rydzyk_fizyk
10.09.07, 14:18
Wszyscy emocjonują się sprawą odwołania i powołania Anny Fotygi na
stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych. Czy jednak to powołanie,
niezależnie od kwestii ślubowania ma praktyczne znaczenie?
Konstytucja z 1997 r. znacznie wzmocniła władzę premiera i pozwoliła
elastycznie kreować zakres działania ministrów. Ma to jednak swoje
konsekwencje.
Zgodnie z tym podejściem premier ustala zakres działania ministra w
drodze rozporządzenia.
W art. 33 Ustawy o Radzie Ministrów czytamy:
1.Prezes Rady Ministrów ustala, w drodze rozporządzenia:
1) szczegółowy zakres działania ministra, niezwłocznie po powołaniu
Rady Ministrów, a jeżeli minister został powołany w innym czasie -
niezwłocznie po jego powołaniu;
(…)
2 Przepisy, o których mowa w ust. 1, tracą moc:
1) z dniem powołania nowej Rady Ministrów;
2) z dniem powołania dla danego działu administracji rządowej nowego
ministra.
3.W wypadku uchylenia przepisów określonych w ust. 1, do dnia
wejścia w życie nowych przepisów Prezes Rady Ministrów wykonuje
zadania ministra, którego uchylony przepis dotyczy.
Widzimy więc, że Jarosław Kaczyński nieprędko pozbędzie się
brzemienia w postaci kilkunastu ministerialnych tek. Dopóki nie wyda
odpowiednich przepisów i one nie wejdą w życie - będzie
prawdziwie "multimedialnym" premierem. Fotygą, Polaczkiem i Ziobrem
naraz.
Jest chyba tylko jeden problem.
Kto uświadomi premiera co do stanu prawnego?