watto
10.12.01, 08:36
"A przecież pan Lepper nie jest pierwszy, który mówi o skorumpowaniu polskiej
klasy politycznej. Ktoś inny już powiedział tak samo dosadnie:
"Głównymi powodami obecnego stanu rzeczy w Polsce - to jest nędzy, słabizny
wewnętrznej i zewnętrznej - były złodziejstwa, pozostające bezkarne. Ponad
wszystkim w Polsce zapanował interes jednostki i partii, zapanowała bezkarność
za wszelkie nadużycia i zbrodnie".
W rzeczy samej, notuje ta sama osoba, "w odrodzonym państwie nie nastąpiło
odrodzenie duszy narodu... Naród się jednak nie odrodził. Szuje i łajdaki
rozpanoszyły się". Ów polityk nie przebierał w słowach bardziej niż Lepper,
kiedy mówił o "łajdackiej przewadze sprzedajnego nieraz elementu",
stwierdzając, że "rozwielmożniło się w Polsce znikczemnienie ludzi".
Tych słów rzeczywiście nie wypowiedział Andrzej Lepper, lecz Józef Piłsudski 26
maja 1926. Owszem, Lepper niestety nie jest Piłsudskim. A szkoda! Coraz
bardziej cała Polska czeka nie na Godota, ale na nowego Naczelnika. Gdzie go
znaleźć?"
www.tygodniksolidarnosc.pol.pl/2001/ts49/t07.html