Dodaj do ulubionych

Rozmowa z Grossem

12.01.08, 15:42
Duża część Polaków akceptowała mordowanie Żydów przez hitlerowców –
pisze Pan w „Strachu”, cytując Jana Karskiego. Czy może się Pan
pokusić o szacunek, jaki to był konkretnie procent ludności polskiej?
Procentowo nie można tego określić. Uderzające są jednak słowa
Karskiego, Grota--Roweckiego, a potem i innych przedstawicieli
polskiego podziemia, że pod niemiecką okupacją antysemityzm jest
bardzo rozpowszechniony. W telegramie wysłanym do Londynu dowódca AK
Rowecki pisze: „Proszę przyjąć jako fakt zupełnie realny, że
przygniatająca większość kraju jest nastawiona antysemicko”.
Mamy jednak przecież relacje o osobach pomagających Żydom, nawet
pomimo poglądów antysemickich. Pytanie teraz, czy więcej było tych,
którzy cieszyli się z Zagłady albo wręcz pomagali Niemcom, czy też
tych, którzy wspierali Żydów?
Bez żadnej wątpliwości ludzi, którzy pomagali Żydom, było bardzo
niewielu. Na pewno znacznie mniej niż tych, którzy z zadowoleniem
obserwowali mordy lub w jakiś sposób korzystali z tych wydarzeń.
Przytoczę panu zdanie, które chyba najlepiej podsumowuje nastawienie
polskiego społeczeństwa do Holocaustu: „Co jak co, ale Hitlerowi
trzeba będzie postawić pomnik za to, że nas wyzwolił od Żydów...”.
To zdanie powtarzali rozmaici ludzie, przy różnych okazjach. Ono
jednoznacznie określa generalny nastrój, który wtedy panował.
Czy na bazie zachowanych świadectw historyk może wygłaszać tak
jednoznaczne stwierdzenie o całym społeczeństwie?!
Oczywiście, że tak. W książce przytaczam wiele dokumentów, które
jednoznacznie to potwierdzają. Cytuję głównie oceny ludzi najlepiej
wówczas poinformowanych o nastrojach społecznych: delegata rządu
londyńskiego, dowódców Armii Krajowej, urzędników Delegatury.
Wszyscy oni piszą dokładnie to samo: zabór mienia mordowanych Żydów
przez miejscową polską ludność to rzecz powszechnie akceptowana. I
uznawana za postęp, którego skutków ludzie będą bronić.
www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=16&news_id=177444&layout=1&forum_id=&page=te
xt
Czytajac antysemickie wypowiedzi na forach bedace jakby echem
tamtych czasow wierze Grossowi. Dzisiejsi zajadli antysemici to
potomkowie tamtych bestii z czasow wojny i z pierwszych lat PRL.
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Rozmowa z Grossem 12.01.08, 15:56
      Myślę... Ba! Przekonany jestem, że jest to o wiele bardziej
      skomplikowane... Jednoznacznej odpowiedzi na ten problem nie ma - i
      być może nie będzie.
      Nawet sięganie - daleko - w głąb histori, przyniesie odpowiedzi
      tylko cząstkowe... Gdybyż jeszcze tylko Watykan zechciał otworzyć
      swoje archiwa - przecież tam są schowane "wszystkie wartości
      chrześcijańskie"... i nie tylko!
    • nonno1 Re: Poświadczam 12.01.08, 16:12
      Nie będąc żadnym prominentem, ale dzieckiem w latach okupacji i
      tużpowojennych poświadczam: tak było, a w znacznym stopniu JEST!
      1. w Grodzisku Dolnym (powiat obecnie Leżajsk, wtedy Łańcut) tuż po
      świętach Bozego Narodzenia 1944 (to mógł być 27-30.XII - nie mogę
      pamiętać) do wsi weszła polska partyzantka (AK) i rozstrzelała 3
      Żydówki, które niedawno wyszły z ukrycia. Uratowała się dziewczynka
      ok. 10 lat, która ukryła się za piecem. Słyszałem strzały, a potem
      widziałem wynoszenie okrwawionych trupów i słyszałem rozdzierający
      płacz tej dziewczynki. Do dziś go słyszę. Ludzie mówili o tym jak
      np. o śniegu czy mrozie bez jakichkolwiek emocji - w każdym razie
      nie słyszałem słów oburzenia.
