Dodaj do ulubionych

Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :)

09.11.07, 07:49
"Nie znam lepszego miejsca do wychowywania niż podwórko, są takie
miejsca, które nie maja konkurencji i właśnie podwórko jest poza
konkurencją. Na podwórku wychowywali się Polacy, jak podejrzewam w
sile 80%,. Poza podwórkiem wychowywały się dzieci komunistycznych
prominentów, wykładowców WULM, ale i to nie wszystkie, ewentualnie
dzieci księży również ni zaznały podwórka, chociaż i tu nie ma
reguły. Dlaczego polskie dzieci wychowywały się na polskich
podwórkach, chyba nikomu normalnemu tłumaczyć nie trzeba, może
jednak dla porządku przypomnijmy, skąd się wzięła ta szkoła życia
zwana podwórkiem. Wzięła się z biedy, bieda wygoniła dzieci na
podwórka, rodziców dzieci podwórka miały od święta, rodzice zasuwali
w komunistycznych fabrykach wiążąc koniec z końcem. Podwórko było
świetlicą, domem, stołówką, boiskiem, kinem, a nawet szpitalem dla
wielu z nas. Na podwórku kopało się `gumiaka' i wylewało łzy, kiedy
`futbolówka' trafiła w wystający drut siatki. Nikt na podwórku nie
szukał lekarza, kiedy zarył dwoma kolanami w betonową płytę i
poprawił łokciami, co było efektem czystego wślizgu na piłkę.
Kontuzjowany siadał na ławce, w kałuży obmywał krew, wycierał ranę
trawą, albo liściem łopianu i wracał do gry, zwykle na bramce, bo
ciężko było biegać z rozprutymi kolanami. Podwórko dzieliło gumę
Donald na 8 równych kawałków, nie miał co szukać na podwórku, ten co
przyniósł Donalda i przeżuł sam. Na podwórko babcie wynosiły chleb
ze smalcem, jak już się nie dało wyrwać zawodników na przerwę
obiadową. Podwórko uczyło jak przemycić się do kina na Wejście
Smoka, od 18 lat, kiedy się miało lat 12, a to nie lada sztuka.
Przede wszystkim należało zdobyć kasę sprzedając butelki, tudzież
wymieniając chomika na klaser znaczków, klaser na akwarium, akwarium
na chińskie trampki i w końcu trampki na walutę. Potem odrobina
szczęścia i uśmiech losu pozwalający trafić na zmianę bileterki,
która przyjęła bilon i od tej chwili pozostało sie tylko modlić, aby
kierownik kina nie kręcił się po kanciapie. Kiedy kończyła się
Polska Kronika Filmowa, jeszcze przez co najmniej 5 minut nie było
mowy o wejściu na salę, dopiero jak bileterka sprawdziła teren i
zobaczyła zahipnotyzowane twarze dorosłych widzów, można było wejść
i usiąść w ostatnim rzędzie. Takie było podwórkowe kino.
Każde podwórko uczyło rozrywki szacunku, szczególnie szacunku dla
starszych (...).
Po co dyskutować z ludźmi, którzy zza żółtych firanek wychowywali
się w salonach reżimowej kinematografii? Po co polemizować z dziećmi
herbu Pomian przeżuwającymi samotnie balonowe gumy i przesyłane
przez ojca zagraniczne zabawki. Nie dogadamy się z dziećmi
dygnitarzy PRL, nie dogadamy się, chociaż jak się na nich patrzy, to
aż trudno uwierzyć, że to szlachta i potomkowie służącej PRL
inteligencji. Patrząc na te bliźniacze sieroty widzimy raczej
plebejskie obyczaje i styl życia, takiego proletariatu nawet na
podwórkach nie było. Znam parę szlacheckich dzieci, ale te nie
położyły się spać, jeśli nie umyły zębów, żadne z nich nie mlaskało,
bekało i nie jeździło ozorem po wargach. Buty zawsze na glanc
wypastowane, jedwabne chusteczki, wełniane płaszczyki, zamiast
spękanej skóry, w piórniku porządek, czyste paznokcie. Mnie dziecku
podwórka daleko do takiego szyku, ale robiło to wrażenie, tacy mali
dorośli, koleżanki zachwycały się tym stylem hrabiowskim. Ci dwaj w
roli szlachciców wyglądają jak furmani przebrani w smokingi (...).
Cały tekst tutaj: www.matka-kurka.net/post/?p=1159
Obserwuj wątek
    • kikoooo Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 07:52
      badziewie kurka leje się niczym z jalu kurka
      • kronopio77 Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 07:54
        Tylko tyle? Ach, ale ty przeciez nawet nie przeczytałaś tego tekstu.
        Zdania wielokrotnie zlożone, dłuższe niż slogan typu "3 mln
        mieszkań" wprawiają cie w popłoch? :)
        • wanda43 Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 08:15
          W dziecinstwie nie mozna powiedziec,ze byli niechlujnie ubrani.Czasy byly
          ciezkie i zdecydowana wiekszoc zyla skromnie.Herbowi rowniez. Im do niektorych
          herbowych z Zoliborza daleko,np. do Radziwillow. Z tego,co pamieta moj mąż,
          bywalo,ze spodnie mieli prykrotkie,ale zawsze w kancik i czyste. Matka o nich
          dbala. Od czasu zagrania w filmie dostawali do viwatu od chlopakow z
          okolicy,szczegolnie od tych z barakow, od nauczycieli tez zresztą. Zycie
          dzieciakow i mlodziezy wowczas toczylo sie na boisku TPDowskiej "jedynki".Tam
          chlopaki grali w pilke, a zimą bylo lodowisko, gdzie przychodzili na łyżwy.
          Zapewne do dzis pamietają, bo chlopakow w okolicy bylo ze 20. Na swietlicy
          betoniarni grali w ping-ponga, tam rowniez byl telewizor, bo w domach nie bylo.
          Raczej byli grzeczni, w niedziele z mamusią do kosciola.
          Nie lubie ich,ale trzeba oddac prawde.
          • zapijaczony_ryj To skąd w nich tyle nienawiści? 09.11.07, 08:29
            wanda43 napisała:

            > W dziecinstwie nie mozna powiedziec,ze byli niechlujnie
            ubrani.Czasy byly
            > ciezkie i zdecydowana wiekszoc zyla skromnie.Herbowi rowniez. Im
            do niektorych
            > herbowych z Zoliborza daleko,np. do Radziwillow. Z tego,co pamieta
            moj mąż,
            > bywalo,ze spodnie mieli prykrotkie,ale zawsze w kancik i czyste.
            Matka o nich
            > dbala. Od czasu zagrania w filmie dostawali do viwatu od chlopakow
            z
            > okolicy,szczegolnie od tych z barakow, od nauczycieli tez zresztą.
            Zycie
            > dzieciakow i mlodziezy wowczas toczylo sie na boisku
            TPDowskiej "jedynki".Tam
            > chlopaki grali w pilke, a zimą bylo lodowisko, gdzie przychodzili
            na łyżwy.
            > Zapewne do dzis pamietają, bo chlopakow w okolicy bylo ze 20. Na
            swietlicy
            > betoniarni grali w ping-ponga, tam rowniez byl telewizor, bo w
            domach nie bylo.
            > Raczej byli grzeczni, w niedziele z mamusią do kosciola.
            > Nie lubie ich,ale trzeba oddac prawde.

            Moze ministrowali u w tyk kościele u poczatkującego prałata z
            GDAŃSKA LUB JENUPODONEGO?
            • wanda43 Re: To skąd w nich tyle nienawiści? 09.11.07, 08:32
              Nie wiem,kto wtedy byl proboszczem,ale napewno zaden taki, bo by sie wrył w
              pamieć.Ministrantami chyba nie byli.
          • kronopio77 Ten fragment wiele tłumaczy :)) 09.11.07, 08:39
            "Od czasu zagrania w filmie dostawali do viwatu od chlopakow z
            okolicy,szczegolnie od tych z barakow, od nauczycieli tez zresztą."

            Oni po prostu do dzis sie odgrywają na Polakach.
        • kikoooo Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 09:15
          azaliż cierpisz na kompleks ariadny, kronopio?
          Wyrazy współczucia!
          • kronopio77 Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 11:12
            Nie, po prostu jestem uczulony na ludzi, którzy długi i ciekawy tekst sa w stanie skomentować góra dwoma słowami, z czego przynajmniej jedno to obelga :)
          • ariadna-enta Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 12:09
            słuchaj przygłupia kwoko mająca problemy ze zrozumieniem
            prostego tekstu nie wycieraj sobie mną gęby.
            • kikoooo Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 12:12
              Ooo,takaś todama? z odgiętym paluszkiem przy piciu
              kawki itd.....
              • ariadna-enta Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 12:24
                a kto pije piwo przez słomkę kikusia?.))
                tak robią damy.)))))
                • kikoooo Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 13:52
                  tak piją w Krakowie, prowincjuszko....
                  • ariadna-enta Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 13:56
                    w Krakowie??
                    jakoś nie widziałam,a często tam bywam.
                    nie rób obciachu normalnym Krakowianom.
                  • wos9 Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 13:56
                    kikoooo napisała:

                    > tak piją w Krakowie, prowincjuszko....

                    Taaak???
      • kronopio77 A gdzie ty się wychowałaś/łeś? :) 09.11.07, 08:09
        ? :)
        • baba1953 Re: A gdzie ty się wychowałaś/łeś? :) 09.11.07, 08:13
          nawłaściwszym pytaniem jest ..a gdzie Ty sie wychowałeś(ałaś)?
          • kronopio77 Re: A gdzie ty się wychowałaś/łeś? :) 09.11.07, 08:24
            Ja na podwórkach, rzecz jasna :) I w lesie :)
    • elena4 Re: Ilu z nas wychowało się na podwórkach? :) 09.11.07, 08:34
      No i wydało się.
      Jedynymi książątkami i beneficjentami Sp PRL byli Kaczyńscy.
      Więcej książąt nie było. Nie było!!!
      A jak byli, to i tak wszyscy głosowali na PIS.
      Co te cwaniaki z PO znów kombinują?
      • kronopio77 weź coś na uspokojenie :) 09.11.07, 08:41
        Gdzie jest napisane, że Kaczyńscy byli jedynymi beneficjentami PRL?

        I co tu do rzeczy ma PO? Porazka w wyborach odebrała ci rozum?
        • elena4 Re: weź coś na uspokojenie :) 09.11.07, 09:12
          A to nie PO?
          Więc pewnie kto inny zaczyna przedwyborczą ofensywę.

          A co do mojego stanu nerwów po przegranej, spoko.
          Tak przegrać to jak wygrać
          Moja babcia zawsze mówiła, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim
          znaleźć.
          • kacza.republika.bananowa najlepiej z mądrym znaleźć 09.11.07, 09:15

            z Pisem takie rozwiązanie jest nierealne
            • kikoooo Podwórko......................... ................. 09.11.07, 09:18
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=71677906&a=71736341
              • kronopio77 Re: Podwórko......................... ........... 09.11.07, 11:14
                "Prowokacyjnie"??? Wy naprawdę jestescie stanowczo zbyt mocno przeczuleni na swoim punkcie. Odbieranie prostych wypwoedzi i stwierdzen jako ataku na własna osobe jest wyrazem głębokich kompleksów. Współczuję :)
                • kikoooo Re: Podwórko......................... .......... 09.11.07, 12:15
                  a wy jesteście czepialscy, nieobiektywni,
                  przemądrzali (bardzo dziwne!) i chamscy oraz
                  cierpicie na kompleks ariadny!
                  • ariadna-enta Re: Podwórko......................... ......... 09.11.07, 12:22
                    kikoo ty jesteś jednym wielkim kompleksem

                    jak tam mentolki jeszcze setkami przypalasz?

                    • kikoooo Re: Podwórko......................... ........ 09.11.07, 13:55
                      aktualnie dwusetkami(inflacja postępuje!),biedaczko...
                      • wos9 Re: Podwórko......................... ....... 09.11.07, 14:01
                        kikoooo napisała:

                        > aktualnie dwusetkami(inflacja postępuje!),biedaczko...

                        Dla ciebie setka, czy dwusetka, to bez różnicy. A pisałaś, że
                        1000 złotych emerytury, to fortuna...
                        • ariadna-enta Re: Podwórko......................... ...... 09.11.07, 14:07
                          biedaczka kokoo
                          miota się bezsilnie i co słowo to żałość
                          forumowy błazen.
                          • wos9 Re: Podwórko......................... ..... 09.11.07, 14:11
                            ariadna-enta napisała:

                            > biedaczka kokoo
                            > miota się bezsilnie i co słowo to żałość
                            > forumowy błazen.

                            To od dawna wiadomo.
                  • kronopio77 kikoo! pora leżakowania sie zbliża 09.11.07, 12:29
                    > a wy jesteście czepialscy, nieobiektywni,
                    > przemądrzali (bardzo dziwne!) i chamscy oraz
                    > cierpicie na kompleks ariadny!

                    Ile masz lat? 6? :))
    • roterupel Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 11:35
      podwórko.
      Znam tez wiele lepszych miejsc do kształcenia się niż forum Kraj i
      internet.
      • kronopio77 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 11:44
        > Znam tez wiele lepszych miejsc do kształcenia się niż forum Kraj i
        > internet.

        Często tu jednak bywasz :)
        • roterupel Ale się tutaj nie wychowuje ani nie kształcę :)) 09.11.07, 11:46
          • kronopio77 Dlaczego więc twierdzisz, że inni to robią? 09.11.07, 12:11
            Na pewno nie oceniasz innych po sobie...? :)))
      • eulalia11 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:03
        Ja też i mimo że mieszkam w bloku moich synów nie wychowuje przez
        zrzucenie tego na tzw. podwórko (czyt. żulię). Oczywiście grali w
        piłkę z kolegami, ale pod kontrolą. Kaczyńskiemu chodziło o ludzi
        zdemoralizowanych przez brak opieki ze strony rodziców -wszyscy
        udają, że nie rozumieją o co chodzi i kpią, ale żuli każdy omija z
        daleka jak okupują jedyną ławeczkę przed blokiem, to nikt nie
        przeprosi by pozwolili usiąśc matce z dzieckiem, staruszkom... żenada
        • kikoooo Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:17
          dokładnie tak, Eulalio :))
        • ariadna-enta Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:18
          eulalia Kaczyńskiemu wyrażnie chodziło o podwórka,blokowiska
          gdzie wychowało się 80%społeczeństwa,a nie o margines.
          To napuszony dupek bez kindesztuby wywyższający się ponad ten
          lud,któremu podobno tak chce służyć.
          brak ogłady,komplesky i brak wyczucia.
          Mnie takie coś nie moze obrazić bo nie głosowałam na niego,ale
          ciekawe co na to jego elektorat.
          za wyjątkiem kikusi oczywiścxie,która setkami mentolki przypala
          i eleny co na dworku służyła.
          • eulalia11 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:40
            A ja uważam, że Kaczyński użył eufemizmu, aby nie powiedzieć
            niektórym wprost, że ktoś ich w pewnym wieku zaniedbał
            wychowawczo, , a skutki widoczne są do dzis,ot i tyle. Kto zna
            Żoliborz wie, że są bloki z inteligencją w "środku" i tam dzieci nie
            wychowywało podwórko, ale i takie, do których strach w dzień wejść i
            tam na podwórko pełno "milusińskich" samowychowujących -zapytajcie
            np. nauczycieli, wszyscy wymienią bezbłędnie adresy(np. ul.
            Krasińskiego, Mickiewicza)
            • kronopio77 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:42
              Taaa... Kaczyński to znany autor eufemizmów :))))) Wytłumacz mi w takim razie, co miał na mysli porównując 70% Polaków z ZOMO :)))
              • eulalia11 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:47
                Może Kaczor czytał to forum:-). Pełno tu nadgorliwców gorszych od
                ZOMO, zacietrzewiony za i przeciw, zupełnie nie patrzących na realia
                i nawet nie trzeba im za to kasy i przywilejów dawać!
                • ariadna-enta Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 13:48
                  jakie są te realia
                  ano takie,że ponad połowa POlaków wychowała się wg tego pożal się
                  Boże mężusia stanu w gorszych miejscach.

                  paniusia elena ze spalonego dworku
                  będzie temu przyklaskiwać,więc ma tyle mniej więcej "klasy"
                  co jej idol.
            • kikoooo Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 13:58
              Nie wymagaj Eulalio, zeby cieniasy to pojęły. Nawet
              jesli ktoryś rozumie, to udaje greka
              • kronopio77 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 14:08
                jesteś skończona idiotką (to jest eufemizm :)))
          • elena4 Re: Znam wiele lepszych miejsc do wychowania niż 09.11.07, 12:55
            Nie służyła, tylko się wychowywala, petronelo.
            A poza tym życie mnie nauczyło słuchać i identyfikować prawdę,
            choćby była szorstko i nieatrakcyjnie podana.
            Prawda ozdobnikow nie potrzebuje, bo nie ma nic do ukrycia.
    • boblebowsky Matka Kurka jak zwykle celnie 09.11.07, 13:57
      Nic dodać nic ująć,
      a ten mały nerwus tylko się obnażył tym tekstem, przyznając się do bycia
      dzieckiem PRL-owskich notabli.
      • kikoooo Re: Matka Kurka jak zwykle celnie 09.11.07, 13:59
        matcekurka słowotok się leje niczym z jalukurka....
        • wos9 Re: Matka Kurka jak zwykle celnie 09.11.07, 14:04
          kikoooo napisała:

          > matcekurka słowotok się leje niczym z jalukurka....

          Dobrze, że nie jaRukurka!
          • boblebowsky Wypad!!!!! 09.11.07, 14:11

    • woda.woda Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 13:59
      I to w dwóch miastach.

      I tu, i tu była nas grupa dzieciaków, która musiała dobrowolnie
      respektowac niepisane reguły gry. Były wśród nas i dzieci
      robotników, i dzieci profesorów - wszystkich obowiązywałe te same
      przepisay dotyczące zachowań. A te bardziej zamozne wynosiły po
      kryjomu z domu co smaczniejsze kąski dla tych mniej zamożnych.

      Podwórko to najlepsza szkoła życia. Widać, że kaczyńskie jej nie
      ukończyły :)

      • sabina69 Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:04
        Bardzo prawdopodobne, ze PO spełni Twoje oczekiwania: "te bardziej
        zamozne wynosiły po kryjomu z domu co smaczniejsze kąski dla tych
        mniej zamożnych"
        • woda.woda Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:06
          Mam nadzieję, że spełni.

          Ty nie dzieliłas sie w dzieciństwie nieczym z mniej od ciebie
          zamożnymi?

          Czy juz mniej zamożnych od ciebie nie było w okolicy?

          • sabina69 Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:15
            Nie wierzę:)))
            Chciałabyś, by bardziej zamożni...po kryjomu...wynosili coś mniej
            zamożnym?
            • woda.woda Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:19
              Gdzie napisałam, że "chciałabym"? Napisałam, jak było. ja na
              przykład wykradałam z domu ziemniaki na wspólne, tajemne ognisko.

              A ty w co bawiłas sie na podwórku?

              • sabina69 Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:22
                Podchody, chowany, szkoła, teatr...
                Nigdy nie kradłam. Nawet kartofelka. Na szczęście mam mądrych
                rodziców:)
                • woda.woda Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:24
                  Niby mądrzy rodzice, a tak niemądrze dziecko wychowali :)

                  • sabina69 Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:26
                    Bo nie kradnę???
                    I jeszcze odnośnie poprzedniego:
                    Sabina69 napisała: Bardzo prawdopodobne, ze PO spełni Twoje
                    oczekiwania: "te bardziej
                    zamozne wynosiły po kryjomu z domu co smaczniejsze kąski dla tych
                    mniej zamożnych"
                    woda.woda napisała: Mam nadzieję, że spełni.


                    • woda.woda Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:39
                      Nie odpowiadam za twoje fobie, sorry.

                      • sabina69 Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:45
                        I kto tu ma fobie???:)))
                        Ładne zakończenie:)



                        • woda.woda Re: Ja się wychowałam na podwórku 09.11.07, 14:47
                          > I kto tu ma fobie???:)))

                          Ty.
                          Chyba, że potrafisz wyjasnić, co mają wspólnego moje wspomnienia z
                          dzieciństwa z Platformą Obywatelską.

    • hummer Każde normalne dziecko choć nie wiem czy nim byłem 09.11.07, 14:48
      Ale na podwórku się spędzałem większość czasu.
      Do domu sie pędziło tylko co piątek na listę przebojów trójki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka