Gość: zx
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
04.07.03, 22:58
Jak był wicewojewodą oceniałem go jako dobrego fachowca. Coś tam co prawda
kombinował z czarnymi, ale trudno dziś władzom nie wchodzić z nimi w układy.
Dlatego dziwię sie że jak dowiedział sie że jego imiennik podziękuje mu za
pracę, zaczął wyciągać jakieś fanty, z którymi się przyczaił. Uczciwy
człowiek takich rzeczy nie ukrywa, chyba że szantażował nimi adresata.
Tak to jeszcze jeden człowiek władzy okazał sie szmatą. Szkoda