flash15
17.05.07, 22:01
Już 13 lat temu Bogdan Pęk wietrzył wielką aferę w prywatyzacji Banku
Śląskiego. - Wyliczenia posła Pęka nie mają nic wspólnego z rzeczywistością -
komentował ówczesny szef NIK Lech Kaczyński. (..)Prywatyzację ocenił NIK,
który uznał, że doszło do nieprawidłowości, ale znacznie mniejszego kalibru,
niż twierdził Pęk. - Przeprowadzono symulacje wyceny akcji i nie mają one nic
wspólnego z wyliczeniami posła Pęka, bo te nie mają nic wspólnego z
rzeczywistością - mówił w Sejmie ówczesny szef NIK Lech Kaczyński. Fikcją
okazała się też "lista Pęka". - NIK wraz z prokuraturą sprawdzali nie
tylko "polityków z pierwszego, ale i drugiego oraz trzeciego rzędu" -
wyjaśniał Kaczyński. Tylko jeden miał dziewięć akcji.
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4137954.html
Czy Pęk to chory czlowiek czy tez Kaczyński jako byly szef NIKu powinien sie
wytlumaczyc i zostac ewentualnie pociagniety do odpowiedzialnosci karnej?