Gość: kobra
IP: 195.18.90.*
29.08.03, 16:54
Ktos siedzi 2 lata niewinnie w wiezieniu, a u ksiedza ktory o
tym wiedzial a uslyszal o tym nie podczas spowiedzi nie
stwierdzono znamion przestepstwa.
co to za kraj tonacy w gnoju.
Gdyby ten ksiadz mial chocby odrobine honoru, wystapilby ze
stanu kaplanskiego.