buffalo_bill
08.05.07, 20:22
"Zaczepiło mnie ostatnio trzech mężczyzn. Jeden z nich zaczął mi ubliżać za
sprawę arcybiskupa Wielgusa. Kiedy podszedłem do niego, odwaga mu minęła
i w podskokach uciekł. Pozostali dwaj zapewniali mnie nerwowo, że nie mają
z nim nic wspólnego i na wszelki wypadek wołali przechodniów na pomoc."
www.gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=179