oczywiście ani o jednej ani o drugiej sprawie nie ma na razie mowy (jeżeli
                                chodzi o jakieś konkrety).
                                Gdzie tu widzisz ten "niezwykły pośpiech"???

                                • gniewko_syn_ryba Re: Jaki niezwykły pośpiech??? 29.04.07, 12:16
                                  krwawy.zenek napisał:

                                  > Z informacji prasowych wynika, że Henryk Blida na razie skontaktował się z
                                  > pewnym znanym adwokatem i zamierza mu powierzyć prowadzenie sprawy karnej i
                                  > cywilnej.

                                  Właśnie o tym piszę... W takich okolicznościach myśli się przede wszystkim o
                                  zorganizowaniu pochówku, a nie o szukaniu prawnika... Na to zawsze jest czas...
                                  No chyba, że to efekt szoku u pana Blidy... ?
                            • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:59
                              krwawy.zenek napisał:

                              > Nie, po prostu nie podoba ci sie sam fakt dochodzenia odszkodowania, ale
                              > zastępczo czepiasz się, że forma nie ta, że za szybko, że to, że śmo...
                              > Stąd moja odpowiedź. Więc to raczej ty nie zauważyłaś czegoś.

                              a ty zauwazyles za duzo
                              najpierw napisalam wyraznie i jasno,ze w mojej ocenie domaganie sie
                              odszkodowania w tym wypadku jest nieetyczne i niemoralne
                              a potem dopiero pisalam...toismo w uzasadnieniu swojej opini wyrazonej na
                              wstepie
                              • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:07
                                danus01 napisała:

                                > najpierw napisalam wyraznie i jasno,ze w mojej ocenie domaganie sie
                                > odszkodowania w tym wypadku jest nieetyczne i niemoralne

                                Otóz to. A inni są innego zdania.

                                • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 13:18
                                  krwawy.zenek napisał:

                                  > danus01 napisała:
                                  >
                                  > > najpierw napisalam wyraznie i jasno,ze w mojej ocenie domaganie sie
                                  > > odszkodowania w tym wypadku jest nieetyczne i niemoralne
                                  >
                                  > Otóz to. A inni są innego zdania.
                                  >

                                  pozostawmy na chwile etyke i moralnosc 'na boku'
                                  przeciez sygnal o wytoczeniu sprawy o odszkodowanie przeciw agendzie rzadowej
                                  jest tez sygnalem...uwazajcie chlopaki z tym rozbijaniem mafii weglowej(i
                                  innych),bo moze to was drogo kosztowac nie tylko finansowo.
                                  i jesli w tych 'sygnalach ostrzegawczych' bierze udzial osoba przekonana o
                                  niewinnosci bliskiej osoby w to zamieszanej,to jak takie postepowanie odczytac?
                                  • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 13:23
                                    Nieładnie postępujesz. Pisz wprost, nie udawaj, że choodzi ci o coś innego.
                                    • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 13:27
                                      krwawy.zenek napisał:

                                      > Nieładnie postępujesz. Pisz wprost, nie udawaj, że choodzi ci o coś innego.

                                      napisalam jak najbardziej wprost o czym pomyslalam
                                      nie oskarzam nieutulonego jeszcze w zalu pana Blide,ale ci adwokaci i doradcy...
                                      po prostu przez chwile pomyslalam,czy oprocz meza pani blidy ktos jeszcze
                                      mialby interes w tym,aby teraz wypuszczac strale o odszkodowanie
                                      • krwawy.zenek Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 13:35
                                        Nikt jeszcze żadnej "strzały" nie wypuszczał. Na razie prasa doniosła, że się
                                        zwrócił do adwokata, co w jego sytuacji jest czymś najoczywistszym i każdy
                                        normalny człowiek postąpiłby identycznie.
                                        • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 14:04
                                          krwawy.zenek napisał:

                                          > Nikt jeszcze żadnej "strzały" nie wypuszczał. Na razie prasa doniosła, że się
                                          > zwrócił do adwokata, co w jego sytuacji jest czymś najoczywistszym i każdy
                                          > normalny człowiek postąpiłby identycznie.

                                          moze tak,a moze nie
                                          moze kazdy normalny czlowiek odczekalby az do pochowku ofiary
                                          • krwawy.zenek co ??? 29.04.07, 14:51
                                            Człowiek w jego sytuacji, przeżywszy to co przeżył, potem poddawany przez wiele
                                            godzin praniu mózgu przez ABW czekałby ze skontaktowaniem się z adwokatem do
                                            pochówku???
                                            To miał być żart?
      • kacza.republika.bananowa wybraliśmy, musimy płacić 29.04.07, 10:54
        "co powiesz/napiszesz o checi domagania sie wielomilionowego odszkodowania
        rodziny pani Blidy od skarbu panstwa,czyli od nas wszystkich?
        jaki my mamy udzial w tym nieszczesciu rodzinnym?"


        Niekompetentne władze sporo kosztują, dlatego należy się dobrze zastanowić zanim
        po raz kolejny odda się głos na nieudaczników z Pisu, LPRu i SO pod wpływem ich
        populistycznych haseł.
        • mike.recz Każdy,kto jest przeciwko gruntownemu wyjaśnieniu 29.04.07, 11:03
          tej sprawy i rządaniom rodziny pani Barbary jest też niestety za wizją państwa
          totalitarnego gdzie obowiązuje bezkarność organów ścigania.
          • gniewko_syn_ryba Re: Każdy,kto jest przeciwko gruntownemu wyjaśnie 29.04.07, 11:26
            mike.recz napisał:

            > tej sprawy i rządaniom

            RZądaj odszkodowania od nauczyciela j. polskiego ! ;-PPP

            "Kto nie z nami, ten przeciwko nam", tak ?... ;-P
            • mike.recz Re: Każdy,kto jest przeciwko gruntownemu wyjaśnie 29.04.07, 11:32
              gniewko_syn_ryba napisał:

              > mike.recz napisał:
              >
              > > tej sprawy i rządaniom
              >
              > RZądaj odszkodowania od nauczyciela j. polskiego ! ;-PPP
              Złapałeś mnie.

              A nie jest tak jak w poście?Po co było kończyć PRL?
    • joella.r faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Blida 29.04.07, 10:33
      żyłaby
      więc najwazniejsze powinno być wyjaśnienie, jakie były PODSTAWY do tak drastycznej akcji, jaka była rola prokuratury, jakie zarzuty
      im więcej czasu mija, tym wyraźniej widzę absurd nalotu służb na tle tego, co mówił Ziobro, że w 1997(!) roku coś się mogło zdarzyć
      • danus01 Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 10:47
        joella.r napisała:

        > żyłaby

        a skad ta pewnosc?
        moze mialaby tez dosc ciaglych wezwan do prokuratury na przesluchania?
        • joella.r nie widzisz związku? 29.04.07, 10:52
          od dawna nie była wzywana do prokuratury
        • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 10:56
          A czemu kłamiesz?
      • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 10:55
        joella.r napisała:

        > żyłaby
        > więc najwazniejsze powinno być wyjaśnienie, jakie były PODSTAWY do tak drastycz
        > nej akcji

        DRASTYCZNEJ ??? Gdyby ta akcja rzeczywiście była drastyczna, to Blidę rzucono by
        na glebę, skuto i nawet przez myśl by jej wtedy nie przeszło sięgnięcie po broń,
        a w rezultacie żyłaby nadal. Ale wtedy "dyżurne lewactwo" miałoby używanie, że
        ABWehra to wstrętne brutale...
        • mike.recz Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 10:58
          gniewko_syn_ryba napisał:

          A każdy trzeźwo myślący określi ich działania w tej sprawie przynajmniej jako
          nieudaczników i partaczy.
          • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:01
            Gniewko udaje, że nie wie, iż istnieją konkretne, jawne przepisy, które
            regulują tryb przeprowadzania takich akcji.
            • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:05
              krwawy.zenek napisał:

              > Gniewko udaje, że nie wie, iż istnieją konkretne, jawne przepisy, które
              > regulują tryb przeprowadzania takich akcji.

