Dodaj do ulubionych

Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy?

06.06.07, 19:26
Magdalenka, tam Kaczor ustalił z Jaruzelskim i Kiszczakiem, że zostanie
czwartym prezydentm Polski. Człowiek honoru dotrzymał słowa.
Obserwuj wątek
    • goldenwomen2 Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 19:32
      przyladek.dobrej.nadziei napisał:

      homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/public/magdal.html
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 19:34
        goldenwomen2 napisała:

        "Zaden z komunistycznych zbrodniarzy i przestepcow, ktorzy uczestniczyli w
        Okraglym Stole, nie zostal ukarany za to, co robil w czasach PRL."

        Otoż to, Kaczor zobowiązał się do tego i dotrzymuje słowa, w zamian Kiszczak
        wyczyścił mu teczkę i zostały same okładki, a bratu podrzucił fałszywki.
        • goldenwomen2 dzis juz nie pij ok? 06.06.07, 19:36
          przyladek.dobrej.nadziei napisał:

          > goldenwomen2 napisała:
          >
          > "Zaden z komunistycznych zbrodniarzy i przestepcow, ktorzy uczestniczyli w
          > Okraglym Stole, nie zostal ukarany za to, co robil w czasach PRL."
          >
          > Otoż to, Kaczor zobowiązał się do tego i dotrzymuje słowa, w zamian Kiszczak
          > wyczyścił mu teczkę i zostały same okładki, a bratu podrzucił fałszywki.
    • goldenwomen2 Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 19:32
      www.polonica.net/Magdalenka.htm
      • przyladek.dobrej.nadziei Tu jest ten zdrajca! 06.06.07, 19:36
        www.polonica.net/imag/Magdalenka2.jpg

        Dziś udaje, że go tam nie było.
        • goldenwomen2 Re: Tu jest ten zdrajca! 06.06.07, 19:41
          >
          > Dziś udaje, że go tam nie było.
          www.aferyprawa.com/pijana_elita_solidarnosci.html
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Tu jest ten zdrajca! 06.06.07, 19:45
            goldenwomen2 napisała:

            > >
            > > Dziś udaje, że go tam nie było.
            > www.aferyprawa.com/pijana_elita_solidarnosci.html

            Zdrajca nie pił, bo donosił.
    • 1normalnyczlowiek11 Skąd bierzesz takie dowcipy? :))))))))))) 06.06.07, 19:39
      przyladek.dobrej.nadziei napisał: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy?
      > Magdalenka, tam Kaczor ustalił z Jaruzelskim i Kiszczakiem, że zostanie
      > czwartym prezydentm Polski. Człowiek honoru dotrzymał słowa.
      • przyladek.dobrej.nadziei Zmieniłeś zdanie na temat Magdalenki? 06.06.07, 19:40
        Bo pasuje ci, że Kaczor sprzedał tam Polskę.
        • alistair-p Re: Zmieniłeś zdanie na temat Magdalenki? 06.06.07, 19:45
          Od tamtej pory Kaczory są na TY z Kiszczakiem.Ciekawe czy buzi po bruderszafcie
          było namietne.
    • goldenwomen2 Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:00

      cyt. ...."Przy Okrągłym Stole ubito kilka interesów. Powszechnie wiadomo o
      interesie, który ubili komuniści. Kontrolując proces oddawania władzy ocalili
      swój stan posiadania. Co najwyżej zamieniając uwierającą im już władzę
      polityczną na kapitał i plakietkię cywilizowanej socjaldemokracji. Świetny
      interes zrobił Kuroń, Michnik i Geremek. Ujawnione przez dwumiesięcznik Arcana
      rozmowy polityczne SBeka Lesiaka z Jackiem Kuroniem jasno pokazują, że celem
      opozycji zgromadzonej wokół nich było dogadanie się z władzą. Nikt tu nie
      myślał oczywiście o reprezentowaniu całego społeczeństwa. Było dokładnie
      odwrotnie. Interesem Kuronia i Michnika było odsunięcie od wpływu na bieg
      politycznych wypadków tych, którzy cywilizowanej czyli magdalenkowej formy
      dogadywania się władzy z opozycją przyjąć nie chcieli. Dokładnie taki sam był
      interes Kiszczaka. Dogadywanie się miało sens z tymi , którzy byli w stanie coś
      zagwarantować. Gwiazda, KPN, Solidarność Walcząca mogli co najwyżej
      zagwarantować mu uczciwy proces.

      Kiszczak wybierając Wałęsę, Michnika, Kuronia jako partnerów do zawierania
      porozumień legitymizował postkorowską opozycję. Realizując swój plan
      przeciągnięcia na stronę Porozumienia i Ratowania Polski rozbijał tym samym
      pozornie jednolitą opozycję. Taki podział dyskretytował w tamtych warunkach
      oszołomów a promował rozumnych opozycjonistów spod znaku Okrągłego Stołu.
      Warunkiem pomyślnej realizacji Planu była wiarygodność społecznych partnerów
      biorących udział w obradach Okrągłego Stołu. Tę wiarygodność budował Kiszczak
      jako Minister Spraw Wewnętrzych. Istotą tej funkcji nie było władztwo nad
      resortem siłowym ale nadzór nad agenturą i ich teczkami. Stawiam tezę, że
      Kiszczak negocjował porozumienia Okrągłego Stołu ze swoimi agentami i
      wielokrotnie tu opisywanymi tzw. pożytecznymi idiotami.

      Celem owych agentów, celem ważącym na ich przyszłości i pozycji było zatarcie
      agenturalnej przeszłości. To dlatego Kiszczak jeszcze za czasów premiera
      Mazowieckiego pełnił swoją funkcję. Po prostu do końca realizował swoją część
      zobowiązania polegającą na "czyszczeniu" dowodów istnienia agentury. Palenie
      akt nie było przejawem niesubordynacji Kiszczaka czy jego podwładnych. Wręcz
      przeciwnie. Było wypełnianiem zobowiązań Okrągłego Stołu.*1 Obopólny interes
      wymagał zatarcia dowodów agenturalności osób, z którymi komuniści się
      porozumiewali. Zapewne dziwiłeś się czytelniku dlaczego zawsze przeciwko
      lustarcaji występowali ludzie lewicy. Przecież w największej części
      kompromitacjia dotykała ich politycznych przeciwników z ROADu, Unii Wolności,
      KLD, AWSu. Przyczyna jest prosta. Ujawnienie agentury wśród tych środowisk jest
      dla komunistów najgroźniejsze, bo upublicznienie TW wśród uczestników Okrągłego
      Stoły, w rządzie Mazowieckiego, w elitach politycznych tamtego okresu
      spowoduje, że mistyfikacja O S będzie widoczna gołym okiem.

      I trzeci aspekt mistyfikacji Okrągłego Stołu. Gwarant porozumień. Aby
      przeprowadzić ten plan Kiszczak potrzebował siły społecznej , która potwierdzi
      swoim autorytetem uczciwość zawieranych porozumień. Tym gwarantem mógł być w
      polskich warunkach tylko Kościół Katolicki. Kościół, w którym, dopiero dzisiaj
      to wiemy, 15% księży było agentami policji politycznej. Owe 15 % silne
      poparciem SB i innych TW w ciągu półwiecza budowało sobie w Kościele silną
      pozycję. Tylko rzetelna kwerenda akt IPN może dać odpowiedź na ile w latach 80-
      tych środowisko purpuratów było naszpikowane agentami. Stawiam tezę, że
      komuniści mieli w latach osiemdziesiątych duży wpływ na politykę i decyzje
      personalne Kościoła *3.

      Co mogło być ceną za "klepnięcie" Okrągłego Stołu przez hierarchię kościelną ?
      To samo co w przypadku polityków ze stajni ministra Kiszczaka. Zniszczenie
      dowodów na istnienie agentury w Kościele. W efekcie tego dealu Kiszczak
      uzyskiwał powolnego sobie gwaranta . Zaś współpracująca z SB hierarchia
      możliwość budownia karier w III RP. Oczywiście w kontekście tego co napisałem
      już nie powinno dziwić, że postkomuniści i Gazeta Wyborcza są przeciwni
      lustracji zwykle zwalczanych "klechów" ;)



      *1 Czy toczy/toczył się jakikolwiek proces o niszczenie tamtych akt? Wiadomo,
      kto wydawał polecenia. Wiadomo, że niszczenie akt podlega odpowiedzialności
      karnej. I nic. Przez całą III RP nic sie w tej sprawie nie działo.

      *2 Zainteresowanych odsyłam do dotępnych w internecie list MaciErewicza czy
      Milczanowskiego...."
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:03
        goldenwomen2 napisała:

        > cyt. ...."Przy Okrągłym Stole ubito kilka interesów.

        Dodładnie, a wszystko nadzorował Lech K. Nie opuścił żadnych obrad w Magdalence.

        • goldenwomen2 Kaczor nadzorowal? conajwyzej donosil gorzaleczke 06.06.07, 20:07
          > .duperele wypisujesz i tyle.Kaczka byla tam pionkiem, zwyklym pionkiem,
          pierwsze skrzypce gral Jaruzelski, Kiszczak, Walesa,Michnik
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Kaczor nadzorowal? conajwyzej donosil gorzale 06.06.07, 20:08
            goldenwomen2 napisała:

            > > .duperele wypisujesz i tyle.Kaczka byla tam pionkiem, zwyklym pionkiem,
            > pierwsze skrzypce gral Jaruzelski, Kiszczak, Walesa,Michnik

            Nie pionkiem, tylko śpiochem. Czekeła na fotel prezydencki i się doczekała.
            Myślisz, że gdyby nie sprzedała Polski, to zostałaby prezydentem?
      • hrabia.m.c Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:08
        " golden to stara kó.."
        I nieważne skąd ten cytat ,
        ważne ,że prawdziwy.
        • goldenwomen2 piszta co chceta :)))))))))))))))))))))))) 06.06.07, 20:10
          mam to w ......pie!
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: piszta co chceta :)))))))))))))))))))))))) 06.06.07, 20:12
            goldenwomen2 napisała:

            > mam to w ......pie!

            Dokładnie to hrabia napisał, hehe.
            • hrabia.m.c Re: piszta co chceta :)))))))))))))))))))))))) 06.06.07, 20:14
              przyladek.dobrej.nadziei napisał:

              > goldenwomen2 napisała:
              >
              > > mam to w ......pie!
              >
              > Dokładnie to hrabia napisał, hehe.

              To nie ja:)))
              to tylko cytat ,a ze prawdziwy,
              to nie moja wina.
    • 1normalnyczlowiek11 Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:20
      przyladek.dobrej.nadziei napisał:
      > Magdalenka, tam Kaczor ustalił z Jaruzelskim i Kiszczakiem, że zostanie
      > czwartym prezydentm Polski. Człowiek honoru dotrzymał słowa.

      ---> No właśnie. A pamiętasz, jak wtedy Michnik chodził za Kaczorem i mu się
      podlizywał, by dostać Gazetę Wyborczą? Najlepszy był Kwach i Jaruzel, gdy Wałęsa
      z Kaczorem ukarali ich za stan wojenny i PZPR, każąc im klęczeć w kącie pokoju.
      • goldenwomen2 Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:24
        ....cyt. "Piętno Kaina

        Zobaczyłem właśnie w telewizorze twarz generała Wojciecha Jaruzelskiego.
        Wystąpił jako świadek na procesie milicjantów, co kiedyś zabijali śląskich
        górników. Dawny komunistyczny dyktator, zarządzający Polską z łaski Kremla, to
        dziś starszy pan w dobrze skrojonym garniturze. Nieźle się trzyma, jak na swoje
        lata. I tylko trochę gniewny się zrobił – że jego, starego człowieka, tak
        ciągają po sądach.

        Kiedyś, gdy był na szczytach władzy, zdawał się być bardziej wyrozumiały. Mówił
        do kamery stanowczo, ale łagodnie, z zatroskaną miną. Żadnych tam pogróżek w
        stylu premiera Cyrankiewicza, o „odrąbywaniu rąk prowokatorom” (Poznań 1956).
        Żadnych krwiożerczych majaczeń á la Zenon Kliszko („Ład i porządek zostanie
        zaprowadzony, nawet jeśli zginie trzystu robotników” – Gdańsk 1970).

        Nie, ze wszystkich komunistycznych satrapów Jaruzelski potrafił najładniej,
        najbardziej przekonująco uzasadnić, dlaczego władza po raz kolejny zmuszona
        jest wykonać trudny, niewdzięczny, ale konieczny obowiązek strzelania do Polaków


        Kiedy 13 grudnia 1981 r. Jaruzelski ogłosił stan wojenny, antykomuniści
        urządzili szereg strajków i demonstracji. Generał wysłał przeciw nim milicję i
        wojsko.

        W Katowicach i Lubiniu milicjanci strzelali do ludzi, jak do bezpańskich psów.
        W Warszawie podczas obchodów Konstytucji 3 Maja zakatowano na śmierć trzy
        osoby, w tym 19-letnią Joasię Lenartowicz (1982); w następnym roku w
        komisariacie na Jezuickiej zatłuczono jej rówieśnika, maturzystę Grzegorza
        Przemyka. Potem komando esbeckich zbirów porwało i zamęczyło ks. Jerzego
        Popiełuszkę… Dziś oblicza się, że za rządów Jaruzelskiego (1981-1989)
        zamordowano co najmniej 103 osoby. Tyle przypadków jest udokumentowanych"


        Generał, jak mówię, robi się gniewny, gdy ktoś wypomni mu te „tragiczne
        wydarzenia”. Właśnie, żadne tam zbrodnie, morderstwa – a „tragiczne wydarzenia”
        (prawda, że lepiej brzmi?). Teraz wezwano go do katowickiego sądu, gdzie od
        wielu lat ślimaczy się proces w sprawie „tragicznych wydarzeń” w
        kopalni „Wujek”. Jaruzelski stawił się jako świadek. Ciekawa skądinąd sytuacja,
        gdy sądzi się szeregowych podwykonawców, co pociągali za spust, a człowiek,
        który im dał broń do ręki i wysłał do „akcji”, jedynie świadkuje...

        Jaruzelski wyjaśnia, że wszystkiemu winne są rykoszety. Milicjanci, owszem,
        strzelali, ale przecież nie chcieli nikogo zabić, skądże znowu! Celowali w
        ziemię lub w niebo, i tylko pociski zrykoszetowały (odbiły się) od tej ziemi, i
        pewnie od tego nieba też, i pozabijały dziewięciu górników, a raniły dwudziestu
        dwóch...
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:26
          goldenwomen2 napisała:

          > ....cyt. "Piętno Kaina
          >
          > Zobaczyłem właśnie w telewizorze twarz generała Wojciecha Jaruzelskiego.
          > Wystąpił jako świadek na procesie milicjantów, co kiedyś zabijali śląskich
          > górników.

          A Kaczor jeszcze order mu dał, tak go w Magdalence polubił!
      • hrabia.m.c Re: Kwas, Jaruzel, Kaczor, Wałęsa - co ich łączy? 06.06.07, 20:27
        Przepraszam ,że uwagę zwracam,
        ale do twojej sygnaturki wkradł sie błąd,
        napisane jest:
        komuchom ,a powinno być kaczorom!

        wybacz ,ze na ogólno dostępnym forum zwracam ci uwagę,ale
        prawda to prawda:))
        • 1normalnyczlowiek To zależy,których autorytetów się słucha :))) 06.06.07, 20:40
          hrabia.m.c napisał:

          > Przepraszam ,że uwagę zwracam,
          > ale do twojej sygnaturki wkradł sie błąd,
          > napisane jest:
          > komuchom ,a powinno być kaczorom!
          >
          > wybacz ,ze na ogólno dostępnym forum zwracam ci uwagę,ale
          > prawda to prawda:))

          ---> Prawda? :)
          • przyladek.dobrej.nadziei Tych ze stocznii, co przysięgali w tym św. miejscu 06.06.07, 20:41
            • white_smoke Re: PRL 06.06.07, 20:45
              n/t
          • hrabia.m.c Re: To zależy,których autorytetów się słucha :))) 06.06.07, 20:44
            Prawda,ze prawda:))))
            mam wrażenie ,ze prawda wystawiona jest na licytację.
            • 1normalnyczlowiek Re: To zależy,których autorytetów się słucha :))) 06.06.07, 20:49
              hrabia.m.c napisał:
              > Prawda,ze prawda:))))
              > mam wrażenie ,ze prawda wystawiona jest na licytację.

              ---> Mam wrażenie, ze już dawno została sprzedana i to gdzieś na Grenlandię.
              Trzeba będzie wysłać ekspedycję i odkupić ... :)
    • goldenwomen2 agentura????????? 06.06.07, 21:46
      .....cyt. "Dobra wiadomość

      Media podały, że w IPN znalazły się dokumenty na okoliczność agenturalnej
      działalności generała Jaruzelskiego. Wynika z tego, że jak do tej pory każdy
      prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej był ubekiem. Liczę, że od
      prezydentury Kaczyńskiego rozpoczyna się normalność także w tej dziedzinie....."
      • przyladek.dobrej.nadziei Trafiłaś w sedno tarczy 06.06.07, 21:48
        Czekamy na odnalezienie zawrtości okładek teczki Lecha K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka