socjalliberal
10.01.08, 15:40
W USA wydatki na ochronę zdrowia wynoszą ok. 16% PKB.
W Polsce wydatki na służbę(sic) zdrowia wynoszą ok. 4% PKB.
Pytanie - czy naprawdę uważacie, że w Polsce wyjątkowo dużo wydajemy na
ochronę zdrowia? Że naprawdę NFZ przeżera wszystkie nasze pieniądze i to
ultra-dziurawy system?
Przypominam, że w USA ochrona zdrowia jest w głównej mierze prywatna. Minimum
40mln ludzi nie ma żadnego ubezpieczenia. O wydajności takiego systemu nie
chcę rozmawiać( na Kubie dłuższa średnia życia niż w USA), żeby nie zaciemniać
dyskusji.
Ale jak sobie to wyobrażacie, że wystarczy wprowadzić reformę i już znikną
wszystkie problemy, ba, koszty ochrony zdrowotnej się obniżą? Może poniżej 4%,
to już będziemy nie na równi, ale za Albanią?
No bo skoro teraz system jest "dziurawy" i "nieefektywny"...
A może jakikolwiek system, czy prywatny, czy państwowy, byłby cholernie
nieefektywny, jeśli byście zmuszali go do działania na standardach zachodnich
za albańskie pieniądze?
W Albanii przynajmniej nikt nie wymaga zachodnich standardów.
Czy ktoś tu zmysły postradał i próbuje ze mnie idiotę zrobić?
I na argument "nam starczy, USA bogatsze" - przypominam, podaję PROCENTY, nie
liczby bezwzględne (x mld$). W dodatku, dziwne, że gdy komuś trzeba zapłacić,
to mówimy "no, tutaj jest bieda, nie stać nas", ale kiedy wymaga się leczenia,
to chce się utrzymania amerykańskich standardów - dziwna hipokryzja, czyż nie?