trouble_maker
27.10.07, 18:33
Od dawna byłem przekonany, że w Polsce osiągnie sukces coś, co
sobie umowwnie tak nazwałem - ugrupowanie łączące młodych
(niekoniecznie wiekiem ;), wykształconych (tak "inteligentów"
jak "wykształciuchów") i tych, którzy wyjechali, zobaczyli trochę
świata i w żadnym względzie nie zgodzą sie na tolerowanie
swojskiego "dziadostwa" (dzięki, Panie Prezesie ;) w żadnej sferze
naszego życia.
Nie miałem tylko pojęcia, że nastąpi to tak szybko.
Zakładałem, że - w przewidywalnej przyszłości raczej żadna z
istniejących, "zużytych" partii - łącznie z PO - nie będzie zdolna
do przekonania "irlandczyków", że jest w stanie reprezentować ich
interesy i służyć realizacji ich aspiracji.
Wydawało mi się, że prędzej powstanie raczej jakaś całkowicie
nowa, "nieskażona" siła. Jednak okazało się, że PO (przy walnej
pomocy PiS-u ;) potrafi być dla nich wystarczjąco wiarygodna.
Na PO spoczywa teraz ogromna odpowiedzialność; zawiedzione nadzieje
(i nie chodzi mi tutaj bynajmniej o obietnice socjalne) łatwo
zawieść, a wyborcy na pewno nie będą wobec niej tak bezkrytyczni
jak wyborcy PiS-u wobec Kaczorów i Spółki.
Z drugiej strony - szanse na oszałamiający sukces są także
olbrzymie.
Czy spełni się "Polish Dream" ?...
(w każdym razie - ja trzymam kciuki ;-)