Dodaj do ulubionych

Czy wszyscy lekarze biorą łapówki?

    • Gość: Piotr Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 20:07
      Część pewnie tak - warto zacząć to naprawiać

      Konstruktywnie...


      Proponuję zacząć od Gazety, Agory, dziennikarzy...

      (z ciekawością zawsze patrzę na mówiących o etyce a biorących brudne pieniądze -
      to przypomina niektórych polityków...)

      Posiadacze akcji Agory z pewnością powinni podjąć dobrowolnie uchwałę o
      rezygnacji z zamieszczania reklam wyrobów alkoholowych i tytoniowych – to z
      pewnością bardzo „brudne” pieniądze.

      Już samo to wystarczy,

      Gdyby jednak chcieć jeszcze bardziej zadbać o etos...

      Wszyscy dziennikarze powinni zrezygnować z zaproszeń na bale, rauty, przyjęcia,
      wycieczki organizowane przez polityków, różne firmy itp. – to przecież forma
      łapówki wpływająca na treść pisanych artykułów.

      Proponuję, aby dbając o „etos” redaktorzy dobrowolnie obniżyli swoje pensje do
      1000 złotych brutto dla redaktora a 2000 złotych brutto dla kierownika działu.
      Zaoszczędzone pieniądze proponuję przeznaczyć na leki nowotworowe dla dzieci.

      Proponuję, aby rocznie dać okazję do wyjazdu na międzynarodowy kongres co
      setnemu lekarzowi (1 000 lekarzy rocznie jeżeli założymy, że jest ich około 100
      000), co z resztą oznacza to, że każdy wyjedzie raz na sto lat).

      Myślę, że Agora mogła by stworzyć fundusz kształcenia lekarzy niezależny od
      firm farmaceutycznych.

      popatrzmy co będzie dalej...
      • Gość: px Naprzod Agoro! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 28.12.01, 00:44
        Doskonaly pomysl. Z dobrowolnie oddanych akcji pracowniczych stworzymy fundusz na doplaty do
        nierefundowanych lekow onkologicznych. Natomiast Agora przejmie siatke plac jakiegos duzego
        szpitala - np CSK AM lub Centrum Onkologii czy Zdrowia Dziecka i pokaze, jak efektywnie mozna
        motywowac zespol do pracy, osiagac dobre efekty, poprawiac wyniki etc. chyba ze uwazacie
        Panstwo, ze np kierowanie klinika czy praca na bloku operacyjnym jest mniej
        odpowiedzialna i mniej wartosciowa od tego , co sami robicie, miedzy udzielaniem nam
        pouczen i lekcji moralnosci. Wszystkie zaproszenia na rauty i przyjecia odchodza do lamusa -
        redakcja wysyla zapraszajacym informacje, ze rownowartosc zaproszenia prosi przekazac na rzecz
        hospicjum dla dzieci. Jesli panstwa to dowartosciuje - zrobcie sobie serial "Na dobre i na zle II"o
        niesprzedajnych dziennikarach, nie podlizywaniu sie politykom, o braku reklamy zaprzyjaznionych firm
        i ukladow, o nierobieniu nagonki na ludzi niewygodnych i nie promowaniu krewnych - i - znajomych-
        Krolika. Skoro wzieliscie sie za moralnosc to konsekwentnie....
      • Gość: Piotr Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 00:06
        Uogólnienia nie są bezpieczne, choć łatwe...
        oskarżając całą grupę zawodową uderzacie w tych, którzy nie biorą

        proponuję nie dawać
        także kawiatów i koniaków, czy co tam jeszcze przyjdzie do głowy
        w przypadku zwlekania z decyzją o zabiegu czy leczeniu natychmiast zgłaszać
        fakt dyrekcji szpitala lub kasie chorych
        zmienić szpital (teraz jest to możliwe)

        to oczywiście tylko mała część tego co należałoby zrobić

        nas lekarzy jest zbyt mało, zwłaszcza dobrze wykształconych (istotnie poniżej
        średniej europejskiej) co przy brakach w personelu pomocniczym zawsze zaowocuje
        niedoborem i sprzyjać będzie dawaniu i braniu - i nic nie poradzą apele dopóki
        sytuacja się nie zmieni, a kształcić się więcej nie będzie chciało lub
        wyjedzie, tak jak wielu moich znakomitych kolegów - by zarabiać i żyć normalnie

        pensje są żenujące, oczywiście można je pozostawiać na takim poziomie, ale nie
        należy oczekiwać, że praca będzie lepsza od pracy a za płacę sprzątaczki
        uzyskacie z łatwością poradę osoby wykształconej - tu także panuje selekcja -
        wyjeżdżamy, odsuwamy się od bezpośredniego kontaktu z chorymi - nie chcemy
        odpowiadać za nędzę w służbie zdrowia mówię oczywiście o tej części nie
        biorącej łapówek - jak ona jest duża nie wiem - wokół mnie koledzy nie biorą -
        być może dotyczy to bardziej chirurgów, choć i moi znajomi również tego nie
        czynią - choć noc ich pracy jest mniej warta niż strona napisana przez panią
        redaktor)

        ja nie biorę - zarabiam inaczej - piszę, tłumaczę, redaguję - choć czas na to
        przeznaczony chętnie wykorzystałbym na pracę z chorymi i badania naukowe w moim
        Instytucie

        inny z przyjaciół - również nie bierze łapówek - robi przezrocza - obaj
        jesteśmy adiunktami - z pełną specjalizacją i dużym już doświadczeniem

        inni nie biorący wyjeżdżają

        w Stanach Zjednoczonych z podobnym wykształceniem otrzymują ok 10 000 dolarów,
        w Europie ok 5 000 w moim Instytucie ok 500 dolarów (brutto) - ok 2000 zł

        nie oznacza to wcale że oczekujemy 50 000 zł miesięcznie - choć taką pensję od
        szpitali powinni otrzymywać np najlepsi kardiochirurdzy czy neurochirurdzy

        oczekujemy jednak, że z unikalnym wykształceniem (osb tak wykształconych jak ja
        jest w Polsce kilkadziesąt) będziemy zarabiać znacznie więcej niżobecnie

        co do całej służby zdrowia to po raz kolejny konstatowanie faktu korupcji jest
        oczywiście słuszne - wygląda jednak na to, że poza całkowicie nieskutecznym
        szermowaniem etosem żadnych rozsądnych propozycji naprawy nie ma ani redakcja,
        ani dyskutujący

        nie można oczekiwać że za cenę starego małego fiata będziemy jeździć
        mercedesami, a na miejscu szofera zamiast starego wozaka pojawi się szofer w
        liberii, nie oczekujcie więc, że większość lekarzy będzie mądrzejsza, bardziej
        uczciwa a co dla Was jako pacjentów najważniejsze lepiej wykształcona jeśli
        jako pracodawcy, a takimi jesteście w istocie nie chcenie dostarczyć
        odpowiedniego warsztatu pracy i odpowiedniej zapłaty -

        ...
    • Gość: EE Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 157.158.202.* 28.12.01, 07:05
      Ciekawe, że żaden z użalających się nad swoim losem lekarzy piszących powyżej,
      nie był łaskaw ustosunkować się do mojego poprzedniego wpisu. No tak,
      niewygodnych faktów lepiej nie zauważać....
      • Gość: andrzej Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.chello.pl 28.12.01, 12:49
        To ja Pani odpowiem, choc nie jestem lekarzem.
        1. Nie slyszalem, zeby ktorykolwiek z lekarzy
        kiedykolwiek mowil, ze nauczycielom nie nalezy sie
        godna zaplata.
        2. Panstwo jest biedne, ale stac je na placenie 44
        tys. Balcerowiczowi. Czy Pani umialaby wytlumaczyc
        mnie i innym - za co? Czy jego praca jest naprawde
        kilkanascie razy wiecej warta od pracy lekarzy, ktorzy
        uratowali zycie Pani dziecka. Bo nic Pani nie pisze,
        ale domyslam sie, ze ci podli lekarze jednak uratowali
        Pani dziecko. W nocy, na ostrym dyzurze, a wiec po
        calym dniu pracy. Ja po calym dniu pracy nie
        pamietalbym swojego nazwiska, nie mowiac o ratowaniu
        czyjegos zycia.
        3. Teraz bedzie brutalnie i cynicznie i na pewno Pania
        zranie, ale skoro Pani o hienach ... Otoz zyjemy w
        czasach gospodarki rynkowej, gdy rzadzi prawo podazy i
        popytu (od kogo ja sie tego nauczylem, Koteczku?). Czy
        mysli Pani, ze taki p. Balcerowicz albo taka p.
        Cichocka albo tacy pp. Kosewski i Kaczmarczyk,
        Zmijewski czy Opania, ktorzy licza sobie za kazda
        minute - GDYBY BYLI LEKARZAMI - przyjeliby Pani ojca
        za 500 zl? Moze w ramach wyjatku raz na dziesiec lat i
        jeszcze kazaliby trabic o tym w mediach przez nastepne
        dziesiec. Ale raczej nie chcieliby z Pania w ogole
        gadac, a to, ze 500 zl to pol Pani pensji? No coz,
        widac Pani jest malo zaradna, skoro zarabia Pani tak
        malo.
        • Gość: Ee Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.necik.pl 28.12.01, 18:04
          Czyżby pisał Pan z Warszawy? już dawno zauważyłam jak bardzo "Warszawka"
          oderwała się od realiów reszty kraju. Dziesiątki tysięcy ludzi zarabia mniej
          ode mnie. I właśnie nie biorę łapówek - to pisze Pan, że jestem niezaradna? A
          co ma do tego Balcerowicz?. Muszę przyznać, że na taki demagogiczny bełkot
          trudno odpisywać. Troszkę by trzeba jeszcze liznąć ekonomii. (a tak w ogóle,
          mam wyższe wykształcenie, znam dwa języki obce - tak zarabiają w Polsce
          kobiety - nie w Warszawie!)
    • Gość: Sławek Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.waw.cdp.pl 28.12.01, 08:12
      Żmijewski nie bierze. Opania jak weźmie to odda.
    • Gość: Zespol Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 192.168.4.* 28.12.01, 11:34
      Nie, nie wszyscy.
      I właśnie Ci są najbardziej poszkodowani.
      Jeśli nie wierzycie, że istnieją takie Szpitale i Oddziały jak w serialu
      ( patrz artykuł w Gazecie 27.12.2001 ), to przyjedźcie do Nas i naszych
      pacjentów.
      Zespół Oddziału Chirurgii Dziecięcej Szpitala Specjalistycznego im. Stefana
      Żeromskiego w Krakowie - Nowej Hucie.


    • Gość: sardyna Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 212.160.129.* 28.12.01, 13:53
      Proponuję uściślenie mianownictwa.
      Co to jest łapówka a co to jest dowód wdzięczności.
      Bo mam wrażenie ze większości się to miesza.
      PS.
      Ja już na te czekoladki to patrzeć nie mogę.
      Pzdr.
      • Gość: karol3 Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 212.160.238.* 28.12.01, 15:25
        No więc po raz drugi wchodzę, po odczytaniu kilkunastu postów.
        Jestem zbudowany "Jarkiem" ale nie "Anią" . Bo jak pisze Ania "po kilku
        nieprzespanych nocach" dalej operują itd.... Na miłość Boga ! Co Wy Panowie
        Lekarze robicie ???? ================ DO ŁÓŻKA, wyspać się a nie pisać
        pierdoły. Doskonałym miernikiem czy lekarze (nie wszyscy!) biorą, czy nie,
        jest - stan materialny po kilku latach pracy. Jeżeli lekarz nie ma poparcia w
        rodzinie, jeżeli nie był za granicą a......... ma drogi samochód i domek,
        który ja nazywam pałacem, to niech mi nikt nie wmawia, że to wszystko spadło
        lekarzowi z nieba! BRAŁ ŁAPÓWKI !!!! I dlatego to ma. Prawda jest zawsze
        goła i jednoznaczna. Dlatego rozumię tych lekarzy, którzy naprawde nie biorą i
        są uczciwi. To boli. Tylko że tych lekarzy jest okropnie mało !!!
        Powrócę jeszcze do p.Jarka i tych "morderstw" nieujawnionych.
        Panie Jarku ! Ma Pan 100% racji. Ale zadam Panu JEDNO, JEDYNE pytanie:
        Czy Pan wie ilu (w roku) jest ukaranych lub czasowo odebranych pozwoleń
        lekarzom w Polsce ? A teraz proszę zrobić takie samo porównanie np. z
        lekarzami we Francji. Okaże się że w Polsce są sami lekarze-geniusze !!!
        A we Francji nieuki. TAKA JEST PRAWDA. I my wszyscy w tym BAGNIE istniejemy.
        • Gość: jarek Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 129.255.56.* 28.12.01, 20:51
          Przeczytalem wypowiedz karol3 i chcialbym odpowiedziec. Jestem w USA od
          jakiegos czasu ale mam w Polsce brata lekarza choc w innej niz moja
          specjalnosci. Mam wiec czesto wiadomosci z pierwszej reki o tym co sie dzieje i
          jak wygladaja zmiany w polskiej sluzbie zdrowia. Niestety jest wiele
          nietrafnych opinii krazacych wsrod lekarzy , ktorzy sa przekonani , ze
          drastyczne roznice istniejace pomiedzy polska medycyna a medycyna zachodnia
          sprowadzaja sie do zarobkow a takze inwestycji w sprzet. Stad czesto pokutujace
          przekonanie , z ktorym sie spotkalem , ze my mamy fantastycznych lekarzy ale
          nikt nie daje im skrzydel rozwinac. Moze w pojedynczych przypadkach jest to
          prawda ale jest to raczej wyjatek , ktory moim zdaniem potwierdza regule.
          Czesto odwiedzam Polske i spotykam sie z moimi kolegami z pierwszego miejsca
          pracy i obserwuje te reakcje. Nie twierdze , ze nalezy wyjechac za granice aby
          tych wlasciwych zachowan sie nauczyc ale w moim przypadku tak wlasnie bylo. No
          coz czesto lekarze bedac zdrowi nie bardzo zdaja sobie sprawe jak to jest byc
          po drugiej stronie w roznych sytuacjach.
          Odpowiedz na pytanie zadane przez Karola3 jest bardzo trudna. Ja sam moglbym
          wyliczyc co najmniej dwa takie przypadki z przeszlosci dotyczace tylko jednej
          osoby. Raz po raz dowiaduje sie o sprawach , ktore trafiaja do sadu i lekarze
          dostaja wyroki( anestezjolog ), ktory doprowadzil do uszkodzenia mozgu przez
          niedotlenienie, poloznik , ktory na czas nie wykonal ciecia cesarskiego i
          dziecko rodzi sie z mozgowym porazeniem dzieciecym itp. Przyklady mozna mnozyc.
          Mysle , ze nawet organizacja , ktorej przewodniczy Pan Sandauer nie wie do
          konca i nie jest w stanie tego oszacowac. Dlatego choc brzmi to dziwnie ze
          strony lekarza pzryznaje, uwazam , ze pacjenci maja prawo i musza skarzyc
          lekarzy. Niestety jak to bywa i pewnie jeszcze dlugo bedzie medycyna kolesiow
          wszystkiemu ukreci leb i MOJ PAN ordynator ma sie dobrze mimo tych dwoch
          duszyczek na sumieniu (te o , ktorzych ja wiem ) Zreszta oni zawsze znajda
          kozlow ofiarnych w postaci pielegniarek, mlodych lekarzy itp Jest to temat ,
          ktory dla pacjentow jest bardzo bolesny ale zyczylbym sobie aby wracajac do
          Polski albo przyjezdzajac tam na wakacje czul sie bezpieczny o swoje zdrowie.
          Dziwie sie reakcjom czytelnikow gazety , ktorzy zarzucaja korupcje w innych
          dziedzinach zycia a wiec skoro tak jest to i tak musi byc w sluzbie zdrowia.
          Swiat bylby idealny gdyby jej nie bylo i nawet w krajach o ugruntowanej
          demokracji to zjawisko istnieje. Jednak jest ono marginalne i dlatego jest
          traktowane jako przestepstwo. W Polsce lapowkarstwo w sluzbie zdrowia jest tak
          nagminne , iz trudno byloby je ukarac. Jestem nadal dobrej mysli i z oddali
          widze , ze sprawy ida ku lepszemu choc bardzo wolno a my wszyscy chcielibysmy
          aby one biegly bardzo szybko. Ciesze sie , ze moge o tym smialo mowic podczas
          gdy 6-7 lat temu byl to nadal temat tabu.
    • ania1 Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? 28.12.01, 14:35
      Wyjątki,które nie biorą tylko potwierdzają regułe.......smutne ale zdaje sie
      prawdziwe.......
    • Gość: Arrron Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 21:24
      Od kiedy to moralność ma coś wspólnego z wysokością zarobków? Jak ktoś jest
      uczciwy to nawet zarabiając 500 zł nie weźmie łapówki a jak ktoś jest
      nieuczciwy to nie wystarczy mu nawet 100 tys. miesięcznie. TO śmieszne gdy
      lekarze piszą że za 700 zł miesięcznie nie da się wyżyć a jednak bezrobotni,
      rolnicy czy sprzątaczki jakoś z głodu nie umierają. Panowie Doktorzy - nie
      przesadzajcie - mniej od Was zarabiają np. ekspedientki - a do tego muszą stać
      cały dzień za ladą
      • Gość: gapa Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.chello.pl 28.12.01, 23:06
        Nie jestem pewien, ale chyba jeszcze facet od lopaty
        zarabia mniej od lekarza.
        • Gość: elka Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.15.vie.surfer.at 29.12.01, 01:31
          Jak daja to i biora. Nie ma biorcy bez dawcy.
          • Gość: leo Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 212.160.238.* 29.12.01, 11:04
            Gość portalu: elka napisał(a):

            > Jak daja to i biora. Nie ma biorcy bez dawcy.
            ==================================
            Już w piosence jest napisane "głupia elka".
            Jesteś kompletnym prymitywem !!! Wyobraź sobie: byłeś(łaś) u okulisty i aby nie
            utracic wzroku konieczna jest natychmiastowa OPERACJA !!!
            Jedziesz ze skierowaniem na klinikę i tam........ dowiadujesz się że twoja kolej
            na zabieg to ponad rok oczekiwania. I co robisz "bohaterze" ??? Walisz łapówkę,
            bo chcesz uratować oczy !!!
            =====================================
            NO i co ?? Jaki z tego wniosek ? Że jesteś niepoważny i zabież sie za łopatę a
            nie dyskusuj niemądrze.
            Czy sądzisz,że łapówki dają ludzie z przyjemności ? NIE, NIE , NIE !
            Dają , bo bandycki system ZMUSZA CHORYCH DO TEGO. Pretensje powinneś mieć do
            każdego ministra zdrowia a jeszcze lepiej do posłów, którzy w dupie mają (razem z
            rządem) zdrowie obywateli. Oni tyle "zarabiają", że stać ich na wszystko. Taka
            jest prawda !

      • Gość: doktorek Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 23:18
        tylko że ja po 2-3 tygodniowym przeszkoleniu moge zostac ekspedientką, a
        wyszkolenie dobrego chirurga trwa 8-10 lat (plus studia). Ale może powinna cie
        zoperować ekspedientka?? (wiesz, taka młoda siksa - 23-25 lat, matura albo i
        nie, blond tapirek)
        • Gość: Arron Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 06:38
          Uważam że lekarz powinien coś zarabiać jednak nie widzę powodu żeby jego pensja
          miałabyć większa niż pensja np. ekspedientki, robotnika na budowie czy
          kierowcy. Uprzywilejowanie jednych grup społecznych kosztem drugich nigdy nie
          jest i nie było właściwym rozwiązaniem i cieszę sie że są na tym forum głosy
          rozsądku. Zauważmy też że lekarz ma mozliwość dorobienia dyżurami a
          ekspedientka nie i moim zdaniem lekarz powinien otrzymywać 500 zł netto pensji
          plus 50 zł netto za dyżur i to mu powinno wystarczyć. Kto powiedział że lekarz
          musi jeździć na wakacje skoro większości społeczeństwa na urlop nie stać. Poza
          tym lekarze są i tak w komfortowej sytuacji bo w ich zawodzie praktycznie nie
          ma bezrobocia. Szczególnie poza dużymi miastami lekarze są wręcz poszukiwani.
          Ostatnio w Lublinie poszukiwano lekarzy na wyjazd do Nigerii. Oferowano 10 tys.
          zł pensji. Nie zgłosił się nikt!!!
          • Gość: janek Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.chello.pl 29.12.01, 18:05
            Nadajesz sie na komendanta obozu koncentracyjnego.
            Doceniam kwalifikacje i dalbym Ci 600 zl netto plus 60
            za nocny dyzur. To powinno wystarczyc.
          • Gość: MDy Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.telia.com 30.12.01, 08:54
            Gość portalu: Arron napisał(a):