              Nic nie udaję - przeczytaj mój wpis poniżej... ;-P
              • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:07
                Przeczytałem, nawet odpowiedziałem.
          • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:02
            mike.recz napisał:

            > A każdy trzeźwo myślący określi ich działania w tej sprawie przynajmniej jako
            > nieudaczników i partaczy.

            Co do tego, to zgadzam się całkowicie, nie należy jednak mylić nieudolności z
            "drastycznością".
            • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:05
              Nie należy też mylić oceny samej akcji z oceną kontekstu, na tle którego jest
              tylko szczególikiem.
              • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:12
                Może coś szerzej na temat owego "kontekstu" ?...
                • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:12
                  Zajrzyj do innych wątków.
                  • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:13
                    Albo i nie zaglądaj. Wystarczy, jeżeli raz jeszcze przeczytasz wypowiedź, o
                    której dyskutujesz.
                    • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:20
                      krwawy.zenek napisał:

                      > Albo i nie zaglądaj. Wystarczy, jeżeli raz jeszcze przeczytasz wypowiedź, o
                      > której dyskutujesz.

                      Hehehe, mam rojenia henia brać za rzeczywistość ?... ;-PPP
                      • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:37
                        Tak już jest przyjęte, że dyskutuje się na jakiś temat a inni uczestnicy
                        dyskusji mają prawo oczekiwać, że to włąśnie robisz.
                        Ktoś ci broni założyć inny wątek? Masz bana? Za obrażanie innych?
                        • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:57
                          krwawy.zenek napisał:

                          > Tak już jest przyjęte, że dyskutuje się na jakiś temat a inni uczestnicy
                          > dyskusji mają prawo oczekiwać, że to włąśnie robisz.

                          A co innego robię ?...

                          > Ktoś ci broni założyć inny wątek?

                          Niestety tak... Zdaje się, że znowu trochę zarobię na Agorze - sama się
                          podkłada... ;)

                          > Za obrażanie innych?

                          ??????????????? Niby kogo i czym ?...


                          • krwawy.zenek Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 12:06
                            gniewko_syn_ryba napisał:

                            > krwawy.zenek napisał:
                            >
                            > > Tak już jest przyjęte, że dyskutuje się na jakiś temat a inni uczestnicy
                            > > dyskusji mają prawo oczekiwać, że to włąśnie robisz.
                            >
                            > A co innego robię ?...

                            Dyskutujesz na inny temat i udajesz zdziwionego, że ktoś od ciebie wymaga
                            przynajmniej znajomości pierwszego postu w wątku.

                            • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 12:29
                              krwawy.zenek napisał:

                              > > A co innego robię ?...
                              >
                              > Dyskutujesz na inny temat i udajesz zdziwionego, że ktoś od ciebie wymaga
                              > przynajmniej znajomości pierwszego postu w wątku.

                              ??? Zawsze, gdy zabieram głos, czytam nie tylko pierwszy post ale całą dyskusję.
                              I może jako osobie od dawna pełnoletniej pozwolisz, że to ja będę decydował, na
                              które posty chcę odpowiadać... Zresztą ty też nie odniosłeś się do pierwszego
                              postu, więc "przyganiał kocioł garnkowi"... ;-PPP
            • mike.recz Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:06
              gniewko_syn_ryba napisał:

              > mike.recz napisał:
              >
              > > A każdy trzeźwo myślący określi ich działania w tej sprawie przynajmniej
              > jako
              > > nieudaczników i partaczy.
              >
              > Co do tego, to zgadzam się całkowicie, nie należy jednak mylić nieudolności z
              > "drastycznością".
              Drastyczność nie zawsze oznacza skuteczność.Można było spokojnie,stanowczo i
              skutecznie.
              • gniewko_syn_ryba Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:11
                mike.recz napisał:

                > Drastyczność nie zawsze oznacza skuteczność.Można było spokojnie,stanowczo i
                > skutecznie.
                >
                W tym przypadku błędem był brak stanowczości i skuteczności.
                • mmikki Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 11:12
                  skuteczni to akurat byli - przyszli zabic i zabili
                  pogubili sie troche przy zacieraniu sladów
                  • gniewko_syn_ryba Pie...licie, Hipolicie... ;-PPP 29.04.07, 11:21
                    • gniewko_syn_ryba Re: Pie...licie, Hipolicie... ;-PPP 29.04.07, 11:30
                      Kaczorom raczej zależało, by żyła - to inne środowiska były zainteresowane tym,
                      by nie sypała towarzyszy... ;-/
        • joella.r nie całkiem mnie zrozumiałeś 29.04.07, 11:03
          drastycznej ze względu na cięzar użytych środków
          • gniewko_syn_ryba Re: nie całkiem mnie zrozumiałeś 29.04.07, 11:23
            joella.r napisała:

            > drastycznej ze względu na cięzar użytych środków

            To znaczy ?... Czołgi, haubice, bombowce ?...
            • joella.r tak, wytoczyli grubą bertę 29.04.07, 11:30
              cała szopka była po to, żeby doprowadzić ją do prokuratury na przesłuchanie
              prokuraturze nie chciało się wysłać pocztą wezwania
              • gniewko_syn_ryba Re: tak, wytoczyli grubą bertę 29.04.07, 11:59
                joella.r napisała:

                > cała szopka była po to, żeby doprowadzić ją do prokuratury na przesłuchanie
                > prokuraturze nie chciało się wysłać pocztą wezwania

                A nie przysyłali jej wcześniej ?
                • joella.r nie 29.04.07, 12:22
                  • gniewko_syn_ryba Re: nie 29.04.07, 12:33
                    Skąd wiesz ? Jesteś (byłaś) jej sekretarką ?... ;-P
                    • joella.r czytam, słucham i ogladam 29.04.07, 13:53
                      tu troche z Dziennika
                      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=42049
                      czy myślisz, że Ziobro nie wrzeszczałby głosno, gdyby wysłano wezwanie, a ona się nie stawiła?
                      Wszyscy pytają, czemu jej po prostu nie wezwano
                • krwawy.zenek Re: tak, wytoczyli grubą bertę 29.04.07, 13:25
                  Z tego, co wiadomo, nie, w każdym razie nikt nie twierdzi, że wysyłali.
                  Czemu znów udajesz?
        • x2468 Re: faktem jest, że gdyby nie najście ABW, B. Bli 29.04.07, 14:30
          A skad wiesz co sie dzialo w mieszkaniu p.Blidy? Moze wlasnie ja "rzucono na
          glebe"? Moze to bylo powodem pozostawienia kamerzysty za drzwiami?
    • potodno Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=61516846&a=61554019
      i tyle w sprawie blidy
      • obraza.uczuc.religijnych O! Witam fana prezydenta Kwaśniewskiego! 29.04.07, 11:21

      • mike.recz Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:23
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=61558821&a=61560461
    • gniewko_syn_ryba Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 11:39
      dr.freud napisał:

      > Acha! Czyli gniewko i kikoot czują się pisowskimi
      > pachołkami, dlatego "oddali"

      Dla henia nim jestem... On określa tym mianem wszystykich, którzy się z nim nie
      zgadzają, a ja niewątpliwie do tej grupy należę. I nie ma to nic wspólnego z
      moimi odczuciami...
    • mich.999 Niestety kaczyzm objawia się kompletnym 29.04.07, 11:48
      zdziczeniem obyczajów.Dla zrobienia medialnego show depcze się godność ludzką.Nieodpowiedzialny Ziobro publicznie nazywa mordercami i przestępcami ludzi,którzy jeszcze nie zostali osądzeni.Wielokrotnie stosowane represje są zupełnie nieadekwatne do potrzeb procesowych.Współwinne temu są media,które lansują te pokazówki robione dla ogłupiałej gawiedzi.
      • gniewko_syn_ryba Re: Niestety kaczyzm objawia się kompletnym 29.04.07, 12:37
        mich.999 napisał:

        > zdziczeniem obyczajów.Dla zrobienia medialnego show depcze się godność ludzką.N
        > ieodpowiedzialny Ziobro publicznie nazywa mordercami i przestępcami ludzi,którz
        > y jeszcze nie zostali osądzeni.

        W takim razie nie masz żadnego prawa nazywać zbrodniarzem... Hitlera. No chyba,
        że znasz jakiś prawomocny wyrok sądu skazujący go za jakąś zbrodnię... ? ;-P
        • mich.999 Re: Niestety kaczyzm objawia się kompletnym 29.04.07, 12:58
          Niepotrzebnie próbujesz porównywać zjawiska zupełnie nieporównywalne.To błąd.
        • naturysta71 Re: Niestety kaczyzm objawia się kompletnym 29.04.07, 13:00
          Proces Norymberski - słyszałeś?
        • krwawy.zenek wstyd Gniewko, wstyd... 29.04.07, 13:22
          Nie świadczy dobrze o tobie sięganie po tak bałamutny argument. Zwłaszcza, że
          ta kwestia była już tyle razy wyjaśniana, że nie sposób zakładać, byś tego nie
          wiedział.
    • sodoma4 Re: Górnicy złożą wieńce przebaczenia. 29.04.07, 12:15
      haen1950 napisał:

      > Musiała zdawać sobie sprawę, że Ziobro i jego prokuratorzy
      > zabawiają się jej kosztem.. Musiała zdawać sobie z tego sprawę, na pewno
      > rozmawiały o tym z tą jej koleżanką, wypuszczoną z aresztu zapewne w tym
      > celu.
      > Mogła nie wierzyć, że zmaterializują swoje zboczone perwersje bo czuła się
      > niewinna, ale była też na to przygotowana. Postanowiła, że żywcem jej Ziobro
      > nie dostanie i swoje postanowienie zrealizowała.
      >
      > Procesy i śledztwo wykażą to dowodnie, lub temu zaprzeczą. Ale to, co zrobiła
      > kaze mi z szacunkiem od tej pory traktować tę kobietę.
      >


      Czy liczyła na to, że ekipa Kwaśniewskiego
      i jej poplecznicy będą trwać wiecznie
      i będą pozwalać na korupcyjną zabawę.
      A propos zabawy to opozycja i układ medialny
      tworzą szoł wokół samobójstwa p.Blidy,
      który ma przynieś wyraźną zwyżkę w notowaniach
      PO, LID, SLD, taki to już jest ten układ pozbyty wszelkiej moralności.
      Pani Blida zachowała się jak pospolity tchórz nie chcąc ponieś
      odpowiedzialności za krzywdę wyrządzoną górnikom.
      Dzięki „ układowi” nie będziemy rozliczać tylko składać ”wieńce przebaczenia”
      za korupcyjną działalność.

      > "W przeciwieństwie do braku szacunku dla jej prześladowców i dyżurnej tu
      > pisowskiej swołoczy opluwającej jej świeżego trupa bez umiaru."

      Salonowa swołocz – nadchodzi sądny dzien.
      Ludzie o zdrowych zasadach nie boją się odpowiedzialności za swoje postępowanie.


      • haen1950 Re: Górnicy złożą wieńce przebaczenia. 29.04.07, 13:04
        sodoma4 napisał:


        > Salonowa swołocz – nadchodzi sądny dzien.
        > Ludzie o zdrowych zasadach nie boją się odpowiedzialności za swoje
        postępowanie

        Dobrze napisałeś. Teraz Ziobro, Wassermann, Święczkowski, ich prokuratorzy i
        naczelnicy będą mogli wykazać się odpowiedzialnością.
    • haen1950 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:33
      Dyżurne pisiorki bardzo mocno akcentują pazerność rodziny Blidy. Zapominają, że
      doradcą jest mecenas Piotrowski.
      A ten zdaje sobie sprawę, że tylko takim sposobem należy wyegzekwować całkowitą
      prawdę o tym wydarzeniu. Sąd musi zbadać dokładnie stopień przewin ze strony
      państwa i jego urzędników i przeliczyć go na złotówki.

      Obawiam się, że na pozwie wobec ABW się nie skończy. Jak wypłyną grzechy
      prokuratury to jej także zostanie wytoczony proces.

      A na boku: rząd funduje sobie ostatnio 350 luksusowych jeepów. Na polowania
      bedą jeździć, czy co? Jakoś im daleko, pisiorkom, od dbałości o naszą kasę w
      tym przypadku.
      • gniewko_syn_ryba Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 12:39
        haen1950 napisał:

        > A na boku: rząd funduje sobie ostatnio 350 luksusowych jeepów. Na polowania
        > bedą jeździć, czy co?

        No przecież ! Na czarownice ! ;-PPP Ale to chyba temat na osobny wątek, nie ?...
      • danus01 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 13:47
        haen1950 napisał:

        > Dyżurne pisiorki bardzo mocno akcentują pazerność rodziny Blidy. Zapominają,
        że
        >
        > doradcą jest mecenas Piotrowski.
        > A ten zdaje sobie sprawę, że tylko takim sposobem należy wyegzekwować
        całkowitą
        >
        > prawdę o tym wydarzeniu. Sąd musi zbadać dokładnie stopień przewin ze strony
        > państwa i jego urzędników i przeliczyć go na złotówki.
        >
        > Obawiam się, że na pozwie wobec ABW się nie skończy. Jak wypłyną grzechy
        > prokuratury to jej także zostanie wytoczony proces.

        generalnie to masz racje,ale nie wolno zapominac,ze hieny cmentarne sa wsrod nas
        i dlatego uwazam,ze nie mozna pominac w dyskusji aspektu wykorzystania procesu
        o odszkodowanie przez rozne polityczne hieny

        >
        > A na boku: rząd funduje sobie ostatnio 350 luksusowych jeepów. Na polowania
        > bedą jeździć, czy co? Jakoś im daleko, pisiorkom, od dbałości o naszą kasę w
        > tym przypadku.

        no i jeszcze podwyzka na koszt prowadzenia biur poselskich
        ale to rzeczywiscie juz temat na inny watek
        dla mnie wybor Dorna na marszalka sejmu w tym ukladzie politycznym i przy tym
        wszystkim co sie dzieje,jest wielka nieodpowiedzialnoscia ze strony koalicji
        rzadzacej.
        kontrkandydat Dorna wedlug mnie naprawde na ta chwile bylby o niebo lepszym
        marszalkiem.
        i znowu zamiast dobra spolecznego zwyciezyl partykularyzm i partyjne sekciarstwo
        • x2468 Re: Sprawa Ani, sprawa Blidy 29.04.07, 14:46
          Jaka wartosc maja zarzuty kaczej sitwy pokazaly procesy
          Tusk-Kur...ski,Kaczynski-Wachowski itd.Alexis glowna "oskarzona" i glowny macher
          w kopalnianym interesie od roku jest wolna nie niepokojona przez nikogo.I nagle
          Ziobro,postanawia poprawic sobie notowania i wysyla siepaczy do p.Blidy,ktora
          gdyby nawet byla winna to i tak byla jedynie pionkiem.Wiec nie zawracajcie glowy
          odnowa moralna.Tu nie o prawo chodzi,lecz o zastapienia sitwy sld przez jeszcze
          bardziej pazerna sitwe pis.Wspomniana Alexis wolna ,a Amerykanie nie moga sie
          doprosic wniosku o ekstradycje Przywieczerskiego.Placzecie nad pazernoscia pana
          Blidy,a nie przeszkada wam ze Kaczor 2x w tygodniu wysyla samolot rzadowy do
          Gdanska,a koszt tej zabawy to wielokrotnosc wartosci ewentualnego
          odszkodowania.Skarb Panstwa moze domagac sie odszkodowania od winnych
          nieszczescia jakie spotkalo rodzine Blidow.Dlaczego nie od Kaczora za milionowe
          wydatki na jego prywatne przyjemnosci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka