Dodaj do ulubionych

O nienawiści

IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 00:07
Ale te same ręce, które nakładały nam kajdany, teraz wystawiają dłonie
pojednawczym gestem: "Nie trzeba!...Dajcie spokój przeszłości!...Kto starą
złość wspomni bodaj oko stracił". Ale to porzekadło ma ciąg dalszy-"A kto ją
zapomni-bodaj obu nie miał!"

Powyższy fragment pochodzi ze wstępu, jaki Aleksander Sołżenicyn napisał do
swego "Archipelagu Gułag".
Niech posłuży mi za odpowiedź (której udzielam tak, bo zdecydowałem się nie
podnosić już wątku właściwego-ze względu na jego zwczajnie chamski charakter)
do wypowiedzi o "zaciekłej nienawiści" poezji Herberta. Jest bowiem
równie "nienawistny"-wyraża sie to w ostatnim zdaniu-jak wiersze zmarłego
Poety.

t1s-nienawistnik
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Aleksander Sołżenicyn.. 30.07.03, 00:27
      To dobra ilustracja problemu o którym dyskutujemy (pomijam kretyńskie wpisy
      obrażające Herberta, itp.). Człowiek nieugięty, dysydent - a potem jakieś
      idiotyczne idee panslawistyczne, gadanie o Rosji - mocarstwie, i takie tam inne
      głuptactwa.
      Czy ważny jest Sołżenicyn - dysydent, czy Sołżenicyn - prorok? Czy to ta sama
      osoba, czy może zupełnie różni ludzie?

      Moim skromnym zdaniem, poetą się tylko bywa. Dlatego nie przeszkadza mi
      szanować Herberta to że miał on taki wredny charakter i bywał mitomanem. Poezję
      Szymborskiej lubię, choć popełniła głupie wiersze na cześć. Ezrę Pounda
      czytuję, choć wielbił Hitlera.
      Męża koleżanki lubię, i piję z nim piffo, choć przesiedział w więzieniu kilka
      lat za napad.
      Ludzie nie są jednowymiarowi. I nic na to nie poradzimy.
      KrisK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka