Gość: Voltaire
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
21.06.03, 21:30
Ja osobiscie jestem za ponizej przedstawiona OPCJA ZEROWA,
ktora nalezy potraktowac "okiem satyryka".
Polegaloby to na rozwiazaniu partii ( wszystkich), rzadu, parlamentu, senatu
i innych "takich".
Nastepnie oglosiloby sie przetarg dla dla zaufanych firm audytorskichz calego
swiata, pod warunkiem zeby to nie byl ten , no jak mu tam , Artur ...?
Przedmiotem przetargu byloby :
" 3-Letnie Zarzadzanie Panstwem Sredniej Wielkosci w Lezacym Srodkowej
Europie " ( w zakresie polityki krajowej, zagranicznej, obronnosci,
finansow i gospodarki oraz innych dziedzin z tych glownych dzialow
wynikajacych ).
Cala dotychczasowa klasa polityczna otrzymalaby jako zadanie - poszukiwanie
zatrudnienia dla siebie samych na wolnym rynku pracy, no i oczywiscie
( nie mozna byc niehumanitarnym ) stosowny zasilek ( max 550 PLN
miesiecznie ).
Wyliczylem, ze sie za to da utrzymac przy zyciu.
Firma audytorska wykazac by sie musiala w okresie 3 lat pozytywnymi
wynikami finansowymi, w przeciwnym przypadku przepadaloby jej wadium
wplacane do kasy panstwa z chwila wygrania przetargu.
Nie musze zaznaczac, ze wadium owe nie byloby niskie, o nie.
Po okresie 3 lat - nastepny przetarg.
Juz po 9 latach ( do trzech razy sztuka )
bylibysmy wreszcie druga Japonia, co ja mowie, druga Szwjcaria,
co ja mowie druga .....
No , tu wyhamowalem.
Ostroznosci nigdy nie za wiele.
Najeserdeczniejsze pozdrowienia.