            > Uważam że lekarz powinien coś zarabiać jednak nie widzę powodu żeby jego pensja
            >
            > miałabyć większa niż pensja np. ekspedientki, robotnika na budowie czy
            > kierowcy. Uprzywilejowanie jednych grup społecznych kosztem drugich nigdy nie
            > jest i nie było właściwym rozwiązaniem i cieszę sie że są na tym forum głosy
            > rozsądku. Zauważmy też że lekarz ma mozliwość dorobienia dyżurami a
            > ekspedientka nie i moim zdaniem lekarz powinien otrzymywać 500 zł netto pensji
            > plus 50 zł netto za dyżur i to mu powinno wystarczyć. Kto powiedział że lekarz
            > musi jeździć na wakacje skoro większości społeczeństwa na urlop nie stać. Poza
            > tym lekarze są i tak w komfortowej sytuacji bo w ich zawodzie praktycznie nie
            > ma bezrobocia. Szczególnie poza dużymi miastami lekarze są wręcz poszukiwani.
            > Ostatnio w Lublinie poszukiwano lekarzy na wyjazd do Nigerii. Oferowano 10 tys.
            >
            > zł pensji. Nie zgłosił się nikt!!!

            Nie tytuluje tej notatki bo nie chce Arrona obrazic i inaczej nie da rady !
            Zyje i pracuje w kraju gdzie ze znanych mi "socjalizm" zaszedl najdalej to znaczy
            w Szwecji i tutaj tez ludzie o mentalnosci Arrona pozwalaja sobie na uwagi "a co
            to ja mam inna gebe niz xxyy" myslac wlasnie, ze niezaleznie od tego kim sie jest
            i co sie robi potrzeby maja byc rzakomo takie same. A jednak nawet tutaj gdzie
            Palme & comp doprowadzili do wyjatkowej "urawnilowki" to tutaj tez lekarze sa w
            pewien sposob preferowana w zarobkach grupa posrod innych PANSTWOWYCH urzednikow
            bo na takich etatach tutaj sie pracuje jako lekarz.
            Arronowi juz tak poza wszystkim proponuje towarzyszyc jakiemus lekarzowi przez
            cala dobe dyzuru!. A nuz zmadrzeje ?
          • Gość: jack Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.proxy.aol.com 30.12.01, 18:26
            Zgadzam sie z doktorkiem a to bie Arron polecam operacje u ekspedientki albo u
            faceta , ktory macha lopata. Moze nie wezma w lape ale ty mozesz sie od razu
            zatroszczyc o wlasny pogrzeb. Te brednie , ktore pleciesz pasuja to chorego
            psychicznie. Moze powinienes sie udac do psychiatry ( moze innej tym razem
            ekspedientki etc )zeby ci troche wyprostowala ten skrzywiony umysl.
            Powodzenia!
        • Gość: Arron Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 09:37
          Gość portalu: doktorek napisał(a):

          >Ale może powinna cie
          > zoperować ekspedientka?? (wiesz, taka młoda siksa - 23-25 lat, matura albo i
          > nie, blond tapirek)

          Echhh... rozmarzyłem się. Blond tapirek mmmmmmm. Lecę do marketu na podryw. Mam
          nadzieję że po balu sylwestrowym urządzimy sobie małą operacyjkę. Pozdrawiam

      • Gość: Izka Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 29.12.01, 22:25
        Kochani, moi koledzy kardiochirurdzy też stoja caly dzień ( tyle ,że za stolem
        operacyjnym), ok. 3000 operacji w krążeniu pozaustrojowym w tym roku...
        I jeszcze grzebia w tym sercu i grzebia, a w nocy przyjedzie tetniak
        rozwarstiajacy aorty to tez zoperują... i nawet nie zdażą tej koperty wziąc, bo
        prosto z Izby Przyjęć taki delikwent trafia na blok operacyjny...
        Polecam usługi operacyjne "pana od łopaty" i "pani ze sklepu"( ma juz
        doswiadczenie " w staniu...
        A ja tesknie do prywatyzacji..
        Pozdrawiam
        IZKa
    • chaladia Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? 28.12.01, 21:35
      Poza jednym anatomopatologiem, którego dobrze znam i wiem, że od umarlaków
      nigdy nic nie dostał, wszystcy inni, a poznałem wielu brali, biorą i będą brać,
      bo im to weszło w krew. Gdyby dziś dać im "normalne" pensje, też będa barć. To
      nałóg zawodowy, niestety nie tylko lekarzy.
      A! Jeszcze znam jednego, co nie bierze, bo nie przepracował w Polsce nawet
      jednego dnia. Ma dyplom fińskiej uczelni i od lat robi za expatriate'a.
      • kubik12 Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? 02.01.02, 17:33
        Znam sytuację od wewnątrz, i wiem że nie wszyscy biorą. Wiadomo że nie brakuje
        przyjmójących łapówki, ale szkoda że nikt nie zastanawia się że dla wielu
        lekarzy (wyłączając ginekologów) jest to jedyny choć bolesny sposób na
        utrzymanie rodziny w przeciętnych warunkach. Przecież w wielu regionach (tak
        jak u mnie)wynagrodzeniu lekarza bardzo daleko do średniej krajowej! Pozatym
        uważam że to pacjenci żyją w przekonaniu że "no jak? z pustymi rękami do
        doktora". Większość mojej rodziny nie wyobraża sobie jak można nic nie dać
        lekarzowi, "w dowód wdzięczności". To pacjenci tak wychowali sobie wielu
        lekarzy, przecierz gdyby sami nie dawali nie byłoby problemu. Pozatym jeszcze
        jedno pytanie, czy tuzin jaj i kiełbasę bądź ciasto należy nazywać łapówką.
    • Gość: doktorek Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 23:10
      1.jest nas podobno 100.000. Chyba statystycznie rzecz biorąc może się pojawić
      szuja, dziwkarz, łapówkarz, debil itp. ale chyba tak samo jest wśród
      policjantów, DZIENNIKARZY, górników, ekspedientek....
      2. reforma słuzby zdrowia, Kasy Chorych itp nie promują najlepszych ale
      najbardziej cwanych. Komu najwatwiej przyłożyć jeśli czeka sie na wizytę
      specjalisty 2 tygodnie? Kto jest pod ręką? Pomysłodawca??? Nie-lekarz
      3. A poza tym -Ludzie, przecież to jest typowy TEMAT ZASTĘPCZY!!!!!
      Nie mozna ukarać ministrów budujących wille w rezerwacie,
      Leppera, "prywatyzatorów" PKP - wsadźmy jakiegoś doktora! Od razu naród poczuje
      sie lepiej
      P.S. Szanowna Pani Redaktor! Mam 32 lata, doktorat, 2-gi stopień specjalizacji -
      i wypłatę w grudniu - 613 (sześćsettrzynaście) zł do ręki pensji. A ILE PANI
      DOSTAŁA?

      Z poważaniem - doktorek
      • Gość: tomek Re: łapownik=złodziej? IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.12.01, 12:58
        Wiecie jaka jest różnica między łapownikiem lekarzem a np celnikiem. Temu
        drugiemu nie przyjdzie do głowy usprawiedliwiać się publicznie, bo wie że to
        normalne złodziejstwo.
      • Gość: jarek Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.proxy.aol.com 30.12.01, 18:36
        No coz , zgadzam sie z toba. Je jednak wk...iony tym dranstwem w PRLu jestem
        tam gdzie placa. Mam jedynke z anestezjologii, Diploma in Anesthestics w
        Wielkiej Brytanii i American Board of Anesthesiology a takze Pain Medicine
        Board. To na szczescie jest nieco wiecej warte niz 600 zlotych miesiecznie (
        160 tys $ ) rocznie. Proponuje zaryzykowac sfrustrowanemu koledze. Ja tez
        zaczalem w wieku 32 lat i choc nieco starszy jestem nadal przed 40 tka. Wart.
        Pozdrowienia.
    • Gość: Nowy Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.12.01, 23:17
      Ta kobiecina wypowiadając się na temat łapówek lekarzy
      wykazuje się doskonałym wyczuciem politycznym. Miller
      chce znaleźć chłopca do bica i od razu znajdują się
      chętni żeby pomóc. Obrzydlistwo!
    • Gość: sawer Re: Szczególna praca za nieszczególne pieniądze IP: 156.17.61.* 29.12.01, 03:55
      To oczywiste że za te pieniądze nie można żyć, tak
      lekarz ,położna ,pielęgniarka na chirurgii czyli wszyscy ci którzy mają dostęp
      do pacjentów i ich pieniędzy ,biorą.Przecież w szpitalu znaleźliśmy się
      niespodziewanie ,więc nie będę się zastanawiać jak uzdrowić chorą służbę
      medyczną tylko chcę pomóc swojemu bliskiemu ,a chodzi tu tylko o pieniądze -
      zdrowie przecież najcenniejsze.Za pracę ludzie powinni otrzymywać zapłatę
      taką aby nie trzeba było pracować kilkanaście godzin bez przerwy, a z innej
      strony wiem że ja jesli tylko mogę to pracuję ile się da bo pieniędzy nigdy
      za dużo -apetyt rośnie w miarę jedzenia.Staram się nie uzależniać jakości
      mojej pracy od tego jak mi placą bo
    • Gość: Egon Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.25.194.176.Dial1.Chicago1.Level3.net 29.12.01, 08:22
      redakcja napisał(a):

      > Oczywiście wiemy, że nie wszyscy. Ale tych co biorą jest przerażająco dużo. O
      > lekarskiej korupcji pisaliśmy ostatnio. Było sporo telefonów i e-maili. Lekarze
      >
      > mieli pretensje, że ich atakujemy, pacjenci i ich rodziny mówili o korupcji.
      > No, to jak jest naprawdę? I przede wszystkim - lekarze, czy braliście łapówki?
      > Pacjenci - czy je dawaliście?
      > Czytaj także artykuł Elżbiety Cichockiej 'Wszyscy dają, nikt nie bierze'
      > <a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=605549&dzial=010198">wyb
      > orcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=605549&dzial=010198</a>
      >
      Zapytajcie Wojo on wszystko wam powie poufnie.On czesto bywa w ruznych klinikach
      z powodu niedwracalnego rozluznienia homorectum kiszki stolcowej.
    • Gość: Krystyna Etos lekarski a mamona IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 14:40
      Reforma służby zdrowia miała ułatwić pacjentom dostęp do usług medycznych i
      ograniczyć korupcję. Żaden z tych celów nie został osiągnięty, a korupcja
      zwłaszcza w szpitalach wzrosła. Do służby zdrowia wkradła się moralna
      degeneracja. Lekarze uważają, że "koperta" im się zwyczajnie należy i może nie
      wprost, ale jednak domagają się zapłaty za przyjęcie do szpitala, za
      przeprowadzenie operacji w rozsądnym terminie itp. Stawki sa znane powszechnie. W
      szpitalach prowincjonalnych od 200 zł wzwyż, w klinikach od 1000 zł. Jeśli
      kochani - potencjalni pacjenci nie płaciliście jeszcze, to nieszkodzi, przyjdzie
      czas że zapłacicie. Zaryzykuję twierdzenie, że gdyby pieniądze, które płyną do
      kieszeni lekarzy zasiliły kasy szpitalne, to duża część problemów, z którymi
      boryka się służba zdrowia zniknęłaby. Tłumaczenie korupcji niskimi zarobkami
      lekary jest hipokryzją. Wszak łapówki biorą ci, którzy zarabiają lepiej -
      ordynatorzy oddziałów, chirurdzy z tytułami różnych specjalności. Czują się
      bezkarni bo nikt z nich nie został jeszcze ukarany. Apelowanie do etosu nie ma
      sensu, bo nie poskutkuje. To państwo powinno stworzyć prawne mechanizmy walki z
      łapownictwem. Oczywiście najlepszym sposobem byłaby prywatyzacja służby zdrowia,
      ale póki co w naszym kraju się na to nie zanosi. Proceder będzie więc trwał,
      jeśli prawo nie zmusi lekarzy do rzetelnego dokumentowania źródeł swojego
      posiadania, a posiadają oni przy swoich kiepskich zarobkach zadziwiająco dużo.
      Wystarczy sprawdzić coroczne zeznanie podatkowe żeby dostrzec rozbierzności
      między oficjalnymi dochodami a stanem faktycznym. Będę wielbić każdą władzę,
      która wreszcie zacznie niepokoić, nękać i w ostateczności konfiskować majątki
      łapówkarzą bez względu na to, czy są oni lekarzami, politykami czy urzednikami. I
      która to władza nie będzie tłumaczyć się , tak jak robi to dzisiaj, że w państwie
      prawa trzeba korupcje udowodnić. Korupcja udawadnia się sama, jej skutki widać
      gołym okiem w postaci willi, drogich samochodów, sposobu bywania. To skorumpowany
      jako podejrzany ma udowodnić , że jego stan posiadania znajduje odzwierciedlenie
      w papierach urzędu skarbowgo. Łapówkarz w Polsce powinien się bać. Tymczasem
      żyjemy w państwie niemocy, niedowładu i bezprawia. Od Bałtyku po Karpaty, od
      Odry po Bug przelewa się złodziejstwo i korupcja. A my mówimy, mówimy i mówimy.
      Tylko mówimy!!!
      • Gość: Krystyna Re: Etos IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 14:53
        Przepraszam za rozbieŻności i nie szkodzi
        • Gość: xxxx Re: Etos IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 17:35
      • Gość: tomek Re: do krystyny IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.12.01, 12:51
        Najgorsze w tym wszystkim jest to że masz rację. Z korupcją można walczyć
        rozliczając ludzi poprzez porównanie dochodów z wydatkami. Gdyby takich jak my
        było więcej to kto wie? Chwilowo musimy płacić i ogladając domy i samochody
        lekarzy słuchać że zarabiają 900 zł miesięcznie.
    • grzchur Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? 29.12.01, 18:38
      wszyscy nie, ale tak z 99,(9) procent
      • Gość: jre45 Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.warka.sdi.tpnet.pl 29.12.01, 19:21
        Choruje już kilka lat i niespotkałam takiego co by odmówił!
    • pospolitus Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? 29.12.01, 19:22
      Proponuje zalozyc internetowa liste lekarzy z podzialem na specjalnosci i
      miejsce zamieszkania nie bioracych lapowek- to powinno zmobilizowac reszte a
      tym skromniej zyjacym skorzystac z uslug etycznych i dobrej klasy specjalistow
      • Gość: elka Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.15.vie.surfer.at 30.12.01, 01:08
        Problem lapowkarstwa jest nie tylko problemem dla dajacych lapowke ale rowniez
        jest to bardzo duzy problem dla bioracych owa lapowke. Lekarze bioracy lapowke
        zyja czesto w konflikcie wewnetrznym: brac czy nie brac. Ca. 2 lata temu pewna
        grupka lekarzy - przyjaciol zapragnela spotkac sie po latach na tzw. starych
        smieciach, czyli w Warszawie. Osoby te sa rozsypane po Polsce i jak to bywa
        wsrod przyjaciol zaaranzowali spotkanie. Jedna z kolezanek mieszka od lat za
        granica, pracuje tam jako lekarz specjalista i zaproponowala spotkanie w jednym
        z warszawskich hoteli (wynajecie sali, kolacja itp.). Im blizej terminu
        spotkania, tym wiecej osob zaczelo wycofywac sie z wziecia udzialu w tej
        zaplanowanej uroczystosci. Final byl taki, ze do spotkania w hotelowej sali +
        uroczysta droga kolacja nie doszlo. Towarzystwo zrezygnowalo z tej drogiej
        imprezy na korzysc spotkania w mieszkaniu prywatnym. Bylo wesolo, serdecznie
        ale i skromnie. I choc bylo to spotkanie czolowych glow polskiej medycyny, nie
        obeszlo sie na tym spotkaniu od poruszenia tematu lapowkarstwa: brac, nie brac,
        jak zyc z glodowych pensji, jak laczyc kilka prac (szpital, przychodnia,
        pogotowie) z zyciem rodzinnym itp. Na spotkaniu jeden z lekarzy przyznal sie,
        ze on nie bierze lapowek z ciekawosci, tzn. ciekaw jest kiedy zdziadzieje do
        konca. Zona tego pana, rowniez lekarka, przyznala sie do brania lapowek, gdyz
        przy postawie meza nie stac by jej bylo na wyksztalcenie trojga dzieci, zakup
        obuwia, wakacje, wydatki na kulture oraz na ksiazki i publikacje w celu
        doksztalcania zawodowego. Final byl taki, ze nie bioracy lapowek ojciec rodziny
        po partycypacji w kosztach utrzymania domu i rodziny (wklad 50:50) stawal sie z
        miesiaca na miesiac dziadem. Przestal kupowac sobie ubrania, przestal chodzic
        do teatru, oszczedzal na zyletkach (zapuscil brode), oszczedzal na butach,
        jedzeniu itp. zeby moc zfinansowac sobie np. prenumerate "medical tribune",
        kongres medyczny czy inne wydatki zwiazane z doksztalceniem. Po uplywie roku
        pan domu stal sie w oczach swoich dzieci ubogim krewnym a zona naciskala go o
        zakonczenie eksperymentu. Pan doktor nie rozszedl sie z zona, jest bogatszy o
        doswiadczenia, nie przyznaje racji zonie ale daje sie dofinansowywac przez nia.
        Nadal nie bierze lapowek i stal sie niesamowitym przeciwnikiem politykow
        wszelkiego kolorytu, ktorzy nie rozumieja na czym polega poslannictwo zawodu
        lekarza oraz zawodu pielegniarki. Pan doktor moglby tak jak jego wielu kolegow
        wyjechac z Polski i etablowac sie na Zachodzie, ale jak twierdzi, jest
        czlowiekiem nie znoszacym szwedania sie po cudzych zagonach.
        • Gość: tomek Re: Do Pani Eli IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.12.01, 12:43
          Opisywana sytuacja jest naprawdę wzruszająca. Po drobnych zmianach mogłaby to
          być opowieść np. o złodziejach samochodów. Też pewnie mają dylemat kraść czy
          nie. Też mają rodziny, właściciel dostaje odszkodowanie, fabryka musi więcej
          produkować (nowe miejsca pracy), ubezpieczyciel podniesie składki i sobie
          wyrówna itd. Uczciwego człowieka krew może zalać jak czyta takie teksty.
          • Gość: Piotr Rozwiązanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 15:00
            Czy lekarze biorą - pewnie część tak (większa?, mniejsza?),
            uogólnienia są niebezpieczne i zbyt łatwe,
            bolą tych wielu którzy nie biorą i starają się pracować jak najlepiej

            trudniej dyskutować o tym jak problemowi zaradzić

            po pierwsze nie dawajcie

            jeżeli nie możecie doczekać się zabiegu, interwencji zgłaszajcie to Dyrekcji
            Szpitala, Kasom Chorych

            po wtóre domagajcie się poprawy systemu bo

            1)nie można oczekiwać że płacąc za małego fiata będziecie jeździć mercedesem

            2)nie można oczekiwać że pracownicy źle opłacani, pracujący w złych warunkach,
            oskarżani ze wszystkich stron będą pracować dobrze, sumiennie, kształcić się i
            nie "dorabiać"

            3)nie można oczekiwać że przy deficycie usług medycznych znikną łapówki

            4)etos pracy lekarskie należy tworzyć a nie niszczyć - tylko pozytywne
            działania przyniosą pożytek,

            5)antagonizowanie chorych i lekarzy działan na niekorzyść obu stron (z resztą
            tak właśnie ustawiono system po reformie)

            jest ironią historii że dziennikarze, jeszcze parę lat temu najbardziej
            dyspozycyjna grupa zawodowa, pisząca na zamówienie władz wszystko (a i teraz
            nie mniej dyspozycyjna, jeżeli spojrzeć spokojnym wzrokiem na wiadomości i
            publikacje prasowe) wypowiada się z pozycji autorytetu moralnego, podczas gdy
            grupa zawodowa parę lat temu bardzo szanowana obecnie zostaa tak upodlona - czy
            rzeczywiście obie grupy zawodowe aż tak się zmieniły - że wtedy dyspozycyjni
            dziennkarze są obecnie prawdziwymi autorytetami a lekarze tak do szpiku
            nieuczciwi?

            Sam
            muszę przyznać, że choć staram się wytrwać w zawodzie od ponad 10 lat
            zdobywając wykształcenie, starannie pracując, zdobywając stopnie naukowe i
            zawsze serdecznie odnosząc się do chorych, czasem mam oochotę to rzucić jak
            wielu moich doskonałych (lepszych) kolegów i wyjechać za granicę, lub zacząć
            pracę w firmie, zamiast zdobywać z trudem pieniądze na pracę naukową, dopłacać
            do swojego wykształcenia i wyjazdów na kongresy zagraniczne z własnej kieszeni
            po to by prezentować tam polskie prace naukowe (o grant jest bardzo trudno) czy
            pracować na starym rozwalającym się komputerze

            najbardziej jednak nie doskwiera mi śmieszna pensja - z tą radzę sobie tak, że
            zamiast pracować naukowo i klinicznie - chałturzę po godzinach (nie szkoda?)

            najbardziej doskwierają mi właśnie takie przykre artykuły - niestety poza
            oskarżeniami do lat nie przynoszące konkretnych propozycji poprawy
          • Gość: elka Re: Do Pana Tomka IP: *.15.vie.surfer.at 31.12.01, 00:03
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > Opisywana sytuacja jest naprawdę wzruszająca. Po drobnych zmianach mogłaby to
            > być opowieść np. o złodziejach samochodów. Też pewnie mają dylemat kraść czy
            > nie. Też mają rodziny, właściciel dostaje odszkodowanie, fabryka musi więcej
            > produkować (nowe miejsca pracy), ubezpieczyciel podniesie składki i sobie
            > wyrówna itd. Uczciwego człowieka krew może zalać jak czyta takie teksty.

            ...gdyby to byla tylko fikcja, jakis wymyslony tekst, to byloby o.k.... ale mnie
            krew zalewa gdy slysze o takich sytuacjach "sprzedawanych" za fakty, ktore ktos,
            komu nie mam powodu nie ufac, sam przezyl, gdyz byl na spotkaniu tego grona
            lekarzy... pozdrawiam. e.
    • Gość: Tluk Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.244.226.248.Dial1.Washington1.Level3.net 30.12.01, 18:26
      Od kiedy dodatkowe dobrowolne doplaty do pracy lekarza nazywa sie lapowkami.
      Jezeli ktos dobrowolnie wciska pieniadze to nie jest to lapowaka ale po
      angielsku tip. Poprostu nalezy stworzyc legalny mechanizm rozlicznia
      podatkowego z tego dochodu i przestac atakowac lekarzy, podobnie jak
      kelnerskie napiwki. Ludzie co wy wyprawiacie?
    • Gość: dradam raz do roku IP: *.115.185.57-edm.nucleus.com 31.12.01, 03:46
      na Boze Narodzenie niektorzy pacjenci przynosza mi koniaki i wina. Jest tego z
      10 butelek rocznie.

      Moge przyjac, moge nie przyjac...

      W kazdym razie bardzo sie ciesze, jak podarunki dostaje. I pacjenci wiedza ze
      sie ciesze. Jak ktos nie ma czasu/albo go nie stac - to przysyla mi kartke z
      zyczeniami. I to rowniez mnie bardzo cieszy. Bo ktos pomyslal o mnie ...!

      Otrzymanie lub nieotrzymanie koniaku nie ma zadnego wplywu na moja prace i na
      podejmowane przeze mnie decyzje.

      Moje zarobki wynosza mniej wiecej 9 krotna srednia krajowa w kraju w ktorym
      mieszkam. Wiecej ode mnie zarabiaja tylko CEO i niektorzy adwokaci.

      Moja zarobki wynosza (przecietnie) 27 razy wiecej niz zarobki (rowniez
      przecietnie) lekarza w Polsce.

      sapienti sat !

      dradam

      PS. Zycze powodzenia w Nowym Roku.
    • Gość: Andrzej Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.pabianice.sdi.tpnet.pl 31.12.01, 13:14
      Poruszanie tematu łapówek w sposób sugerujący, że tylko jedna grupa zawodowa
      bierze łapówki, jest delikatnie mówiąc nietaktem. Stawiane w ten sposób pytanie
      nie zlikwiduje problemu łapownictwa, a tylko zaogni antagonizmy między różnymi
      grupami ludzi. Problem łapownictwa jest tylko do rozwiązania drogą prawną oraz
      powszechnego uświadamiania ludziom, że dając łapówkę pomagam w
      rozprzestrzenianiu się tego procederu bez względu na to czy daję łapówkę
      lekarzowi, ministrowi czy innej osobie o zbyt dużych możliwościach
      interpretowania moich praw.
    • kasia+1967 Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? 01.01.02, 02:07
      Wszyscy, których poziom kwalifikacji wykracza poza poziom możliwości
      wyleczenia kataru.
      Podobnie matematyk powinien brać za to, że umie więcej niż tabliczka mnożenia;
      że pielęgniarka rozróżnia strzykawkę od skalpela, że kierowca rozróżnia
      samochód od sani, itp, itp.
      • Gość: ***###++ Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.15.vie.surfer.at 01.01.02, 21:52
        kasia+1967 napisał(a):

        > Wszyscy, których poziom kwalifikacji wykracza poza poziom możliwości
        > wyleczenia kataru.
        > Podobnie matematyk powinien brać za to, że umie więcej niż tabliczka mnożenia;
        > że pielęgniarka rozróżnia strzykawkę od skalpela, że kierowca rozróżnia
        > samochód od sani, itp, itp.

        Kasienko, nieumiejetnie leczony a razej zaleczony katar moze okazac sie dla
        pacjenta bardzo ciezka w skutkach choroba...
      • Gość: Asia Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.01.02, 22:16
        Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i szczerze mówiąc nie wiem jak zareagować,
        czy tłumaczyć się z tego, że będąc lekarzem pomagam ludziom i chcę za to dostać
        godziwe pieniądze, czy wstydzić się tego, że jestem głupia nadal pracując w tym
        zawodzie? Nie potrafię nawet teraz dobrze się skupić po lekturze takiej
        ilości "pomyj" wylanych na moją i moich kolegów głowę. I za co? Za to, że
        latami ryjemy w książkach, ucząc się jak wyleczyć Wasze (także i Pani Redaktor!)
        choroby, jak w razie potrzeby Wam pomóc o każdej porze dnia i nocy. Za to, że
        po dyżurze 24-godzinnym nadal pracujemy, często do 15. Za to, że uśmiechamy się
        do Was pomimo zmęczenia. Będę już którąś z kolei osobą, która poda Wam swoje
        zarobki - po 10 latach pracy, z drugim stopniem specjalizacji zarabiam 1320 zł,
        co daje na rękę (z trzema dyżurami w miesiącu, bo u mnie w szpitalu jest więcej
        chętnych do dyżurowania niż dyżurów)ok.1500 zł miesięcznie. Czy naprawdę
        uważacie, że jest to wygórowana zapłata za wiedzę o Waszych chorobach i
        umiejętności ich leczenia? Ile według Was jest warte wobec tego życie i zdrowie
        Wasze i Waszych bliskich, skoro za godzinę mojej pracy chcecie płacić 7 zł, a
        hydraulikowi zapłacicie 20 lub więcej? A jak myślicie ile kursów
        dokształcających będę w stanie sfinansować z mojej pensji, biorąc pod uwagę, że
        np.wyjazdowy 3-dniowy kurs EKG kosztuje 250 zł+hotel+wyżywienie+przejazd?A może
        na takim kursie, na który mnie nie stać nauczyłabym się czegoś nowego o Twojej
        chrobie i mogłabym ją lepiej leczyć?I dlatego przyjmę zaproszenie od firmy
        farmaceutycznej, która mi taki kurs zafunduje.
        A prezenty od pacjentów wychodzących do domu są dla mnie tylko i wyłącznie
        dowodami na to, że ktoś docenił moją wiedzę, moje zaangażowanie. Własnoręcznie
        namalowany obrazek, wyhaftowana chusteczka, domowy dżem są dla mnie bardzo
        wzruszające, bo wiem że ktoś poświęcił swój czas aby mi podziękować. A
        najpiękniejszym podziękowaniem są dla mnie słowa "od pani uśmiechu człowiek
        robi się zdrowszy" lub życzenia świąteczne "Dla mojego anioła stróża-wdzięczny
        pacjent".
        P.S - Szczególnie zainteresowanym mogę udostępnić wyciąg z mojego konta, mogą
        sobie obejrzeć mojego starego poloneza i moje zwykłe mieszkanie, które mam
        tylko dlatego, że mój mąż dwukrotnie nie dostał się na medycynę i (Bogu dzięki)
        skończył normalne studia i ma dobrze płatną pracę.A co do rady aby się zwolnić
        zamiast pracować za taki pieniądze - jeśli większość się zastosuje to kto Cię
        mądralo wyleczy?
        • Gość: lewy Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.02, 22:55
          I po co się tak gorączkować? Tu każdy przeczyta to, co chce. Lekarze, ze ciężko
          pracuja za marne grosze. Pacjenci, że wszyscy lekarze to złodzieje, kłamcy i
          szuje. Ale - take it easy! Jutro będzie o policjantach, pojutrze o kim innym. A
          wille w Eko - Sękocinie rosną. I o to chodzi! Z któregoś serialu historycznego
          pamiętam ("Królowa Bona"??), że przy problemie wyboru następcy króla w naszym
          ówczesnym sejmie wywołano dyskusję nt podatku z piwa. I przy okazji wybrali
          króla. O tego czasu nic sie nie zmieniło. Ważne są działania pozorowane - np.
          nie mamy pomysły na zmniejszenie bezrobocia w strefie nadgranicznej - to kto
          jest winny? Oczywiście, renciści przemycajacy butelkę czy dwie piwa. Bo
          przeciez mogliby pędzić to piwo w domach. no to dalej im - zabrać paszporty. I
          już naród rośnie w siłę.
          Tak więc, droga Pani Doktor - proszę pamiętać! Psy szczekają, ale wóz jedzie
          dalej. Aby do wyborów!

          Lewus
    • Gość: Pablos Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? - HEHE IP: *.str.allianz.de 03.01.02, 10:39
      > Oczywiście wiemy, że nie wszyscy.

      I tu redakcja udzielila sobie samej odpowiedzi na postawione pytanie.
      Bo nie zapytaliscie sie: "Czy lekarze biora lapowki?". Prawda, ze byloby to
      tysiac razy glupsze i smieszniejsze pytanie niz "Czy wszyscy lekarze biora
      lapowki?".

      Hehe. Fakt ze stawiacie tak pytanie swiadczy o skali zjawiska. Lekarze to
      najbardziej skorumpowana grupa zawodowa w Polsce. I wiedza o tym wszyscy, ktorym
      przyszlo leczyc sie w naszej sluzbie zdrowia. Dlatego do wszelkich protestow i
      akcji lekarzy i pielegniarek podchodze obojetnie. A to ze drobny odsetek ludzi w
      tym fachu jest uczciwy nie zmienia mojego osadu calego sektora.
    • Gość: Che Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: 10.0.204.* 04.01.02, 10:01
      Nie brałem. Może dlatego, że moja specjalizacja immunizuje od tego rodzaju
      aktywności. W tym sensie moja codzienna prośba "i nie wódź mnie na pokuszenie"
      czy też "i nie poddawaj mnie próbie" została wysłuchana.
      Uważam, że Państwa /Redakcji/ pytanie jest źle postawione. Może należałoby
      spytać, dlaczego biorą? A może - dlaczego gdzie indziej, np. we Francji, nie
      biorą? Ja wiem, dlaczego, ale sądząc z kierunku Państwa dociekań nie wierzę w
      Waszą chęć prowadzenia tematu w tym kierunku. W końcu jesteście
      przedsiębiorstwem nastawionym na zysk, a komu się chce prowadzić dyskusję o
      sfrustrowanych specjalistach o najwyższych kwalifikacjach, ktora będzie nudna
      jak flaki z olejem, a wnioski można postawić przed jej rozpoczęciem?
      Zastanawiałem sie niejeden raz, dlaczego fakt, że gdzieś tam jakiś doktorzyna
      porwał się na zabieg przekraczający jego możliwości, z wiadomym efektem
      końcowym /trup!/ albo obciął nie tę nogę, co trzeba, jest tak cholernie nośny,
      jak to sie teraz mówi, medialnie? A wiadomość, że przeszczepiono płuca i serce
      w jednym abcugu, na drugi dzień odpływa w niebyt? Biję się w piersi, że z braku
      czasu i ze zmęczenia nie poświęciłem temu zjawisku odpowiednich przemyśleń. Ale
      w końcu rzecz się chyba sprowadza do Waszej naczelnej zasady, że człowiek
      ugryzł psa... Może nie dotarło to do Państwa, ale w naszym środowisku panuje
      powszechne i niezłomne przekonanie, że problem podnoszony m.in. w GW jest
      typowym tematem zastępczym, mającym na celu ominięcie innych, bardziej
      istotnych problemów, np bezrobocie, i zbliżający sie wielkimi krokami kryzys
      społeczny.
      Naturalnie, mam pretensję do mojej korporacji, że jakoś dziwnie ustawia sie do
      tego problemu - w końcu zasadą jest, w przypadku nowotworu, totalna amputacja
      lub choćby zmniejszenie masy guza.

      Z poważaniem

      Zbigniew Kaurzel
      • Gość: fabi Re: Czy wszyscy lekarze biorą łapówki? IP: *.15.vie.surfer.at 04.01.02, 21:58
        taaak wystawiaja lapy przy kazdej okazji. niestety. ale wyrostek wycieli bez
        lapowki i jakos przezylem. szkoda ze nie mam drugiego wyrostka. tez moze by sie
        udalo. pozdro. fabi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka