Dodaj do ulubionych

Miller a Berlusconi

03.07.03, 21:37
Bardzo jestem ciekawa jak parlament europejski poradzi sobie z sytuacją, gdy
Berlusconi czyli tymczasowy jakby premier Unii znieważa niemieckiego posła.

I co się będzie dalej działo.
Jak dotąd to:
Niemcy się wściekli i żądają satysfakcji;
Włosi plują na swego premiera (większość), że ich ośmiesza itd.;
Reszta obawia się, że na pół roku dostala się w łapy oszołoma.



Obserwuj wątek
    • Gość: Ordzyk Re: Miller a Berlusconi IP: 80.72.34.* 03.07.03, 21:39
      Przeorosił
      • kataryna.kataryna Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 21:43
        Gość portalu: Ordzyk napisał(a):

        > Przeorosił

        Berlusconi-Miller: w wyzwiskach remis, w zachowaniu po, 1-0 dla Berlusconiego.
      • basia.basia Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 21:48
        "Według wicepremiera Gianfranco Finiego przeprosiny należą się też
        Parlamentowi Europejskiemu, którego zbulwersowanych przedstawicieli Berlusconi
        nazwał "turystami w krainie demokracji".

        I jeszcze jest ten zelżony poseł!

        Kanclerz i Berlusconi porozmawiali sobie przez telefon. No i to ma zamykać
        sprawę wg kanclerza.

        Bardzo ciekawe.

        • kataryna.kataryna Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 21:55
          basia.basia napisała:

          > "Według wicepremiera Gianfranco Finiego przeprosiny należą się też
          > Parlamentowi Europejskiemu, którego zbulwersowanych przedstawicieli
          Berlusconi
          > nazwał "turystami w krainie demokracji".
          >
          > I jeszcze jest ten zelżony poseł!
          >
          > Kanclerz i Berlusconi porozmawiali sobie przez telefon. No i to ma zamykać
          > sprawę wg kanclerza.
          >
          > Bardzo ciekawe.


          Strasznym bydlakiem okazał się Berlusconi. I o ile wiem tego zelżonego posła
          nawet nie przeprosił. Kanclerze powinien tego zażądać, nie może być tak, że
          mówić można wszystko a potem się załagodzi przez telefon, i to nie z samym
          zainteresowanym.
          • basia.basia Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 22:10
            kataryna.kataryna napisała:

            > Kanclerze powinien tego zażądać, nie może być tak, że
            > mówić można wszystko a potem się załagodzi przez telefon, i to nie z samym
            > zainteresowanym.

            Per analogia to by mogło wyglądać tak:

            Kwach dzwoni do Millera i mówi: - Słuchaj stary, ten Ziobro to gówniarz, dureń
            i popapraniec ale jak pójdziesz znowu przed tą komisje zeznawać to on Ci może
            numer wykręcić i jako ten obrażony zamiast mówić do Ciebie per panie premierze
            będzie Ci mówił: niech podsądny powie to i to.........
            Ja Ci radzę powiedz mi ,że żałujesz a ja temu tłukowi dam znać, żeś skruszony.
            To ten gnój taki będzie szczęśliwy, że majestat do niego zadzwonił, że się
            zamknie.

            • Gość: MACIEJ Re: Miller a Berlusconi IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.03, 04:28
              basia.basia napisała:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Kanclerze powinien tego zażądać, nie może być tak, że
              > > mówić można wszystko a potem się załagodzi przez telefon, i to nie z samym
              >
              > > zainteresowanym.
              >
              > Per analogia to by mogło wyglądać tak:
              >
              > Kwach dzwoni do Millera i mówi: - Słuchaj stary, ten Ziobro to gówniarz,
              dureń
              > i popapraniec ale jak pójdziesz znowu przed tą komisje zeznawać to on Ci może
              > numer wykręcić i jako ten obrażony zamiast mówić do Ciebie per panie
              premierze
              > będzie Ci mówił: niech podsądny powie to i to.........
              > Ja Ci radzę powiedz mi ,że żałujesz a ja temu tłukowi dam znać, żeś
              skruszony.
              > To ten gnój taki będzie szczęśliwy, że majestat do niego zadzwonił, że się
              > zamknie.

              Ja od dawna czulem,ze ty masz talent.

              • basia.basia Re: Miller a Berlusconi 04.07.03, 09:25
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > basia.basia napisała:
                >
                > Ja od dawna czulem,ze ty masz talent.
                >
                Bardzo łatwo być prześmiewcą.
                A jeśli masz na myśli wogóle moje pisanie
                to sam mnie podsumowałeś pisząc (wiesz gdzie),
                że styl mam rozwlekły.

                Nota bene zdaje mi się, że byłabym dobrym posłem i chciałabym.
                Przypominam sobie wypowiedź księdza Tischnera jak go zaczepiano,
                że należałaby mu się sakra biskupia. On na to, że się nie nadaje
                ale........ jak tak popatrzy na niektórych kolegów biskupów to myśli,
                że on też by się nadał.
                To był dopiero prześmiewca.

              • basia.basia Re: Miller a Berlusconi 04.07.03, 19:49
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                >
                > Ja od dawna czulem,ze ty masz talent.
                >

                Dobra, dobra.
                Talent z przydługim lontem!
      • Gość: przemytnik Re: Miller a Berlusconi IP: *.acn.waw.pl 03.07.03, 21:54
        Gość portalu: Ordzyk napisał(a):

        > Przeorosił
        Niepotrzebnie
    • kataryna.kataryna Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 21:42
      basia.basia napisała:

      > Bardzo jestem ciekawa jak parlament europejski poradzi sobie z sytuacją, gdy
      > Berlusconi czyli tymczasowy jakby premier Unii znieważa niemieckiego posła.
      >
      > I co się będzie dalej działo.
      > Jak dotąd to:
      > Niemcy się wściekli i żądają satysfakcji;
      > Włosi plują na swego premiera (większość), że ich ośmiesza itd.;
      > Reszta obawia się, że na pół roku dostala się w łapy oszołoma.


      A wyobrażasz sobie te debaty Miller-Berlusconi? Jak się zaczną po swojemu
      wyzywać trzeba będzie dać tłumaczom dodatek za pracę w szkodliwych warunkach.

      >
      • Gość: 0rdzyk Re: Miller a Berlusconi IP: 80.72.34.* 03.07.03, 22:03
        kataryna.kataryna napisała:

        > basia.basia napisała:

        > A wyobrażasz sobie te debaty Miller-Berlusconi? Jak się zaczną po swojemu
        > wyzywać trzeba będzie dać tłumaczom dodatek za pracę w szkodliwych warunkach.


        wyobrażam sobie , same niedżwiatki
        przecież to ten sam typ,do władzy po trupach
      • basia.basia Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 22:03
        kataryna.kataryna napisała:
        >
        > A wyobrażasz sobie te debaty Miller-Berlusconi? Jak się zaczną po swojemu
        > wyzywać trzeba będzie dać tłumaczom dodatek za pracę w szkodliwych
        warunkach.
        >
        Uświadomiłaś mi Kataryna, że Miller może przetrwać jeszcze dwa lata
        no i może się zdarzyć, że on będzie przewodniczył ( o ile nie wejdzie
        w życie konstytucja UE albo coś się zmieni). To mało prawdopodobne
        ale......... dopiero by było zabawnie!
        Mnie się zdaje, że Ci dwaj to by się bardzo kochali!
        A te męsko-seksualne teksty do euparlamentariuszek!
        Lawina procesów o molestowanie seksualno-werbalne!
        Inne nie, bo ten facet ma kłopoty z kończeniem no
        i chyba mało finezyjny dla wyemancypowanych pań.
        • kataryna.kataryna Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 22:15
          basia.basia napisała:

          > kataryna.kataryna napisała:
          > >
          > > A wyobrażasz sobie te debaty Miller-Berlusconi? Jak się zaczną po swojemu
          > > wyzywać trzeba będzie dać tłumaczom dodatek za pracę w szkodliwych
          > warunkach.
          > >
          > Uświadomiłaś mi Kataryna, że Miller może przetrwać jeszcze dwa lata
          > no i może się zdarzyć, że on będzie przewodniczył ( o ile nie wejdzie
          > w życie konstytucja UE albo coś się zmieni). To mało prawdopodobne
          > ale......... dopiero by było zabawnie!


          To nam chyba dłuuuugo nie grozi. Przecież oni ślepi nie są i nikt nam
          prezydentury nie da. W najgorszym razie będziemy ostatni w kolejce więc
          poczekamy jakieś 12,5 roku.


          > Mnie się zdaje, że Ci dwaj to by się bardzo kochali!


          Chyba, że się o kasę pokłócą jak będą chcieli kraść z tej samej sakiewki. O
          pryncypia Miller się spierać nie będzie bo chyba nie wie co to jest.


          > A te męsko-seksualne teksty do euparlamentariuszek!
          > Lawina procesów o molestowanie seksualno-werbalne!
          > Inne nie, bo ten facet ma kłopoty z kończeniem no
          > i chyba mało finezyjny dla wyemancypowanych pań.


          Niestety, Miller to taki powiatowy macho, na Jakubnowską to może działać ale w
          rywalizacji z innymi odpada w przedbiegach. A zresztą w SLD nie bardzo ma
          rywali do damskich wdzięków, no bo kto? Wenderlich? Oleksy? Iwiński? Kalisz?
          Same pokraki.

          Ale wstydu się za sprawą Millera najemy, to pewne.
      • Gość: rdr Re: Miller a Berlusconi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.03, 09:35
        Ja wyobrazam sobie debate Michnik-Berlusconi.
        Bo Michnik w polskim parlamencie powiedzial (cytuje z pamieci): "wszyscy
        ktorzy mysla inaczej niz ja to swinie".
        A na przeprosiny trzeba bylo czekac cos kolo 5 lat.
        We francuskiej telewizji rzucal jobami, bo ktos cos zlego powiedzial o
        Jaruzelskim.

        Skandale na Wiejskiej nie zaczynaja sie na Lepperze.

        To dla przypomnienia roznej masci sklerotykom.
    • Gość: LONGERgierTYCHkoni Re: Miller a Berlusconi IP: *.echostar.pl 03.07.03, 21:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6802706&a=6804283
    • minderbinder1 Miller vs Berlusconi 03.07.03, 22:03
      Po kłótni Millera z Berlusconim w parlamencie europejskim, Miller wraca do
      kraju i mówi publicznie:
      "Co to za wstrętny typ z tego Berlusconiego! Ma wielkie mniemanie o sobie jako
      mężczyźnie, ma manie kontrolowania mediów i do tego te jego chamskie odzywki.."
      • kataryna.kataryna Re: Miller vs Berlusconi 03.07.03, 22:09
        minderbinder1 napisał:

        > Po kłótni Millera z Berlusconim w parlamencie europejskim, Miller wraca do
        > kraju i mówi publicznie:
        > "Co to za wstrętny typ z tego Berlusconiego! Ma wielkie mniemanie o sobie
        jako
        > mężczyźnie, ma manie kontrolowania mediów i do tego te jego chamskie
        odzywki.."


