Dodaj do ulubionych

'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......'

26.07.03, 04:29


LPRaki mowily!!! ze za jakis czas cala plage NA NAS SPUSZCZA.
z aborcja, homoseksualizmem, eutanazja i wolnoscia wypowiedzi artystycznej
(sic!) na czela:-)

ICH BOG BEDZIE NA TO PATRZYL Z ZALOZONYMI REKAMI!

Hmmm...moze to on sam na Was te plagi pospuszcza, aby przekonac sie czy
POLSKA jest jeszcze 'PRZEDMURZEM CHRZESCIJANSTWA' (jakie to przedmurze teraz,
z jednej strony barbarzynski wschod, z drugiej...barbarzynski zachod).

czy POLSKA jest jeszcze MUREM?!

TO ON wystawi Was na probe:) (pamietajcie ..to bedzie jego wina jak
przegracie, 'a mury runa, runa, runa....')

POZDROWIENIA
J.K.

ps. jak to Bog przy pomocy UE zamierza spuscic plagi na Polske:

www1.gazeta.pl/kultura/1,34791,1590645.html
Obserwuj wątek
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW 26.07.03, 06:05

      Krzyś napisał:

      )Moje prawa ważniejsze są od religijnych i estetycznych uczuć osób i grup
      )korzystających na ograniczaniu mych praw.


      ...........
      Z racji jedynie niezaprzeczalnej principium nad princypialis o prawach
      człowieka orzekającej, a która ważniejszą od ‘pieśni nad pieśniami’
      rozśpiewanego tłumu jest, w swej ludyczności pogrążonego, bo na świadomym a
      nie afektywnym stosunku do drugiego człowieka opartej; na niezbywalnej
      zasadzie, pierwszej wśród innych, zaczynającej się od słów:
      .......
      >‘ Wszyscy ludzie rodzą się WOLNI i RÓWNI pod względem swej godności i swych
      praw. Są oni obdarzeni >rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych
      w duchu braterstwa’
      ........

      Mojej wolności i równości nie mam zamiaru zbyć w imię żadnych instytucjonalnie
      narzuconych moralności czy w podobny sposób przekazanej ‘wrażliwości’
      estetycznej - opierających się na podziale pomiędzy równych i równiejszych,
      tylko na podstawie pełnionych funkcji stawiających jednych nad drugimi,
      uzurpującymi sobie prawo do rozgrzeszania lub potępiania moich czynów w imię
      niczym nieuzasadnionych odwołań do fantasmagorycznych konstrukcji (...) W
      imię instytucji lekce sobie ważących godność i wolność innych – wbrew
      głoszonym przez siebie hasłom - bez ich uprzedniej zgody włączając w system
      (chrzest) oparty na przeświadczeniu wyższości i nieomylności jednostki (dogmat
      o nieomylności papieża) - czyli dążący w swych założeniach do nierówności
      społecznej; który nie pozwala postępować mi wobec innych w duchu braterstwa
      wymagając w pierwszym rzędzie oddania posłuszeństwa i czci o bałwochwalczym
      charakterze (czczenie figur gipsowych, drewnianych, a nawet i plastykowych,
      klękanie przed płótnami przedstawiającymi akty przemocy jak i nieustanne
      kontemplowanie miernych produktów rzemieślniczych – prostopadle złączonych
      kawałków drewna) abstrakcyjnym bytom.

      Ponadto zwrot ‘wszyscy ludzie(...)Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem’ -
      raz na zawsze uznaje moje prawa do rozporządzania moimi wrzodami, kończynami,
      zygotami – jako, ze one sumienia jak i rozumu nie posiadają stanowiąc
      integralną część mojej osoby jak i moją_li_tylko_własność – chronioną równie
      niezbywalnym prawem własności.

      i dalej:
      .........
      >‘Nie wolno ponadto czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji
      politycznej, prawnej lub międzynarodowej >kraju lub obszaru, do którego dana
      osoba należy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy,
      >czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest
      w jakikolwiek sposób ograniczony >w swej niepodległości.’
      ..........

      Nie ważne zatem, kto w kolejności ster przejmie i w jakie układy wikłać się
      pocznie; czy prawicowa tradycyjnie konserwatywna kołtuneria światełko w tunelu
      w owym związku z religią ujrzy, czy przeżarta lenistwem lewica - moje prawa
      są od owego związku niezależne, żaden układ ich zachwiać nie jest w stanie -
      nie tylko jakościowy ale i ilościowy (...) a człony konstytuujące ów układ
      wszelkie swoje wewnętrzne regulacje zmuszone są uznać za wtórne w stosunku do
      moich, nadrzędnych niezbywalnych praw.

      ..........
      >‘Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo bez jakiejkolwiek różnicy do
      jednakowej ochrony prawnej. >Wszyscy maja prawo do jakiejkolwiek ochrony przed
      jakąkolwiek dyskryminacją, będącej pogwałceniem >niniejszej deklaracji i przed
      jakimkolwiek narażaniem na taką dyskryminacje’
      ...........

      Z racji pozostawania przeze mnie w ‘mniejszości’ – co ma miejsce w kraju,
      gdzie zgodnie przyjmuje się występowanie przeszło 90% ludności katolickiej,
      jako osoba nie podzielająca powyższego przekonania (ateista), narażona jestem
      na dyskryminacje i pogwałcenie moich uczuć, przez nachalne bombardowanie mnie
      w miejscach publicznych – z zaznaczeniem: nie do tego przeznaczonych -
      tempom indoktrynacją odwołującą się do systemu wierzeń i regulacji wtórnych w
      stosunku do mych niezbywalnych praw, wymuszając na mnie poprzez zastraszenie
      i przemoc – sprowadzające się do możliwości naruszenia mojej nietykalności
      osobistej (bojówki LPR – uznającej się za reprezentantów owego religijnego
      ruchu ), a także napiętnowanie i ośmieszanie mych wartości i przekonań (
      uczestniczenie pijanych dygnitarzy kk w uroczystościach o wysokim znaczeniu
      narodowym, a także randze międzynarodowej, upowszechnianie systemu korupcji) –
      do przyjęcia i zaakceptowania powyższych nagannych, nie do przyjęcia na
      gruncie moich gwarantowanych prawem racji.






      ............
      >‘Nie wolno ingerować samowolnie w czyjeś życie prywatne, rodzinne, domowe,
      ani w jego korespondencje, ani >tez uwłaczać jego honorowi lub dobremu
      imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko >takiej
      ingerencji lub uwłaczaniu.
      ............

      Owa ingerencja w moje niezbywalne prawa a także im uwłaczanie jest nagminnie
      praktykowana, przez prostacki system napiętnowania i upowszechnianie
      nietolerancji w stosunku do innych: czy to orientacji seksualnych, czy też
      prawa do planowania rodziny a także korzystania z przysługujących mi usług i
      zabiegów medycznych (aborcja, środki antykoncepcyjne, badania prenatalne) – co
      jest zamachem na moje życie prywatne, rodzinne, domowe – organizowanym na
      zasadzie samowoli – bez mojej wcześniejszej zgody na powyższe(...)

      Utrzymywanie i rozpowszechnianie kłamliwego twierdzenia o wyższości jednych
      nad drugimi – polegającego na przypisaniu pewnej grupie ‘nadprzyrodzonych ‘
      praw wyprowadzanych z pełnionych funkcji - do tzw. rozgrzeszania, czyli
      oczyszczania z wykroczeń danej jednostki – opartym na systemie ‘wyciągania’
      intymnych informacji – prowadzi nie tylko do naruszenia prywatności ale i
      tez uwłacza honorowi lub dobremu imieniu.

      .............
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to
      obejmuje swobodę zmiany wyznania >lub wiary oraz swobodę głoszenia swojego
      wyznania wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, >publicznie
      lub prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i
      przestrzeganie obyczajów’
      .............

      Owe niezbywalne prawo nie nosi żadnej etykiety przypisującej je do
      określonego światopoglądu – wierzenia; żaden też podobny system nie_ jest nie
      tylko względem owego prawa nadrzędny: nie_jest nadrzędny również w stosunku
      do pozostałych wierzeń_ systemów. Żadne też uwikłanie w religie nie może
      służyć do dyskryminacji pozostałych (czym jest chociażby łożenie na rzecz
      większościowego wyznania z prywatnej kieszeni podatnika).

      I tak rozważając to na gruncie narodowego ‘grajdołka’:
      Miejsce religii chrześcijańskiej wraz z jej odłamami (np. katolicyzmem) jest
      tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      interesujących socjologicznie, jako wytworów grup społecznych, czy całych
      społeczeństw nawet; ciekawych szczególnie dla religioznastwa.

      Takie podejście dyskwalifikuje, degraduje, a w końcu odbiera
      wierzącym /parafianom wraz z całym aparatem władzy kościelnej - duchownymi /
      uprzywilejowana pozycje wiążąca się z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      prawdę' wynikająca miedzy innymi z przekonania powyższych o pozostawaniu w
      szczególnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczególnych
      zainteresowań (...).
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW - cd 26.07.03, 06:06
      ...
      Kodeks moralny każdej grupy wyznaniowej jest budulcem kręgosłupa li tylko jej
      wyznawców.
      Decydując się na przynależność do jakiejś grupy wyznaniowej, przyjmuje się też
      siłą rzeczy system wartości, przekonań, ustaleń nakazów i zakazów
      charakterystycznych dla danej grupy. Ponieważ żadna z grup nie posiada
      monopolu na 'jedynie obowiązująca prawdę' przekazana za takim czy innym
      pośrednictwem wyznawcom przez 'absolut'- [ religia, system wierzeń jest
      wytworem jak najbardziej ludzkim, o jak najbardziej 'człowieczym' obliczu
      mechanizmem pomagającym scalać, integrować grupy koncentrując je wokół
      wspólnych wartości czy nadając im 'sens życia']- zakres każdej grupy
      wyznaniowej zaczyna i kończy się na danej grupie, a hermetyczność takiego
      układu zapewnia jego przetrwanie;

      Żadna wiec z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI
      (pozostając wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA
      Z ABSOLUTEM nie ma żadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na
      wyższość jednej grupy nad druga; jako, że wszystkie w takim samym stopniu
      pozostają w sferze fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonań, czy
      systemu wartości na
      inne jednostki, tudzież grupy.

      I w reszcie sedno sprawy:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje
      swobodę posiadania niezależnej >opinii, poszukiwania, otrzymywania i
      rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu >na
      granice’
      ..........

      Tu mieści się historia z Nieznalska i orzecznictwem sądu w jej sprawie.
      Aspekty i konteksty owego dzieła
      nie-dzieła które wobec powyższego powinny być zauważone i przy wydawaniu
      wyroku wzięte pod uwagę...Jednakże sad okazał się wyjątkowo 'twórczym'
      podejściem do sprawy....znanym z niechlubnej historii (...)

      1. mówimy o wolności artystki, która bez względu na marność swej sztuki zwać
      się tak będzie...bo choćby ma na to papiery:), przypieczętowane ukończeniem
      szkoły odpowiedniej, ASP skąd inąd znanej.

      2. prace tejże artystki, objęte zalecaną ' wolnością opinii i wyrażaniem jej;
      posiadaniem niezależnej opinii, poszukiwaniem, otrzymywaniem i
      rozpowszechnianiem informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu na
      granice’ wystawiane były w miejscu, którego KONTEKST nadaje odbiór dziełom
      właściwy - które zwie się galeria

      3. Sztukę jak wiadomo czytamy przez kontekst pewien (stad takie badania jak
      historia sztuki); bez niego odbiór dzieła staje się niepełny, ba, ograniczony
      nawet do najbardziej prostych skojarzeń naszego umysłu - pozostając bez
      związku z zamysłem autora – czego najlepszym przykładem jest sięgając
      najbliżej twórczość Malczewskiego, a czego zdaje się doświadczyła Nieznalska i
      my wszyscy.
      Pozostaje jednak pytanie : dlaczego karać kiepską bądź co bądź artystkę za
      wytwór wyobraźni opartej na prostych skojarzeniach grupki składającej się w
      porywach z 15 osób?
      Jeśli czegoś byliśmy świadkami to oprócz niezbyt_dobrej_ instalacji _autorki
      był to gorszący, ekshibicjonistyczny pokaz meandrów umysłowości narodowych
      chrześcijan.

      A przecież:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym
      społeczeństwa, do korzystania >ze sztuki, do uczestniczenia w postępie nauki i
      korzystania z jego dobrodziejstw.’
      ..........

      jak i:

      ...........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do ochrony moralnych lub i materialnych korzyści
      wynikających z jakiejkolwiek jego >działalności naukowej, literackiej, lub
      artystycznej.’
      ...........

      I wydaje się, że wobec powyższego, wobec niezbywalnych żadną miarą praw,
      Nieznalskiej przysługuje ochrona.
      I taką zapewne otrzyma – niestety nie u nas ale w Brukseli .
      W obronie moich NIEZBYWALNYCH praw, nie pozostaje mi nic innego jak ponownie
      stwierdzić:
      KOŚCIÓŁ ŁAPY PRECZ OD PAŃSTWA

      z wyrazami szacunku
      K
      • oszolom.z.rm Re: W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW - cd 27.07.03, 04:41
        to nie jest ta piosenka to bylo o komunizmie
    • kkkaczory_piss_brothers ---------RELATYWIZM MORALNY----------------------- 26.07.03, 07:19
      RELATYWIZM MORALNY BRACI KATOLIKOW


      Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
      kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlowieka,
      już się nie powtorzyly’.

      Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
      - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
      Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
      - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
      miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
      - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
      - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo


      Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
      wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
      kosciele, naduzywanie alkoholu....).

      Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
      instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zlote
      cielce’?

      Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
      Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
      -------------------------------------------------------------------------------
      ---------------------------
      mian napisał:

      > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości oparty
      > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
      > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
      > Francuska .

      Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
      spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazwales.
      Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wendejczycy.
      Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
      Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
      chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
      Ona to dogmatom katolikow wielka krzywde wyrzadzila, to przeciez posrednio za
      jej sprawa papiez musi co rusz nowe encykliki pisac;-), bo rozwoj naukowy
      postepuje i konfabulacje za bardzo wiernym po oczach daja:) (np. Giordano
      Bruno, 1996-uznanie praw ewolucji, po ponad 130latach (sic!),
      inkwizycja.....itd.)

      Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
      - idee wolnosci osobistej
      - rownosci wobec prawa
      - idee spoleczenstwa obywatelskiego
      - reprezentatywnosci wladz panstwowych
      - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
      doprowadzila
      ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
      Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne ;) (toż to opoka
      wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
      plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już po wielokroc
      rozp........ się w drobny mak).
      ----------------------------------
      mian napisał:

      > Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu miejsca >
      > > sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie
      taki samym
      > przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
      dosłownie )
      > prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
      swoje
      > przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset
      lat
      > działania inkwizycji .

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579---------------------------------------------------------

      TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’a:)

      Gość portalu: mian napisał(a):

      > Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
      > koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
      > jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK .
      > Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy
      > wyobraźnia

      PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH - wystarczy encyklika!!!!!!!
      Zbierzmy np.1mld podpisow i poprosmy papieza, aby oglosil encyklikę, iz
      wszyscy
      bez wzgledu na wszystko zostaja zbawieni i automatycznie ida do nieba;-)

      ZAGRAJMY NA NOSIE DIABLU!!!!!

      PRZECIEZ TO JEST TAK DZIECINNIE PROSTE-PRZECIEZ CHODZI O TO, ABY PAN BOG
      WYGRAL
      W ILOSCI DUSZ Z LUCYFEREM, czyz nie?!

      Poza tym i papiez i bog sa dobrzy wiec na pewno sie zgodza i nie odrzuca
      naszej prosby!!!!

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7107220

      pozdrowienia
      J.K.

      ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanem:)

      "Po co kobiecie glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem
      i glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby sie nic -
      albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w rodzinie". Dmowski byl
      rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich dla kobiet ("gdyz ich umyslowosc
      inna jest od umyslowosci mezczyzny") i ich pracy zarobkowej:-)

      Fakt, ze wspolczesnie troche sie to zmienilo, ale czy, az tak bardzo? czy
      wystarczajaco?

      Wciaz nie moga ONI zaakceptowac prawa kobiet (mezczyzn rowniez:) do
      samostanowienia o sobie, o swoim zyciu, o swojej ‘moralnosci’.
      Probuja narzucic jedyny sluszny swiatopoglad, religie, normy zachowan –
      cementujac to normami prawnymi.

      I jeszcze ten ‘relatywizm moralny’ dopuszczajacy Kare Smierci wykonywana na
      Czlowieku i zabraniajacy Aborcji wykonywanej na (sic!) zygocie.
    • Gość: Kamień Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' IP: *.dialup.medianet.pl 27.07.03, 18:20
      LPR nie ma nic wspólnego z religią, na pewno ja jako katolik nie uważam ich za
      moich przedstawicieli. Czegoś się muszą chwycić, to się wiary ludzkiej chwycą,
      a Bóg ich po swojemu osądzi i nam nic do tego.
      P.S. Tylko proszę mi nie profanować jednej z moich ulubionych piosenek!
      • Gość: sqnk. Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' IP: *.chello.pl 27.07.03, 18:25
        Gość portalu: Kamień napisał(a):

        > LPR nie ma nic wspólnego z religią, na pewno ja jako katolik nie uważam ich
        za
        > moich przedstawicieli. Czegoś się muszą chwycić, to się wiary ludzkiej
        chwycą,
        > a Bóg ich po swojemu osądzi i nam nic do tego.
        > P.S. Tylko proszę mi nie profanować jednej z moich ulubionych piosenek!
        Ulubiona piosenka Tajnych Współpracowników i pozostałej agentury ... ?
        • Gość: Kamień Właśnie tak! IP: *.dialup.medianet.pl 27.07.03, 18:28
          A bo co?!
        • Gość: leon Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 18:32
          Gość portalu: sqnk. napisał(a):

          > Gość portalu: ....
          > Ulubiona piosenka Tajnych Współpracowników i pozostałej agentury ... ?

          A tak poza tym, to masz wszystkich w domu?
          • Gość: Kamień Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' IP: *.dialup.medianet.pl 27.07.03, 18:36
            Mówi się: "A tak poza tym to czy wszyscy zdrowi?" :-)
            • Gość: leon Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 20:55
              Gość portalu: Kamień napisał(a):

              > Mówi się: "A tak poza tym to czy wszyscy zdrowi?" :-)
              I owszem zależy od okolicy :-)
      • kkkaczory_piss_brothers Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' 29.07.03, 03:25
        Gość portalu: Kamień napisał(a):

        > LPR nie ma nic wspólnego z religią, na pewno ja jako katolik nie uważam ich
        za
        > moich przedstawicieli. Czegoś się muszą chwycić, to się wiary ludzkiej
        chwycą,
        > a Bóg ich po swojemu osądzi i nam nic do tego.
        > P.S. Tylko proszę mi nie profanować jednej z moich ulubionych piosenek!


        gdzi tutaj profanacja, toz pasuje ona jak ulal na okolicznosc...
        • Gość: Kamień Re: 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......' IP: *.dialup.medianet.pl 29.07.03, 18:38
          Nie, bo czemu innemu służyła ta pieśn kiedyś...
          • kkkaczory_piss_brothers 'A MURY RUNĄ, RUNĄ, RUNĄ.......'-Reaktywujmy ja. 29.07.03, 19:54
            a dla czegos innego posluzy teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka