haen1950 08.05.07, 07:54 Kaczor, Gosiu, Romcio, Lepper - elita intelektualna i polityczna rządu RP. Plus prokuratorzy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sierzant_nowak niech stana do zdjecia 08.05.07, 09:53 - obu kaczynskich, gosio, lepper i giertych. Najlepiej przy jakiejs miedzynarodowej okazji. Ciekawe czy tytuly "rodzina adamsow" sie pojawia w jakichs gazetach :D Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: niech stana do zdjecia 08.05.07, 09:56 O tym właśnie pomyślałem. Podpis: Welcome to Poland! Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Rodzina Adamsów już była :) 08.05.07, 12:39 www.premier.gov.pl/_i/fotoserwis/060505-3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
joella.r kto to jest ten siwowłosy wąsaty Adams 08.05.07, 12:42 po prawej stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk To chyba Jaszczak 08.05.07, 12:44 ten co się na statki z okna patrzał. Przy okazji ciekawe zdjęcie jak na oficjalny serwis Rady Ministrów. Odpowiedz Link Zgłoś
weissensee Re: A jednak Gosiu 08.05.07, 10:01 Mogło być jeszcze gorzej - np. Suski! Odpowiedz Link Zgłoś
oszust1 CV + list motywacyjny 08.05.07, 12:29 Nieoficjalnie udało się dotrzeć do wyżej wzmiankowanych materiałów. Warto je zachować dla potomności. Oryginały na matka-kurka.net Tu wklejam dla niewtajemniczonych i ku chwale wiecznej. Zwracam się z uprzejma prośba o przyjęcie mnie do pracy w `tanim solidarnym państwie', w charakterze czwartego wicepremiera premiera bez teki. Prośbę swoją motywuję gdyż studiowałem na Uniwersytecie Gdańskim, zaznaczam, że bez kozery było to na wydziale Prawa i Administracji. Teraz pokrótce przedstawię swoje merytoryczne kompetencje, które posiadam w obszarze szczegółowego wykształcenie. Mylną jest insynuacja jakobym studiował z perypetiami, gdyż czasookres studiowania był ambiwalentnie sprzężony z działalnością polityczną. Zaczął żem studia w roku pańskim 1983 i już w roku Anno Domini 1997 odebrałem dyplom prawniczy z macierzystego, przypisanego do mojej rejonizacji wydziału, co dało w dużym skrócie 14 lat edukacji. Czasookres studiowania był przesłanką do podjęcia działalności na płaszczyźnie politycznej, gdyż bardzo mnie ten aspekt ludzkiej egzystencji interesował w całej rozciągłości rozwoju na przestrzeni wieków frapował. Moje poszukiwanie tożsamości ideowej u zarania wyszło z pionu komunistycznego, zapisałem się do partii PZPR, która w ówczesnych warunkach geopolitycznych była rękojmią katalizatora awansu społecznego, czym od dziecka byłem żywo zainteresowany. Po zmianie koniunktury i aury politycznej, moje drogi z partią matką PZPR się rozeszły, w związku z powyższym udałem się do NZS, gdzie szlifowałem swoje pierwsze szlify działacza nowej fali. Mimo wszystko czegoś mi w życiu moim brakowało w sensie rozumienia politycznego. Ciągło mnie do partyjnej macierzy PZPR i jednocześnie, nie powiem, podobało mi się w NZS. Koniec końców odnalazłem, interesujący moją osobę, polityczny kompromis. Naprzeciw moim oczekiwaniom połączenia ideowości, mentalności i gwarancji awansu oferowanej przez PZPR z takim trochę politycznym orientem, okraszonym lekką nutką podziemia NZS, wyszła partia PC (obecnie błogosławiony między partiami PiS), która łączyła tradycje PZPR i dorabiała się tradycji opozycyjnych. Nie bez znaczenia jest fakt, że moje członkowstwo w PC było już obwarowane bezpieczeństwem, gdyż działanie owo miało miejsce w czasookresie, gdy już nie było ZOMO i aresztowań. Ten istotny fakt był dla mnie warunkiem koniecznym `sinequanon', ponieważ z góry `apriorii' przyjąłem troskę o rodzinę jako że oczywiście bardzo szanuję etos wartości katolickich. Jako żarliwy `katolik' poślubiłem posłankę na sejm Gosiewską i natychmiast przystąpiłem do aktu powiększania rodziny, co jest celem samym w sobie zbożnym. Poczęte życie, dalej zwane dzieckiem ugruntowało moje małżeństwo, ale ponieważ spotkałem na swojej ścieżce życia Betę zostałem pochłonięty nowym uczuciem po całości. Natychmiast zrezygnowałem z małżeństwa z żoną posłanką i pozostawiłem wzmiankowaną z jednym naszym potomstwem, gdyż po rozwodzie zaślubiłem się ponownie w realiach urzędowych z żoną Beatą, celem wypełnienia `katolickiego' obowiązku poszerzania liczby ogólnej bożego stadka. Żona Beta powiła mnie dwójkę żyć poczętych dalej zwanych dziećmi i w sumie to ja mam trzy dzieci, bo z żona moja byłą jedno, co jej zostawiłem ku radości i zabezpieczania na starość i z żoną obecną, co ja poślubiłem onegdaj ma dzieci w liczbie sztuk dwie. Kończąc swoje CV motywacyjne, nie skromnie, ale za to dla równowagi asertywnie dodam, gdyż, bo uzupełnię dorobek żywota o osiągnięcia inwestycyjne w areale przemysłu ciężkiego i kolei żelaznej. W tym miejscu chciałbym zaawizować swoje przedsięwzięcie inwestorskie, czyli wyprodukowanie przystanku kolejowego w miejscowości Włoszczowa, powiat Łękołody. Łączna wartość wyprodukowanej inwestycji szacuje się około circa parę milionów, co zaowocowało zatrzymaniem się pociągu ekspresowego relacji Kraków - Warszawa, w wzmiankowanej miejscowości Włoszczowa, jako jedynego tego typu i w ogóle przystanku na tej relacji. Dziękuję niniejszym za odczytanie mojego wywodu i z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby, przy okazji chciałbym erdecznei pozdrowić stryja SLD Jarosława, jego brata teścia SLD Lecha i młodą parę, co powinno ułatwić pozytywne rozpatrywanie petycji mojego autorstwa. Łączę wyrazy szacunku poważaniem: Przemysław Edgar Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki „kucharki też mogą rządzić” – ponoć 08.05.07, 13:15 he, he, he o tym, że Edgar na studiach członkostwem w PZPR się podpierał, to nie wiedziałem. - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - My old post o "pracowitości" kucharki: O!O! Jaruś MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCY od dawna „wiedział”, że stanowisko wicepremiera należy powierzyć NAJLEPIEJ WYKSZTAŁCONEMU (bo „studiował” 14 lat) PiS prawnikowi. DORNowaty musiał iść pacyfikować Sejm, a innych ZAUFANYCH i he, he, he kUmpetentnych WYZNAWCÓW genialny strateg nie ma. Jak Chuck Noris PiSiorkowej nowomowy, „filipinka”, „ja jako prawnik”, „w tym zakresie”, „w tym temacie”, „plosze Pany”, Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiSiorków EDGAR Przemysław Gosiewski strawny dla „ciemnego ludu” WYCZERPAAŁ LIMIT kłamstw, łgarstw, rzucania obelg, insynuacji, imputacji, pomówień, kalumnii, …, to go Jaruś MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCY w kancelarii u siebie SCHOWAŁ i nadzór nad legislacją powierzył. I NAJLEPIEJ WYKSZTAŁCONY PiS prawnik pracował intensywnie po 18 godzin na dobę, ale głównie w „zakresie peronów”, bo z 193 zaplanowanych w pierwszym półroczu br. ustaw, Rządowi Jarusia MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCEGO udało się przyjąć aż 26 (słownie: dwadzieścia sześć ze stu dziewięćdziesięciu trzech). A w tych 26 była ta specjalna, przygotowana dla 1 (słownie: jednego) żyjącego w RP Dąbrowszczaka, zabierająca mu uprawnienia kombatanckie. Bosze! Czemu właśnie w IV RP testujesz myśl Lenina, że „kucharki też mogą rządzić”. „Żadna ustawa z planu kwietniowego nie trafiła na obrady rządu” www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1956.86.832.2.2.4.0.1.htm A z Edgara nawet Trybuna Ludu Lisickiego się nabija: „Wicepremier z Włoszczowy" www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070507/kraj/kraj_a_2.html …”Plotka głosi, że to dlatego premier awansował Mariusza Błaszczaka na ministra i polecił mu pilnować kolegów z rządu, a Gosiewskiemu - skupić na pracach legislacyjnych. Samoobrona, której ministrów szef Komitetu Stałego punktował jako najgorszych, zacierała ręce, ciesząc się z "upadku wiceboga w rządzie". Sam Błaszczak musiał zaprzeczać: - Gwiazda ministra Gosiewskiego wciąż błyszczy i ma się bardzo dobrze. Te dywagacje ubodły Gosiewskiego. Bo jest ambitny. Jak bardzo? Tuż po objęciu rządów przez Kaczyńskiego "Newsweek" przytoczył rzekomą chwilę szczerości, na jaką się Gosiewski zdobył: -Już wkrótce prezes będzie premierem, a ja wicepremierem. Ale ponieważ prezes będzie się zajmował strategią i wielką polityką, tak naprawdę będę rządził ja. Kiedy czytano mu to zdanie w TVN 24, Gosiewski zamarł. - To nieprawda - wycedził tylko.”… = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
piglowacki Re: „kucharki też mogą rządzić” ̵ 09.05.07, 11:42 piglowacki napisał: > I NAJLEPIEJ WYKSZTAŁCONY PiS prawnik pracował intensywnie po 18 godzin na > dobę,ale głównie w „zakresie peronów”, bo z 193 zaplanowanych w pierwszym > półroczu br. ustaw, Rządowi Jarusia MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCEGO udało się > przyjąć aż 26 (słownie: dwadzieścia sześć ze stu dziewięćdziesięciu trzech). > > A w tych 26 była ta specjalna, przygotowana dla 1 (słownie: jednego) żyjącego > w RP Dąbrowszczaka, zabierająca mu uprawnienia kombatanckie. NAJLEPIEJ WYKSZTAŁCONY PiS prawnik ma nadal dopowiadać za legislację Rządu Jarusia MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCEGO. EURO 2012 to się w IV RP może odbędzie, ale w 2024 r. = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
bryt.bryt Re: A jednak Gosiu 08.05.07, 13:34 haen1950 napisał: > Kaczor, Gosiu, Romcio, Lepper - elita intelektualna i polityczna rządu RP. > Plus prokuratorzy. Kaczor to jest wsrod nich szpica. Ale inni to zalosc po prostu. Gosiewski, Kuchcinski, Lepper, Giertych, Jasinski, Jurgiel ... Odpowiedz Link Zgłoś
jrjrjr Re: A jednak Gosiu 08.05.07, 15:56 Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć przełożonego. Ukaz cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 r. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: A jednak Gosiu 08.05.07, 16:04 W tym ukazie stało jeszcze tak: Podsądnego przede wszystkim należy zdzielić mocno pałą w łeb. Na skutek czego on zwykle bywa bardzo zdumiony i prawdę mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
os_rooj Re: A jednak Gosiu w_tym_zakresie odbiera 08.05.07, 17:11 tekę bez teki na v-ce kaczkę z rąk podKaczki z rekomendacji nadKaczki;) haen1950 napisał: > Kaczor, Gosiu, Romcio, Lepper - elita intelektualna i polityczna rządu RP. Odpowiedz Link Zgłoś