        I dodaje "A jaki nieuczciwy łapserdak, na dodatek jak mu korupcję zarzucili to
        wykorzystał większość parlamentarną, żeby sobie nietykalność zapewnić, nie do
        pomyślenia!".
    • Gość: pierwszy sekretarz Re: Miller a Berlusconi IP: *.acn.waw.pl 03.07.03, 22:41
      Jak mogłoby wygladać spięcie między Millerem a Berlusconim

      Miller-jest pan zerem.
      Berlusconi-Dodaj pan 15 przed zero i bedziesz miał swój wzrost w cm.
      M-A ty jesteś łysy
      B-Pana włosy mają taki nędzny kolor, bo cebulki potrzebują wody, a nawet tej
      zaczyna już brakować w pana głowie.
      M-to jest ordnarne kłamstwo
      B-No dobrze ma pan wodę w głowie a wiatr w innych organach
      M-ja bym potrafił zadowolić każdego i wszedzie, w tramwaju, na czołgu...
      B-Świetnie się składa, właśnie kręcimy odpowiedni film...

      I tak tow. Miller wybiera karierę aktorską.
      Niestety nie będzie można go już zobaczć o 19:30 a kilka godzin później.
      • minderbinder1 Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 22:45
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Jak mogłoby wygladać spięcie między Millerem a Berlusconim


        > M-ja bym potrafił zadowolić każdego i wszedzie, w tramwaju, na czołgu...
        > B-Świetnie się składa, właśnie kręcimy odpowiedni film...

        To jest dobre:)

      • Gość: przemytnik Re: Miller a Berlusconi IP: *.acn.waw.pl 03.07.03, 23:23
        Miller: Pan jest rogaczem
        Berlusconi: Moja żona z Panem nie spała. Jednak to nie ja pytalem Schroedera
        czy lechtaczka znajduje sie z przodu czy z tylu. I kiedy Shcroeder powiedzial
        Panu, ze oczywiscie z przodu to Pan az ze zdziwienia jeknął o tym, ze
        niepotrzebnie przez cztery godziny zabawial sie hemoroidem
      • kataryna.kataryna Re: Miller a Berlusconi 03.07.03, 23:44
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Jak mogłoby wygladać spięcie między Millerem a
        Berlusconim
        >
        > Miller-jest pan zerem.
        > Berlusconi-Dodaj pan 15 przed zero i bedziesz miał
        swój wzrost w cm.
        > M-A ty jesteś łysy
        > B-Pana włosy mają taki nędzny kolor, bo cebulki
        potrzebują wody, a nawet tej
        > zaczyna już brakować w pana głowie.
        > M-to jest ordnarne kłamstwo
        > B-No dobrze ma pan wodę w głowie a wiatr w innych
        organach
        > M-ja bym potrafił zadowolić każdego i wszedzie, w
        tramwaju, na czołgu...
        > B-Świetnie się składa, właśnie kręcimy odpowiedni
        film...
        >
        > I tak tow. Miller wybiera karierę aktorską.


        Po czym Włochami wstrząsają strajki protestacyjne
        pracownic filmowego przemysłu erotycznego.
      • basia.basia Re: Miller a Berlusconi 04.07.03, 01:02
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        >
        > I tak tow. Miller wybiera karierę aktorską.
        > Niestety nie będzie można go już zobaczć o 19:30 a kilka godzin później.

        Tytuł filmu "Seksmillermisja".
    • Gość: wikul Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.acn.waw.pl 04.07.03, 02:22
      basia.basia napisała:

      > Bardzo jestem ciekawa jak parlament europejski poradzi sobie z sytuacją, gdy
      > Berlusconi czyli tymczasowy jakby premier Unii znieważa niemieckiego posła.
      >
      > I co się będzie dalej działo.
      > Jak dotąd to:
      > Niemcy się wściekli i żądają satysfakcji;
      > Włosi plują na swego premiera (większość), że ich ośmiesza itd.;
      > Reszta obawia się, że na pół roku dostala się w łapy oszołoma.


      Ciekawe że wszyscy zapominają od czego się ta cała sprawa zaczęła . Otóż
      socjalistyczny poseł niijaki Schultz (chyba) kpił sobie w żywe oczy z
      Berlusconiego , zapominając że ten ma cięty i niewyparzony język . No
      i nadział się .
      Jeżeli ktoś sie chce kopać z koniem niech nie lamentuje że koń go kopnął za
      mocno .

      • Gość: MACIEJ Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.ny325.east.verizon.net 04.07.03, 04:34
        Gość portalu: wikul napisał(a):

        > basia.basia napisała:
        >
        > > Bardzo jestem ciekawa jak parlament europejski poradzi sobie z sytuacją, g
        > dy
        > > Berlusconi czyli tymczasowy jakby premier Unii znieważa niemieckiego posła
        > .
        > >
        > > I co się będzie dalej działo.
        > > Jak dotąd to:
        > > Niemcy się wściekli i żądają satysfakcji;
        > > Włosi plują na swego premiera (większość), że ich ośmiesza itd.;
        > > Reszta obawia się, że na pół roku dostala się w łapy oszołoma.
        >
        >
        > Ciekawe że wszyscy zapominają od czego się ta cała sprawa zaczęła . Otóż
        > socjalistyczny poseł niijaki Schultz (chyba) kpił sobie w żywe oczy z
        > Berlusconiego , zapominając że ten ma cięty i niewyparzony język . No
        > i nadział się .
        > Jeżeli ktoś sie chce kopać z koniem niech nie lamentuje że koń go kopnął za
        > mocno .


        No wlasnie,dlaczego basia.basia nie przytoczy tej"rozmowki" ?
        • Gość: Linn Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.dialup.tiscali.it 04.07.03, 07:29
          Dopiero wieczorem udalo mi sie wysluchac tlumaczenia pelnego "wystapienia"
          Schulza i zapewniam Was, ze bylo bardzo obrazliwie nie tylko w stosunku do
          Berlusconiego, ale takze Wlochow jako narodu, Wlochow jako wyborcow i wloskich
          eurodeputatow. Od rana niestety slychac bylo tylko wystapienie Berlusconiego.
          • Gość: bratek Re: Berlusconi pokrzywdzony IP: *.biaman.pl 04.07.03, 08:36
            Czy ten facet nazywał któregoś z Włochów albo cały naród nazistami?


