woda.woda
18.05.07, 21:22
i jeszcze gorszy dyplomata.
Nie panuje nad emocjami, nie panuje nad słowami. A miał taką szansę.
Ogromna większość Polaków chce podobnych rzeczy, jak Kaczyński: normalnego,
europejskiego państwa, ukarania przestępców, zwalczenia korupcji. Zamiast
więc tym się rzeczywiście zająć, aby zyskać przychylność obywateli, wszystko
psuje. Jest po prostu nieskuteczny. Cena tej nieskuteczności może być bardzo
przykra - rzadko zastanawiamy się, co będzie potem.
Jarosława Kaczyńskiego pokonał Jarosław Kaczyński: jego fobie, nieufność,
zadufanie. Zamiast zaufać "przyjaciołom z Platformy", otoczył się ludźmi
marnej konduity i proweniencji; zamiast działac jak mąż stanu momo woli (tak
sądzę) obraża ogromne grupy obywateli tracąc w nich sojuszników.
Gołym okiem widać, że smali duby coraz bardziej smalone.
Trudno powiedzieć, co będzie potem, za dwa lata, sądzę jednak, że zmieni się
wiele. Upadną podziały historyczne (widać to po ostatnim porozumieniu Wałęsy
z Kwaśniewskim), może będzie to jednak szansa na nowoczesność ?