socjalliberal
24.08.07, 12:24
Że co ja słyszę? Że jakie umowy? Że niby takie?:
Że "z takimi ludźmi nigdy więcej w żadne umowy wchodzić nie będziemy"?
Że "to warcholstwo"?
Ja natomiast mam naczelną zasadę i umowę z własnym sumieniem, że na człowieka,
który jest w 100% odpowiedzialny za dojście Leppera do władzy i jego stołek
wicepremiera, W ŻYCIU NIE ZAGŁOSUJĘ, obojętnie co by taki cham, oszust i
czarownik teraz o nim gadał, bo pamięć to ja mam dobrą.
Jak bardzo żałosnym śmieciem trzeba być, by opozycję oskarżać o robienie z
Leppera autorytetu, gdy samemu mu się podcierało pupkę, gdy jeszcze popierał
rząd a sądowy topór mu nad łbem się kołysał?
Żałosne.