            Gość portalu: Linn napisał(a):

            > Dopiero wieczorem udalo mi sie wysluchac tlumaczenia pelnego "wystapienia"
            > Schulza i zapewniam Was, ze bylo bardzo obrazliwie nie tylko w stosunku do
            > Berlusconiego, ale takze Wlochow jako narodu, Wlochow jako wyborcow i
            wloskich
            > eurodeputatow. Od rana niestety slychac bylo tylko wystapienie Berlusconiego.
            • Gość: Linn Re: Berlusconi pokrzywdzony IP: *.dialup.tiscali.it 04.07.03, 17:17
              M.in. zarzucil ministrom niski poziom inteligencji, jego zdaniem w delegacji
              brakowalo tylko Maldiniego i Garibaldiego. Widzisz problem polega na tym, ze do
              tego wystapienia w wersji kompletnej trudno jest dotrzec. Gdybym wiedziala, ze
              akurat w tym dzienniku bedzie calosc, nagralabym. Ja uwazam, ze jesli kogos
              swiadomie obrazam i ostro prowokuje, czesc winy spada na mnie. Oczywiscie
              Berlusconi nie powinien "polknac haczyka", ale czy pamietacie cala atmosfere i
              napisy trzymane prze europarlamentarzystow lewicowych? A tak na marginesie, byl
              film, w ktorym bohater-kapo nazywal sie Schulz. Kto wie, czy to nie bylo
              powodem wpadki / aktor identyczny /. Ja staram sie byc w tej sprawie
              obiektywna, na zasadzie "Miedzy Wami aliantami".
              • Gość: maruda Re: Berlusconi pokrzywdzony IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.07.03, 20:50
                Widzisz problem polega na tym, ze do
                >
                > tego wystapienia w wersji kompletnej trudno jest dotrzec. Gdybym wiedziala,
                ze
                > akurat w tym dzienniku bedzie calosc, nagralabym.

                Tu masz oryginalny stenogram z posiedzenia parlamentu. Możesz sobie przeczytać
                co na wstępie mówil Berlusconi a potem co mówili inni (Swoboda, Schulltz)
                www3.europarl.eu.int/omk/omnsapir.so/calendar?APP=PDF&FILE=20030702i.pdf&TYPE=CRE

                To jest w PDF musisz trochę zaczekać aż się załaduje. Jeśli by nie szło to
                www3.europarl.eu.int/omk/omnsapir.so/calendar?APP=CRE&LANGUE=EN i
                wybierz posiedzenie w Strasburgu z 02.07
          • Gość: wartburg Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.arcor-ip.net 04.07.03, 08:38
            To ze Berlusconiemu puscily nerwy ma duzo
            wspolnego z poniedzialkowym wydaniem "Spiegla"
            - jakby nie bylo najlepszego tygodnika
            niemieckiego obszaru jezykowego i nie tylko.
            Hamburski magazyn informacyjny nalezy do
            najwyzej cenionych na swiecie.

            Ukazalo sie tam na okladce zdjecie
            Berlusconiego z napisem "Der Pate",
            co oznaczaojca chrzestnego mafii.

            Chaotyczna reakcja Berlusconiego na ataki
            niemieckiego posla byla z pewnoscia triumfem
            redaktorow ze "Spiegla" znanych ze znakomitego
            researchu (nie myla sie nigdy) no i z tego, ze
            zlamali niejedna kariere polityczna. W Niemczech
            mowia na "Spiegla" poniedzialkowa biblia. To co
            tam sie ukaze, jest wyrocznia. Przynajmniej dla
            tych, ktorzy go kupuja - tj. przede wszystkim
            niemieckiej inteligencji.

            Wielka szkoda, ze Polska nie dorobila sie
            jeszcze swojego "Spiegla". Odegral on bowiem
            niebywala role przy tworzeniu sie niemieckiej
            demokracji. Bez niego nie osiagnelaby nigdy
            swojego obecnego poziomu.

            Pisma w rodzaju "Newsweeka", "Wprost", czy
            "Polityki" daja jedynie namiastke tego, co
            "Spiegel" oferuje swoim czytelnikom co
            tydzien. Moze jedynie "Rzeczpospolita"
            broni jeszcze honoru polskiego dziennikarstwa.
            Z cala pewnoscia nie czyni tego byle jak
            wydawana i koniunkturalna GW.
            • basia.basia Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 09:08
              Jestem lekko zniesmaczona tym, że się tu znęcam
              nad Berlusconim (inne wcielenie Millera) nie znając
              całej prawdy. Choć z tego wszystkiego co się słyszy
              o poczynaniach Berlusconiego wynika, że to przykład
              karierowicza z wyjątkowym przerostem ambicji i na
              krytykę zasłużył. Ale wolałabym być dobrze poinformowana.
              To by było bardzo miło z Twojej strony, gdybyś zechciał
              napisać mi (nam) co on powiedział temu Schulzowi
              i co było w Spieglu. I jak ta cała sytuacja będzie
              rozwiązana w parlamencie europejskim.
              Zdaje mi się, że można się kłócić czy różnić ale ważną
              rzeczą jest styl.

              Pozdrawiam
              • Gość: wartburg Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.arcor-ip.net 04.07.03, 14:49
                basia.basia napisała:

                > Jestem lekko zniesmaczona tym, że się tu znęcam
                > nad Berlusconim (inne wcielenie Millera) nie znając
                > całej prawdy. Choć z tego wszystkiego co się słyszy
                > o poczynaniach Berlusconiego wynika, że to przykład
                > karierowicza z wyjątkowym przerostem ambicji i na
                > krytykę zasłużył. Ale wolałabym być dobrze poinformowana.
                > To by było bardzo miło z Twojej strony, gdybyś zechciał
                > napisać mi (nam) co on powiedział temu Schulzowi
                > i co było w Spieglu. I jak ta cała sytuacja będzie
                > rozwiązana w parlamencie europejskim.
                > Zdaje mi się, że można się kłócić czy różnić ale ważną
                > rzeczą jest styl.
                >
                > Pozdrawiam

                "Der Spiegel" zarzucil Berlusconiemu podkopywanie
                podstaw demokracji we Wloszech: m.in zawlaszczenie
                telewizji publicznej (prywatna i tak jest jego),
                demontaz aparatu sprawiedliwosci poprzez wykorzystywanie
                wiekszosci parlamentarnej dla wlasnych celow i zmiane
                przepisow prawnych. Ciaza na nim, jak wiesz, powazne
                zarzuty korupcji.

                W sumie "Der Spiegel" dal wyraz swoim watpliwosciom
                co do wplywu stylu rzadzenia Berlusconiego na EU w
                najblizszych miesiacach. W podobny sposob atakowal
                go Martin Schulz. Moze nawet niektore jego zaczepki
                byly ponizej pasa. Powiedzial mu np. "nie jest Pan
                odpowiedzialny, Panie prezydencie, za IQ panskich
                ministrow, ale za to, co mowia, ponosi Pan
                odpowiedzialnosc. Wypowiedzi Panskiego ministra d/s
                imigracji, pana Bossiego, ktora zechcial Pan, Panie
                prezydencie, w swoim przemowieniu zacytowac, w zaden
                sposob nie da sie pogodzic z Karta Praw Czlowieka".

                Nic dziwnego, ze Berlusconi sie wsciekl. Schulz
                nacieral na niego w stylu Rokity (Wielce Szanowny Panie
                Krwiozerczy Dyktatorze). Zaloze sie, ze Berlusconi
                gdzies juz widzial tego "Spiegla" ze swoim zdjeciem
                na okladce. Poczul sie osaczony przez Teutonow i
                emocje wziely gore. Postanowil sie odgryzc. To
                jednak glupi czlowiek. Zaproponowal Schulzowi, zeby
                zagral role kapo w filmie o obozach koncentracyjnych
                kreconym przez jego znajomego rezysera.

                Zrobil sie wielki szum, choc chyba trafniej nalezaloby
                powiedziec - kabaret. W sprawe wmieszal sie sam
                kanclerz narodu niemieckiego, ktory zazadal przeprosin.
                Spodobal mi sie komentarz Petera Haina, przewodniczacego
                frakcji labourzystowskiej w Izbie Gmin, ktory zacytowal
                pamietne zdanie Johna Cleese'a z Monty Pythona: "don't
                mention the war".

                W serialu "Fawlty Towers" z lat 70-tych John Cleese jako
                Basil Fawlty, wlasciciel malego hoteliku, poucza swoich
                gosci, jak uniknac przykrych konfliktow z turystami z Niemiec.
                "Nigdy nie wspominajcie przy nich o II wojnie swiatowej",
                mowi. To zdanie - "don't mention the war" stalo sie w
                Wielkiej Brytanii przyslowiem.

                pozdrawiam
                • kataryna.kataryna Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 14:52
                  Dzięki za wyjaśnienie :)
                  A ten odcinek "Hotelu Zacisze" (polska wersja Fawlty Towers) o Niemcach był
                  niezły.
                • basia.basia Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 16:40
                  Też bardzo dziękuję.
                  Proszę jeszcze, żebyś pamiętał o poinformowaniu
                  nas o tym jak ta cała sytuacja zostanie rozwiązana.
                  Sądzę, że ani TVP1, ani GW nie powiedzą nam tego,
                  bo Miller by mógł wypaść na prostaka, którym jest
                  ale nie wszyscy mają tego świadomość.
                  Swoją drogą to obydwu panom razem po drodze.
        • basia.basia Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 16:26
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: wikul napisał(a):
          >
          > > basia.basia napisała:
          > >
          > > > Bardzo jestem ciekawa jak parlament europejski poradzi sobie z sytuac
          > ją, g
          > > dy
          > > > Berlusconi czyli tymczasowy jakby premier Unii znieważa niemieckiego
          > posła
          > > .
          > > >
          > > > I co się będzie dalej działo.
          > > > Jak dotąd to:
          > > > Niemcy się wściekli i żądają satysfakcji;
          > > > Włosi plują na swego premiera (większość), że ich ośmiesza itd.;
          > > > Reszta obawia się, że na pół roku dostala się w łapy oszołoma.
          > >
          > >
          > > Ciekawe że wszyscy zapominają od czego się ta cała sprawa zaczęła . Otóż
          > > socjalistyczny poseł niijaki Schultz (chyba) kpił sobie w żywe oczy z
          > > Berlusconiego , zapominając że ten ma cięty i niewyparzony język . No
          >
          > > i nadział się .
          > > Jeżeli ktoś sie chce kopać z koniem niech nie lamentuje że koń go kopnął z
          > a
          > > mocno .
          >
          >
          > No wlasnie,dlaczego basia.basia nie przytoczy tej"rozmowki" ?

          Nie znam jej czyli jestem niedoinformowana.
          Ale żeby mi odrazu hipokryzję zarzucać?
          • Gość: Linn Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.dialup.tiscali.it 04.07.03, 17:23
            Zarzut, ze Berlusconi opanowal cala wloska telewizje jest smieszny. Trzy kanaly
            RAI byly i sa opanowane przez lewice jeszcze dzisiaj, a w Mediasecie pracuje
            wielu dziennikarzy o pogladach lewicowych / od lat /. Tam liczy sie
            profesjonalnosc, choc jeden modlacy sie do Berlusconiego jest / wczoraj przez
            pierwsze 10 minut dziennika opowiadal o wloskich upalach; kontrolowalam go, czy
            w ogole wspomni o incydencie /.
            • basia.basia Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 17:33
              Gość portalu: Linn napisał(a):

              > Zarzut, ze Berlusconi opanowal cala wloska telewizje jest smieszny. Trzy
              kanaly
              >
              > RAI byly i sa opanowane przez lewice jeszcze dzisiaj, a w Mediasecie pracuje
              > wielu dziennikarzy o pogladach lewicowych / od lat /. Tam liczy sie
              > profesjonalnosc, choc jeden modlacy sie do Berlusconiego jest / wczoraj
              przez
              > pierwsze 10 minut dziennika opowiadal o wloskich upalach; kontrolowalam go,
              czy
              >
              > w ogole wspomni o incydencie /.

              Czy widziałaś dwa posty Wartburga powyżej?
              On mieszka w Berlinie, więc mamy "wtyczki"
              w dwóch miejscach. Wiem, że Wy oboje lepiej
              nas poinfomujecie, niż nasze gazety.
              Niestety.

              Mnie w tej sytuacji najbardziej interesuje
              rozwiązywanie konfliktów tego rodzaju, w tzw.
              lepszym towarzystwie, w kontekście sprawy
              Millera (zero nie znieważa).
              Chyba znasz sprawę?
              W normalnym kraju nie trzeba się odwoływać
              do rozstrzygnięć sądowych w takich sprawach.

              • Gość: wartburg Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.pppool.de 04.07.03, 19:10
                basia.basia napisała:

                > Gość portalu: Linn napisał(a):
                >
                > > Zarzut, ze Berlusconi opanowal cala wloska telewizje jest smieszny. Trzy
                > kanaly
                > >
                > > RAI byly i sa opanowane przez lewice jeszcze dzisiaj, a w Mediasecie pracu
                > je
                > > wielu dziennikarzy o pogladach lewicowych / od lat /. Tam liczy sie
                > > profesjonalnosc, choc jeden modlacy sie do Berlusconiego jest / wczoraj
                > przez
                > > pierwsze 10 minut dziennika opowiadal o wloskich upalach; kontrolowalam go
                > ,
                > czy
                > >
                > > w ogole wspomni o incydencie /.
                >
                > Czy widziałaś dwa posty Wartburga powyżej?
                > On mieszka w Berlinie, więc mamy "wtyczki"
                > w dwóch miejscach. Wiem, że Wy oboje lepiej
                > nas poinfomujecie, niż nasze gazety.
                > Niestety.
                >
                > Mnie w tej sytuacji najbardziej interesuje
                > rozwiązywanie konfliktów tego rodzaju, w tzw.
                > lepszym towarzystwie, w kontekście sprawy
                > Millera (zero nie znieważa).
                > Chyba znasz sprawę?
                > W normalnym kraju nie trzeba się odwoływać
                > do rozstrzygnięć sądowych w takich sprawach.


                Nie jestem znawca wloskiej sceny politycznej i nie
                chce za takiego uchodzic, ale w Niemczech przejecie
                kontroli przez Berlusconiego nad telewizja RAI uznawane
                jest za fakt oczywisty.

                Nie wydaje mi sie, aby komukolwiek zalezalo na celowym
                wprowadzaniu w blad niemieckiej opinii publicznej
                w tej sprawie. Chyba ze uznamy, ze media zarowno
                w Niemczech jak i we Wloszech opanowane sa przez
                lewicowcow, co moim zdaniem graniczyloby jednak z
                paranoja w sensie doslownym - czyli z mania przesladowcza.

                Choc moze byc i tak, ze wloska telewizja publiczna
                jest po czesci lewicowa, tyle ze nie wolno jej krytykowac
                Berlusconiego. Nie mozna wykluczyc, ze funkcjonuje tam
                uklad w rodzaju tego, jaki Rywin zaproponowal Agorze.
                W zamian za pewne koncesje szefowie RAI zobowiazali
                sie zrezygnowac z krytycznych doniesien o rzadzie.

                Potwierdzaja to dzisiejsze relacje prasy niemieckiej na
                temat kontrowersyjnej wypowiedzi Berlusconiego, ktore
                podkreslaja, ze krytykowano go jedynie w printmediach,
                podczas gdy telewizja RAI calej sprawy starala sie
                nie zauwazac. Zwrocil na to uwage nawet Linn, ktory
                jak sie domyslam, jest na miejscu.

                I tu kolo sie zamyka. Istnieje duze podobienstwa miedzy
                Millerem i Berlusconim albowiem obydwaj tylko z pozoru
                cos reprezentuja. I jeden i drugi, mimo ze nas smiesza,
                swietnie rozumieja, jak utrzymac sie w siodle. Kontrola
                nad mediami nie jest im potrzebna, aby realizowac hasla
                polityczne, w ktore sami nie wierza, tylko zeby sprawowac
                wladze.





                >
                • basia.basia Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 19:22
                  Przed chwilą w TVN pokazali Berlusconiego w akcji.
                  Mówią, że 2 godziny temu wystąpił publicznie i po-
                  wiedział, że nikogo nie przepraszał i przepraszał
                  NIE BĘDZIE! Przewodniczący parlamentu europejskiego
                  powiedział, że Berlusconi będzie musiał się wytłuma-
                  czyć przed parlamentem a poseł Martin Schultz domaga
                  się osobistych przeprosin.

                  Ciekawe co by na to powiedział nasz marszałek Borowski?

                  Zgadzam się, że obu panom chodzi tylko o władzę.
                  Pieniądze już obydwaj mają.
                  • Gość: wartburg Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.pppool.de 04.07.03, 19:30
                    Sprostowanie. Martin Schulz z tego, co mi wiadomo
                    (ogladalem wiadomosci w ARD ok. 3 godzin temu),
                    zlozyl oswiadczenie, iz nie zalezy mu na osobistych
                    przeprosinach Berlusconiego. Zazadal jednak, zeby
                    ten przeprosil za swoje wystapienie caly parlament.
                    Moim zdaniem Schulz bardzo elegancko sie zachowal.

                    pozdrawiam
                • Gość: bratek Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) IP: *.biaman.pl 04.07.03, 19:25
                  >
                  > Choc moze byc i tak, ze wloska telewizja publiczna
                  > jest po czesci lewicowa, tyle ze nie wolno jej krytykowac
                  > Berlusconiego. Nie mozna wykluczyc, ze funkcjonuje tam
                  > uklad w rodzaju tego, jaki Rywin zaproponowal Agorze.
                  > W zamian za pewne koncesje szefowie RAI zobowiazali
                  > sie zrezygnowac z krytycznych doniesien o rzadzie.
                  >
                  > Potwierdzaja to dzisiejsze relacje prasy niemieckiej na
                  > temat kontrowersyjnej wypowiedzi Berlusconiego, ktore
                  > podkreslaja, ze krytykowano go jedynie w printmediach,
                  > podczas gdy telewizja RAI calej sprawy starala sie
                  > nie zauwazac. Zwrocil na to uwage nawet Linn, ktory
                  > jak sie domyslam, jest na miejscu.


                  Moja narzeczona jest Włoszką. Właśnie krótko rozmawialismy przez telefon i wiem
                  od niej, że prasa włoska zdecydowanie krytykuje Berlusconiego. bardziej
                  szczegółowe wieści będę miał za kilka dni..
                • basia.basia Re: Hipokryzja mediów (i nie tylko) 04.07.03, 20:00
                  Jak Berlusconi jest
                  Der Pate
                  to
                  Miller
                  Capo di tutti capi syndicalisti.
              • Gość: bratek do bb: bez porównania IP: *.biaman.pl 04.07.03, 19:16
                Droga bb, w sprawie winy/niewiny Berlusconiego mam wiadomości z pierwszej ręki:
                poszedłem po rozum do głowy.
                Berlusconi porównał posła niemieckiego do nazistowskiego kapo. Poczuł się
                urażony tym, że mu się wytyka (słusznie zresztą) igraszki z prawem we własnym
                kraju. Nieważne zresztą, czym się poczuł urażony. Ważne, że kogoś porównał do
                nazisty. Dla niektórych, owszem, to może być pochwała, podejrzewam, że np. dla
                niektórcyh łysoli z Młodzieży Wszechpolskiej. Dla zdecydowanej większości ludzi
                to nie jest pochwała, tylko śmiertelna obraza.

                • basia.basia Re: do bb: bez porównania 04.07.03, 19:28
                  Gość portalu: bratek napisał(a):

                  > Droga bb,..........
                  No, no!

                  Ja wiedziałam o tym kapo, nie znałam za to przyczyn.
                  Teraz już wiem wszystko dzięki Wartburgowi.

                  • Gość: bratek Re: do bb: bez porównania IP: *.biaman.pl 04.07.03, 19:29

                    > Ja wiedziałam o tym kapo, nie znałam za to przyczyn.
                    > Teraz już wiem wszystko dzięki Wartburgowi.
                    >
                    >
                    A mi biega o to, że tego nie można nazwać przyczynami. Też czytałem Wartburga
                    • basia.basia Re: do bb: bez porównania 04.07.03, 19:36
                      Jasne, jasne drogi bratku.
                      Ale masz ksywe!
                      • Gość: bratek ? IP: *.biaman.pl 04.07.03, 19:42
                        What do you mean? Podoba ci się tak po prostu?
                        • basia.basia Re: ?????????/ 04.07.03, 19:47
                          Teraz zupełnie zgłupiałam. Zapętliło mi się
                          i muszę przeczytać cały wątek.

                          Acha. Zauważyłam, że Twój rozum to mieszka we Włoszech!
                          • Gość: bratek ja też IP: *.biaman.pl 04.07.03, 19:49
                            basia.basia napisała:

                            > Teraz zupełnie zgłupiałam. Zapętliło mi się
                            > i muszę przeczytać cały wątek.
                            >
                            > Acha. Zauważyłam, że Twój rozum to mieszka we Włoszech!

                            No cóż, ja też zgłupiałem :) Zdaje się nadajemy jakimś szyfrem. Może my sie
                            znamy?:)
                          • Gość: bratek do bb IP: *.biaman.pl 04.07.03, 19:53
                            Pozdrowienia. Szczere.
                            Ubawiłem się setnie.
                            • basia.basia Re: do bratka 04.07.03, 20:08
                              Ja się też ubawiłam i też pozdrawiam.
                              B.
    • Gość: pierwszy sekretarz Broniąc tego, co nie do obrony:) IP: *.acn.waw.pl 04.07.03, 19:51
      Ale jedziecie po Berlusconim:).Ze hej!
      A chciałbym przypomnieć wypowiedź minister niemieckiej, która przyrównała Busha
      do Hitlera.
      Różnica jest taka, że wpowiedź Berlusconiego, to był jednak żart. Niesmaczny i
      chamski, ale jednak żart. Teraz Germańce są zaszokowane, wtedy nie byli?

      Poza tym mnie trochę rozbawiło jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzycząc
      beształ Schulza. I ta konsternacja kołków z PE:).