      2. moja żona zna nie z autopsji, ale z opowiadań rodziny i sąsiadów
      o ataku na Żydów w Drohiczynie - rok 1944 lub 1945 - do mieszkania
      ich wrzucono granat, były ofiary, ale liczba nie jest mi znana.
      Skoro my zupełnie przypadkowi ludzie z różnych stron Polski wiemy o
      takich przypadkach, to raczej nie jest możliwe, żeby nie było ich
      znacznie więcej.
      3. wstyd mi za mojego nieżyjącego już ojca, który z rozbawieniem
      opowiadał, jak Niemcy zebrali Żydów (młodzież) z Bełza (rok 1940) i
      kazali im budować drogę pod nadzorem polskich zupaków
      (przedwojennych podoficerów), którzy tłukli Żydków bykowcami i
      zmuszali do śpiewu: "Ten Śmigły Rydz nie kazał robić nic, przyszedł
      Hitler dobry, złoty, nauczył nas roboty! Raz! Dwa! Trzy! Opowiadano
      to w takim sensie: jak to dobrze dopie..lili tym Żydkom!
      4. w sanatorim w Krynicy w latach już po roku 2000 siedziałem w
      jadalni razem z facetem z Krakowa (dość młodym przed 50-tką), który
      chwalił Hitlera, ale miał mu za złe, że wszystkich Żydów nie
      wykończył.
      A obecne "święte" oburzenie na "poniewieranie" Narodu Polskiego, to
      co? Czy to nie przejaw nienawiści i antysemityzmu?
      • terre1 Re: Poświadczam 12.01.08, 16:38
        To przerazajace co piszesz. Ja tamtych czasow nie znam ale zdarzalo
        mi sie o nich rozmawiac ze starszymi ludzmi.Nigdy nie zauwazylem
        wspolczucia dla Zydow. Zauwazylem ponadto,ze w tym pokoleniu tkwi
        najwieksza niechec do Zydow.Jezeli w ogole o nich wspominaja to o
        smrodzie czosnku i cebuli z zydowskich dzielnic, o pejsach,
        chalatach itd. Nigdy sympatii, nigdy uzalania sie nad ich losem i
        wciaz zaciekla zawisc za to,ze to wlasnie Zydzi, a nie oni dorabiali
        sie przed wojna. Slyszalem tez o takich,ktorzy wystawili domy dzieki
        zakopanemu przez uciekajacych Zydow zlotu w ogrodkach i w piwnicach.
        Oczywiscie ten majatek uwazaja za swoja prawowota wlasnosc i pluja
        na Zydow gdy sie o swoje dopominaja.
        • listekklonu Re: Poświadczam 12.01.08, 16:52
          Jest sporo ludzi, także ze starszego pokolenia, którzy nie mówią o Żydach źle.
          Nie jestem w stanie ocenić, czy stanowią większość, czy mniejszość. Natomiast
          rzeczywiście widać ten brak współczucia, o którym piszesz. Mnie zawsze
          zastanawia to, że na przykład z opowieściach wojennych o Żydach często w ogóle
          się nie wspomina. Tak, jakby wtedy już nie istnieli.
          • nonno1 Re: ten brak współczucia to często skutek izolacji 12.01.08, 18:49
            Może w dużych miastach było inaczej, ale na prowincji, szczególnie
            w Galicji i na wschodzie, Żydzi żyli prawie w całkowitej separacji
            od gojów (Polaków, Ukraińców...). Jedyne kontakty były kontaktami
            handlowymi. Praktycznie nie było przyjaźni międzyetnicznej. Stąd
            taka obojętność Polakow na zagładę Żydów, nas to nie obchodziło,
            ani nie dotyczyło. Mówię tu o ogóle ludności, pomiając antysemitów
            i chciwców - dybiących na żydowskie dobro.
        • jrjrjr Żydokomuna 12.01.08, 16:54
          Na tym forum nieustannie powraca zbitka pojęciowa "żydokomuna".
          A kto wepchnął przed wojną Żydów w ramiona KPP, jak nie nasi
          antysemici? Tuż po wojnie polska prawica marzyła o przywróceniu
          przedwojennych stosunków, a tylko komuchy obiecywali Żydom pełnię
          praw obywatelskich. Przedwojenna Polska była macochą dla Żydów,
          Ukraińców i innych mniejszości, a mniejszości stanowiły 1/3 ludności
          Polski. Przykro o tym wspominać, przykro o tym myśleć, ale tak było.
        • rotepirat Oj, panie Gross. Panie Gross... 12.01.08, 17:01
          Moja śp. babcia z narażeniem życia ukrywała w swoim domu Żydówkę, której ze
          względu bezpieczeństwa zmieniła imię ( na Kazia). Po pewnym czasie, na skutek
          próśb Kazi babcia sprowadziła z Warszawy jej małego braciszka (Jasia).
          Rodzeństwo przebywało u mojej babci przez trzy lata aż do 1945 r. Kiedy
          przeszedł front, 18 letnia już wtedy Kazia zabrała swojego brata i poszła szukać
          swoich krewnych. Kilka dni później babcia i moja mama dowiedziały się, że Kazia
          i Jasio zostali przypadkowo zastrzeleni przez patrol żołnierzy radzieckich.
          Kazia i Jasio już nie żyją. Pewnie by się wstydzili za książkę Grossa.
          • listekklonu Re: Oj, panie Gross. Panie Gross... 12.01.08, 17:11
            Czemu mieliby się wstydzić? Przecież to nie o Twojej babci Gross napisał.
            Zresztą to w ogóle dziwny pomysł - wstydzić się za książkę, którą napisał ktoś inny.
          • nonno1 Re: Czy zbrodnie sowietów usprawiedliwiają zbrodn 12.01.08, 18:55
            ie naszych współziomków? I czego w takim przypadku ma się wstydzić
            Gross? Tego, że nie pisze o wszystkich nacjach i wszystkich
            antysemitach, a tylko o polskich?
            O rosyjskich (radzieckich) antysemitach powinien pisać ktoś z
            tamtych stron, byc może jakiś Żyd z kulturą rosyjską, jeśli nie
            znajdzie się taki Rosjamin.
            Osobiście wolałbym, żeby polski antysemityzm i jego zbrodnie opisał
            etnicznie czysty Polak, ale nie wątpię, że nasi "patrioci"
            nazwaliby go 'szabesgojem', albo renegatem itp.
      • listekklonu Re: Poświadczam 12.01.08, 16:57
        Przerażające jest to co piszesz, Nonno1. Ja też znam trochę takich historii. Nie
        jestem w stanie zrozumieć tych, którzy mają klapki na oczach i próbują
        przekonywać innych, że antysemityzmu w Polsce nie ma i nie było.
    • pulchna.lapka.w.pulpit Ja tam jestem zdania, że podział... 12.01.08, 16:46

      ...tekstu na akpity bardzo ułatwia czytanie ;->
    • 1normalnyczlowiek Rowecki bawił się w głuchy telefon??? 12.01.08, 17:05
      terre1 napisał:
      > W telegramie wysłanym do Londynu dowódca AK
      > Rowecki pisze: „Proszę przyjąć jako fakt zupełnie realny, że
      > przygniatająca większość kraju jest nastawiona antysemicko”.

      ---> Jak to się ma do wersji Jana Karskiego:
      "W grudniu 1939 r. wyrusza w swą pierwszą misję kurierską do Paryża - obdarzony fenomenalną pamięcią i znający języki obce, przekazuje rządowi polskiemu na obczyźnie informacje o sytuacji w Polsce.
      W raporcie składanym premierowi Sikorskiemu opisywał m.in. przypadki antysemityzmu, także w części polskich środowisk politycznych, starając się nie pozostawać jednostronnym sprawozdawcą. Niebezpieczeństwo pogłębiania się owych postaw niechęci widział zarówno w kontekście skutków niemieckiej propagandy, jak i postawy Żydów, którzy znaleźli się w ZSRR. "
      gu.us.edu.pl/gusa.php?op=artykul&rok=2001&miesiac=3&id=1890&type=norm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka