Gość: Jurek
IP: *.tnt5.chi15.da.uu.net
23.11.03, 20:00
Przytulajac sie do zony ,szeptajac slodekie slowa --nie pomoglo . Dostalem
odpowiedz , nie ,zostaw mnie glowa mnie boli. Zostawilem , lecz rano wziolem
talez,postawilem na szafce kolo lozka gdzie ona spala. Na talezu polozylem
cebule,czosnek ,listek bobkowy, marchew,ocet,sol,i wyszedlem po cichu do
pracy. Po jakims czasie otrzymalem telefon od zony z zapytaniem co to
jest?. Czy to jest jakis projekt dla naszej coreczki ktory na byc wziety do
szkoly czy to jakies czary. Odpowiedzialem nie to sa zeczy dla ciebie ,to sa
skladniki do marynaty ,wiec jak nie chcesz dac to wez se ja i zamarynuj.
Teraz pytanie --