      Pozdrawiam
      • basia.basia Re: Broniąc tego, co nie do obrony:) 04.07.03, 20:12
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Ale jedziecie po Berlusconim:).Ze hej!
        > A chciałbym przypomnieć wypowiedź minister niemieckiej, która przyrównała
        Busha
        >
        > do Hitlera.
        > Różnica jest taka, że wpowiedź Berlusconiego, to był jednak żart. Niesmaczny
        i
        > chamski, ale jednak żart. Teraz Germańce są zaszokowane, wtedy nie byli?
        >
        > Poza tym mnie trochę rozbawiło jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzycząc
        > beształ Schulza. I ta konsternacja kołków z PE:).
        >
        > Pozdrawiam


        Towarzyszu Pierwszy Sekretarzu!

        to był jednak żart. Niesmaczny i
        > chamski, ale jednak żart.

        jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzycząc
        > beształ Schulza.


        ??????????????????


        A używamy sobie na Berlusconim, bo to takie
        włoskie wcielenie Millera albo na odwrót.
        • Gość: bratek bronił się na 3 sposoby IP: *.biaman.pl 04.07.03, 20:17
          > Towarzyszu Pierwszy Sekretarzu!
          >
          > to był jednak żart. Niesmaczny i
          > > chamski, ale jednak żart.
          >
          > jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzycząc
          > > beształ Schulza.
          >
          >
          > ??????????????????


          Chodzi o to, że nazwanie go "kapo" nie wystarczyło, chciał jeszcze czymś
          rzucić, a pod ręką (a właściwie w gębie) miał tylko sztuczną szczękę, no więc
          próbował nię rzucić przy tym krzycząc i w dodatku jeszcze besztając.
          • Gość: wartburg Re: bronił się na 3 sposoby IP: *.pppool.de 04.07.03, 20:42
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > > Towarzyszu Pierwszy Sekretarzu!
            > >
            > > to był jednak żart. Niesmaczny i
            > > > chamski, ale jednak żart.
            > >
            > > jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzycząc
            > > > beształ Schulza.
            > >
            > >
            > > ??????????????????
            >
            >
            > Chodzi o to, że nazwanie go "kapo" nie wystarczyło, chciał jeszcze czymś
            > rzucić, a pod ręką (a właściwie w gębie) miał tylko sztuczną szczękę, no więc
            > próbował nię rzucić przy tym krzycząc i w dodatku jeszcze besztając.



            Szkoda, ze w poblizu nie bylo Millera. By mu pokazal,
            jak sie rzuca sztucznymi zebami robiac z nich popielniczke.
        • Gość: pierwszy sekretarz Re: Broniąc tego, co nie do obrony:) IP: *.acn.waw.pl 04.07.03, 20:25
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):
          >
          > > Ale jedziecie po Berlusconim:).Ze hej!
          > > A chciałbym przypomnieć wypowiedź minister niemieckiej, która przyrównała
          > Busha
          > >
          > > do Hitlera.
          > > Różnica jest taka, że wpowiedź Berlusconiego, to był jednak żart. Niesmacz
          > ny
          > i
          > > chamski, ale jednak żart. Teraz Germańce są zaszokowane, wtedy nie byli?
          > >
          > > Poza tym mnie trochę rozbawiło jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzyczą
          > c
          > > beształ Schulza. I ta konsternacja kołków z PE:).
          > >
          > > Pozdrawiam
          >
          >
          > Towarzyszu Pierwszy Sekretarzu!
          >
          > to był jednak żart. Niesmaczny i
          > > chamski, ale jednak żart.
          >
          > jak Berlusconi z wywalonymi zębami, krzycząc
          > > beształ Schulza.
          >
          >
          > ??????????????????

          On się śmiał Schulzowi w żywe oczeta.
          Tamten mógł odpowiedzieć, że chętnie pod warunkiem, że Berlusconi zagra
          komendanta tego obozu. I byłoby po sprawie.
          Tmczasem zrobiła się afera. Nawet na CNN o tym mówią.
          Ale chociaż bezczelność niemiecka została skarcona.


          > A używamy sobie na Berlusconim, bo to takie
          > włoskie wcielenie Millera albo na odwrót.
      • Gość: wartburg Re: Broniąc tego, co nie do obrony:) IP: *.pppool.de 04.07.03, 20:33
        Gość portalu: pierwszy sekretarz napisał(a):

        > Ale jedziecie po Berlusconim:).Ze hej!
        > A chciałbym przypomnieć wypowiedź minister niemieckiej, która przyrównała
        Busha
        >
        > do Hitlera.
        > Różnica jest taka, że wpowiedź Berlusconiego, to był jednak żart. Niesmaczny
        i
        > chamski, ale jednak żart. Teraz Germańce są zaszokowane, wtedy nie byli?



        Byli. Glupie porownanie Busha z Hitlerem - mimo ze bylo
        jak najbardziej zgodne z kierunkiem kampanii wyborczej
        Schrödera - skonczylo sie dla pani minister Däubler-Gmellin
        prawdziwa katastrofa. Musiala natychmiast zlozyc swoj urzad, a
        wszyscy Germancy (szczerze, badz nieszczerze - tego nigdy sie
        nie dowiemy) byli wstrzasnieci i zaszokowani.

        Dla uscislenia przypomne jeszcze, ze wypowiedz pani minister
        byla nieoficjalna. Porownanie z Hitlerem wympsknelo sie jej
        podczas spotkania z dzialaczami zwiazkowymi na jakiejs stolowce
        szkolnej w Badenii-Wirtenbergii Bylo tam wszystkiego ok.
        dziesieciu osob i ktoras z nich potem pania minister zakablowala.

        Nie chce sie znecac nad Berlusconim. Mnie jego polemika z
        Schulzem taz bardziej rozsmieszyla niz oburzyla, ale jest
        pewna roznica pomiedzy mowa inaugurujaca przed parlamentem
        europejskim a pogaduszkami na stolowce.

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka