ukos
24.06.07, 10:48
Rospuda - referendum bez wiążącego rozstrzygnięcia.
Lekarze - krzyk o referendum nt. prywatyzacji słuźby zdrowia.
Pielęgniarki - "oj, bo źlobim iefeiendum janosikowe".
Skoro referendum tak kręci PiSuarywistów, to może by tak zmienić ustawę o
referendum wprowadzając obligatoryjność jego przeprowadzenia po zebraniu,
powiedzmy 1 mln. podpisów? Już widzę ten entuzjam PiSu dla takiego projektu!
Albo te okrzyki, w razie, np., referendum w sprawie JOW: O Je-zu, o je-zu,
władzyja zagrożona! A przecież ona taka piękna, taka centralna i w dodatku
taka PiSia!
Dla PiSuaru referendum jest dobre pod warunkiem, że to on ustala pytania, a i
to najlepiej jako retoryczne.