Gość: Jarek
IP: *.bydgoski.pl
04.08.03, 09:00
W poniedziałek dowiedziałem się, że pan Bereś Witold pała
nieposkromionym uczuciem do Urbana. W jego hagiografii zatrzymuje
się na 81 roku, potem jest przerwa i Urban wraca w roku 90.
Współczesność zaś to wedle Beresia czas tryumfu Urbana, który wyrósł
już na prawdziwy Autorytet Moralny. Dołączył tym samym do innych
Autorytetów: Brystygierowej, Różańskiego, Fejgina, Wolańskiej,
Olszowskiego i wielu innych "bożków" naszej postępowej Gazety.
Panie Bereś, robotę pan wykonałeś, wyniosłeś Urbana na ołtarze,
możesz pan odebrać kasę.