Dodaj do ulubionych

Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w sys...

IP: 80.50.20.* 05.06.03, 19:21
I to cała tragedia Słuzby Zdrowia. Koleini urzędnicy, którzy nie
maja pojęcia o niczym więcej jak tylko o biznesie-czytaj
napełnianiu sobie kieszeni bez jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Każdy kto jeździł karetką, kto na Izbie Przyjęć ratował życie
bez sprzętu, bez odpowiednich warunków wie jak wielki jest żal i
zniechęcenie. Marazm opanował już chyba wszystkich w tym fachu.
To nie chodzi o ostatnie kilka lat, to trwa od czasu jak premier
Mazowiecki złożył urząd, od tego czasu jest tylko gorzej. Kasy
Chorych nie były świetnym rozwiązaniem, ale nikt nie zauważa, że
dla rządzących były nie do przyjęcia z jednego powodu,
pokazywały, że pieniędzy nie ma, że jest ich za mało. Nawiedzony
minister-mafiozo-bojówkarz wskrzesił komunizm w Polsce przy
poklasku większości ubezpieczonych obiecując im leki za
złotówkę. Myślę, że NFZ dobił gwóźdź to trumny Służby Zdrowia.
Tak źle nie było chyba nigdy...
Obserwuj wątek
    • Gość: KRIS W Re: Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w s IP: *.nbnet.nb.ca 05.06.03, 19:46
      Trudno mi ocenic sytuacje w kraju bo pracuje w luksusowych
      warunkach w Kanadzie a poprzednio w UK i USA jako lekaz rowniez
      w ER a obecnie jako lekarz ogolny ktory musi robic wszystko
      ale na jezdzenie ambulansem nie mam czasu ani ochoty tego
      rodzaju prace robia paramedycy czyli swietnie przeszkoleni
      sanitariusze w doraznej pomocy, to dzieki nim dostaje
      pacjenta "jeszcze zywego" po wypadku albo po defibrylacji na
      miejsu gdzie zawal mial miejsce. Bedac szkolony w kraju szybko
      sie zorientowalem ze marksistowska zasada ilosc przejdzie w
      jakosc w ramach medycyny szczegolnie sie nie sprawdza a wrecz
      dziala odwrotnie, oczywiscie latwo mi to mowic w zaciszu mojej
      wlasnej kliniki... no ale skoro wybralismy komuchow to mamy co
      mamy a bedzie jeszcze gozej kris W
      • patriota21wieku Re: Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w s 05.06.03, 20:12
        Gość portalu: KRIS W napisał(a):

        > Trudno mi ocenic sytuacje w kraju bo pracuje w luksusowych
        > warunkach w Kanadzie a poprzednio w UK i USA jako lekaz
        rowniez
        > w ER a obecnie jako lekarz ogolny ktory musi robic wszystko
        > ale na jezdzenie ambulansem nie mam czasu ani ochoty tego
        > rodzaju prace robia paramedycy czyli swietnie przeszkoleni
        > sanitariusze w doraznej pomocy, to dzieki nim dostaje
        > pacjenta "jeszcze zywego" po wypadku albo po defibrylacji na
        > miejsu gdzie zawal mial miejsce. Bedac szkolony w kraju szybko
        > sie zorientowalem ze marksistowska zasada ilosc przejdzie w
        > jakosc w ramach medycyny szczegolnie sie nie sprawdza a wrecz
        > dziala odwrotnie, oczywiscie latwo mi to mowic w zaciszu mojej
        > wlasnej kliniki... no ale skoro wybralismy komuchow to mamy co
        > mamy a bedzie jeszcze gozej kris W

        Kris,
        Dlatego jeden z moinch przyjaciol (lekarz) chce wyjechac z
        Polski. Ma klopoty z przejsciem egzaminu ustnego z angielskiego.
        Jego angielski jest dobry, ale niewystarczajacy. Czy znasz
        jakeis mozliwosci stazu w kraju angielskojezycznym gdzie moglby
        sie podszkolic?
        • Gość: Toni Re: Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w s IP: *.telia.com 05.06.03, 23:27
          Niech sie załapie na rekruracje do Szwecji. Po trzech latach
          kontraktu będzie znał i szedzki i angielski i świat otwarty.
          • patriota21wieku Re: Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w s 06.06.03, 17:33
            Probowal, ale juz sa nieaktualne.
    • Gość: Toni Panie Profesorze ! IP: *.telia.com 06.06.03, 00:28


      Zgadzam się z przedmówcami i chciałbym dodać :
      Panie Prof. Jakubaszko !
      Na ile Pan, może nieświadomie, jest przyczyną tego zamieszania ?
      Zapoznałem się przed kilku laty z programem
      specjalizacji "ratownictwo medyczne" i stwierdzam, że program
      ten jest tak "ambitny", że niemozliwy do realizacji !
      Tak samo pomysł tworzenia wydzielonych placówek ratownictwa.
      Ratownictwo medyczne jest pewnym pojęciem organizacyjnym, nie
      medycznym ! To ostatnie ogniwo ratownictwa rozumianego jako
      pomoc dla ludzi w stanie zagrożenia życia. Stany takie mają
      olbrzymią rozpiętość, choroby, wypadki. Nie można wykształcić
      lekarza, który będzie równie sprawny w toksykologi, jak i
      zawałach serca a zaraz potem urazach wielonarządowych. W każdym
      razie nikomu sie jeszcze nie udało, to mrzonka i utopia. Tak
      samo deficytowa aparatura nie może stać czekając na wypadek gdy
      umiera pozbawiony jej "zwykły chory". Jeżeli dla chorego z
      przykładu nie było wolnego respiratora, to gdyby niektóre z
      nich miały etykietkę "ratowniczy" to tez by był zajety albo
      umarł by inny pacjent a prasa czyniła by słuszniejsze larum, że
      zmarł pomimo wolnego respiratora (tego "ratowniczego) co czekał
      na wypadek. Pacjentowi nie jest potrzebny napis i ustawa tylko
      sprzęt i kompetencja ludzi nim sie zajmujących. Pańska
      koncepcja służy do "mydlenia oczu" społeczeństwu w takim samym
      stopniu jak obecne wyjazdy pogotowia ratunkowego kiepskim
      samochodem, bez sprzętu i kompetentnego lekarza ale na każde,
      najgłupsze wezwanie, aby się nazywało, że zrobiono "wszystko"
      tzn. nic.
      A więc Pańska koncepcja jest medycznie chybiona i tylko brakowi
      kompetencji i popularyzmowi dotychczasowych "ministrów zdrowia"
      możemy zawdzięczać nieodrzucenie całego programu.
      Pracuję w Skandynawi jako anestezjolog w oparciu o polską
      specjalizację z Anestezjologi i Reanimacji. Widzę na codzień
      rozmaite sposoby docierania z pierwszą pomocą do potrzebujących
      tego ludzi. Często jest to pomoc wysokospecjalistyczna
      udzielana na miejscu zdarzenia. Kończy się umieszczeniem
      pacjenta w optymalnym dla niego zakładzie leczniczym. Nikomu
      tutaj nie przyjdzie do głowy stwarzanie specjalizacji medycznej
      po nazwą ratownictwo. Ratuje ten, kto najbardziej umie leczyć
      to co sie konkretnemu pacjentowi przydarzyło. Wyniki zależą od
      organizacji ratownictwa w sensie organizacyjnym i technicznym,
      lekarz jest tylko jednym z ogniw tego łańcucha i to nie
      najważniejszym. Nawet jeżeli zachodzi koniecznośc udzielenia
      pomocy specjalistycznej na miejscu zdarzenia to kompetentnego
      lekarza łatwiej znaleśc niż zorganizować resztę, jeżeli nie
      będzie z góry przygotowana, tzn. nie będzie odpowiedniej
      łączności, dyspozytorni środków transportu i miejsca do
      leczenia wraz ze sprzętem, w szpitalu.
      W warunkach ciągle jeszcze zrozumiałego niedoboru takich miejsc
      w Polsce, zaetykietowanie części z nich inną nazwą nie zmieni
      proporcji pomiędzy potrzebami a możliwościami.
      Masa pieniędzy przecieka przez palce na działania pozorne jak
      opisana powyżek działalnośc "pogotowia ratunkowego" czy Pańskie
      Oddziały Ratownicze a na konsekwentną koncentrację
      ograniczonych środków finansowych na działania efektywne
      wszystkim decydentom brak odwagi. Trochę to przypomina wojnę w
      stylu retro, gdzie z pieśnią na ustach pędziły do boju miljony
      chłopców z pepeszkami gdy inni walczą już przy pulpicie
      komputerów popijając kawę.
      Gdzie szukać kompetentnych lekarzy wiadomo, znany mi odział
      ratowniczy świetnie sobie radzi z wydzwanianiem odpowiedniego
      specjalisty z oddziału i przekazaniem mu chorego na taki czy
      inny oddział intensywny. Czy pacjent ten zostanie z nami czy
      odejdzie zależy jednak od tego, czy aktualnie istnieją
      możliwości fizyczne udzielenia mu pomocy. Te będą większe, gdy
      ograniczone środki przestana być rozpraszane na opisane przeze
      mnie działania pozorne a zostaną skierowane na działalność
      podstawową. Na Pańskiej pozycji powinno to być dla Pana
      oczywiste, tak samo jak dla kilku poprzednich ministrów. O ile
      oni przedkładali jednak politykowanie nad fachowością, to
      Pańskiej postawy, z uwagi na tytuł Profesora, nie rozumiem.
      Jeżeli interesuje Pana dalsza dyskusja na ten temat to proszę
      podać na tym forum adres mailowy, pod którym moglibyśmy ją
      prowadzić. Proponuję np. bezpłatny na www. tlen.pl. Naszym
      skołowanym i bez przerwy wygłupianym przez kolejnych
      organizatiorów potencjalnym pacjentom możemy zaoszczędzić
      kolejnej publicznej a żenującej dyskusji, zanim nie będziemy
      mieli do przedstawienia przemyśleń godnych publikacji.
      Tych kilka uwag opieram na paru tysiącach godzin przejeźdżonych
      w tzw. "pogotowiu ratunkowym" na wszystkich szczeblach, 30-tu
      lat praktyki medycznej i obserwacjach z kilku krajów
      skandynawskich. Pozdrawiam Pana serdecznie.
    • Gość: zdziwiony Re: Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 09:06
      Dopiero teraz ten rekst.? Czyżby Miller przestał dzwonić do Pana
      Adama i dziękować za artykuły wspierające rząd.
    • Gość: dziad Nikt nie odpowie za chaos w s IP: *.devs.futuro.pl 06.06.03, 12:13
      Cel został zrealizowany. 30 mld zł poza kontrolą . Teraz
      tylko wyssać ile sie da z pieniędzy podatników do
      podstawionych przez towarzyszy firm. No cóż , głupi naród
      wybrał SLD to ma to na co zasłużył. Głupota kosztuje.
      Głupcy uwierzyli w Millerowskie gruszki na wierzbie.
    • Gość: HaHa Re: Ratunku dla ratunku. Kto odpowie za chaos w s IP: *.proxy.aol.com 07.06.03, 11:30
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > I to cała tragedia Słuzby Zdrowia. Koleini urzędnicy, którzy
      nie
      > maja pojęcia o niczym więcej jak tylko o biznesie-czytaj
      > napełnianiu sobie kieszeni bez jakiejkolwiek
      odpowiedzialności.
      (....)
      Nawiedzony
      > minister-mafiozo-bojówkarz wskrzesił komunizm w Polsce przy
      > poklasku większości ubezpieczonych obiecując im leki za
      > złotówkę. Myślę, że NFZ dobił gwóźdź to trumny Służby Zdrowia.
      > Tak źle nie było chyba nigdy...

      WINNY jest juz znaleziony!

      przed 3-ma dniami opisywano charakterystyczny przypadek.
      Kto nie pamieta - moze ponizej poczytac.
      Nie ma pieniedzy, koncepcji, rozumu i odpowiedzialnosci na
      szczeblu Rzadu i Ministerstwa.
      Winny MUSI byc! - no to p.Minister i podlegle Mu sluzby
      ZNALAZLY!.
      "Nastepny" bedzie ktorys z lekarzy Pogotowia Ratunkowego ktorego
      pociagnie sie w stan odpowiedzialnosci za fakt iz za pomoca
      stojacej do dyspozycji aspiryny i 2 m bandaza nie uratowal
      pacjenta z rozleglym zawalem!.
      Jeszcze do tego... Karetka sie w drodze popsula! -:(
      .................................................

      "Lekarz, który odmówił zbadania zgwałconej dziewczynki
      zawieszony

      Lekarz ze Szpitala nr 2 w Rudzie Śląskiej, który odmówił
      zbadania zgwałconej dziewczynki zgwałconej dziewczynki został
      zawieszony w czynnościach

      Sprawę opisywaliśmy w "Gazecie". Dziesiecioletnia dziewczynka z
      Rudy Śląskiej została zgwałcona w poniedziałek, w ubiegłym
      tygodniu. Po spisaniu zeznań na policji, oficer dyżurny
      zadzwonił do Szpitala Miejskiego nr 2 z prośbą o zbadanie
      dziecka. Lekarz dyżurujący tego dnia na oddziale położniczo-
      ginekologicznym odmówił jednak zbadania dziewczynki. Stwierdził,
      że szpital nie ma podpisanej umowy z komendą na takie badania i
      że dotychczas odbywały się one na wariackich papierach przez co
      on "chodzi po sądach". Jego zdaniem badanie powinien wykonać
      biegły sądowy. W obronie lekarza stanął ordynator oddziału,
      tłumacząc między innymi, że za badania nasienia w takich
      przypadkach nikt szpitalowi nie płaci.

      Na nasz artykuł zareagował. Interweniować postanowił też
      minister zdrowia Leszek Sikorski. Zwrócił się on do dyrektora
      rudzkiego szpitala o złożenie w trybie pilnym wyjaśnień w tej
      sprawie. Zdaniem Sikorskiego, jeśli potwierdzą się doniesienia,
      decyzja lekarza narusza zasady etyki lekarskiej i stoi w
      sprzeczności z przysięgą Hipokratesa.

      "W związku z tą sprawą Minister Zdrowia jest także w stałym
      kontakcie z Terenowym Komitetem Ochrony Praw Dziecka" -
      poinformowała w wydanym wczoraj komunikacie rzeczniczka
      ministerstwa zdrowia Agnieszka Gołąbek.

      Dyrektor szpitala prawie natychmiast zareagował na interwencję
      ministra. Jak dowiedziała się "Gazeta", jeszcze popołudniu
      poinformował ministerstwo o zawieszeniu ginekologa w
      czynnościach. Na nasz artykuł zareagowała też Śląska Izba
      Lekarska, która wszczęła postępowanie w sprawie zachowania
      lekarza."


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka