torpeda.wulkaniczna
07.05.07, 19:07
chyba ciekawie napisał Ziemkiewicz:
www.rzeczpospolita.pl/wydarzenia/070507_33.html
Chętnie złożę się na taki prawdziwy pomnik.
To duże wyzwanie dla artysty - nie to, co żołnierz o klasycznych rysach z
pepeszą i dzieckiem na ręku. Obawiam się jednak, że każdy projekt adekwatnie
emocjonalny dla doli tych niedozbrojonych i niedożywionych żołnierzy będzie
kontestowany natychmiast przez rosyjską ambasadę. Chociaż oni już prawdziwi
demokraci...
Tych zwykłych żołnierzy zginęło tak wielu. I chyba mniej ważne, że nie mieli
innej drogi na Berlin. I wrogów przed - i za plecami.