haen1950
29.04.07, 10:13
Pamiętam śmierć tej małej Ani i jaką medialną hucpę zrobiła wokół tego
rydzykowa koalicja z Giertychem na czele.
Przypomniała mi się dlatego, że świat dorosłych jest równie, a nawet bardziej
okrutny niż świat małolatów.
Zaczynam wątpić, że Barbara Blida popełniła te samobójstwo pod wpływem szoku
i przerażenia. Musiała zdawać sobie sprawę, że Ziobro i jego prokuratorzy
zabawiają się jej kosztem. Musiała zdawać sobie z tego sprawę, na pewno
rozmawiały o tym z tą jej koleżanką, wypuszczoną z aresztu zapewne w tym
celu. Ci psychopaci zabawiali się nią jak ci koledzy Ani, czerpali
satysfakcję z psychicznego znęcania się nad nią, napawali się jej
przerażeniem.
Mogła nie wierzyć, że zmaterializują swoje zboczone perwersje bo czuła się
niewinna, ale była też na to przygotowana. Postanowiła, że żywcem jej Ziobro
nie dostanie i swoje postanowienie zrealizowała.
Procesy i śledztwo wykażą to dowodnie, lub temu zaprzeczą. Ale to, co zrobiła
kaze mi z szacunkiem od tej pory traktować tę kobietę.
W przeciwieństwie do braku szacunku dla jej prześladowców i dyżurnej tu
pisowskiej swołoczy opluwającej jej świeżego trupa bez umiaru.
Ciszej ziobrowe pachołki nad tą trumną, bardzo was proszę.