Dodaj do ulubionych

A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem się

20.06.07, 05:27
a potem się zobaczy!
No i porządzili sobie i teraz widzą!
Kończy się ich czas!
Obserwuj wątek
    • pedaly22 [...] 20.06.07, 05:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • daktylek Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 07:27
      Polska nie ma ambasadorów w 25 krajach. Nikt nie pilnuje naszych interesów
      m.in. w tak ważnych państwach, jak: Francja, Portugalia, Szwajcaria czy Austria.
      Sejmowa komisja spraw zagranicznych, która opiniuje kandydatów na ambasadorów
      zgłaszanych przez MSZ, od kilku miesięcy czeka, aż minister Anna Fotyga
      przedstawi jej nazwiska osób mających objąć zagraniczne placówki.

      Na 101 placówek nieobsadzonych jest 25, np. od czterech miesięcy nie ma kto
      reprezentować interesów Polski w: Paryżu, Bernie, Helsinkach, Wiedniu czy
      Lizbonie. W tym ostatnim przypadku sprawa jest tym bardziej alarmująca, że
      Portugalia od 1 lipca obejmuje przewodnictwo w Unii Europejskiej. - To bardzo
      utrudnia nam kontakty z tymi krajami i dbanie o interesy Polski. Przecież żaden
      minister spraw zagranicznych w tych państwach nie będzie chciał rozmawiać z
      kimś o niższej randze niż ambasador - tłumaczy b. szef polskiej dyplomacji Adam
      Rotfeld.

      MSZ jednak się nie spieszy. - Jeśli chodzi o Lizbonę, nie dostałem nazwiska ani
      jednego kandydata. To samo z Paryżem - mówi przewodniczący komisji spraw
      zagranicznych Paweł Zalewski z PiS. - Jeśli rząd nie ma kandydata na stałego
      ambasadora, to do Lizbony powinien kogoś wysłać choćby tymczasowo, na czas
      przewodnictwa Portugalii w Unii - dodaje eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski z
      PO.

      Na razie MSZ zapowiada, że w przyszłym tygodniu przedstawi kandydatów na
      placówkę w Angoli. Posłowie alarmują, że jeśli już kandydaci są im
      przedstawiani, to często nie spełniają podstawowych kryteriów.

      MSZ unika jasnej odpowiedzi na pytanie o ambasadorów. - Procedura powoływania
      ambasadora jest czasochłonna i wymaga współpracy kilku urzędów administracji
      centralnej - MSZ, Kancelarii Prezydenta, kancelarii premiera oraz Komisji Spraw
      Zagranicznych Sejmu RP. Jeśli chodzi o ambasadorów w Paryżu i Lizbonie, to
      procedura trwa - poinformował gazetę Robert Szaniawski, rzecznik resortu.
    • porannakawa Rządzenie to nie tylko przywileje ale i trudne dec 20.06.07, 13:01
      To także trudne decyzje.
      Kaczyńskim wydawało się, że to tylko zaszczyty i porządzenie sobie.
      Długo, za długo ślizgali się - teraz nadszedł czas w którym się nie sprawdzają
      jako odpowiedzialni politycy.
      Jarek - Jezus Maria - wygraliśmy wybory. Co teraz będzie?
      Ano nic Lesiu - porządzimy a potem się zobaczy!
      • zablokowany1 Teraz to moga ryćkać kota 20.06.07, 13:04
        tylko niech uważają bo to zeofilią pachnie...
        • porannakawa Re: Teraz to moga ryćkać kota 20.06.07, 13:24
          zablokowany1 napisał:

          > tylko niech uważają bo to zeofilią pachnie...

          Kaczyńscy i ich karawan PiS jadą po równi pochyłej na śmietnisko!
        • yoma Re: Teraz to moga ryćkać kota 20.06.07, 13:25
          Co ci zwierzę zawiniło?
    • cookies3 Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 13:28
      Niestety,rządzenie ich przerosło. A teraz pora na działkę na ksieżycu.
      Miłej podróży.
      • hummer Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 13:30
        cookies3 napisała:

        > Niestety,rządzenie ich przerosło. A teraz pora na działkę na ksieżycu.
        > Miłej podróży.

        Już ją mają :)
      • scoutek Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 13:32
        cookies3 napisała:

        > Niestety,rządzenie ich przerosło.

        nie tylko rzadzenie
        patrzac na pana prezesa czyste dobro dochodze do wniosku, ze zycie go przeroslo
        • porannakawa Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 14:45
          scoutek napisała:

          > cookies3 napisała:
          >> > Niestety,rządzenie ich przerosło.
          >> nie tylko rzadzenie
          > patrzac na pana prezesa czyste dobro dochodze do wniosku, ze zycie go przeroslo

          Masz chyba rację - ale jest to skutek - gdy gołodupcy biorą się za zarządzanie
          naszym przedsiębiorstwem - Polską.
          Zycie ich przerosło - trzeba dbać o zęby, trzeba czyścić buty, trzeba mieć konto.
          Zycie jest takie trudne i przerasta ich możliwości percepcyjne.
          Spektakularny początek końca Kaczyńskich?
          To już jest teraz?
          • dzimbim Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 15:30
            I pomyśleć,że to wszystko przez płeć nadobną,czyli słabą.
          • jrjrjr Re: A Kaczyńscy myśleli,że sobie porządzą a potem 20.06.07, 16:03
            Wiadomo, że kaczory są do niczego.
            Ale czy mamy chociaż jakąś opozycję?
            LiD chowa się po kątach, PO łasi do kaczorów
            No to co? PSL??? Rozpacz!
            • hummer Lista 500set 20.06.07, 16:04
              jrjrjr napisał:

              > Wiadomo, że kaczory są do niczego.
              > Ale czy mamy chociaż jakąś opozycję?
              > LiD chowa się po kątach, PO łasi do kaczorów
              > No to co? PSL??? Rozpacz!

              Wystarczy.
              • porannakawa Re: Lista 500set 20.06.07, 17:19
                Lista pięćset, szafa Lesiaka, teczki, teczuszki ruszane są przez pisiorków w
                momencie konieczności stawienia zasłony dymnej i bicia piany.
                Tylko temu służy.
                Jedyne sfałszowane teczki to teczki Kaczyńskich i ich popleczników. Reszta jest
                wiarygodna i co rusz znajdują się nowe, obciążające współpracą materiały do
                teczek przeciwników politycznych Kaczyńskich.
                Tak Kaczyńscy działają bo brak im konceptu na sprawne działanie państwa.

                A co z brakiem ambasadorów? Nie ma nas kto reprezentować!
                A co z brakiem działań rządu w sprawach w PE? Walą się sprawy za sprawą!
                A ci zajęci następną porażającą listą, szafą, teczką?
                Koniec Kaczyńskich się zaczął!
                Pamietamy jak to zaczęło się w Lublinie i do czego doprowadziło.
                Pisiorki - niedługo zaczną was sądzić!
    • hummer Pani Twardowska 20.06.07, 15:58
      PANI TWARDOWSKA
      BALLADA



      Jedzą, piją, lulki palą,

      Tańce, hulanka, swawola;

      Ledwie karczmy nie rozwalą,

      Cha cha, chi chi, hejza, hola!



      Twardowski siadł w końcu stoła.

      Podparł się w boki jak basza;

      "Hulaj dusza! hulaj!" - woła,

      Śmieszy, tumani, przestrasza.



      Żołnierzowi, co grał zucha,

      Wszystkich łaje i potrąca,

      Świsnął szablą koło ucha,

      Już z żołnierza masz zająca.



      Na patrona z trybunału,

      Co milczkiem wypróżniał rondel,

      Zadzwonił kieską pomału,

      Z patrona robi się kondel.



      Szewcu w nos wyciął trzy szczutki,

      Do łba przymknął trzy rureczki,

      Cmoknął, cmok, i gdańskiej wódki

      Wytoczył ze łba pół beczki.



      Wtem gdy wódkę pił z kielicha.

      Kielich zaświstał, zazgrzytał;

      Patrzy na dno: Co u licha?

      Po coś tu, kumie, zawitał?



      Diablik to był w wódce na dnie,

      Istny Niemiec, sztuczka kusa;

      Skłonił się gościom układnie,

      Zdjął kapelusz i dał susa.



      Z kielicha aż na podłogę

      Pada, rośnie na dwa łokcie,

      Nos jak haczyk, kurzą nogę

      I krogulcze ma paznokcie.



      "A! Twardowski; witam, bracie!"

      To mówiąc bieży obcesem:

      "Cóż to, czyliż mię nie znacie?

      Jestem Mefistofelesem.



      Wszak ze mnąś na Łysej Górze

      Robił o duszę zapisy;

      Cyrograf na byczeJ skórze

      Podpisaleś ty, i bisy



      Miały słuchać twego rymu;

      Ty, jak dwa lata przebiegą,

      Miałeś pojechać do Rzymu,

      By cię tam porwać jak swego.



      Już i siedem lat uciekło,

      Cyrograf nadal nie służy;

      Ty, czarami dręcząc piekło,

      Ani myślisz o podróży.



      Ale zemsta, choć leniwa,

      Nagnała cię w nasze sieci;

      Ta karczma Rzym się nazywa,

      Kładę areszt na waszeci."



      Twardowski ku drzwióm się kwapił

      Na takie dictum acerbum,

      Diabeł za kuntusz ułapił:

      "A gdzie jest nobile verbum?"



      Co tu począć? kusa rada,

      Przyjdzie już nałożyć głową.

      Twardowski na koncept wpada

      I zadaje trudność nową.



      "Patrz w kontrakt, Mefistofilu,

      Tam warunki takie stoją:

      Po latach tylu a tylu,

      Gdy przyjdziesz brać duszę moją,



      Będę miał prawo trzy razy

      Zaprząc ciebie do roboty?

      A ty najtwardsze rozkazy

      Musisz spełnić co do joty.



      Patrz, oto jest karczmy godło,

      Koń malowany na płótnie;

      Ja chcę mu wskoczyć na siodło,

      A koń niech z kopyta utnie.



      Skręć mi przy tym biczyk z piasku,

      Żebym miał czym konia chłostać,

      I wymuruj gmach w tym lasku,

      Bym miał gdzie na popas zostać.



      Gmach będzie z ziarnek orzecha,

      Wysoki pod szczyt Krępaku,

      Z bród żydowskich ma być strzecha,

      Pobita nasieniem z maku.



      Patrz, oto na miarę ćwieczek,

      Cal gruby. długi trzy cale,

      W każde z makowych ziareczek

      Wbij mi takie. trzy bratnale".



      Mefistofil duchem skoczy,

      Konia czyści, karmi, poi,

      Potem bicz z piasku utoczy

      I już w gotowości stoi.



      Twardowski dosiadł biegusa,

      Próbuje podskoków, zwrotów,

      Stępa, galopuje, kłusa,

      Patrzy, aż i gmach już gotów.



      No! wygrałeś, panie bisie;

      Lecz druga rzecz nic skończona,

      Trzeba skąpać się w tej misie,

      A to jest woda święcona.



      Diabeł kurczy się i krztusi,

      Aż zimny pot na nim bije;

      Lecz pan każe, sługa musi,

      Skąpał się biedak po szyję.



      Wyleciał potem jak z procy,

      Otrząsł się, dbrum! parsknął raźnie.

      "Teraz jużeś w naszej mocy,

      Najgorętsząm odbył łaźnię."



      "Jeszcze jedno, będzie kwita,

      Zaraz pęknie moc czartowska;

      Patrzaj, oto jest kobiéta,

      Moja żoneczka Twardowska.



      Ja na rok u Belzebuba

      Przyjmę za ciebie mieszkanie,

      Niech przez ten rok moja luba

      Z tobą jak z mężem zostanie.



      Przysiąż jej miłość, szacunek

      I posłuszeństwo bez granic;

      Złamiesz choć jeden warunek.

      Już cała ugoda za nic."



      Diabeł do niego pół ucha,

      Pół oka zwrócił do samki,

      Niby patrzy, niby słucha,

      Tymczasem już blisko klamki.



      Gdy mu Twardowski dokucza,

      Od drzwi, od okien odpycha,

      Czmychnąwszy dziurką od klucza,

      Dotąd jak czmycha, tak czmycha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka