Dodaj do ulubionych

Święte krowy w PiS-e

09.08.07, 11:44
Wielu agitatorów PiSu na tym forum, w ślad za Premierem i Ziobro,
wrzeszczą na forum, że w walce z .... i tu podają to, co jest im
wygodne - korupcja, przeciek, nepotyzm, itp. - nie oszczędzają nawet
swoich.
NIE MA ŚWIĘTYCH KRÓW w oczyszczaniu państwa - wrzeszczał Ziobro na
konferencji prasowej.
W związku z tym śpieszę Panu Ministrowi z pomocą, ponieważ trochę
tych świętych krów umknęło jego szanownej uwadze.

______________________________________________________
Przestępstwa i afery gospodarcze

1.Konrad Tomaszewski, szef gabinetu ministra środowiska – w momencie
mianowania był oskarżonym w dwóch procesach i prowadzono przeciwko
niemu jeszcze jedno śledztwo.
-afera Matemblewa – sprawa, którą Lech Kaczyński, będąc ministrem
sprawiedliwości w rządzie Buzka, zakwalifikował jako jedną z 9 (?)
największych afer korupcyjnych w III RP (niezgodne z prawem
przekazanie pod budownictwo mieszkaniowe terenów Lasów Państwowych w
Gdańsku).
-afera ze żwirownią – unieważnił decyzję urzędnika o odszkodowaniu w
wysokości 800 tys. zł i zmniejszył do 15 tys. karę za nielegalne
wylesienie 6 ha na sprzedanej firmie Dech-Pol za bezcen działce ze
żwirem o wartości 20 mln, zdymisjonował urzędnika, który wysoką karę
wyznaczył.
-fałszerstwo dokumentów – odchodząc poprzednio z ministerstwa
ochrony środowiska, antydatował rozporządzenie utrudniające zmiany
na stanowiskach w ministerstwie.
-28.11.2005 – po interwencjach prasowych i intensywnej, ale
bezskutecznej obronie ze strony ministra Szyszko, Tomaszewski podał
się do dymisji.
-07.12.2005 – sąd nagle uniewinnił Tomaszewskiego z zarzutów w
sprawie Matemblewa. W uzasadnieniu wyroku sąd podaje, że „... co
prawda oskarżony podpisał się pod określoną decyzją, ale
przygotowali ją jego podwładni, więc to oni są za nią
odpowiedzialni”.
-Po odwołaniu pan Tomaszewski znalazł zatrudnienie jako główny
analityk w przedsiębiorstwie Lasy Państwowe, któremu kiedyś
dyrektorował. Jest głównym architektem przygotowywanego w
konspiracji i ogłoszonego w maju 2007 r. projektu przejęcia
wszystkich 23 Parków Narodowych przez Lasy i utworzenia Państwowego
Gospodarstwa Przyrodniczego "Lasy i Parki Narodowe". Według wielu
ekspertów, projekt ten stanowić będzie faktyczny koniec parków i
ochrony przyrody w kraju.
2.Jacek Ciechanowski, członek Rady Politycznej PiS, pełnomocnik PiS
w okręgu pilskim – skazany za wyłudzenie kilkuset mln starych
złotych. Na początku lat 90. Ciechanowski był właścicielem
Przedsiębiorstwa Budowlano-Usługowo-Handlowego Birkut w Pile. Między
listopadem 1991 a końcem stycznia 1992 r. z Banku Spółdzielczego
wyłudził kredyt na 280 mln starych zł i 700 mln starych zł od
oddziału Banku Rozwoju Rolnictwa SA Rolbank. We wnioskach o kredyty
podał nieprawdziwe, zawyżone dochody spółki. Ponadto jesienią 1992
r. wyciągnął z Banku Spółdzielczego kolejne 520 mln. Podstawił za
siebie innego, niezadłużonego kredytobiorcę. Sprawa trafiła do sądu
w 1994 r. Pięć lat później Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał go na dwa
lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Wiosną 2000 r.
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok.
3.Krzysztof Gerbszt, członek Rady Politycznej PiS – jako były
dyrektor w warszawskim śródmiejskim Zakładzie Gospodarowania
Nieruchomościami jest podejrzany o defraudację ok. 38 mln zł, które
miały trafić do budżetu dzielnicy.
4.Paweł Brzezicki, doradca premiera ds. gospodarki morskiej
-Na początku 2005 r. został zwolniony ze stanowiska szefa Polskiej
Żeglugi Morskiej w Szczecinie przez ministra skarbu Jacka Sochę, w
związku z aferą zakupu bez zgody ministra akcji PŻM przez grupę 11
menedżerów (za 340 zł!) i faktyczne przejęcie władzy nad
przedsiębiorstwem i jego majątkiem. Wynikało to ze specyficznych
zapisów umowy i statutu spółki, które stanowią, że do podejmowania
decyzji niezbędna jest obecność wszystkich właścicieli i ich pełna
jednomyślność. Minister złożył też doniesienie do prokuratury o
przestępstwie działania na szkodę skarbu państwa. Postępowanie
zostało jednak umorzone.
-20.05.2006 – Brzezicki został powołany przez resort skarbu na
stanowisko prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu
5.Tomasz Szawłowski, w Polskich Portach Lotniczych jest dyrektorem
odpowiedzialnym za tzw. strefę ograniczonego użytkowania wokół
Okęcia i wypłatę odszkodowań okolicznym mieszkańcom
-w listopadzie 2002 r. odszedł ze stanowiska dyrektora warszawskiego
Zarządu Dróg Miejskich w atmosferze skandalu: wyrzucił go w
pierwszym dniu swojego urzędowania prezydent Warszawy Lech
Kaczyński. Powodem był nienależyty nadzór nad umową z WaParkiem i na
tym tle podejrzenia o korupcję.
-08.02.2007 – Szawłowski został aresztowany jako podejrzany o
korupcję przy rozstrzyganiu przetargów, rozstrzyganych w okresie,
gdy kierował ZDM.
6.Marek Płusa, działacz PiS, na początku lutego 2006 mianowany na
szefa oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w
Kielcach.
-w sierpniu 2000 r. Płusa wyleciał z fotela prezesa spółdzielni
mieszkaniowej w Busku. Przyznał tam sobie 2 tys. zł nagrody,
fałszując protokół z posiedzenia zarządu. Ale lista zarzutów wobec
prezesa Płusy była znacznie dłuższa: wynajem atrakcyjnych lokali
spółdzielczych bez przetargów, umarzanie po uważaniu odsetek od
niepłaconych czynszów. Płusa nie płacił też wykonawcom za
zrealizowane roboty.
-w lutym 2001 roku Płusa został skazany na osiem miesięcy więzienia
w zawieszeniu na trzy lata za podrobienie dokumentu. Pół roku
później sąd uchylił wyrok i nakazał mu zapłacić 200 złotych grzywny
za poświadczenie nieprawdy. Prokurator rejonowy w Busku Zdroju
wyjaśnia, że nie oznacza to, iż sąd uznał Marka Płusę za niewinnego.
-w 2004 r. Płusa dostał z programu unijnego SAPARD 40 tys. zł na
samochód, przedkładając papiery, że jako rolnik założy małą firmę
rozwożącą paczki. Pracował wtedy w biurze SAPARD w Kielcach, które
decydowało o podziale tych pieniędzy. Żona Marka Płusy dostała zaś –
za pośrednictwem Agencji – 50 tys. zł bezzwrotnej pożyczki
na "ułatwienie startu młodym rolnikom".
-09.02.2006 – zdecydował się podać do dymisji.
7.Bogusław Marzec, 25.04.2006 powołany z rekomendacji ministra
Naimskiego na prezesa PGNiG
-już w 2005 r. rząd miał z ABW sygnały o toczących się wokół niego
postępowaniach – zawiadomienie o przestępstwie złożył wiosną 2005
NIK, po przeprowadzonej w drugiej połowie 2004 r. kontroli. Ponadto
Marzec już wcześniej pracował w PGNiG (był wiceprezesem
odpowiedzialnym za finanse) i rozstał się ze stanowiskiem w
tajemniczych okolicznościach, w kontekście niejasnego sposobu wyboru
firmy, która miała wyemitować euroobligacje na rzecz spółki.
-14.06.2006 – ABW wszczęła postępowanie wobec Marca, a rada
nadzorcza wyłączyła go z dostępu do informacji niejawnych. Póki co
nie podano, jakie są powody wszczęcia postępowania.
-16.06.2006 – okazało się, że szczecińska prokuratura okręgowa
postawiła Marcowi trzy zarzuty działania na niekorzyść szczecińskiej
stoczni Gryfia, którą kierował w latach 2003-2004. Zarzuty dotyczą
m.in. sprzedaży po zaniżonej cenie dwóch statków (zaniżanie
wystawianych faktur w zamian za prowizje, które trafiały do
prywatnych kieszeni) oraz sprzedaży spółce Wulkan za ok. 1/3 ceny
ośrodka wypoczynkowego stoczni w Karpaczu. Prokuratura Okręgowa w
Szczecinie chciała aresztować Marca, ale w końcu odstąpiono od tego
wyznaczając poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł.
8.Andrzej Buczkowski, 06.05.2006 powołany na stanowisko dyrektora
generalnego Stoczni Gdańskiej – przeciwko niemu toczą się dwa
postępowania.
-od 2004 r. toczy się już przed gdyńskim sądem postępowanie, w
którym Buczkowski jest oskarżony o narażenie gdyńskiej stoczni (w
której był m.in. wiceprezesem) na straty w wysokości ok. 30 mln.
Grozi mu do 10 l
Obserwuj wątek
    • wbrew1 Re: Święte krowy w PiS-e 09.08.07, 11:51
      cd.
      8.Andrzej Buczkowski, 06.05.2006 powołany na stanowisko dyrektora
      generalnego Stoczni Gdańskiej – przeciwko niemu toczą się dwa
      postępowania.
      -od 2004 r. toczy się już przed gdyńskim sądem postępowanie, w
      którym Buczkowski jest oskarżony o narażenie gdyńskiej stoczni (w
      której był m.in. wiceprezesem) na straty w wysokości ok. 30 mln.
      Grozi mu do 10 lat za to, że wspólnie z prezesem Januszem Szlantą i
      drugim członkiem zarządu poręczał pod koniec lat 90. – w imieniu
      stoczni – bankowe kredyty dla własnej spółki pod nazwą Stoczniowy
      Fundusz Inwestycyjny. Pieniądze od banków, które panowie
      przeznaczali na zakup akcji Stoczni Gdynia nie zostały oddane, więc
      stocznia musiała spłacać długi spółki SFI.
      -w prokuraturze jest też sprawa, w której Buczkowskiemu postawiono
      zarzut pobierania cichych prowizji od niemieckich firm, które
      zlecały Stoczni Gdynia budowę statków. W latach 1995-2001 pieniądze
      od Niemców miały trafiać na jego konto w Szwajcarii. Prokuratura
      uznała, że na „nienależnych prowizjach” stocznia straciła ok. 5 mln
      zł, jednak dwa tygodnie po powołaniu Buczkowskiego na dyrektora
      Stoczni Gdańskiej, śledztwo dotyczące Stoczniowego Funduszu
      Inwestycyjnego … zostało umorzone! Sąd stwierdził, że „prowizje nie
      spowodowały strat Stoczni Gdynia”! Pełnomocnik Stoczni Gdynia złożył
      na decyzję prokuratury zażalenie – sprawa jest w toku.
      9.Artur Zawisza, szef niesławnej bankowej komisji śledczej.
      -marzec 2006 - toczy się wobec niego postępowanie w prokuraturze w
      Lublinie. Dotyczy ono niejasnych związków i machinacji jego i jego
      rodziny z Pocztą Polską. M. in. za konsultacje i przygotowanie
      scenariusza do filmu reklamującego pocztę, żona posła Zawiszy,
      Marzena wzięła 20 tys. zł. Szkopuł w tym, że po jej pracy nie
      pozostał nawet najmniejszy ślad, bo polegała ona na ustnych
      konsultacjach. Pytany o merytoryczne kwalifikacje swej żony Zawisza
      wykazywał, że jego żona miała „wyczucie, gust i zmysł artystyczny”.
      -marzec 2006 - poważniejsze zarzuty dotyczą prania brudnych
      pieniędzy. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie prowadzi obecnie
      śledztwo w tej sprawie, w które zamieszanych jest kilka firm
      państwowych (w tym Poczta Polska) i prywatnych. Wśród osób
      wymienionych w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa jest poseł
      Artur Zawisza jako członek zarządu niektórych podmiotów, które miały
      zajmować się tym procederem. Według zarzutów prokuratury, firmy
      miały „ukrywać pieniądze pochodzące z przestępstw niegospodarności,
      transferując je do innych podmiotów pod różnymi tytułami prawnymi i
      w ten sposób ukrywać przestępcze pochodzenie środków finansowych”.
      Zarzuty dotyczą m.in. spółki Eastern Enterprises (Zawisza był w jej
      radzie nadzorczej) i Fundacji Rozwoju Komunikacji Społecznej
      (Zawisza był jej prezesem). Według prokuratury państwowe firmy miały
      przelewać spółce EE pieniądze za usługi, które w rzeczywistości nie
      zostały wykonane lub których koszty zawyżono. Dalej firma przelewała
      pieniądze na konto fundacji.
      10.Andrzej Sośnierz, mianowany w nagrodę za opuszczenie PO szefem
      Narodowego Funduszu Zdrowia.
      -15.05.2006 został przez Sąd Rejonowy w Katowicach uznany winnym
      prowadzenia działalności ubezpieczeniowej bez zezwolenia. Sąd
      warunkowo umorzył wobec niego postępowanie – Sośnierz ma wpłacić
      tysiąc zł na cel społeczny i pokryć koszty procesu. Sprawa dotyczyła
      spółki Śląska Opieka Medyczna, której prezesem Sośnierz był w latach
      2003-2005. Sąd uznał, że firma ta od 2000 roku prowadziła
      działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia.
      -prowadzono śledztwo w sprawie darowizn od koncernów
      farmaceutycznych, m. in. firmy Schering (a więc kontrahentów
      kierowanej przez Sośnierza śląskiej kasy chorych) dla założonej i
      kierowanej przez niego Fundacji Zamek Chudów. Sośnierz tłumaczył, że
      firmy sponsorowały remont zamku, a tymczasem pieniądze przekazywane
      były na programy zdrowotne, choć fundacja nie miała w statucie
      takiej działalności. W czasie, w którym dokonywano przelewów,
      sprzedaż na Śląsku dwóch leków Scheringa wzrosła w porównaniu z
      innymi regionami Polski o 40-50 proc. Co ciekawe, o ile polska
      prokuratura umorzyła sprawę, to amerykańska SEC (odpowiednik KPWiG)
      ukarała za nieprawidłowości związane z przekazaniem dotacji fundacji
      przez jednego ze sponsorów fundacji Sośnierza, którego akcje były
      notowane na amerykańskich giełdach. Co też ciekawe, w okresie
      kampanii wyborczej, kiedy Sośnierz był jeszcze w PO, to PiS był tą
      sprawą oburzony i grzmiał o „typowym układzie korupcyjnym”.
      -11.09.2006 – okazało się, że najwyższe wpłaty na fundację
      pochodzące od donatorów prywatnych, wpływały w imieniu
      nieistniejących osób, spod nieistniejących adresów, np. 50.000 zł na
      nazwisko pana, który w XIX wieku był właścicielem zamku w Chudowie.
      Wszystko więc wskazuje na to, że przy okazji fundacja była pralnią
      brudnej kasy.
      11.Sławomir Siwek, od 18.05.2006 członek zarządu TVP, były członek
      Porozumienia Centrum i szef kontrolowanej przez Kaczyńskich Fundacji
      Prasowej Solidarności – w latach 1991/92 uwikłany w aferę przejęcia
      przez Fundację budynku „Expressu Wieczornego” w Warszawie przy Al.
      Jerozolimskich. Postępowania przeciwko oskarżonym w tej sprawie (o
      poświadczenie nieprawdy) urzędnikom, zostały przez sąd umorzone z
      uzasadnieniem, że podlegali naciskom, którym nie można się było
      oprzeć. W uzasadnieniu wyroku, jako wywierający nacisk wskazani
      zostali z nazwiska Siwek i … Jarosław Kaczyński. Skądinąd dziwne, że
      sprawa nie miała żadnego ciągu dalszego.
      12.Jaromir Netzel, nieznany szerzej gdyński adwokat, 09.06.2006
      mianowany został szefem PZU.
      -w 2001 r. został zwolniony z PKO BP, ponieważ reprezentował
      jednocześnie bank i wierzyciela, będąc prokurentem firmy Drob
      Kartel, której jako pracownik PKO BP udzielał kredytów. Zgodnie z
      prawem o adwokaturze nie można być zatrudnionym w jakiejkolwiek
      firmie, prowadząc jednocześnie praktykę adwokacką. Poza tym Spółka
      Drob Kartel była podejrzana o to, że posłużyła do prania brudnych
      pieniędzy. Według informacji „Dziennika”, prokuratura sformułowała w
      tej sprawie akt oskarżenia, który co prawda nie objął Netzela, ale
      został on wtedy zawieszony w Okręgowej Radzie Adwokackiej. Obecnie
      mówi się, ż Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku popełniła błąd,
      pomijając związek Netzela ze sprawą, co przyznaje prokurator krajowy
      Janusz Kaczmarek, który do niedawna był szefem gdańskiej
      prokuratury.
      -13.06.2006 – okazało się, Jaromir Netzel dostał trzy czeki od
      spółki Managment Finance Company, stanowiącej jedno z
      najważniejszych ogniw w łańcuchu firm zajmujących się wyłudzaniem i
      praniem pieniędzy w drugiej połowie lat 90. na Pomorzu. Pierwszy, na
      200 tysięcy złotych, ma datę 30 listopada 1999 roku. Dwa pozostałe
      wystawiono w grudniu 1999 r. i styczniu 2000 r. na łączną kwotę 16,5
      tys. zł. Managment Finance Company miała pieniądze z wyprowadzonego
      majątku spółki Drob-kartel. W tej właśnie sprawie toczy się obecnie
      proces. 29 listopada 1999 roku, na dzień przed wystawieniem czeku
      dla Netzela, na konto spółki wpłynęło 300 tys. marek niemieckich z
      firmy Hanney Ltd na wyspie Jersey. Zdaniem UOP i prokuratury
      pieniądze pochodziły z nielegalnego źródła. W trakcie operacji
      złamano też przepisy dotyczące międzynarodowych przelewów. Dlatego
      bank, obsługujący transakcję, zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu
      prania brudnych pieniędzy. Pan prezes z wdziękiem stwierdził,
      że „... cała kwota została przeze mnie w całości zwrócona do MFC”,
      więc nie ma sprawy.
      -16.08.2006 – wyszło na jaw, że Netzel przez blisko 30 lat
      współpracował z oskarżonym o wyłudzenia i podejrzewanym o pranie
      brudnych pieniędzy Jerzym B., współwłaścicielem firmy Drob-kartel, w
      której miało dochodzić do prania brudny
      • wbrew1 Re: Święte krowy w PiS-e 09.08.07, 11:54
        cd.
        Netzel:
        -16.08.2006 – wyszło na jaw, że Netzel przez blisko 30 lat
        współpracował z oskarżonym o wyłudzenia i podejrzewanym o pranie
        brudnych pieniędzy Jerzym B., współwłaścicielem firmy Drob-kartel, w
        której miało dochodzić do prania brudnych pieniędzy (patrz wyżej). W
        1989 r. Netzel razem z Jerzym B. i ówczesnym zastępcą dyrektora
        Pekao w Sopocie założyli firmę. Kilka miesięcy później ten ostatni
        przyznał innej spółce kierowanej przez Jerzego B. 250 tys. marek
        kredytu. Kredytobiorca przestał jednak spłacać dług, a bank zajął
        jego majątek i zawiadomił prokuraturę. Śledztwo w 1993 r.
        zawieszono, a po ośmiu latach sprawa się
        przedawniła. „Rzeczpospolita", która opisała sprawę ustaliła, że
        pieniądze banku wyjechały za granicę i trafiły na konto jeszcze
        innej firmy należącej do Jerzego B. Wróciły do Polski, m.in. dzięki
        pomocy obecnego prezesa PZU.
        -19.12.2006 - po kilku miesiącach zwłoki Komisja Nadzoru Finansowego
        zaakceptowała (stosunkiem głosów 4:3) na stanowisku prezesa PZU
        Jaromira Netzela, który nie spełnia podstawowego wymogu ustawowego,
        jakim jest co najmniej pięcioletni staż w kierowaniu instytucją
        finansową. W uzasadnieniu decyzji KNF stwierdziła, że Netzel
        otrzymał zgodę, bo ... „nie zajmuje się bezpośrednio nadzorowaniem
        działalności ubezpieczeniowej”.
        13.Maciej Twaróg, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej, zięć
        ministra ...Wassermanna – jest podejrzanym w śledztwie w głośnej
        sprawie wyłudzenia w 2001 r. na szkodę Wielkopolskiego Banku
        Rolniczego 2,6 mln w imieniu osławionej spółki Rol-Hat. Sprawa była
        intensywnie tuszowana przez polityków LPR z Giertychem na czele.
        14.Janusz Podciborski, działacz PiS z Pruszcza Gdańskiego, w
        poprzedniej kadencji przewodniczący rady powiatu gdańskiego – jest
        oskarżony o wyłudzenie kredytów, fałszowanie dokumentów i oszustwa.
        Grozi mu do 10 lat więzienia. Jego firma projektowa Centrum w 2002
        roku – razem ze spółką PDS – rozpoczęła budowę dwóch bloków
        mieszkalnych w Pruszczu Gdańskim. Szybko okazało się jednak, że
        wykonawcy nie mają pieniędzy na inwestycję. Wówczas wspólnie z
        prezesem PDS Antonim Ś. postanowili wyłudzić kredyty. Podciborski
        m.in. dwóm podstawionym osobom wypisał fikcyjne zaświadczenia o
        zatrudnieniu w swoim biurze. W ten sposób mężczyźni dostali prawie
        200 tys. zł z Kredyt Banku i Inwest Banku. Pieniądze trafiły na
        konto PDS, ale raty nie były spłacane. Prokuratorzy zarzucają też
        politykowi oszukanie klienta, który wpłacił 50 tys. zł i nigdy nie
        dostał mieszkania. W maju 2006 – oskarżonego o oszustwa działacza
        próbowano odwołać ze funkcji, ale radnym PO zabrakło 3 głosów;
        zostali zresztą oskarżeni o pieniactwo i walkę polityczną.
        Ostatecznie, po serii doniesień prasowych opisujących sprawę oraz
        inne przestępstwa afery pana P., władze PiS zdecydowały się jednak
        zawiesić jego członkostwo w partii.
        15.Józef Ramlau, wojewoda kujawsko-pomorski rekomendowany przez PiS,
        dawny prezes wiejskiego GS-u, wspierany przez Radio Maryja – jest
        obiektem zainteresowania Unijnego Urzędu ds. Zwalczania Korupcji
        OLAF. We współpracy z polską policją skarbową prowadzi on śledztwo w
        sprawie dofinansowania z funduszy unijnych gospodarstwa rolnego syna
        wojewody. Ramlau wzbudził także kontrowersje, gdy okazało się, że
        postanowił mieszkać w pokoju na zapleczu swego gabinetu. 27.07.2006 –
        po informacjach prasowych o tych śledztwie, Ramlau został odwołany
        ze stanowiska.
        16.Jerzy Milewski, mianowany 03.10.2006 przez ministra Jasiński
        prezesem Polskiego Holdingu Farmaceutycznego – będąc prezesem
        największej hurtowni farmaceutycznej Pharmag w latach 2002 – 2003
        doprowadził ją do bankructwa (wierzycielom był winien ok. 150 mln
        zł). Od trzech lat z Pharmagiem procesuje się pomorski oddział NFZ,
        któremu jest winien 8 mln zł. Minister zdrowia Bolesław Piecha
        spokojnie oświadcza, że „… pan prezes Milewski pozbył się już
        udziałów w Pharmagu, a poza tym nie ma długów, więc wszystko w
        porządku”.
        17.Andrzej Mokrzański, 04.10.2006 mianowany szefem warszawskiego
        Zarządu Dróg Miejskich – w latach 2001-2005 był dyrektorem oddziału
        warszawskiego spółki NCC Roads Polska, filii szwedzkiego koncernu
        drogowego. W 2005 r. został z niej zwolniony dyscyplinarnie, chociaż
        przed sądem pracy doszło do zmiany kwalifikacji na „za porozumieniem
        stron”. Firma do dziś stawia mu zarzuty, że naraził ją na milionowe
        straty w wyniku nieudolności, niegospodarności i nieprawidłowości
        swoich działań m.in. podpisywanie umów z podwykonawcami według
        stawek znacznie zawyżonych w stosunku do rynkowych.
        18.Violetta Plebanek-Sitko, 13.10.2006 mianowana w trybie nagłym
        przez Andrzeja Sośnierza na dyrektora dolnośląskiego oddziału NFZ na
        miejsce Janusza Wróbla – była do roku 2003 dyrektorką Szpitala
        Specjalistycznego im. Falkiewicza, w którym kontrola NIK wykazała
        wiele nieprawidłowości dotyczących m.in. ponoszenia nieuzasadnionych
        kosztów, opóźnień w wypłatach wynagrodzeń pracownikom oraz
        przekazywania ich składek do kasy zapomogowo-pożyczkowej, zawierania
        niekorzystnych dla szpitala umów i nieaktualizowania dokumentacji
        organizacyjno-prawnej. W wyniku kontroli NIK skierował sprawę do
        prokuratury, jednak z braku dowodów postępowanie umorzono. Panią
        dyrektor ze stanowiska w atmosferze skandalu odwołał jednak
        marszałek województwa dolnośląskiego. Szef NFZ tłumaczy, że do
        Wróbla nie miał żadnych zastrzeżeń, ale „Do tego trudnego zadania
        kierowania NFZ potrzebuję nowych, zaufanych ludzi - formuję po
        prostu nowy zespół”.
        19.Ryszard Terlecki (pseudonim Pawka Morozow), szef krakowskiego
        IPN, kandydat PiS na prezydenta Krakowa – blisko współpracował w
        roku 1999 z biznesmenami Rafałem R. i Marianem M., aresztowanymi w
        związku z niekorzystnym dla miasta zakupem gruntu. W tej samej
        sprawie – zakupu za 5 mln. zł działki przez władze miasta –
        prokuratura postawiła zarzuty niegospodarności także czterem byłym
        wiceprezydentom, członkom PO, którzy zostali aresztowani na poczatku
        grudnia 2006 r. Z dokumentów Ratusza wynika, że Terlecki lobbował
        wtedy bardzo aktywnie za uchwałą rady miasta o przesunięciu na zakup
        działki 5 mln zł z funduszy przeznaczonych na inne cele, bez czego
        transakcja byłaby niemożliwa. Zbierał m.in. podpisy na petycji
        radnych w sprawie przyspieszenie głosowania nad uchwałą, z
        pominięciem drugiego czytania projektu.
        20.Piotr Kownacki, mianowany 18.01.2007 przez radę nadzorczą na
        życzenie ministra skarbu prezesem zarządu PKN Orlen, były podwładny
        w NIK i zaufany człowiek Lecha Kaczyńskiego.
        -W 1999 r. został wiceprezesem zarządu kontrolowanego przez państwo
        Banku Ochrony Środowiska. Gdy 2 lata później akcjonariuszem został
        szwedzki bank SEB, Kownacki został wyrzucony za brak kompetencji
        oraz nadzoru nad działalnością podległych mu komórek, które w ciągu
        2 lat wygenerowały straty netto w wysokości 38.828.000 zł.
        21.Tomasz Górski, poseł PiS z Poznania, w latach 1999 - 2000
        wyłudzał gotówkę od firmy CLA, załatwiając kredyty na fikcyjne
        zakupy towarów przez podstawione osoby w sklepach meblowych
        należących do jego rodziny. Śledztwu w tej sprawie ukręcono łeb, ale
        po publikacji w dniu 07.03.2006 w "Głosie Wielkopolskim", zostało
        ono wznowione.
        22.Adam Glapiński, były członek Porozumienia Centrum, przewodniczący
        rady nadzorczej należącej do PLL LOT spółki "Centralwings",
        mianowany 24.04.2007 również przewodniczącym rady KGHM Polska Miedź,
        a 03.07.2007 prezesem i dyrektorem generalnym Polkomtela.
        -w roku 1991 zamieszany w wątek redystrybucji pieniędzy pochodzących
        z afery FOZZ.
        -w latach 1991-1992 jako minister współpracy gospodarczej z
        zagranicą w rządzie Jana Olszewskiego, wprowadził koncesje na import
        paliw, co spowodowało silne perturbacje na rynku paliwowym, w
        szczegó
    • venus99 Re: Święte krowy w PiS-e 09.08.07, 11:59
      te krowy są bardzo święte i w dodatku całkowicie bezkarne w
      państwie - podobno prawa i sprawiedliwości.
      • jaga90 Re: Święte krowy w PiS-e 09.08.07, 12:26
        Nie zamierzam bronić wymienionych świętych krów, ale a podanego
        tekstu jasno wynika, że wiele z nich stało się "świętymi" jedynie na
        skutek działania naszego wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza sądów. A
        to jest już owa słynna trzecia władza, która wszem i wobec głosi, że
        od niej wara.
    • wbrew1 Re: Święte krowy w PiS-e 09.08.07, 12:18
      Jakoś nie widać agitatorów PiS-u.
      Mowę im odjęło czy cuś?
      Nie zamartwiajcie się tak.
      Będą kolejne odcinki.
      • teen69 Re: Święte krowy w PiS-e 09.08.07, 12:26
        Bardzo mi sie podoba technik teatralny pan Suski jak z perspektywy maszyny do
        podnoszenia kurtyny wypowiada sie o sprawach kraju i polityki globalnej.Nie
        wbijaj gwozdzi w scenę bo jakaś baletnica skończy jako nie dziewica.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka